Jak usłyszę od Allegriego że zaczęliśmy źle taktycznie i mentalnie to mnie coś po prostu trafi.
Nienawidzę jak wygrywamy w takim stylu.
Oczywiście teraz Max z Łysym będą się rozpływać nad wspaniałą reakcją zespołu, grą do końca i wiarą w zwycięstwo do ostatniego gwizdka



