Liverpool (zbiorczy) - Strona 540

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 17 lut 2013, 14:35

Mirror puściło w świat informację, że latem Liverpool może sprzedać Reinę, Skrtela, Coatesa, Enrique, Hendersona, Downinga i oczywiście Carrolla. Dużo nazwisk. Za dużo. Skrtela i Hendersona zostawiłbym w klubie. Reszta może odejść.

Awatar użytkownika
Gall
Kapitan
Kapitan
Posty: 3527
Rejestracja: 07 sty 2012, 15:53
Reputacja: 8
Kontakt:

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Gall » 17 lut 2013, 14:38

Enrique? Dopiero co go sprowadziliscie, fajnie by bylo jakby poszedl do jakiego Wigan. Do dzis mam w pamieci jak mowil ze odchodzi bo z NUFC niczego nie osiagnie i idzie do lepszego klubu. Po czym w poprzednim sezonie znalazl sie kilka pozycji nizej, a fani NUFC mogli sie tylko szyderczo usmiechac pod nosem :boruta: Ale fakt faktem zawodnik z niego byl przebojowy, ale dosc marny obronca. Wiecej dawal z przodu niz z tylu. Wydaje mi sie ze nie osiagnal takiego poziomu gry jak w ostatnim sezonie w NUFC.

Awatar użytkownika
Biały
Kapitan
Kapitan
Posty: 3508
Rejestracja: 11 sie 2011, 13:32
Reputacja: 27
Lokalizacja: Katowice

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Biały » 17 lut 2013, 14:41

Prędzej odejdzie Suarez niż któryś z tych marniaków. Nie wierzę w to, że ktoś poza Skrtelem będzie budził jakiekolwiek zainteresowanie innych klubów.
Ostatnio zmieniony 17 lut 2013, 14:45 przez Biały, łącznie zmieniany 1 raz.

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 17 lut 2013, 14:44

Skrtela nazywasz marniakiem?

Awatar użytkownika
Biały
Kapitan
Kapitan
Posty: 3508
Rejestracja: 11 sie 2011, 13:32
Reputacja: 27
Lokalizacja: Katowice

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Biały » 17 lut 2013, 14:45

Jego występy w tym sezonie nie dają mi podstaw do innej oceny.

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 17 lut 2013, 16:50

Coutinho jest znakomity w chowanego. Po wejściu na boisko widziałem go może ze dwa razy. Do zmiany, bo Brazylijczyk jest bezużyteczny w tym spotkaniu.
Biały pisze:Jego występy w tym sezonie nie dają mi podstaw do innej oceny.
Mimo wszystko zabawne jest nazywanie marniakiem jednego z najlepszych obrońców w Premier League w tamtym sezonie. Prawdą jest jednak, że Słowak zawodzi i drastycznie obniżył formię w porównaniu do tego, co prezentował w poprzednim sezonie, nad czym ubolewam.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 17 lut 2013, 17:03

Daaaamian pisze:Coutinho jest znakomity w chowanego. Po wejściu na boisko widziałem go może ze dwa razy. Do zmiany, bo Brazylijczyk jest bezużyteczny w tym spotkaniu.
dobrze, ze jednak go nie zdjął Brendan :lol:

jak pisałem w innym temacie, Suarez wymusił karnego, Webb dał sie nabrać, wcześniej jeszcze błąd Webba, gdy nie dał karnego po faulu Bartleya.

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 17 lut 2013, 18:25

Skuteczność wciąż nie jest naszą najmocniejszą stroną. Sturridge spokojnie mógł dzisiaj strzelić hat-tricka, a w Swansea nie powinni być zaskoczeni, gdyby skończyli z dwucyfrowym wynikiem w plecy. Pod koniec spotkania realizator wyświetlił ciekawą statystykę - 34 sytuacje bramkowe i 20 celnych strzałów oddanych przez ekipę Rodgersa. Śmiało można powiedzieć, że Swansea dostała najniższy wymiar kary.

Świetny mecz Liverpoolu, chociaż oczywiście należy wziąć poprawkę na to, że Swansea grała bez kilku kluczowych zawodników.

No i pierwszy raz od dawna zgadzam się z masacrą - Sturridge jest znakomity. :wink:

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 17 lut 2013, 20:08

Borini prawdopodobnie nie zagra już w tym sezonie... Strasznego pecha ma chłopak.

