Arsenal FC - Liverpool FC - Strona 12

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18558
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 08 lut 2014, 23:18

Ozil z takim podejściem do pracy w defensywie przeszedł nawet u Mourinho, dla którego też zawsze liczyło się zapierdalanie wszystkich, więc tym bardziej przeszedłby w Liverpoolu i każdej innej drużynie. On tak sobie snuł się po boisku zawsze i to się zapewne nie zmieni.

Awatar użytkownika
Smashing Pumpkins
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1876
Rejestracja: 12 sty 2012, 22:50
Reputacja: 51
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Smashing Pumpkins » 08 lut 2014, 23:18

Wiadomo , Ozil w pressingu nic by nie dawał ,ale ilość prostopadłych piłek przy takich piłkarzach jak Suarez,Sturridge,Sterling jeszcze by wzrosła w stosunku do dzisiaj i prawdopodobnie jeszcze więcej bramek by Liverpool zdobywał ,oczywiście kosztem defensywy.Suarez może by zdobył Złotą Piłkę przy nim ,a tak w Arsenalu nie ma komu zagrać takich piłek ,bo to co ostatnio grał Giroud to [*].Zresztą nawet Giroud w optymalnej formie nigdy nie będzie jakimś wielkim graczem ,taki Benteke miałby dużo więcej bramek od niego mimo ,że w tym sezonie mniej strzela.

W skrócie Ozil bez możliwości zagrania komuś tych swoich magicznych podań jest bezużyteczny i jeszcze z tego co kojarzę w Realu nie miał takich kretyńskich strat ,ale nie wiem - może to wynik frustracji.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7923
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1682
Lokalizacja: Central Perk

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 08 lut 2014, 23:28

Mourinho na potrzeby Realu zmienił sie nie do poznania, nawet próbował tam grac dobry, atrakcyjny futbol, czego nie robi nigdy prawie. W każdym innym klubie takie spacerowanie obok, konczy się u Portugalczyka tak jak skonczył sie Mata. On z Eto'o w Interze zrobił to co Benitez zrobił z Kuyta w Liverpoolu ale jaki napastnik był Eto'o, a jaki pożal się Boże Kuyt? Dlatego to co robił Mou w Realu to nie jest zaden wyznacznik, on tam działał zupełnie jak nie on. Podejrzewam, ze jakby to bie był Real i presja na to aby grac piłke ofensywną to zdobyłby tam więcej z takimi zawodnikami... no ale to juz gdybanie.

Awatar użytkownika
Smashing Pumpkins
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1876
Rejestracja: 12 sty 2012, 22:50
Reputacja: 51
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Smashing Pumpkins » 08 lut 2014, 23:46

Też mi się wydaję ,że trochę presji uległ w Realu Mou i grał trochę inaczej niż zwykle.Chociaż na większości meczów z Barceloną zawsze sobie odbijał dając do środka pomocy np 3 usposobionych defensywnie piłkarzy.(Diarra ,Khedira ,Pepe)

Awatar użytkownika
FRYDERYK SZOPEN
Kapitan
Kapitan
Posty: 2748
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:04
Reputacja: 117

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: FRYDERYK SZOPEN » 09 lut 2014, 4:26

masacra pisze:Ale po co? Tu już ludzie wiedzą, że z chlopaka nic nie będzie, że wyżej dupy nie podskoczy to co ja moge miec do dodania? Z takimi ekspertami, prorokami to nie mój poziom. Wole pocisnąc beke.
PiS

Dodam jeszcze, że jak wg mnie chłopak będzie duzo lepszy od Walcotta i Oxa razem wziętych... no ale co ja tam moge wiedziec.

Bedzie duzo lepszy od Walcotta czyli co? Bedzie jednym z najlepszych angielskich skrzydlowych wszechczasow? Bedzie lepszy od dajmy na to Chrisa Waddle? O ktorego swego czasu bili sie wszyscy możni w europie, ktory byl faworytem do zlotej pilki-lub jednym z kilku faworytow? Szczerze - nie ma takiej opcji. Wyzej niz Walcott nie podskoczy, to pewne.

Co do Ozila, to koles jest dziwny. Ma swietne umiejetnosci techniczne ale jego zaangazowanie w gre jest.... conajmniej zastanawiajace. Kiedys napisalem ze Ozil nie zagral chyba nigdy calego GD. On ma mega problemy z kondycją, dla mnie to dziwny transfer, za 50mln to wogole mega dziwny, bo tyle wart nie jest.
Do tego robienie z Ozila rozgrywajacego jest bluznierstwem dla wielkich rozgrywajacych naszych czasow, jak mozna byc rozgrywajacym majac w meczu 30 czy 40 kontaktow z pilką? A zdarzaly sie i takie z 10 kontaktami... Ozil to klasyczny boczny pomocnik a nie rozgrywający.

