Meczu nie oglądałem, bo nie miałem jak.
Tamas jak do nas przychodził to był nazwany "Węgierskim Balem". Na początku kariery nie zrobił. Dopiero teraz się przebił w primaverze. Henty do nas trafił niedawno z Afryki i teraz jest jedną z rewelacji (BTW Doktorku widziałeś ostatniego jego bramka a'la Weah?). Cristante ma wszystko by być wielkim. Liczę, że w przyszłym sezonie pokaże się z ładnej strony w barwach pierwszej drużyny.