Awatar użytkownika
lukas_k
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1204
Rejestracja: 16 lut 2013, 13:57
Reputacja: 0
Lokalizacja: Okolice Radomia

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: lukas_k » 17 lut 2013, 20:18

Dzisiaj Liverpool zmiótł Swansea... Aż sam się dziwię, że tak łatwo im to przyszło. Nie wierzę jednak w to, że uda im się wyeliminować Zenit w LE.

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 17 lut 2013, 22:56

Pozwolę sobie na przeniesienie dyskusji do tematu związanego z Liverpoolem, bo innych pewnie już to nie obchodzi, tym bardziej że dotyczy to zawodnika jednego klubu. A i byłbym zapomniał - i jeszcze drugiego, zupełnie innego zawodnika, który czasami grywa w reprezentacji. :roll: Tak więc tutaj będę kontynuowaniem obrzucaniem Daaaamiana swoimi idiotycznymi zarzutami.
Daaaamian pisze: Nie ma znaczenia w kontekście tamtej rozmowy, która dotyczyła konkretnego okresu. Naprawdę przerasta Cię zrozumienie tego? Ja nie neguję jego dzisiejszego nurkowania. Neguję jedynie podawanie tej sytuacji jako argumentu do dyskusji, która odbyła się już jakiś czas temu i dotyczyła konkretnego okresu. Przecież to tak, jakby ktoś krytykował zawodnika X za jego postawę w sezonie 11/12, a druga osoba by pisała, że nie ma racji, bo przecież w sezonie 12/13 świetnie sobie radzi. Ktoś tu faktycznie powinien zdjąć klapy ze ślepi i zacząć przyswajać do swojej mózgownicy nie to, co chciałby przeczytać, a to, co faktycznie napisałem.
Hmh. No dobra. Wyłożę Ci to łopatologicznie. Bo chyba nie tylko mnie coś przerasta. Tylko chciałbym przypomnieć kilka rzeczy. Zrobię mały raport z dyskusji. Cała dyskusja zaczęła się od następującego sformułowania:
masacra pisze:Suarez z pajacykowania powoli już wychodzi.
Riposty Pana D:
Daaaamian pisze:Powoli? Jego ostatni nur to chyba ten komiczny pad w pierwszym ligowym spotkaniu ze Stoke.
Jednak gdzieś w trakcie niefortunnie wmieszał się Ubek.
Ubek pisze:Doceniam Daaaamian to, że dodałeś słówko "chyba". To istotne w przemianie Twojej, jak i Suareza.
Tak btw.Szkoda jednak, że tak bardzo się mylił. W obu przypadkach. Tak czy siak Daaaamian zareagował następująco:
Daaaamian pisze:Jak mi Ubek pokażesz nura Suareza po tamtym spotkaniu ze Stoke, to przyznam się do błędu.
Oprócz tego padło jeszcze kilka tryumfujących tekstów Daaaamiana jak np:
Ubeku, jasno zasugerowałeś, że Suarez nurkował po tamtym spotkaniu, więc poprosiłem o konkrety. Skoro nie jesteś w stanie ich przedstawić, to naprawdę nie mamy o czym rozmawiać.
W takim razie wycofuję słowo "chyba" z tamtego posta i czekam z niecierpliwością aż znajdziesz jakąś symulkę Suareza, która miała miejsce po tamtym spotkaniu z Stoke. Jako, że tego nie zrobisz, to dyskusję można uznać za definitywnie zamkniętą.
Nie dziwię się. Ciężko szukać czegoś, czego nie ma.
Teraz parę słów od siebie. Czekam tylko aż przyznasz się do błędu. Może nie Ubek, ale ja znalazłem filmik jak Suarez nurkuje. Zajęło mi to pewnie kilkanaście sekund. Kto wie, ale może gdybym się bardziej wysilił może jeszcze bym coś znalazł. Poza tym pozwolę sobie zauważyć, że masacra nic nie pisał o pajacowaniu tylko w kontekście ligi, co oczywiście Ty założyłeś. Bo tak było wygodniej. To, że Ty tylko widzisz wycinek z poczynań Suareza nie znaczy że wiesz na jego temat wszystko. To nie działa na zasadzie "jak zamknę oczy to wszystko znika". Po prostu tego nie widzisz. Podejrzewam, że masacra tak jak ja, Ubek i pewnie cała większość ocenia Suareza po tym jak się zachowuje ogólnie, a nie tylko wyłącznie, gdy przywdziewa czerwony trykot. Ciebie to najwidoczniej gówno obchodzi.

