Co innego miejsce w kadrze na turniej, a co innego granie w nim. Ci, których wymieniłeś, to akurat w samym zdobyciu złota nie odegrali większej roli. Paulista był chyba najpożyteczniejszy, zresztą nawet strzelił jednego gola. Vampeta był ważny w kwalifikacjach, ale generalnie liczyły się inne nazwiska.sickstick pisze:Scolari w 2002 zdobywał MŚ z takimi tuzami jak Anderson Polga, Kleberson, Vampeta, Ricardinho, dodałbym też Juninho Pauliste, choć on był moim zdaniem bardzo niedoceniany, Ediosn, Denilson. Tamta kadra był kilka klas gorsza od obecnej, tyle tylko że z przodu mieli aż 3 wirtuozów, dzisiaj zaś jest tylko jeden.
Nie rozumiem narzekania na poziom turnieju. Dla mnie jest ok, zresztą dobrze, że przynajmniej wielu uznanym zawodnikom zależy na tej imprezie i przylecieli, bo jak sobie przypomnimy edycje Copa America z przełomu wieków, to pod względem powoływanych składów były to raczej MŚ U-20 niż turniej o randze seniorskiej. Wiele znakomitych osobistości z klubowej piłki miało, za przeproszeniem, gdzieś tę imprezę, ale w 2007 roku nastąpił przełom.
W ogóle wczoraj wyłączyłem transmisję chwilę po końcowym gwizdku (ostatni obrazek to cieszący się Pekerman), a przed chwilą się loguję na forum i czytam Wasze informacje o czerwieni dla Neymara, hehe.



