Domek nr 10 (temat luźny) - Strona 3107

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
×

Kiedy robimy zlot forum?

17-19 kwietnia
2
18%
24-26 kwietnia
0
Brak głosów
8-10 maja
1
9%
15-17 maja
3
27%
22-24 maja
5
45%
Awatar użytkownika
Sesto Elemento
Kapitan
Kapitan
Posty: 2873
Rejestracja: 04 wrz 2013, 13:33
Reputacja: 86

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sesto Elemento » 12 sty 2014, 23:04

cloner pisze:
Sesto Elemento pisze:Przetrwałeś dwa dni w pracy czy dwa dni wolnego?? :D
14 godzin pracy po 3h snu, a wcześniej wypiciu 6 piwek.[/quote
Szacun:)

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23473
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6359
Kibicuję: 4rsenal

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 12 sty 2014, 23:24

Z cyklu STUDIA.

Miesiąc temu pisaliśmy kolosa z jednych zajęć, gość miał 'na za tydzień' (czyli przed świętami) dać nam wyniki. Niestety, wyników długo nie było. Dzisiaj o godzinie 21 na emailu naszego roku pojawiła się wiadomość od tego wykładowcy o treści "Witam, nikt nie zaliczył kolokwium, poprawa jutro o godzinie 16. Pozdrawiam".

Nie mam słów.

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17066
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5316
Kibicuję: Tylko WISŁA

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 12 sty 2014, 23:28

skurwysyństwo, ciężko to inaczej nazwać.

D_amian
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 3
Rejestracja: 12 sty 2014, 14:41
Reputacja: 0

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: D_amian » 12 sty 2014, 23:44

Ja nie zapomnę jak biegałem do promotora z poprawkami w pracy licencjackiej. Co gorsza każdy egzemplarz musiał być oprawiony bo zawsze była nadzieja, że pracę zaakceptuje :). On natomiast lubił sobie otworzyć pracę na dowolnej stronie znaleźć literówkę i poprawić ją (oczywiście czerwonym długopisem).

Awatar użytkownika
NoName1989
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8602
Rejestracja: 28 lis 2006, 18:54
Reputacja: 1565
Kibicuję: WIDZEW
Lokalizacja: Łódź

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: NoName1989 » 13 sty 2014, 1:36

Kurde nie moge zasnac, a do roboty musze wstac za 4 godziny.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 13 sty 2014, 1:45

obejrzyj Hull-Chelsea, idealny na problemy ze snem

Awatar użytkownika
NoName1989
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8602
Rejestracja: 28 lis 2006, 18:54
Reputacja: 1565
Kibicuję: WIDZEW
Lokalizacja: Łódź

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: NoName1989 » 13 sty 2014, 1:51

Wlasnie chodzil mi pomysl po glowie, zeby jakis nudny mecz Widzewa obejrzec z minionej rundy ale balem sie, ze zamiast zasnac to zwymiotuje.

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17066
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5316
Kibicuję: Tylko WISŁA

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 13 sty 2014, 1:53

:rotfl:

włącz sobie jakiś beznadziejny film, albo taki który znasz już na pamięć.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 13 sty 2014, 2:29

zawsze jeszcze można owieczki liczyć :)

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 13 sty 2014, 3:12

Przyznać się kto wczoraj dawał Owsiakowi.


Pamiętacie kącik nocnych marków ? :D
http://swiatpilki.com/forum/viewtopic.p ... it=nocnych

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 13 sty 2014, 3:48

no ba, mowa :smoke:

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7925
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1683
Lokalizacja: Central Perk

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 13 sty 2014, 12:38

franz pisze:daliście zrobić z siebie "rozdawaczy flag" i pośmiewisko. Nie moja sprawa..
Ignorancja się wylewa franz z tych słów, niestety.
Przede wszystkim chciałbym zobaczyć jak walczycie o "suwerenność" kibolską po tragediach na miare Heysel i Hillsborough, gdy morale wśród kibiców są mocno nadszarpnięte, a wśród całego niemal niezaangażowanego społeczeństwa kibic piłkarski to synonim przestępcy.. Jak walczycie ale nie z Donkiem matołkiem urządzającym pokazówki dla zaprzyjaźnionych mediów tylko z rządem troszke bardziej poważnym i odrobinke bardziej skutecznym, który wziął sie za rozwiązywanie REALNEGO problemu społecznego.
Bo nie umniejszając niczego polskiemu kibolstwu, to nie jestem do końca przekonany czy da się to jakąś miara porónwac do tego co się działo na ulicach miast angielskich w latach 80-tych i wczesnych 90-tych, gdy przemarsz takiego Naughty Forty w okolicach Port Vale kończył sie wybitymi oknami podpalonymi samochodami i ogólnie syfem takim jakie zostawiła tu po sobie kolorowa mniejszość parenaście miesiecy wstecz, gdy cała Europa była zaniepokojona zamieszkami w UK i we Francji. W latach 80-tych takie zabawy działy się co najmniej raz w miesiacu w róznych częściach kraju. Angilcy się nie bawili w ustawki w lasach oni się ganiali ze sztachetami i cegłówkami po ulicach wrogich miast.

