Copa Libertadores - Strona 17

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Re: Copa Libertadores

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 21 lut 2013, 23:27

Już w 6. minucie Deportivo Lara obejmuje prowadzenie przeciwko naszpikowanemu gwiazdami Newell's Old Boys, przy straconym golu niezbyt dobrze zachował się Heinze. Powinno się teraz zrobić ciekawe spotkanie, w końcu Newell's bez większych problemów pokonali Olimpię Asuncion i mają wielkie nazwiska.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Re: Copa Libertadores

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 22 lut 2013, 15:52

Deportivo Lara - Newell's Old Boys 2:1 (Gomez 6' Fernandez 50' - Caceres 90+2')
Naszpikowana gwiazdami drużyna z Rosario nie poradziła sobie w Wenezueli. Po niezbyt dobrej postawie obrony i pierwszym golu dla Deportivo Lara inicjatywę przejęli goście, ale na początku drugiej połowy Marlon Fernandez atomowym strzałem z dystansu zaskoczył Guzmana. Mimo wysiłków argentyńskiego zespołu (zwłaszcza Scocco, kolejny dobry mecz byłego gracza AEK-u Ateny) udało się im strzelić jedynie honorowego gola.

CA Tigre - Libertad 0:2 (Aquino 54'-karny, Gonzalez 87')
Dość wyrównane spotkanie z ostrą walką w środku pola. Przełomowym momentem okazał się rzut karny dla Libertad na początku 2. połowy, pewnie zamieniony na gola przez Aquino (uwielbiam takie wykonanie karnego - mocny strzał w sam środek bramki). Druga bramka dla Paragwajczyków to "stadiony świata" - kapitalne uderzenie z rzutu wolnego

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Re: Copa Libertadores

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 27 lut 2013, 12:42

Kolejne dwa mecze Copa Libertadores obejrzane :)

Penarol - Velez Sarsfield 0:1 (Pratto 87')
Niewątpliwie jeden z hitów fazy grupowej, finalista sprzed dwóch lat który wystartował znakomicie kontra jeden z najsilniejszych argentyńskich klubów. Spotkanie było bardzo wyrównane, w pierwszej połowę z lekkim wskazaniem na Penarol (kolejny dobry mecz Estoyanoffa - świetne stałe fragmenty gry i precyzyjne dośrodkowania), w drugiej nieco lepsze wrażenie sprawiał Velez i coraz częściej zmuszał Bolognę do wysiłku - na kilka minut przed końcem bramkarz Penarolu był już jednak bez szans. Po tej porażce Penarol oddał Velezowi fotel lidera grupy 4.

Deportes Tolima - Real Garcillaso 0:1 (Salazar 90+1')
Kolejne wyrównane spotkanie, w pierwszej połowie wymiana ciosów (zwłaszcza pod koniec pierwszej połowy, kiedy najpierw gospodarze zmarnowali świetną sytuację po otwierającym drogę do bramki podaniu na prawe skrzydło, a chwilę później Silva w nieprawdopodobny sposób obronił główkę z bliskiej odległości w wykonaniu Paragwajczyka Ferreiry. Im bliżej końca spotkania, tym zwiększała się przewaga Tolimy, ale jeden stały fragment gry i celny strzał głową Salazara zapewniły Peruwiańczykom 3 punkty i pozycję lidera grupy 6.

Awatar użytkownika
Rossi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2468
Rejestracja: 28 sty 2005, 22:40
Reputacja: 43
Lokalizacja: Syberia

Re: Copa Libertadores

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rossi » 27 lut 2013, 13:07

Świetne posty, wyczekuje na twoje relacje z CL. Niestety sam nie zawsze mam czas żeby pooglądać :(

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Re: Copa Libertadores

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 27 lut 2013, 22:05

Rossi pisze:Świetne posty, wyczekuje na twoje relacje z CL. Niestety sam nie zawsze mam czas żeby pooglądać :(
Będzie ich jeszcze wiele ;)

Dziś startujemy meczem Barcelona Guayaquil - Boca Juniors. Piłkarze z La Bombonery są w tarapatach po pierwszym meczu, w którym niespodziewanie polegli u siebie z Tolucą, i koniecznie potrzebują zwycięstwa w Ekwadorze. Z kolei gospodarze dali sobie wydrzeć zwycięstwo w Montevideo, gdzie prowadzili już 2:0, ale gole obieżyświata Sebastiana Abreu (który to już jego klub...) i znanego z gry w Hiszpanii Ivana Alonso dały punkt drużynie Nacionalu, która przewodzi tabeli grupy 1.