Natomiast Coutinho - jakbym widzial mlodego Ronaldinho. Ma powazne papiery na grę, dlugo miejsce na Anfield nie zagrzeje. Wielcy sie upomną o jego kartę lada dzien.

Awatar użytkownika
cycu
Skład B
Skład B
Posty: 90
Rejestracja: 12 wrz 2005, 11:22
Reputacja: 0

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cycu » 09 lut 2014, 6:51

Szopen -
kilka spraw:

Po pierwsze Coutinho - miejmy nadzieję że Ci wielcy to jest właśnie Liverpool i mimo zainteresowania "innych wielkich" nadal oczywistą będzie przyszłość na Anfield. Nie chcę przez to powiedzieć, że LFC jest największy i najwspanialszy, bo mimo wielu zasług ostatnio w wśród najlepszych go nie było, ale miemy nadzieję wraca i to z przytupem i upomni się o przynależne miejsce w szeregu.

Co do Sterlinga: Widzę Frydek, że poczytałeś trochę wiki i brylujesz. Nikt go tu do Waddla nie porównał. Jedyne co zrobił masacra (bądź zrobiła:) to uciął(bądź ucieła:) polemikę dotyczącą jego (oczywiście Sterlinga nie masacry) fatalnego charakteru, bo w końcu dzieci narobił i pewnie wszsytkie trzy baby leje itd.
Każdy wie, że za młodu się trzeba wyszaleć. Jeden zalewa się w trupa, inny skacze po samochodach wracając do domu, jeszcze inny posuwa panienki bez gumki. Nie mówie, że to jest dobre, ale większość jednak wychodzi na prostą. Po obecnej postawie można Sterlinga oceniać tylko pozytywnie: charuje, nie boi się, biega, odbiera, drybluje, dogrywa...itd. Zastanawia mnie tylko jak zmierzyć, czy podskoczy wyżej niż Walcott, czy jednak nie? - znowu wszystko mówiącą statystyką (która to mówi o ile Januzaj jest lepszy) czy może narysować im kreskę nad drzwiami i niech skaczą kto wyżej?

No i jeszcze jedno spostrzeżenie: LFC tak zagrał, że nawet Aly Cisokho mi się podobał - z reguły potrafiłem podejść z dystansem do swojej dryżyny, ale teraz zaczynam się martwić o swoją obiektywność ;>

Pozdro Panowie. załuję że nie mogę się tu częściej udzielać. Życie. Pozdro idę spać.

Awatar użytkownika
FRYDERYK SZOPEN
Kapitan
Kapitan
Posty: 2748
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:04
Reputacja: 117

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: FRYDERYK SZOPEN » 09 lut 2014, 8:30

Nie badz zabawny Waddle pamietam jako "jeden z dziesieciu" tu na forum. Mimo ze go widzialem ze 3 albo 5 razy w TV to gosciu jest obrosniety legendą, do jakiej Sterling nie dorosnie nigdy. ale chodzi mi o przyklad: Sterling do zlotej pilki nie bedzie nigdy kandydowal.

a co zrobil masacra?
spojrz mna bolda(pogrubienie):
Ale po co? Tu już ludzie wiedzą, że z chlopaka nic nie będzie, że wyżej dupy nie podskoczy to co ja moge miec do dodania? Z takimi ekspertami, prorokami to nie mój poziom. Wole pocisnąc beke.
PiS

Dodam jeszcze, że jak wg mnie chłopak będzie duzo lepszy od Walcotta i Oxa razem wziętych... no ale co ja tam moge wiedziec.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7923
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1682
Lokalizacja: Central Perk

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 09 lut 2014, 8:36

Sraaczu, krótko, tak wg mnie Sterling to będzie piłkarz na miare Waddle'a. Chociaz zupełnie inny w stylu grania, bo dzisiaj futbol na wyspach jest innyc. Raczej bym go porównał do skurwiela Macmanamana, na którego poziom wskoczy bez problemu.
Co do Ozila to pełna zgoda