W tym miejscu chciałbym zauważyć pewien upadek oczekiwań, norm moralnych itd. wśród niektórych kibiców LFC. Niektórych obchodzi wynik i tylko wynik. Srać na wszystko inne. Lata posuchy nie którym mocno uderzyły do głowy. Zawsze, mimo wszystko, myślałem o Liverpoolu jako o wielkim klubie, takim klubie, który jest czymś więcej niż tylko organizacją zrzeszającą zawodowych kopaczy i trenerów, którzy w tej dziedzinie chcą się po prostu dorobić. Ważne mi się wydawało również to co się dzieje poza klubem, czyli to jak się zachowują kibice oraz co klub robi dla lokalnych społeczności, a zwłaszcza dla fanów, ale nie tylko. Chodzi mi o to, że dla wielkich klubów powinny być ważne nie same sukcesy, ale również to jak są one osiągane. Jak bardzo się myliłem. Jeśli Daaaamianowi odpowiada to, że przy okazji oszukujecie to spoko. Jeśli kibicom LFC odpowiada, że w koszulce ich ukochanego klubu biega zwykły oszust to spoko. Byleby tylko nie oszukiwał nam pod nosem. :naughty:

Dzisiaj Suarez ponoć (jeszcze nie widziałem żadnych skrótów) znów udowodnił jakim tak naprawdę jest piłkarzem i człowiekiem.
Daaaamian pisze:Ja odnosiłem się wyłącznie do spotkań Liverpoolu i byłem przekonany, że właśnie tego dotyczy ta dyskusja. Gdyby było inaczej, to jakiekolwiek tezy z mojej strony byłoby niczym strzelanie na ślepo, bo nie mam zielonego pojęcia co piłkarze robią w trakcie spotkań reprezentacyjnych, bo najzwyczajniej w świecie zupełnie mnie to nie interesuje.
Skoro tak to radziłbym się po prostu się czasami nie odzywać, zacisnąć zęby i przyjąć na klatę to, że czasami niektórzy powiedzą coś niemiłego na temat Twojego bożyszcze. Poza tym chciałbym zauważyć, że Ubek pozwolił sobie na stwierdzenie:
Daaaamian pisze:Odpowiadam jedynie na idiotyczne zarzuty naszych forumowych kolegów, do których najwidoczniej nie dotarło słowo pisane. Jeśli wg Ciebie podawanie jego dzisiejszej symulacji jako argumentu do dyskusji, która odbyła się już jakiś czas temu i dotyczyła konkretnego okresu ma sens, to w takim razie nie jestem w stanie Ci wytłumaczyć w żaden znany mi sposób skąd moja... "krucjata".
Na powyższą wypowiedź chyba już nie trzeba odpowiadać, ale żebyś zrozumiał napiszę drugi raz, ale innymi słowami. Nie chodzi o żaden okres. Nie chodzi o to, czy od Stoke symulował czy nie (a udowodniliśmy chyba, że tak). I to chyba nie do nas nie dochodzi słowo pisane. Radziłbym się lekko puknąć w głowie, może wtedy chociaż coś zaskoczy. A jak dalej nie pomoże to posłużę się piosenką Kowalskiego: "I żeby to zrozumieć, potrzeba się zestarzeć, Lub rzucić się ze schodów - najlepiej głową w dół."
Daaaamian pisze:Pomijając to wszystko - drastycznie różni się nasze podejście do osoby Suareza. Ty byś najchętniej wywiózł go na taczce z Liverpoolu, mi do tego bardzo daleko. Także kiedy będę miał ku temu powody, to po prostu będę stawał w jego obronie. Nie zraziły mnie jego symulacje (chociaż ich nie popieram), gest do kibiców Fulham czy też wyzywanie Evry od czarnuchów. Nie zawsze jestem obiektywny, ale na pewno jestem ostatnim, który tu wpadnie i napisze, że Suarez jest "klownem", "mendą" czy też "pajacem".
Nie do mnie to było, ale pozwolę sobie na małe wtrącenie się. Wydaje mi się, że masacra szanuje swój klub. Chciałby, żeby zawodnicy też go szanowali. Chciałby, żeby byli godni gry w jego barwach. Dla Ciebie istotne jest tylko kryterium Makiawellego. Strzela, gra dobrze więc jest spoko, lubimy go. A to, że kawał z niego - używając Twojej terminologii - skurwysyna to trudno.

