Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 927

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
BeBaD
Kapitan
Kapitan
Posty: 2725
Rejestracja: 06 lip 2010, 22:19
Reputacja: 377

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BeBaD » 06 paź 2013, 2:14

Januzaj niezły kot. Widać od razu że na tą chwile chyba jako jedyny potrafi wprowadzić troche polotu w te naszą beznadziejną gre. Oby dostawał więcej szans bo coś odnosze wrażenie to zagrał głównie z powodu tych przedłużających się rozmów na temat kontraktu. Dziwie się że trwa to tak długo, niby wszystko ok, niby są pewni że zostanie a jednak podpisu wciąż nie ma. Oby tutaj nie dali ciała bo chłopak ma świetne papiery na klasowego grajka.

Wiadomo co z Rafaelem ? Fella odpada i prawdopodobniej na dłużej... szkoda ale patrząc na to co do tej pory grał a dzisiejszy występ Cleva to jego brak wcale nie musi być wielkim osłabieniem.

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7152
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 677
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 06 paź 2013, 10:19

Jeśli sytuacja rozwiąże się tak jak w wypadku Pogby to będzie oznaczało, że jesteśmy mistrzami w wypuszczaniu potencjalnych gwiazd wychowanych na własnej piersi.

Chciałby jeszcze napisać, bo oglądałem powtórkę: to co zrobił Vidic w polu karnym przy stracie bramki, jest nie do przebicia. Dwa filary Rio-Vidic, którzy IMO stanowili najlepszą parę obrońców w Europie, są już zwyczajnie za starzy by tego typu błędy ich nie spotkały... 2:1 to wynik dobry, ale osobiście oczekiwałem przebudzenia się olbrzyma, a tutaj było na prawdę sporo klapsów i gaf. Moyes w żadnym stopniu nie przekonał mnie sobą do tego, że to odpowiedni facet do prowadzenia klubu. Jego pomeczowe wypowiedzi też.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47767
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2089

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 06 paź 2013, 11:07

Sytuacja z Pogbą się raczej nie powtórzy, Januzaj ma spore szanse na regularne wystepy, więc nie powinien marudzić.
Kapitalny ten drugi gol Januzaja. Po przerwie United już dominowali, ale w 1 połowie to było coś nieprawdopodobnego. Sunderland wchodził jak w masło w defensywę. Nie przypominam sobie za Fergusona tak słabego United w defensywie.

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 06 paź 2013, 12:57

Z Waszych crackow nie tylko Januzaj szaleje. Angelo Henriquez strzelil wlasnie trzecia i czwarta bramke w swoim piatym meczu w Segunda. A ma jeszcze cala druga polowe, zeby ten wynik poprawic.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 06 paź 2013, 13:06

Gdyby nie to że DDG na lini jest numerem 1 na świecie to mogliśmy dostawać spkojnie 2 od żenującego Sunderlandu- jak Hiszpan wybronił głowka Gacka- wie tylko on i to kolejna jego obrona w stylu ,, nieprawdopodobnych,,. Kto krył Włocha i jak to możliwe że miał tyle miejsca? Cóż Moyes rozpierdolił drużyne na czynniki pierwsze, szczęscie że graliśmy z najgorszym w lidze Sunderlandem bo każda inna ekipa by nas zabiła w tym meczu. Jestem załamany widząc co ta drużyna gra, to jest poprostu niepojęte mając taką kadre grać taką żenade. Chwała Januzajowi ale z taką grą to nie bedzie nawet śmiesznej LE w tym sezonie, Moyes rozpierdziela drużyne na czynniki pierwsze.

Podobno Afro wypada na 3 miesiace bo sobie cos w nadgarstek zrobił. W zimie trzeba pomocnika.Spodziewałem się ciezkiego sezonu ale to co robi Moyes mnie przerasta.

Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Arwin » 06 paź 2013, 13:11

Dr.Football1 pisze:Z Waszych crackow nie tylko Januzaj szaleje. Angelo Henriquez strzelil wlasnie trzecia i czwarta bramke w swoim piatym meczu w Segunda. A ma jeszcze cala druga polowe, zeby ten wynik poprawic.
Nie ekscytowałbym się tym faktem zbytnio. Sądząc po tym jak Moyes zachowuje się wobec Hernandeza nie przewiduje wielkiej przyszłości Angelo na OT, prawdopodobnie skończy się jak z Machedą lub Dioufem i nawet gdyby Henriquez okazałby się złotym dzieckiem to Welbeck nawet nie będący w formie będzie przez Moyesa wyżej w hierarchii napastników. Januzaj to wyjątek. Myślisz, że Varela dostanie swoją szansę w pierwszym składzie? Pewnie się mylę, nie znam jeszcze do końca taktyki wprowadzania młodzieży przez Davida do pierwszego składu, może wraz z sympatycznym Adnanem wszystko ulegnie zmianom? Obym się mylił i Henriquez i Powell z którym wiąże ogromne nadzieję dostali swoją szansę w drużynie seniorskiej, bo po stracie Pogby nie możemy pozwolić sobie na tracenie perełek.

Co do Powella to myślę, że w gorszej formie niż nasz obecny środek pomocy na pewno nie jest, chociaż Cleverley zagrał wczoraj bardzo przyzwoicie i na ten moment jest w znacznie lepszej formie niż Fellaini.

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7152
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 677
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 06 paź 2013, 13:13

Najgorsze moim zdaniem po całym meczu jest to, co Moyes powiedział na temat. On jest ciągle przekonany, że jest ok i że zespół ma możliwości. Może i ma, ale pod wodzą tego trenera, nie widać jakieś klarownej przyszłości. Facet jara się, że jest w tym klubie i nikt mu nie wmówi, ze wypadałoby jeszcze umieć go prowadzić.

Ściągać mi tu Powella, a Feallaini niech wypieprza w kosmos ze swoimi włosami i nadgarstkami.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 06 paź 2013, 13:23

Januzaj jak już pisałem może być wielkim piłkarzem i mnie wcale ten jego mecz nie dziwi bo kto oglądał jego gre od przygotowań widział kapitalnego technicznie gracza z wizją gry któremu brakuje ogrania i siły.
Przestańcie już jechać po Afro- zagrał na razie 5 mecze w różnych wymiarach, 1 b dobry z Leverkusen, dobre 20 min z Crystal. Po 5 meczach w nowym klubue już go nie chcecie..litości , jak wypadnie Carrick to bedą modły od Belga.Powell strzelił 2 gole(z czego 1 to piłkarskie jaja) w LE z jakimiś ogórkami i już ma grać za Afro?

Chodzą plotki że Januzaj ma grać dla ..Anglii :mrgreen: :mrgreen: , oby oby czas Milnerów Gerrardów Barrych i innych kłód dobiegł końca.

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 06 paź 2013, 13:29

Obejrzałem kilkuminutowy skrót występu Januzaja i wnioski są takie, że oczywiście chwała mu za te 2 gole, ale sama gra nie powalała. Sporo strat i niedokładności. No i ten nurek, za którego należy się rózga. Widać, że to bardzo młody chłopak i wciąż sporo pracy przed nim. Choć z drugiej strony, początki Ronaldo (jeśli chodzi o samą grę) były gorsze, a po kilku latach był już genialnym, ukształtowanym piłkarzem.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 06 paź 2013, 14:02

MGiggs pisze:Gdyby nie to że DDG na lini jest numerem 1 na świecie to mogliśmy dostawać spkojnie 2 od żenującego Sunderlandu- jak Hiszpan wybronił głowka Gacka- wie tylko on i to kolejna jego obrona w stylu ,, nieprawdopodobnych,,. Kto krył Włocha i jak to możliwe że miał tyle miejsca?
Miałem dokładnie o tym samym napisać. Zresztą nie ma o czym pisać, wystarczy popatrzeć. Interwencja pierwsza klasa ale nad postawą defensywy można tylko złapać się za głowę.

