Łojezusmaria. Znowu nie rozróżniasz dwóch spraw. Twoja wolność sumienia i samostanowienia mieści się właśnie w pewnych ramach prawnych. Możesz mieć pewne reguły w dupie, ale stawienia się ponad wszystkim to już lekka przesada.DDK pisze:Dla mnie sumienie > prawo.
Dla Ciebie to nic złego, ale sobie przejdzie na czerwonym i spowodujesz wypadek na drodze, to już nie stanowisz tylko sobie. To samo z jeżdżeniem bez światła. Wpadniesz na kogoś po ciemku i go połamiesz, ale luz, bo sumienie Ci pozwala więc nie ma sprawy. Przykłady takie lewe, ale bazujemy na tym co napisałeś.DDK pisze:Wiem, ze jak mnie złapią za jeżdzenie bez światła rowerem to dostane 100, ale jeżdze od 2 lat i nadal będę bo nie uważam że to jest złe. Ale rozumiem że jest to karane. Tak samo jak jaranie, przechodzenie na czerwonym świetle itd. Dla mnie to nic złego, ale rozumiem konsekwencje prawne, więc praktycznie nie jaram.