W drugiej turze meczów obejrzę najprawdopodobniej Corinthians - Millionarios. Obrońcy tytułu nie powinni mieć problemów z pokonaniem ekipy z Bogoty, ale i tak bardzo miło widzieć Millionarios pozostawiających finansowy kryzys za sobą i powracających do futbolu dużego formatu. Niestety, w pierwszym meczu przegrali u siebie z Tijuaną 0:1, więc po prawdopodobnej porażce w Brazylii ich szanse na awans będą niewielkie.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Re: Copa Libertadores

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 28 lut 2013, 2:16

Tak jak przypuszczałem, od pierwszych minut całkowita dominacja Corinthians, ładny wolej Guerrero w 10. minucie daje Timao prowadzenie. Millionarios póki co nie mogą wyjść z własnej połowy, nie mówiąc o oddaniu strzału na bramkę. Po zakończeniu meczu napiszę parę słów o nim, jak i o spotkaniu Barcelona - Boca Juniors.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Re: Copa Libertadores

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 01 mar 2013, 0:07

Po pierwszej połowie Libertad prowadzi u siebie z Palmeiras 1:0 i zdecydowanie przeważa, choć w 45 min. Wesley odpowiedział strzałem w słupek. Gola zdobył Velazquez strzałem głową, przy całkowitej bierności obrońców Palmeiras.

Co się tyczy wczorajszych meczów...

Barcelona Guayaquil - Boca Juniors 1:2 (Arroyo 90+3'-karny - Martinez 59' Perez 63')
Piłkarze z La Bombonery ponownie nie zachwycili. Przez dłuższą część meczu przeważała Barcelona, ale wystarczyły dwa stałe fragmenty gry i katastrofalne błędy w kryciu (zupełnie niepilnowany przy rogu Martinez), aby goście zapewnili sobie 3 punkty. Sędzia zlitował się chyba na Ekwadorczykami, bo przy stanie 0:2 z boiska wylecieć powinien golkiper Banguera - ściął mijającego go piłkarza Boca, za co otrzymał zaledwie żółtą kartkę. Boca wraca do gry, a Barcelona Guayaquil pracuje póki co na miano frajerów rozgrywek.

Corinthians - Millionarios 2:0 (Guerrero 10' Pato 49')
Zgodnie z przypuszczeniami, większych emocji tu nie mieliśmy. Corinthians grali momentami prawdziwie kosmiczny futbol z szybką wymianą podań z pierwszej piłki, ale po zdobyciu drugiego gola wyraźnie odpuścili i kontrolowali już tylko mecz. Nieliczne ofensywne wysiłki Millionarios były napędzane głównie przez Otalvaro oraz Renterię, ale przez większość spotkania Cassio pozostawał bezrobotny.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Re: Copa Libertadores

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 01 mar 2013, 19:13

Libertad - Palmeiras 2:0 (Velazquez 11' Benitez 55')
Gospodarze byli w tym meczu drużyną zdecydowanie lepszą, dominowali przez dłuższy czas, strzelili zresztą jeszcze jednego gola (nieuznany z powodu wątpliwego spalonego). Brazylijczycy mieli swoje szanse (słupek Wesleya w 45 min.), ale fatalnie spisywała się ich obrona, grająca bardzo niepewnie i bierna przy obu golach. Libertad zanotowało drugie zwycięstwo i wygląda na to, że bez problemu wyjdą z grupy.

Sao Paulo - The Strongest 2:1 (Osvaldo 42' Luis Fabiano 80' - Barrera 20')
Jestem ogromnie rozczarowany, moja ulubiona południowoamerykańska drużyna zaprzepaściła szansę na pierwsze w historii punkty wywiezione z Brazylii. Ładny gol Barrery (sprytnie przedłużone dośrodkowanie z rogu i strzał z najbliższej odległości do pustej bramki), potem jednak, mimo dość dobrej postawy defensywy (Sao Paulo nie miało zbyt wielkiej ilości czystych sytuacji) i wysiłków Vaki nie udało się niestety uniknąć porażki :(. Dobry mecz znanego z Szachtara Jadsona oraz niezła zmiana sprowadzonego w ubiegłym roku z Santosu Ganso.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Re: Copa Libertadores

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 05 mar 2013, 23:24

Fantastyczny początek dla Universidad de Chile w Rosario, goście zaskoczyli naszpikowaną gwiazdami drużynę Newell's Old Boys atakami od pierwszej minuty - bramka padła po świetnej akcji Meny, Lorenzettiego i Marino (Heinze zdaje się znowu zaspał...). Piłkarze z Rosario po porażce w Wenezueli potrzebują tutaj zwycięstwa, zapowiada się dobry mecz.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Re: Copa Libertadores