Obrazek

Są wreszcie 3 punkty ale powodów do optymizmu nadal prawie nie ma. Graliśmy z ostatnią drużyną ligi, która nie wygrała meczu w tym sezonie a gdyby nie to, że Januzaj błysnął talentem znowu byłby kompromitujący wynik. Jest źle, naprawdę źle i boli w tym sezonie oglądanie MU.

Tu ani Messi ani Bale nic by nie pomogli, nie ma drużyny tylko zlepek ludzi, którzy w każdym meczu wyglądają jakby grali ze sobą po raz pierwszy, w dodatku bez wariantów z przodu. Spodziewałem się ciężkich początków Moyesa ale nie wierzyłem, że z kolektywu i maszyny, którą Ferguson budował od dwóch sezonów nie zostanie nic. Liczyłem, że będzie jak z pierwszą Chelsea Mourinho, której szkielet przez wiele lat decydował o obliczu tamtego zespołu pod wodzą kolejnych trenerów, tutaj nic takiego nie ma.

Ta drużyna dokonała nawet nie jednego a dwóch kroków w tył. Nasza gra w ofensywie nie była w ostatnich latach najlepsza na świecie ale pod wodzą nowego trenera ewidentnie zubożała, brakuje nam wariantów i pomysłów z przodu żeby rozpracować rywali i stworzyć zagrożenie, trochę to wygląda jakby Moyes wciąż trenował Everton i nie jest przygotowany na prowadzenie gry z potencjalnie słabszymi drużynami, które grając z MU zwykle uważnie się bronią. Pomysł Moyesa to w tej chwili granie szeroko i wrzutki, z których niestety niewiele wynika bo nie ma harmonii między skrzydłami a napastnikami. Na palcach jednej ręki można liczyć kombinacyjne akcje, którymi potrafimy wypracować sobie pozycje strzeleckie a przecież do tego zmierzaliśmy w ostatnich latach i Fergusonowi udało się osiągnąć w tej kwestii wyraźny progres. Nawet wczoraj tylko pierwsza bramka była w miarę sensownie skonstruowana i brawo dla Evry za fajną asystę, drugi gol to jedynie błysk talentu Januzaja, przecież wrzutka Naniego była zupełnie niegroźna, nikt z naszych nawet nie walczył o tę piłkę, na szczęście O'shea przyszedł z pomocą i zgrał piłkę Januzajowi na woleja.

W obronie mamy sytuację sprzed dwóch lat kiedy Fergie zgrywał defensywę z De Geą. Pomijam straconą bramkę i elektrycznego Vidicia w ostatnich meczach. Ta formacja jest kompletnie zagubiona, wystarczy chociażby popatrzeć na gifa wyżej. Nie ma monolitu, nie ma odpowiedniej organizacji, gramy z WBA i Sunderlandem (pomijam już derby...), rywale wchodzą w nas jak w masło a obrońcy wyglądają jakby widzieli się po raz pierwszy w życiu. W dodatku boli pasywność jeśli chodzi o grę w defensywie przed polem karnym gdzie kolejni rywale mają zdecydowanie za dużo swobody. Mecz z Szachtarem był nieco lepszy w kwestii defensywy ale wczoraj znowu wróciliśmy do słabego bronienia, szczególnie w pierwszej połowie kiedy momentami nóż otwierał się w kieszeni.

Najważniejsze jest jednak to o czym wspomniałem wcześniej, drużyna, która jeszcze kilka miesięcy temu była kolektywem, maszynką do wygrywania z mentalnością mistrzów teraz jest zlepkiem lepszych lub gorszych graczy, którzy wyglądają na boisku jak dzieci we mgle. Nie ma zespołu. Formacje się nie przenikają, nie ma płynności w grze a przede wszystkim nie ma pomysłu i pewności siebie, która powinna cechować mistrza Anglii. Problem zaczyna się od tyłów, jeśli tam gramy tak niepewnie to cały zespół traci pewność siebie, z przodu jednak ewidentnie nie mamy pomysłu i to najbardziej martwi bo nasi ostatni rywale to nie są giganci a na ich tle wyglądaliśmy mizernie. W poprzednim sezonie przez jego pierwszą połowę ciągnął nas atak, defensywie można było sporo rzucić, w rundzie rewanżowej role się odwróciły i dobrą obroną wygrywaliśmy mecze. W tej chwili nie mamy ani tego ani tego.

