Rewanz do przewidzenia. Atletico z tylu na zero, a Barcelona sie kopala po czole bez pomyslu i polotu. Wlasnie na takie mecze potrzebny jest trener. Jakis czas temu w gronie kumpli stwierdzilem ze ta Barca to samograj. Nie widac mysli, koncepcji trenera. Wczorajsze zmiany glupie. Zdjecie Iniesty to jakas kpina. Nie wiem co Tata chcial osiagnac. Nie mozna pominac faktu ze zawodnicy rowniez grali slabo. Messi zaczyna grac jak w kadrze. zle to wrozy na przyszlosc. Wczoraj partaczyl i gral od niechcenia. Nie wspominajac gry na stojaco. Sergio tez tracil pilki jak nigdy. Generalnie caly nasz srodek gral zle. Jedynie mozna wyroznic Albe. Zapierdzielal az milo bylo patrzec. Widac ze mu zalezalo i bardzo chcial.
Koncowka sezonu a Barcelona gra gorzej niz na poczatku. Przypadek? Nie sadze. Na gorzkie podsumowanie przyjdzie czas. Jeszcze final CdR z Realem i finisz ligowych rozgrywek. Ten sezon pomimo wszystko moze byc jeszcze udany. Osiagamy wyniki lepsze niz gra i trzeba to przyznac na wyrost.








