Śmiem powiedzieć, że media po to właśnie są, żeby takie sprawy rozdmuchiwać. To jest ich powołanie właśnie. Jeśli media istnieją po to, żeby patrzeć polityką na ręce to - analogicznie w piłce nożnej - mają patrzeć piłkarzom na nogi, a w przypadku Suareza w zęby.
Nie powiedziałbym, że ban obejmujący początek nowego sezonu byłby skandalem. Skandalem to jest zachowanie Suareza. Zresztą chyba sam klub i Suarez zdają sobie sprawę jak głupie było to zachowanie skoro od razu zdecydowano się na nałożenie nań kary finansowej, a sam zainteresowany szybko przeprosił swoją ofiarę. Ale moim zdaniem przesadnie długi ban nie jest tu konieczny, bo nie było to zachowanie specjalnie groźne, ani uwłaczające godności Ivanovica. Jeśli czyjaś godność i honor ucierpiał to tylko Suareza. Moim zdaniem większą obelgą i zniewagą jest naplucie komuś w twarz, a za to aż takie kary zwykle chyba nie spadają.
A brutalną grę należy odróżnić od tego typu zagrań. Brutalna czy ostra gra może wynikać z kilku rzeczy: ambicji, walki, woli zwycięstwa, presji albo np. z chamstwa i złośliwości. Jeśli wynika z tego drugiego to należałoby karać takie zachowania mocniej niż kuksańce zadawane, gdy nie patrzy sędzia. 'Atak' Suareza wynikał ewidentnie ze złośliwości więc kara powinna go spotkać, ale przecież nikogo nie zabił. Zachowanie to było durne, idiotyczne i nazwijcie to jak chcecie, ale nie było przesadnie niebezpieczne (chyba, że ma wściekliznę co rzeczywiście niewykluczone). Czteromeczowy ban wg. mnie byłby satysfakcjonujący. Bo weźmy pod uwagę, że i tak przegapi, teoretycznie, najważniejszą część sezonu.
EDIT:
Jeszcze jedno. Wiem, że pewnie będzie to niepopularne stwierdzenie, ale nie podoba mi się jeszcze jedno w Suarezie. Powiedział on, że poprosił klub, aby karę jaką zostanie obciążony przeznaczyć na jakąś organizację związaną z tragedią w Hillsborough. Wszystko fajnie, ale. Zagranie typowo pod publiczkę. Moim zdaniem gentleman nie powinien informować świata o tym, że wspiera takie akcje, bo i tak musi zapłacić karę. Jeśli chce finansować tego typu stowarzyszenia to raczej bardziej elegancko byłoby to wsparcie po cichu, wręcz anonimowo, a nie trąbić na twitterach, żeby udobruchać ludzi, jakim to nie jest się tak naprawdę złotym chłopcem.
Teraz czekam aż się na mnie rzucicie.








