Dla postronnego widza owszem. Fan Arsenalu liczył na więcej ze strony Kanonierówfieldy pisze:Mecz był chyba przyjemny dla postronnego widza?
Już wczoraj pisałem że spodziewam się w tym spotkaniu remisu i sam wynik zły nie jest. Szkoda tylko, że zagraliśmy dość słabe spotkanie. A może Everton takie dobre? Rzuca mi się w oczy obrazek z większości naszych nielicznych ataków pozycyjnych, gdzie między 16 a 20 metrem od bramki Howarda stoi bodaj 8 evertńczyków, a my za nic w świecie nie potrafimy przez tę ścianę nic klepnąć. W takim momencie wyszła inteligencja kogoś takiego jak Rosicky, który po prostu walnął długą piłkę za plecy obrońców i w ten sposób wypracował nam gola. Dobrze, że taką lekcję dał nam w 15 kolejce Everton, a nie ktoś mocniejszy w ważniejszym spotkaniu.
Spotkanie z City powinno być podobne do meczy z Borussią, dobrze zatem że wrócili Flamini i Walcott, których wtedy bardzo brakowało. Natomiast co do meczu z Chelsea to nie zdziwię się, jeśli The Blues spróbują grać jak dzisiaj Everton.