Jeszcze tak od siebie to gdybym miał dawać nagrody użytkownikom forum za jakieś typowe, klasyczne teksty to u Daaaamiana na pewno bym wyróżnił któryś z serii tekstów "znajdź mi sytuację/kiedy powiedziałem etc". Klasyka już.

To na teraz tyle. Psy szczekają, karawana jedzie dalej.

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7742
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 793

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 17 lut 2013, 23:16

Widzę potencjał na zwycięzce w plebiscycie forumowym na wydarzenie roku. :)

Nie przeszkadzajcie sobie.
Obrazek

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 17 lut 2013, 23:18

metol pisze:Poza tym pozwolę sobie zauważyć, że masacra nic nie pisał o pajacowaniu tylko w kontekście ligi, co oczywiście Ty założyłeś. Bo tak było wygodniej.
Jasne, że było wygodniej. Tak jak powiedziałem - gdybym napisał taką tezą biorąc pod uwagę występy Suareza w kadrze, to najzwyczajniej w świecie strzelałbym na ślepo. Spotkań reprezentacji nie oglądam, bo - jak słusznie zauważyłeś - gówno mnie one obchodzą prawdę mówiąc.
metol pisze:Ciebie to najwidoczniej gówno obchodzi.
Strzał w dziesiątkę, brawo.
metol pisze:Czekam tylko aż przyznasz się do błędu.
Niezwłocznie to zrobię, jeśli tylko pokażesz mi takie zachowanie Suareza w barwach Liverpoolu w okresie, którego dotyczyła moja rozmowa z Ubekiem. Zapewniam, że nie będę miał wówczas problemu z przyznaniem się do błędu.
metol pisze:Jeśli Daaaamianowi odpowiada to, że przy okazji oszukujecie to spoko.
:arrow:
Daaaamian pisze:Nie zraziły mnie jego symulacje (chociaż ich nie popieram) (...)
Odpowiada mi to? Doprawdy? Wyraźnie napisałem, że tego nie popieram. Mało tego - nigdy nie będę popierał takiego zachowania, niezależnie od tego czy przechyli to szalę zwycięstwa na korzyść Liverpoolu, czy też nie. Jednak to wciąż zawodnik klubu, któremu kibicuję i dlatego nie mam zamiaru się od niego z tego powodu odwracać i - jak już wspomniałem - nazywać "klownem", "mendą" czy "pajacem".
metol pisze:Nie chodzi o żaden okres.
Problem w tym, że tutaj chodziło o konkretny okres i konkretną dyskusję, do której odniósł się fieldy. Gdyby napisał, że Suarez dzisiaj zanurkował, to mógłbym mu tylko przyklasnąć, bo taka jest niestety prawda.
metol pisze:Psy szczekają, karawana jedzie dalej.
Nie bądź wobec siebie tak krytyczny.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7925
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1683
Lokalizacja: Central Perk

