Popatrzmy.. lata nie te, szybkośc nie ta, ale jak to się mówi ma ten "golden touch" którego u naszych pomocników próżno szukać. Nie twierdze, że nas zbawi ale przy regularnej grze może z siebie coś jeszcze wykrzesać, Roniego też już skreślono, a jakoś się odbudował w pewnym stopniu.Jeżeli popatrzymy trzeźwym okiem na to co teraz Kaka prezentuje to nie. Moim zdaniem będziemy na takim samym poziomie jak przed rokiem. Chyba, że uwierzymy, że Kaka da nam to co do 2007.
Druga sprawa, że młodzi mogą zyskać przy nim trochę szczególnie Saponara.
Carlo jakoś nie jest fanem Ozila.. znów sobie marze