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 06 mar 2013, 12:09

Newell's Old Boys - Universidad de Chile 1:2 (Scocco 45+1' - Marino 4' Aranguiz 16'-karny)
Doskonała pierwsza połowa w wykonaniu Universidad de Chile zaskoczyła chyba gwiazdy z Rosario - Chilijczycy mogli prowadzić wyżej, ale tuż przed przerwą kontaktowego gola strzałem z rzutu wolnego zdobył Scocco. 2. połowa to już zupełna dominacja Newell's, której nie zachwiała nawet czerwona kartka dla Heinze (siły zresztą wyrównały się już po kilku minutach). Dwoił się i troił Scocco, ale fantastyczny mecz rozegrał bramkarz gości Jhonny Herrera, podobnie jak 18-letni stoper Lichnovsky. Słabe spotkanie zaliczył natomiast Maxi Rodriguez, przez większą część meczu snuł się bezproduktywnie po boisku.

Millionarios - San Jose 2:1 (Ulloa 17' Renteria 81' - Urgel 45')
Pierwsze punkty i gole drużyny Millionarios w tej edycji Copa Libertadores. Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem dominacji niedawnych bankrutów z Bogoty, przez pierwsze 20 minut San Jose miało problem z wyjściem z własnej połowy. W drugiej połowie goście prezentowali się lepiej, ale po akcji lewym skrzydłem którą wykończył Renteria (podobnie jak w meczu z Corinthians należał on do najlepszych graczy Millionarios) 3 punkty pozostają w Bogocie.
janop pisze:Jak oceniasz dzisiejsze szanse Fluminese i Libertad na zwycięstwo. Nie ukrywam, że zagrałem na te drużyny. Wczoraj Gremio i Millonarios siadło. Żałuję, że nie wierzyłem w Emelec.
Grałbym na oba. Libertad z dość solidną defensywą i po dobrych meczach przeciw Tigre i Palmeiras będą faworytem w starciu ze Sportingiem Cristal. Z kolei Huachipato wystrzeliło niespodziewanie wyjazdowym zwycięstwem z Gremio, ale potem blamaż u siebie z Caracas, do tego fatalnie idzie im w chilijskiej Primera Division - Flu na własnym terenie nie powinno oddać im punktów.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Re: Copa Libertadores

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 07 mar 2013, 0:15

Póki co sensacja w Asuncion, Libertad przegrywa ze Sportingiem Cristal Lima. Wynik zupełnie wbrew przebiegowi gry, bo Libertad dominuje - w wymarzonej sytuacji, nieatakowany przez nikogo przestrzelił Mendieta, a w sytuacji sam na sam Nunez nie potrafił pokonać Penny'ego. Bramka dla gości z Peru padła z pierwszej sytuacji jaką sobie w ogóle stworzyli, w akcji brał zresztą udział nie kto inny, jak Rengifo. Należy się teraz spodziewać szturmów Libertad, a więc być może niezłego meczu.

edit: z pomocą Libertad przyszedł sędzia dyktując bardzo wątpliwą jedenastkę, ale Aquino trafił w słupek.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Re: Copa Libertadores

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 07 mar 2013, 15:10

Libertad - Sporting Cristal 2:2 (Benitez 68' Nunez 88' - Avila 25' 65')
W pierwszej połowie, zgodnie z oczekiwaniami, na boisku panowali gospodarze, ale byli katastrofalnie nieskuteczni - jak już pisałem, świetne szanse zmarnowali Nunez i Mendieta, a w końcówce rzut karny przestrzelił Aquino. W tym czasie Sporting Cristal przeprowadził w zasadzie tylko jedną groźną akcję, ale zakończyła się ona golem Avili. W 2. połowie stan rzeczy nie uległ zmianie - atak za atakiem Libertad, po jednym z nich nastąpił jednak wzorcowy kontratak Peruwiańczyków, ponownie wykończony przez Avilę. Napór Libertad przyniósł jednak skutek w postaci skutecznego pościgu i uratowanego w 88 min. punktu. Gdyby nie słaba skuteczność gospodarze z pewnością sięgnęliby po 3 pkt. Ciężko jednoznacznie ocenić grę bramkarza gości Penny'ego - świetne interwencje na linii przeplatał z bardzo niepewnymi wyjściami do dośrodkowań.