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 17 lut 2013, 23:41

metol pisze:
W tym miejscu chciałbym zauważyć pewien upadek oczekiwań, norm moralnych itd. wśród niektórych kibiców LFC. Niektórych obchodzi wynik i tylko wynik. Srać na wszystko inne. Lata posuchy nie którym mocno uderzyły do głowy. Zawsze, mimo wszystko, myślałem o Liverpoolu jako o wielkim klubie, takim klubie, który jest czymś więcej niż tylko organizacją zrzeszającą zawodowych kopaczy i trenerów, którzy w tej dziedzinie chcą się po prostu dorobić. Ważne mi się wydawało również to co się dzieje poza klubem, czyli to jak się zachowują kibice oraz co klub robi dla lokalnych społeczności, a zwłaszcza dla fanów, ale nie tylko. Chodzi mi o to, że dla wielkich klubów powinny być ważne nie same sukcesy, ale również to jak są one osiągane. Jak bardzo się myliłem. Jeśli Daaaamianowi odpowiada to, że przy okazji oszukujecie to spoko. Jeśli kibicom LFC odpowiada, że w koszulce ich ukochanego klubu biega zwykły oszust to spoko. Byleby tylko nie oszukiwał nam pod nosem. :naughty:
Nie wyciągaj tak daleko idących wniosków na przykładzie jednego Daaaamiana. Gwarantuje, że wśród kibiców Liverpoolu, których znam moja opinia nt zachowania Suareza na boisku jest jedną z łagodniejszych. Ostatnim tak nie lubianym piłkarzem był chyba Stan Collymore, który potrafił wychodzić na boisko pijany albo wczorajszy tylko po to żeby sobie po nim ostentacyjnie pospacerować i zejść do szatni. Inna historia.

A ad vocem, strasznie szkoda. Bo Urus swoim zaangażowaniem i ambicjami połączonymi z umiejętnościami jakich Anfield nie widziało już dawno mógł w te dwa lata zapewnić sobie status na jaki inni piłkarze pracują dekade i dłużej. Miał potencjał ale swoim głupim zachowaniem go roztrwonił.
Jak kiedyś pisałem wielki piłkarz, mikroskopijny człowiek. Zresztą co raz więcej wskazuje na to, że po sezonie będzie już kopał po za Wyspami Brytyjskimi. Ale to jeszcze nie czas....
Duncan Ferguson pisze: Nie do mnie to było, ale pozwolę sobie na małe wtrącenie się. Wydaje mi się, że masacra szanuje swój klub. Chciałby, żeby zawodnicy też go szanowali. Chciałby, żeby byli godni gry w jego barwach.
:beer:

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 18 lut 2013, 0:16

Wyciąganie daleko idących wniosków to generalnie zabawna sprawa. Lubi, wspiera czy broni Suareza, więc jednocześnie daje mu przyzwolenie na oszukiwanie na boisku i mu to odpowiada. Nie sądziłem, że trzeba Luisa nawyzywać (niewątpliwie zachowanie godne kibice Liverpoolu), by pokazać, że nie popiera się jego oszukiwania sędziów zachowaniami takimi jak w dzisiejszym spotkaniu.

Moim zdaniem Suarez przez oszukiwanie na boisku nie szanuje przede wszystkim samego siebie. Czy przez takie zachowanie okazuje brak szacunku dla klubu? Daleko idący wniosek, bo jego ambicja, zaangażowanie, wola walki czy bezwzględna chęć zwycięstwa (na tyle bezwzględna, że popycha Luisa ku oszustwom) dają jasny obraz tego, jak bardzo zależy mu na tej drużynie. Na jakiś czas udało się wyeliminować jego naganne zachowania, ale dzisiaj (a być może również w spotkaniu z WBA w sytuacji, której nie widziałem do dnia dzisiejszego, a którą próbował mi opisać fieldy) Suarez pokazał, że jednak przedwczesne były pochwały jego boiskowego zachowania. Czy Urugwajczyk jest godny grania w czerwonej koszulce Liverpoolu? Biorąc pod uwagę umiejętności czysto piłkarskie - jak mało kto. Biorąc pod uwagę jego mentalność - oczywiście. To mi mimo wszystko wystarczy, by powiedzieć, że jest godny gry w tym klubie, niezależnie od jego niektórych zachowań. Czy to oznacza, że daję mu przyzwolenie na oszukiwanie czy odpowiada mi to? Jasne, że nie.
masacra pisze:Zresztą co raz więcej wskazuje na to, że po sezonie będzie już kopał po za Wyspami Brytyjskimi.
Strach zapytać co konkretnie na to wskazuje.
metol pisze:W tym miejscu chciałbym zauważyć pewien upadek oczekiwań, norm moralnych itd. wśród niektórych kibiców LFC. Niektórych obchodzi wynik i tylko wynik. Srać na wszystko inne. Lata posuchy nie którym mocno uderzyły do głowy.
Naturalnie odnosisz się do mnie, więc mam odnośnie tego jedno pytanie - na podstawie czego wyciągnąłeś tak daleko idące wnioski?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”