Arsenal FC - Liverpool FC - Strona 9

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23235
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6247
Kibicuję: 4rsenal

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 03 lis 2013, 9:46

Mecz z lekkim wskazaniem na Arsenal, ale równie dobrze mogło zakończyć się remisem. Nie tyle było to wielkie spotkanie Arsenalu, co słabiutkie Liverpoolu. Graliśmy jak ze średniakami, po wyłączeniu z gry Suareza i Sturridge Liverpool nie miał absolutnie żadnych atutów. Mimo że w pierwszej połowie The Reds grało 5 obrońcami a my 4, to Sagna z Gibbsem i tak biegali wyżej od swoich odpowiedników po drugiej stronie. Zgnietliśmy rywala w środku, ale nie ma się co dziwić. Arteta, Cazorla, Oezil, Ramsey, Rosicky vs Leiva, Gerrard, Henderson. Liverpool w środku nie miał szans.

Plus na pewno dla Szczęsnego który jest w świetnej formie. Pozostali na równym, wysokim poziomie. Słabszy dzień miał Giroud, który spartaczył sam na sam i zaliczył kilka strat więcej niż zazwyczaj.
Gall pisze:Arsenal niby mocniejszy ale to jeszcze nie poziom topowych druzyn z innych regionow Europy
Weź pod uwagę fakt, że w 3/4 meczy w tym sezonie 11 którą wystawiał Wenger była... jedyną dostępną 11 w kadrze! Tacy gracze jak Ramsey czy Giroud mają prawo być już przemęczeni, nie mówiąc o Oezilu - ten po przejściu do mocno fizycznej ligi gra non stop prawie co 3 dni, w dodatku często po 90 minut. Dla mnie wszystko co obecnie się dzieje nie jest żadnym wyznacznikiem rzeczywistych możliwości Arsenalu. Ogrywamy wszystkich, ale gramy głównie ze słabiakami. Z drugiej strony niedostępna jest połowa zespołu. W okolicach marca zacznę prognozować, na co naprawdę nas stać.
Wczoraj wypadli Wilshere i Gibbs. Z drugiej strony gdyby trzymać się terminów, to za tydzień powinni wrócić Flamini, Walcott, Podolski i Chaberlain. Czy któryś wyrobi się w terminie? :>

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23235
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6247
Kibicuję: 4rsenal

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 03 lis 2013, 9:46

Mecz z lekkim wskazaniem na Arsenal, ale równie dobrze mogło zakończyć się remisem. Nie tyle było to wielkie spotkanie Arsenalu, co słabiutkie Liverpoolu. Graliśmy jak ze średniakami, po wyłączeniu z gry Suareza i Sturridge Liverpool nie miał absolutnie żadnych atutów. Mimo że w pierwszej połowie The Reds grało 5 obrońcami a my 4, to Sagna z Gibbsem i tak biegali wyżej od swoich odpowiedników po drugiej stronie. Zgnietliśmy rywala w środku, ale nie ma się co dziwić. Arteta, Cazorla, Oezil, Ramsey, Rosicky vs Leiva, Gerrard, Henderson. Liverpool w środku nie miał szans.

Plus na pewno dla Szczęsnego który jest w świetnej formie. Pozostali na równym, wysokim poziomie. Słabszy dzień miał Giroud, który spartaczył sam na sam i zaliczył kilka strat więcej niż zazwyczaj.
Gall pisze:Arsenal niby mocniejszy ale to jeszcze nie poziom topowych druzyn z innych regionow Europy
Weź pod uwagę fakt, że w 3/4 meczy w tym sezonie 11 którą wystawiał Wenger była... jedyną dostępną 11 w kadrze! Tacy gracze jak Ramsey czy Giroud mają prawo być już przemęczeni, nie mówiąc o Oezilu - ten po przejściu do mocno fizycznej ligi gra non stop prawie co 3 dni, w dodatku często po 90 minut. Dla mnie wszystko co obecnie się dzieje nie jest żadnym wyznacznikiem rzeczywistych możliwości Arsenalu. Ogrywamy wszystkich, ale gramy głównie ze słabiakami. Z drugiej strony niedostępna jest połowa zespołu. W okolicach marca zacznę prognozować, na co naprawdę nas stać.
Wczoraj wypadli Wilshere i Gibbs. Z drugiej strony gdyby trzymać się terminów, to za tydzień powinni wrócić Flamini, Walcott, Podolski i Chaberlain. Czy któryś wyrobi się w terminie? :>

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7924
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1683
Lokalizacja: Central Perk

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 03 lis 2013, 10:01

Wielkie brawa dla ARSENAL. Zagrali perfekcyjny mecz...

