ponieważ czarował na boisku. Ale gdy przeszedł do Realu powiedziałem :
o nie!!!! Wszystkie kluby tylko nie Real i Chelsea. I tak Francuz został przeze mnie znienawidzony. W roku 2003 moim idolem został Alesandro Del Piero.
Nie wiem dlaczego!! Ale gdy na EURO 2004 zobaczyłem jak słabo zagrał Del Piero to wtedy zrozumiałem że Włoch nie jest tym piłkarzem o którego mi chodziło. I tak pewnego dnia zobaczyłem w TV mecz Ukrainy z z kimś tam.Chyba był to mecz towarzyski. Widziałem tylko jednego Ukraińca który
wkładał do gry serce. Był nim: ANDRIY SHEVCHENKO. I od tego czasu moim
idolem jest zawodnik Milanu (Obecnie Milan to mój ulubiony klub)
Fajna historyjka nie??