Moyes zachowuje się jak do tej pory jakby wygrał wycieczkę po Disneylandzie i oglądał to wszystko z otwartą mordą. Tyle, że on nie został tu zaproszony aby tylko podziwiać i cieszyć się jak dziecko, tylko żeby objąć wielki klub, kontynuować jego tradycje ale i naznaczyć go swoim piętnem. Mam trochę wrażenie, że nasz nowy trener miota się bo nie potrafi póki co ani powielić tego co robił Fergie ani nadać zespołowi własnego kształtu chyba, że to co widzimy to jest właśnie jego wizja, wtedy byłoby bardzo źle. Ma mieć wsparcie i je dostaje ale mimo wszystko są pewne granice, nie można zrobić z mistrza Anglii w dwa miesiące przeciętniaka i drużyny, która zapomniała jak się gra w piłkę a tak to niestety w tym momencie wygląda. Ciągle łudzę się, że kilka wygranych z rzędu pozwoli tej drużynie odzyskać odpowiedni rytm i pewność siebie ale to co widzę na boisku za każdym razem nie nastraja mnie optymistycznie bo jesteśmy nijacy, ten zespół w ogóle nie ma swojego kształtu i oby to się szybko zmieniło. To zdecydowanie będzie ciężki sezon.

Z plusów na pewno Januzaj, chłopaka trzeba spokojnie wprowadzać do zespołu a możemy mieć z lewej strony potwora. Tutaj zdecydowanie plus dla Moyesa za to, że nie bał się odważnie postawić na naszą perełkę. Wygrał nam mecz ale trzeba spokojnie go wprowadzać żeby sodówka nie uderzyła do głowy, no i żeby go nie zajechać jak swego czasu zrobiono np. z Owenem. Na plus też De Gea, gdyby nie ta interwencja mogło być po meczu, tego właśnie oczekuje się od następcy Van der Sara. Teraz przerwa na kadrę i trudny mecz z Southampton, miejsca na więcej pomyłek już nie ma.

Awatar użytkownika
BeBaD
Kapitan
Kapitan
Posty: 2725
Rejestracja: 06 lip 2010, 22:19
Reputacja: 377

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BeBaD » 06 paź 2013, 17:19

Głównym problemem jest fakt że nie ma typowego rozgrywającego i tutaj nie ma wogle o czym dyskutować. W zeszłym sezonie nasza gra również nie powalała, a majstra zdobyliśmy głównie dzięki Robinowi i zajebistej motywacji. Obrona grała kibel, traciliśmy bramki na potege w pierwszych minutach spotkań, potem trzeba było odrabiać. Brak jakiegokolwiek balansu w środku pola między przodem a tyłem. Mamy największy tartak w pomocy spośród całej czołówki, a transfer jednego Fellainiego sprawy nie załatwił. Zresztą jeszcze przed jego przyjściem jakoś nie specjalnie byłem fanem dwójki Carr - Fella, a belga uważałem bardziej jako za zastępstwo dla Carricka a nie osobę która będzie grała obok niego. Jakoś kompletnie nie pasuje mi ta dwójka razem na boisku. Zbyt przewidywalni, za mało kreatywni, zbyt wolni i mało dynamiczni.

Ameryki nie odkryje ale jestem przekonany że to głównie latem daliśmy ciała. Nie wiem z czego to wynika ale jak patrze jacy ci piłkarze są anemiczni na boisku to mam wrażenie że okres przygotowawczy był zwykłą kpiną i dopełnianiem umów sponsorkich a nie ostrym treningem (choć Rio to pisał że jest ciężko).
O pracy nad transferami to wcale nie chce wspominać bo to już wogle była parodia, nie wiem co Moyes palił tyle razy próbując wykupić Fabsa ale musiał mieć dobry towar skoro do końca wierzył w ten transfer.