Diamen23
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 24125
Rejestracja: 25 wrz 2005, 21:09
Reputacja: 4681

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diamen23 » 03 lis 2013, 10:14

Aż smutno się robi obserwując Gerrarda w środku pola. Jak dla mnie grał na alibi, nie brał na siebie odpowiedzialności, podania do najbliższego kolegi, zero ciekawych akcji. Nie można było więc spodziewać się niczego wielkiego po Liverpoolu skoro zagrali 5 obrońcami i 3 pomocnikami, którzy skupili się tylko na destrukcji. Wielkie brawa za to dla Strurridge'a i Suareza, nie strzelili bramek, ale jednak dużo zagrożenia stworzyli, mimo że byli mocno osamotnieni. Gdyby tak do tej dwójki dodać prawdziwego rozgrywającego to byłoby ciekawie. U The Reds defensywa bardzo mi się podoba, bo Toure i Sakho wydają się dobrymi zakupami (Iworyjczyk wczoraj trochę zestresowany, ale ogólnie w tym sezonie w całkiem dobrej dyspozycji), do tego świetny Mignolet i wygląda to ciekawie.

Arsenal za to klasa. Ramsey moim zdaniem grał dosyć słabo do chwili strzelenia bramki, ale "Książę Walii" pokazał że jest w wielkiej formie swoim trafieniem ;) W Premier League chyba musi zawsze występować jakiś klasowy Walijczyk, bo po zniżce formy Giggsa pojawił się Bale, a po odejściu Bale'a z formą wystrzelił pomocnik Kanonierów.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23235
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6247
Kibicuję: 4rsenal

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 03 lis 2013, 10:20

Walijczycy w ogóle powoli zbierają niezły zespół. Ramsey z Bale to indywidualnie większa moc od Kuby z Lewym, do tego ligowi średniacy typu Allen czy Williams. Obecność 2 walijskich klubów w PL też może podnieść reprezentacyjny poziom. Giggs od 6 lat nie gra w reprezentacji... ciekawe ile występów zaliczyłby, gdyby nie zrezygnował.

Kolo Toure z kolei to gracz, który w spotkaniach Liverpoolu z Arsenalem do zawsze lubił rozdawać prezenty. :)

Awatar użytkownika
Gall
Kapitan
Kapitan
Posty: 3527
Rejestracja: 07 sty 2012, 15:53
Reputacja: 8
Kontakt:

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Gall » 03 lis 2013, 10:53

Co do Gerrarda, to wpuszczanie go w kazdym meczu jest jak strzal w stope. Przypominaja mi sie inne gwiazdy ktore u schylku cale zycie grajac w wielkim klubie, narazaly sie nie tylko na krytyke ale nieco przyblakly wizerunek nie prezentujac juz takiej formy jak to bylo kiedys, np. Raul w Realu czy niektore gwiazdy Chelsea. Gerrard juz lepszy nie bedzie, a ma swoje ograniczenia w rozgrywaniu pilki..

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 03 lis 2013, 11:24

Gerrarda w tym meczu to nawet widać nie było. Gdyby nie to, że zanotował jakąś głupią stratę przed własnym polem karnym to chyba nie zapamiętałbym go z dosłownie żadnego zagrania. Kompletnie bezbarwny i bezpłciowy występ kapitana gorszej drużyny z miasta leżącego nad rzeką Mersey.

No, ale kibice LFC nie powinni się tą porażką przejmować, bo trafili na drużynę która jest w niesamowitym gazie, a na Emirates to już w ogóle ciężko o jakiekolwiek punkty. Za tydzień bodaj Fulham więc jest dobra okazja, żeby wrócić na drogę zwycięstw, a gdzieś potem bodaj derby. :bicz:

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7924
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1683
Lokalizacja: Central Perk

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 03 lis 2013, 11:46

Zostawcie Stevena w spokoju. On sam wie że dobrze nie było... Są lepsze i gorsze dni. Celujemy w Lige Misiów

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15773
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2323
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 06 lut 2014, 21:24

Już w sobotę rewanżowe spotkanie w lidze, a tydzień później mecz w Pucharze Anglii na Emirates. najpierw jednak zajmijmy się ligowym spotkaniem na Anfield.
Jak poinformował Brendan Rodgers na konferencji prasowej, w meczu z Arsenalem nie zagrają dwaj środkowi obrońcy - Mamadou Sakho i Daniel Agger.

