Domek nr 10 (temat luźny) - Strona 2886

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
×

Kiedy robimy zlot forum?

17-19 kwietnia
2
18%
24-26 kwietnia
0
Brak głosów
8-10 maja
1
9%
15-17 maja
3
27%
22-24 maja
5
45%
cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5672
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 332

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 13 gru 2013, 23:28

Lol, niektorzy to maja niezle

Obrazek

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18503
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2402
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 13 gru 2013, 23:51

Pasuje do "śmierci na 1000 sposobów". :)

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 64728
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8575
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 13 gru 2013, 23:55

Ja uwielbiam robić zakupy :)

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 14 gru 2013, 0:12

Ja dzis spedzilem w centrum handlowym 4h a i tak nie dalem rady kupic wszystkich prezentow :lol: Dobrze ze moja dziewczyna nie lubi zakupow bo bym spedzil w sklepie wiecej czasu niz w robocie.

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 14 gru 2013, 0:19

ja mam wyjebane na zakupy i prezenty

Awatar użytkownika
Keres
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6540
Rejestracja: 03 maja 2008, 19:32
Reputacja: 1507
Kibicuję: FC Barcelona
Lokalizacja: Niezlokalizowany

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Keres » 14 gru 2013, 0:23

I źle nie robisz.

Awatar użytkownika
BeBaD
Kapitan
Kapitan
Posty: 2725
Rejestracja: 06 lip 2010, 22:19
Reputacja: 377

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BeBaD » 14 gru 2013, 0:28

Bienias pisze: Dobrze ze moja dziewczyna nie lubi zakupow bo bym spedzil w sklepie wiecej czasu niz w robocie.
Chłopie nawet nie wiesz jakie masz szczęscie ;) u mnie byle wypad na miasto w gdz południowych kończy się wycieczką po sklepach. Masakra, kobita nawet kupić nic nie musi byleby popatrzeć, pomarudzić i spieprzyć człowiekowi wolny dzień

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16968
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5281
Kibicuję: Tylko WISŁA

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 14 gru 2013, 2:02

kaczy pisze: 7,Stosunek do religii: nie wierzący/ praktykujący (od roku czasu jakoś)
Na czym to polega? Chodzisz do Kościoła bo musisz czy jak?
kaczy pisze: 11.Sposób spędzania wolnego czasu: masturbacja, wizje i alkohol
Jaka szczerość :rotfl:

Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12402
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2461
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 14 gru 2013, 2:03

W koncu w internecie jestesmy anonimowi :P

Awatar użytkownika
Marcinhp
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2315
Rejestracja: 09 kwie 2010, 14:40
Reputacja: 182
Lokalizacja: Warszawa

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marcinhp » 14 gru 2013, 2:05

Zakupy są fajne, ale tylko pod warunkiem, że jestem sam. Nie lubię żadnych doradców i tekstów do ucha. Staram się jednak omijać duże centra handlowe - nie mam tendencji do lizania ciastka przez szybę.

O, fajnie, że ktoś też jeszcze nie śpi ;)

Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12402
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2461
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 14 gru 2013, 2:10

Ja to wgl nie lubie zakupow. No ok, jezeli mialbym kupowac tylko te rzeczy, kotrych ja potrzebuje to sie pojdzie do jakiegos sklepu i sie kupi to co potrzeba, ale jak ktos mialby mi pieprzyc co chwile za uchem (jak jeszcze miala to w zwyczaju jeszcze 2 lata temu moja mama, kiedy to wiek byl jaki byl i nie chodzilem po miescie sam), ze to nie ladne, to ci nie pasuje. Wgl to jest najwieksza paranoja. Co kogos obchodzi jak sie czlowiek ubiera. Rozumiem jezeli ktos czepia sie, ze facet nosi rurki, ale niech mi ktos wytlumaczy jaka jest roznica miedzy zasuwana bluza z kapturem, a bluza przez glowe :badziewie:

Awatar użytkownika
Marcinhp
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2315
Rejestracja: 09 kwie 2010, 14:40
Reputacja: 182
Lokalizacja: Warszawa

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marcinhp » 14 gru 2013, 2:18

Ta druga jest ładniejsza, tzn. lepiej wygląda (w sumie kwestia gustu). W zasadzie mam słabość do tego typu bluz, szczególnie od Reeboka.