Nie znam się dobrze na polskim kibolstwie to sie nie mądrze, nie wiem czy np pozwalanie na to by policja wami pomiatała tak jak robi to teraz to wynik bezradności, nieumiejętnosci zorganizowania się czy czegokolwiek innego. Ale wiem, ze w latach wczesniejszych przed reformami Margaret policja wolała stac z boku jak kibice sie lali bo jak którys pies został rozpoznany (a w miescie takim jak np 200 tys Stoke on Trent ci co chcieli to wiedzieli kto jest oddelegowany do tłumienia zamieszek) to musiał się liczyc z odwiedzinami, czesto sąsiadów, którzy "pouczali" go by nie wtykał nosa w nie swoje sprawy. Juz nie mówiąc o tym by policja przetrzymywała kilka godzin setki kibiców (jak tu czytałem z relacji Dudka np) bo skończyłoby sie to wzajemna masakrą. W tamtych latach. Teraz jest inaczej.

Wy się cieszcie, ze polski rzad sobie urządza pokazówki na was, a nie próbuje jako grupe społeczną zlikwidowac, że macie tak ułomny system zakazów stadionowych, że jak wasza drużyna gra wyjazd nnikt nie zabiera wam paszportów, że nie musiscie się meldować w dniu meczu na komisariacie gdzie pro forma jestescie przetrzymywani do zakończenia spotkania. A moze musicie, nie wiem, jak pisałem nie znam sie na realiach panujących w Polsce.

Ruch kibicowski w Anglii ze stadionów, odżywa teraz w pubach, bo stara gwardia, któa tak "pozwoliła się sfrajerzyć" dalej ma zakazdy stadionowe (wiekszość dożywotnie) obowiązujące na terenie całej Wielkiej Brytanii, a młodzi, którzy chcieliby chociaz troszkę nawiązać do tamtych czasów idą na Anfield zobaczą jak "kibice" siedzą z aparatami czekając na jakis dobry kadr albo obżera sie hotdogami i podziwia paciorki które kupiła w klubowym sklepie za kwotę 20x przekraczająca ich wartość, jak plączą się im jezyki z powodu nieznajomości słów YNWA, o Fields of Anfield czy innych przyśpiewkach już nie wspominam, jak ochrona wyrzuca gościa bo nie chciał usiąść na siodełku i zasłaniał jakiejś grubej babie murawę i wszyscy w koło stoją i się gapia jakby nic się nie działo. I te wszystkie atrakcje za kwote kilkadziesiąt razy większą niż płaciły pojeby w latach 80-tych. Ciężko jest z tym walczyć gdy klub na takich "kibicach" zarabia rocznie nawet do 100 mln funtów, a większości niezaangażowanej gawiedzi taka sytuacja jest jak najbardziej na rękę. Już o władzach kraju nie wspominam nawet.

Nie życzę wam tego ale naprawdę, po tym co napisałeś chciałbym zobaczyć jak wy, bohaterzy polskich stadionów, radzicie sobie z taka sytuacją. Z taką komercjalizacja polskiej ligi, z tak skutecznym w działaniu rządem i tak wielkim przyzwoleniem społecznym jakie było po Heysel i Hillsborough.


I sorazka za Homo-Legie, rzeczywiście prowokacja jakichś pryszczatych człekokształtnych nie jest warta nawet wyśmiania. Serio.
Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony 13 sty 2014, 13:01 przez masacra, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65473
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8799
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 13 sty 2014, 12:45

masacra pisze:sród kibiców są mocno nadszarpnięte, a w śród całego
Słowo "śród" to już nieużywany archaizm, obecnie od wieeeeeeeeeeeeeeelu lat piszemy "wśród".

Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 5778
Rejestracja: 29 paź 2005, 16:54
Reputacja: 788

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: j1mmy » 13 sty 2014, 13:09

Cloner zawsze na posterunku

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15799
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2335
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 13 sty 2014, 13:25

masacra pisze:Ruch kibicowski w Anglii ze stadionów, odżywa teraz w pubach, bo stara gwardia, któa tak "pozwoliła się sfrajerzyć" dalej ma zakazdy stadionowe (wiekszość dożywotnie) obowiązujące na terenie całej Wielkiej Brytanii, a młodzi, którzy chcieliby chociaz troszkę nawiązać do tamtych czasów idą na Anfield zobaczą jak "kibice" siedzą z aparatami czekając na jakis dobry kadr albo obżera sie hotdogami i podziwia paciorki które kupiła w klubowym sklepie za kwotę 20x przekraczająca ich wartość, jak plączą się im jezyki z powodu nieznajomości słów YNWA, o Fields of Anfield czy innych przyśpiewkach już nie wspominam, jak ochrona wyrzuca gościa bo nie chciał usiąść na siodełku i zasłaniał jakiejś grubej babie murawę i wszyscy w koło stoją i się gapia jakby nic się nie działo. I te wszystkie atrakcje za kwote kilkadziesiąt razy większą niż płaciły pojeby w latach 80-tych. Ciężko jest z tym walczyć gdy klub na takich "kibicach" zarabia rocznie nawet do 100 mln funtów, a większości niezaangażowanej gawiedzi taka sytuacja jest jak najbardziej na rękę. Już o władzach kraju nie wspominam nawet.
Ale to nie tylko wina klubów - tzn. częściowo tak, bo wina pazerności na kasę, ale takie nastapiły realia w piłce pieniężne, że gdzieś tej kasy trzeba było szukać. A zakaz stania na meczach po Hillsborough w ogóle ubił większość tej atmosfery.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”