Oznacza to, iż w pierwszym składzie zagrają Kolo Toure i Martin Skrtel. Duńczyk nie gra od miesiąca, natomiast Francuz nie rozegrał meczu od grudnia.
W Arsenalu wraca być może Wilshere. Poza tym dalej bez Ramseya i oczywiście Walcotta.

Podejrzewam, że do XI wejdzie Rosicky za Podolskiego, tyle, że Ox powędruje na skrzydło a Rosa na środek pola. Tak będzie optymalnie. Zapewne też Gibbs zastąpi Monreala. Poza tym za dużej ilości zmian nie przewiduję.

Osobiśćie liczę na zwycięstwo. Mamy aspirację na mistrza, wygranie na Anfield byłoby dobrym znakiem, że potrafimy wygrywać na wyjeździe z poważnymi rywalami. Nie bardzo mam więcej coś do dodania w tej sprawie, bo taka nawałnica meczów że w sumie jest że nawet nie bardzo jest jak się skupić na jakimś ważnym spotkaniu. :P

Awatar użytkownika
Sesto Elemento
Kapitan
Kapitan
Posty: 2873
Rejestracja: 04 wrz 2013, 13:33
Reputacja: 86

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sesto Elemento » 07 lut 2014, 14:23

Ostatnie pięć meczy ligowych bez zwycięstwa The Reds, trzy porażki dwa remisy. Liczę, że w sobotę BR i spółka przełamie się w końcu i zdobędzie trzy punkty zmniejszając przewagę Arsenalu do pięciu oczek. Sobotnie popołudnie zapowiada się bardzo dobrze, satysfakcja z ewentualnej wygranej Liverpoolu będzie tym większa widząc jak gra w tym sezonie Arsenal :beer:
Ostatnio zmieniony 07 lut 2014, 14:33 przez Sesto Elemento, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 07 lut 2014, 14:28

Sesto, wybacz za mą śmiałość, ale muszę wreszcie Cię poprawić. Piszemy The Reds, a nie the Reeds. Kto jak kto, ale fan LFC powinien zwracać na to większą uwagę.

Co do meczu to oczywiście liczę na Arsenal. Pasowałoby, żeby puknęli Liverpool, bo Everton też ma trudny wyjazd na White Hart Lane i trzeba być gotowym na to, że możemy jakieś punkty stracić. Albo raczej powinniśmy się cieszyć z jakichkolwiek punktów. Co prawda nie idzie nam tam jakoś tragicznie na ogół, ale z Tottkami nigdy nic nie wiadomo, a i Everton potrafi zaskoczyć zarówno na plus jak i na minus.

Awatar użytkownika
Sesto Elemento
Kapitan
Kapitan
Posty: 2873
Rejestracja: 04 wrz 2013, 13:33
Reputacja: 86

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sesto Elemento » 07 lut 2014, 14:40

Już poprawiłem:) Dzięki za info o błędzie, nie wiem czemu wbiłem sobie do głowy to "ee" :beer:

Ja niestety w niedzielę oglądać nie będę mógł więc liczę na dość obszerną relację w dziale Everton z tego meczu :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 08 lut 2014, 13:15

Właśnie też mnie drażniło to "ee", dobrze, że metol zareagował :P

Mignolet, Flanagan Skrtel Toure Cissokho, Gerrard, Henderson, Sterling, Coutinho, Suarez, Sturridge.

Rezerwowi: Jones, Kelly, Ibe, Moses, Aspas, Allen, Alberto.

Tfu, znaczy w środku jest trójka, najbardziej wysuniętym będzie Coutinho. Bardziej nie wiem czy nie przesadził nie dając Allena. Plan będzie chyba taki sam jak na Everton, czyli dużo kontr. Nie można przegrać.
Ostatnio zmieniony 08 lut 2014, 13:19 przez Sergek, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23235
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6247
Kibicuję: 4rsenal

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 08 lut 2014, 13:17

Obrazek

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 08 lut 2014, 14:05

Wow. Ale mertesacker dzisiaj człapie. Oezil w sumie nie lepszy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”