Wybacz Doktore, ale tekst o zgodach jest tragiczny. Przecież nikt mu nie narzuca kibicować den Haag, nie chce się utożsamiać z tym klubem to jego wybór, a on pierdoli jakby mu kazano, bo inaczej wpierdol. Stano to dziennikarz, widz, wpierdalacz popcornu na meczu, a nie żaden kibic. Przytaczając słowa z bytomskiego kibicowskiego kawałka: "jak z nami nie jeździsz, tego nie poczujesz".Dr.Football1 pisze:Dzieki, ten tekst o zgodach juz mi sie podoba. Jutro zobacze reszte.