Dzisiaj czytam że Glazerowie rozważają pomysł sprzedaży zimą części akcji kubu tak aby otrzymać +- 250 mln fuli na pokrycie części długo. Zaczynam się zastanawiać czy nie kierują się raczej czymś innym a mianowicie pokryciem strat po ewentualnym nie zakwalifikowaniu się do LM.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 06 paź 2013, 18:02

Para Carrick-Fels ma szanse powodzenie co pokazał mecz z Leverkusen kiedy 4 z przodu gra dobrze a oni asekurują skrzydła i włączających się bocznych obronców rozbijajać ataki rywala w środku.Problem jest taki że 4 z przodu nie zawsze gra dobrze, wiadomo że pare C-F to nie rozgrywajacy i że ich atutem jest coś innego a kieds LAV z Jangiem nie potrafią wygrać 1 na 1 to o czym my mówimy? Problem jest gdzie indziej.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 07 paź 2013, 12:00

Para Carrick-Fellaini powinna sensownie murować ale problem polega na tym, że obaj nie są za bardzo mobilni a ktoś z tej dwójki powinien aktywnie z drugiej linii wspierać atak. Dobrymi przykładami są Vidal i Gundogan, nam właśnie trochę tej mobilności i aktywności z przodu ze strony środkowych pomocników brakuje co jeśli dodamy do tego średnią dyspozycję skrzydeł sprawia, że gra z przodu wygląda tak pasywnie. Nie ma jednak wytłumaczenia dla tego, że tak słabo gramy w defensywie co dotyczy zarówno pomocników jak i obrońców i nie mieści mi się w głowie, że ten zespół broni jak podczas tournee.

Co do treningów to łudzę się cały czas, że Moyes dał piłkarzom w dupę i ma to przynieść efekty później ale IMO nie ma w MU racji bytu reżim treningowy, który ma sprawiać, że zaczynamy sezon z zaciągniętym ręcznym i powoli się rozkręcamy.

Awatar użytkownika
Rossi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2468
Rejestracja: 28 sty 2005, 22:40
Reputacja: 43
Lokalizacja: Syberia

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rossi » 07 paź 2013, 12:31

Oglądając wczoraj West Ham i akcję Morrisona, człowiekowi coś się robi na myśl o tym, że w United nadal jest darmozjad Anderson, a Ravel gra w Londynie. Wiem, wiem ciężki charakter ale myślę że dało się chłopaka "ułożyć. Największy angielski talent naszej akademii od czasów Welbecka, został oddany za darmo praktycznie. Ciekawe jaki stosunek w tej chwili Morrison ma do United. Czy istnieje szansa na jego powrót. Mieliśmy dwóch kapitalnych chłopaków z rocznika 1993, którzy przez lata mogliby trzymać drugą linię, obu już w Manchesterze nie ma :?

Tak sobie zestawiłem : Gibson i Clev-112 meczy w United. Pogba i Morisson-10 spotkań. Czas pokaże która para osiągnie więcej w futbolu...

Awatar użytkownika
John Travolta
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1169
Rejestracja: 18 lip 2005, 12:02
Reputacja: 5
Kibicuję: Manchester United

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: John Travolta » 07 paź 2013, 13:23

Gibson i Cleverly cierpliwie czekali na swoją szansę, dobrze spisali się na wypożyczeniu i potem grali u nas. Pogba i Morrison odchodzili mając 18 lat - myślę, że Pogba jakby został to by grał, ale chłopak na pewno nie żałuje - nie bardzo ma czego. Ravel to jeszcze nie jest poziom na United, ale jakby poczekał 2 lata tak jak wspomniani Gibbo i Tom to na pewno dostałby niejedną szansę.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”