właśnie ci wszyscy których wymieniłeś grali dla United, które było stale na fali, albo z tytułem, albo lekko za mistrzem. Nagle prawie, ze środek tabeli, brak LM, chaos. W Realu taki De Gea ma zagwarantowane co roku walkę i o ligę i w chwili obecnej walkę także o LM, tzn. o zwycięstwo w niej, a nie o udział w fazie grupowej. Mniejsza kasa w Realu, ale z rodziną na miejscu, gdzie jednak poziom sportowy na tę chwilę jest wyższy.Morrow pisze:Wiadomo, że forsa robi swoje ale tacy gracze jak Vidic, Ferdinand, Van der Sar, Valencia, Carrick czy Evra choć ściągani z innych klubów/krajów są/byli Diabłami pełną gębą i trudno mieć co do tego jakiekolwiek wątpliwości. Mam przeczucie, że De Gei do tego grona nie zaliczymy. Kapitalny bramkarz ale mimo wszystko chyba tylko najemnik.



