Scolari w 2002 zdobywał MŚ z takimi tuzami jak Anderson Polga, Kleberson, Vampeta, Ricardinho, dodałbym też Juninho Pauliste, choć on był moim zdaniem bardzo niedoceniany, Ediosn, Denilson. Tamta kadra był kilka klas gorsza od obecnej, tyle tylko że z przodu mieli aż 3 wirtuozów, dzisiaj zaś jest tylko jeden.
Brazylijczycy po prostu mają we krwi ofensywną piłkę i nie ma szans, by dostosowali się do obecnych personaliów i uczyli siłę z defensywy.