Awatar użytkownika
HMK
Toni Kroos
Posty: 12402
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2461
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 14 gru 2013, 2:40

No wlasnie. Kwestia gustu. Ja osobisciw wole te bluzy z kapturem bo sa wygodniejsze.

Kurde. 3 prawie a mi juz chce sie spac. Slabo troche ;/

Awatar użytkownika
rekinho
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10097
Rejestracja: 04 maja 2012, 11:17
Reputacja: 958

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rekinho » 14 gru 2013, 2:40

Chemik pisze:W koncu w internecie jestesmy anonimowi :P
nie jestesmy ;)

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 14 gru 2013, 2:50

DDK pisze:Na czym to polega? Chodzisz do Kościoła bo musisz czy jak?
W zeszlym roku mieszkalem na stancji z koleszką z wielodzietnej(czyt. katolickiej) rodziny. Typek generalnie cały czas się uczył, pisał sprawozdania, w wolnym czasie czytał książki, nie miał facebooka itd. taki nołlajf. Ja z kolei całe dnie waliłem wiadra, siedziałem na yt i doświadczałem kato-indoktrynacji oglądając 'wydarzenia tv trwam'. Wiadomka, że w takiej sytuacji często były poruszane tematy wiary, zważywszy na to iż gościu był 'głęboko wierzący'.
No i tak pewnego razu zostałem na weekend w Szczecinie, było wtedy WOŚP jakoś w Styczniu. W takim razie z racji braku planów postanowiłem się wybrać z koleszką do kościoła w niedziele, w celu ujrzenia wyborców PiS 'na żywo'. Byłem tam pierwszy raz od ponad dziesięciu lat (nie licząc ślubów i pogrzebów) więc praktycznie zapomniałem o wszystkich zwyczajach tam panujących. Spodobało mi sie ze tyle ludzi faktycznie tam przychodzi, i że na ogłoszeniach duszpasterskich Owsiaka dostał pojazd za słowa o Aborcji.
Mijają 2 mce, standardowy dzień na stancji, Matek uczy sie z elektrotechniki, ja slucham se rpk i nagle awaria prądu.(albo neta nam wyłączylo, nie pamietam)
No i po ogólnej konsternacji, słychać dzwony w kościele. No dobra, idziemy w takim razie. Chwila dla ogłady, mach przed wyjściem i na msze, skoro neta nie ma. A kosciol byl 3 min od domu.
Wtedy spodobało mi się to, takie urozmaicenie, obrządek religijny, niesamowite urozmaicenie w tych szarych dniach. Ta zbiorowa hipnoza tak mi podbijała faze, że czułem iż odkrywam coś nowego.
Chodziliśmy praktycznie co drugi dzien na 18, 17;30 dzwony w kosciele i standardowy rytual, Komputer - wiara.pl, przeczytać kazanie, Łazienka - wiadomo, Szafa- po eleganckie wdzianko, i na końcu Kuchnia - załadować bonio.
Doznawałem niesamowite upojenie spokoju i bezpieczenstwa. Czekałem z niecierpliwością na homilie by poznać analize czytania. Odkrywałem tajniki wiary której przecież sam jestem formalnym reprezentantem. Każde przesłanie starałem się wdrążać w życie, czułem się dobrym człowiekiem, potrafiłem użyć pokory w konfrontacji ze swoim wrogiem. Baardzo chciałem się nawrócić.
Ani razu nie bylem tam na czysto. Usprawiedliwiałem to sobie, że jeśli naprawde pan Bóg istnieje to mi wybaczy, wszak tylko wtedy udało mi się łapać z nim chwilowe relacje ... niestety na przerywanej fali :x
Dla tego nie trawie tej wielkiej ateizacji i oświecenia. Wiara to jest piękny dar dla życia który bezkarnie jest rabowany milionom obywateli przez grupę narzucającą.
Chociaż po wakacjach kiedy wyprowadziłem się od starej ekipy, byłem w kosciele może raz, to i tak w tym roku była dla mnie piękna lekcja. Na tyle skuteczna by nie opluwać tej instytucji, która z natury jest dobra.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”