Tijuana - Corinthians 1:0 (Gandolfi 65')
Z powodu zmęczenia obejrzałem tylko 1. połowę, ale TIjuana była w niej drużyną dominującą (inna sprawa, że żadna ze stron nie stworzyła przez te 45 min. zbyt wielu stuprocentowych sytuacji) - nic dziwnego, że są liderem grupy z 9 punktami i zerem w rubryce straconych goli. Wygląda na to, że obrońcy tytułu będą musieli się zadowolić 2. miejscem w grupie.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Re: Copa Libertadores

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 08 mar 2013, 3:37

Cerro Porteno - Independiente Santa Fe 1:2 (Fabbro 44' - Perez 58'-karny, 77'-karny)
Niestety, w tym niezwykle wyrównanym meczu główną rolę odegrał ekwadorski sędzia. W 1. połowie obie drużyny miały swoje szanse - sytuację sam na sam zmarnował napastnik gości Medina (podciął piłkę ponad wychodzącym Barreto, ale minęła ona bramkę), a po drugiej stronie nieznacznie pomylił się Oviedo. Cerro Porteno w końcu dopięło swego, ale w drugiej połowie sędzia podyktował dwie bardzo wątpliwe jedenastki dla gości z Kolumbii - obie zamienił na gola w ten sam sposób (mocne strzały w środek bramki) Perez, argentyński kapitan Independiente. Tym samym szanse Cerro Porteno na awans są już tylko matematyczne.

Atletico Mineiro - The Strongest 2:1 (Jo 57' Ronaldinho 74'-karny - Melgar 90+1')
Mój ulubiony południowoamerykański zespół po raz kolejny nie zdołał wywieźć punktów z Brazylii :(. Vaca dokonywał cudów w bramce, a kiedy nie miał już szans wyręczał go słupek bądź obrońcy. W końcu obrona The Strongest została przełamana, a druga bramka padła po doskonałym podaniu Ronaldinho, który został wybrany graczem meczu. Jest już co prawda dość wolny i nie strzela z dystansu, ale jego podania są równie finezyjne jak w czasach gry w Katalonii. The Strongest też mieli swoje szanse - w 1. połowie Rey przedarł się lewym skrzydłem przez obronę gospodarzy i wyłożył piłkę Escobarowi, ten jednak zmarnował wymarzoną patelnię. Co ciekawe, honorowego gola dla The Strongest zdobył wprowadzony w 90. minucie Luis Melgar (był to jego pierwszy kontakt z piłką) - na więcej zabrakło już niestety czasu.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Re: Copa Libertadores

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 12 mar 2013, 23:21

Dziś hit w Copa Libertadores, Velez Sarsfield podejmuje Penarol Montevideo. Faworyta bardzo trudno wskazać, być może ten mecz zadecyduje o 1. miejscu w grupie 4. Tym razem na ławce Marcel "El Vikingo" Novick, nie wiem jednak czy rozpatrywać to w kontekście bardzo słabego w jego wykonaniu pierwszego meczu w Montevideo, czy też chodzi o jakiś uraz.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4373
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2617
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Re: Copa Libertadores

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 13 mar 2013, 3:29

Velez Sarsfield - Penarol 3:1 (Dominguez 28' Insua 76'-karny, Copete 78' - Estoyanoff 24'-karny)
Mimo dwubramkowego zwycięstwa gospodarzy był to dość wyrównany mecz, zwłaszcza w 1. połowie. Na trafienie Estoyanoffa z rzutu karnego odpowiedział kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego Dominguez (piłka po odbiciu się od słupka wylądowała w sieci). W 2. połowie kluczowym momentem był rzut karny dla gospodarzy zamieniony na gola przez Insuę (aczkolwiek Bologna był bardzo blisko obronienia strzału), po nim Penarol załamał się, stracił jeszcze jednego gola i nie odzyskał już inicjatywy, a mógł przegrać wyżej - fatalną skuteczność w dogodnych sytuacjach zaprezentował jednak Rescaldani.

Caracas - Gremio 2:1 (Pena 45+2' Farias 66' - Elano 17')
Grupa 8. jest bodaj najbardziej wyrównaną i nieprzewidywalną w tegorocznej edycji Copa Libertadores, choć na papierze tak się nie zapowiadała. Niespodzianką zakończył się i ten mecz - Gremio rozpoczęło co prawda z animuszem i uzyskało prowadzenie po dośrodkowaniu z lewej strony i celnej główce Elano, ale później spoczęli na laurach, dzięki czemu do głosu doszli Wenezuelczycy. Często strzelali z dystansu, jedna z takich prób zakończyła się w końcówce 1. połowy powodzeniem. W 2. połowie Gremio ponownie przystąpiło do ataków, najlepszą sytuację zmarnował Vargas - wyszedł wraz z partnerem na jednego obrońcę Caracas, ale fatalnie podał. Wbrew przebiegowi gry gospodarze w szkolny sposób rozmontowali obronę Gremio, po rajdzie lewym skrzydłem i podaniu w pole karne zwycięskiego gola zdobył Farias. Będzie bardzo ciekawie, każdy ma tu szanse na awans.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”