Co do Cou i Ronaldinho to starszy z Brazoli to był tur, góra mięśni na artystyznych nogach. Od niego się John Terry odbijał jak od słupa telegraficznego. Cou to cherlawy plajek z ogromnym charakterem wzmacnianym przez Brendena. Jeszcze dłuuugo bedzie w LFC. Ostatnio zainwestował 600 tys funtów w kupno domu niedaleko Lucasa Leivy. Jeszcze troche i wróci tu Liga Misiów. Wiele go z Liverpoolu nie wyrywa, a do Ronaldinio mu baaardzo daleko.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15771
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2321
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 09 lut 2014, 8:42

Smashing Pumpkins pisze:Zresztą nawet Giroud w optymalnej formie nigdy nie będzie jakimś wielkim graczem ,taki Benteke miałby dużo więcej bramek od niego mimo ,że w tym sezonie mniej strzela.
Przesadzasz.

Özil jest zajebisty. Jakby miał Walcotta przed sobą to by miał z kim grać, a tak jak nie ma ruchu to taki zawodnik na nic się nie zda, niestety. A i tak mimo tego, że większość sezonu gramy nie pod niego, to daje nam bardzo dużo i widać jak nie gra. Trzeba oglądać Arsenal tydzień w tydzień by ogarnąć jak to jest.

Awatar użytkownika
FRYDERYK SZOPEN
Kapitan
Kapitan
Posty: 2748
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:04
Reputacja: 117

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: FRYDERYK SZOPEN » 09 lut 2014, 10:39

Ronaldinho turem stal sie dopiero w Barcelonie majac 24-25 lat. W wieku Coutinho tez byl chuderlawy.

Awatar użytkownika
Smashing Pumpkins
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1876
Rejestracja: 12 sty 2012, 22:50
Reputacja: 51
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Smashing Pumpkins » 09 lut 2014, 12:04

Magnum pisze:
Smashing Pumpkins pisze:Zresztą nawet Giroud w optymalnej formie nigdy nie będzie jakimś wielkim graczem ,taki Benteke miałby dużo więcej bramek od niego mimo ,że w tym sezonie mniej strzela.
Przesadzasz.

Özil jest zajebisty. Jakby miał Walcotta przed sobą to by miał z kim grać, a tak jak nie ma ruchu to taki zawodnik na nic się nie zda, niestety. A i tak mimo tego, że większość sezonu gramy nie pod niego, to daje nam bardzo dużo i widać jak nie gra. Trzeba oglądać Arsenal tydzień w tydzień by ogarnąć jak to jest.
Z czym przesadzam ? Z tym ,że Giroud nigdy nie będzie jakimś wielkim piłkarzem czy z tym ,że Benteke miałby od niego więcej bramek?
W zasadzie patrząc po poszczególnych aspektach gry w każdym praktycznie według mnie Benteke jest od niego lepszy(poza wyszkoleniem technicznym)

Oczywiście z Walcottem Ozil jakoś wyglądał ,ale jak nie ma ruchu to trzymania go na boisku będzie kończyło się jak wczoraj.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15771
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2321
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 09 lut 2014, 16:30

Smashing Pumpkins pisze:,że Benteke miałby od niego więcej bramek?
Z tym. Benteke w tym sezonie chyba w 13. meczach pod rząd nie strzelił czy coś takiego i grał kupę, marnował sytuację na potęgę. Myślę, że różnica między Giroudem a Benteke nie byłaby taka duża. Wszyskich zachwycił w ubiegłym sezonie, ale to nie jest to. To jest dalej za mało na kogoś z aspiracjami mistrzowskimi.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7923
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1682
Lokalizacja: Central Perk

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 09 lut 2014, 17:31

Musze się czymś pochwalić... wczoraj w przypływie radości postawiłem w Coralu 100 funtów na to, że Liverpool zdobędzie mistrza w tym sezonie 8)

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ebi » 09 lut 2014, 17:36

masacra pisze:Musze się czymś pochwalić... wczoraj w przypływie radości postawiłem w Coralu 100 funtów na to, że Liverpool zdobędzie mistrza w tym sezonie 8)
Która sekcja? Szachów? :P

Awatar użytkownika
Smashing Pumpkins
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1876
Rejestracja: 12 sty 2012, 22:50
Reputacja: 51
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Arsenal FC - Liverpool FC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Smashing Pumpkins » 09 lut 2014, 19:38

masacra pisze:Musze się czymś pochwalić... wczoraj w przypływie radości postawiłem w Coralu 100 funtów na to, że Liverpool zdobędzie mistrza w tym sezonie 8)
To się nazywa wiara w drużynę.Szkoda tylko 100 funciaków przy maszynce Chelsea.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”