Dieta Dukana to idiotyzm, a w szczególności jej ostatni etap, czyli "wychodzenie". Po takiej kuracji ma się na tyle spowolniony metabolizm, że nie trzeba wiele, żeby w krótkim czasie ponownie utyć.
W ogóle nie ma czegoś takiego jak dobra dieta. Dobre może być regularne odżywianie się, a nie dwu-trzymiesięczna kuracja z żarciem soczewicy i kiełków bambusa.



