Domek nr 10 (temat luźny) - Strona 4286

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
×

Kiedy robimy zlot forum?

17-19 kwietnia
2
18%
24-26 kwietnia
0
Brak głosów
8-10 maja
1
9%
15-17 maja
3
27%
22-24 maja
5
45%
Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14440
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2188
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 14 lip 2015, 20:50

Duch pisze:Niedaleko działki dziadka, ktoś w takim lasku uwiązał psa na króciutkiej linie i zostawił go tam w kagańcu. Trochę tam już chyba siedział, bo dookoła było sporo ziemi skopane. Sąsiad dziadka - weterynarz się nim zajął na szczęście.

To tylko mój przykład, bo pewnie dziennie w całym kraju jest ich multum.
Nie mogę czegoś takiego znieść. My mamy dwuletnią sunię - znajomi znaleźli ją w lesie, razem z jeszcze jednym szczeniakiem, zamknięte w pudełku :( Jak można? Nie mieści się w głowie... A psina ma tak wielkie serce, że moja mała może jej ogon wyrywać, a ta ledwo piśnie i zaraz zaczyna lizać.

W tym temacie mam zresztą traumę z czasów podstawówki. Kiedy wracałam ze szkoły, widziałam jak gościu wyrzucił z granatowego malucha dobermana i odjechał. Biedny, gonił go, aż tamten znikł za zakrętem. Ilekroć sobie to przypomnę, robi mi się zwyczajnie niedobrze.

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47632
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8402
Lokalizacja: Wrocław

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 14 lip 2015, 20:52

Dziś widziałem news (na tt wrzucała bodajże Gozdyra), że na jakiejś wiosce dzieciaki utopiły psa (związały mu łapy, przywiązały do szyi sznurek z kawałkiem asfaltu), żeby dostać nowego. Cudowne wychowanie :roll:

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5675
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 332

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 14 lip 2015, 21:00

Dzieki za graty wszystkim ;)

W kwestii zwierzatek - jedna z pierwszych rzeczy, jakie zrobie jak tylko mieszkanie w poblizu pracy ogarne: dwa kotki ;d plus, ze z tego co po ogloszeniach widze, prawie wszedzie jest 'pet friendly'. Mam jedynie obawy, ze koty moga za bardzo polubic moskitery, ale moze uda sie przypilnowac

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 14 lip 2015, 21:12

Cruel, nie pierdol, tylko mnie adoptuj, też chce dwa kotki. :mrgreen:

Awatar użytkownika
ycu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1612
Rejestracja: 06 cze 2008, 14:36
Reputacja: 67
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ycu » 14 lip 2015, 21:22

Jestem szczęściarzem, że nigdy w życiu nie byłem świadkiem znęcania się nad zwierzętami. Jedyną historię jaką znam, to jak mój kumpel znalazł swojego psa (niestety od roku już nie żyje psinka) - znalazł go uwiązanego do poręczy w jednym ze starych tuneli w Gdańsku, akurat takim, przez który rzadko ktoś przechodził. Kumpel znalazł psa około 8 rano, więc prawdopodobne, że spędził tam całą noc. Do końca życia psiak miał traumę związaną z tunelami, na tyle silną, że nie był w stanie przejść pomiędzy czyimiś nogami.
Gdybym spotkał taką gnidę, która uwiązuje psa gdzieś w środku lasu, to bałbym się, że zatłukę skurwesyna gołymi rękami. Jeśli ktoś chce porzucić zwierzaka to czemu nie może zrobić tego gdzieś, gdzie ktoś go znajdzie? Dlaczego jakieś lasy, jakieś pudełka, jakieś wyrzucanie z auta? Dla mnie ktoś, kto tak traktuje zwierzęta, równie dobrze mógłby tak potraktować człowieka. Nie można mieć empatii względem ludzi, ale już nie zwierząt. To są objawy psychopatii.

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39200
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 14 lip 2015, 21:30

Ja mam psiaka, którego uratowaliśmy ze wsi. Szczeniak sam do Nas przyszedł i ukrył się pod domkiem, trząsł się cały i nie chciał wyjść. Przyszli po niego, ojciec dał 50zł i się odczepili. Dzisiaj ma 13 lat i jakieś choróbsko go dopadło. Walczymy o niego i jest co raz lepiej. Mam ogólnie dwa psy i nie wyobrażam sobie jak mozna być takim skurw*synem żeby znęcać się nad istotą, która całe serce Ci oddaje

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 14 lip 2015, 21:50

kilka tygodni temu niedaleko mnie (wioska 2 km od Kórnika) koleś z synem postanowili zabić psa. Polali wodą i podłączyli jego klatkę do prądu. Pies zdechł. Po kilku minutach ojciec też zdechł, bo mu rozrusznik stanął. Karma jest dziwką, jak to się mówi ;)

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39200
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 14 lip 2015, 21:52

fieldy pisze:kilka tygodni temu niedaleko mnie (wioska 2 km od Kórnika) koleś z synem postanowili zabić psa. Polali wodą i podłączyli jego klatkę do prądu. Pies zdechł. Po kilku minutach ojciec też zdechł, bo mu rozrusznik stanął. Karma jest dziwką, jak to się mówi ;)
Teraz synek będzie się mścił na zwierzetach aż go któreś nie zagryzie ;) ot przeznaczenie i eliminacja patologii

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 14 lip 2015, 21:55

póki co nie będzie, trafił do aresztu za znęcanie się nad psem.

Awatar użytkownika
MaUser_FCI
Kapitan
Kapitan
Posty: 3125
Rejestracja: 22 lip 2006, 17:56
Reputacja: 234
Lokalizacja: Wrocław

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MaUser_FCI » 14 lip 2015, 21:57

A ja przytargalem do domu małą kotkę. Z dziewczyną urzadzilismy sobie wycieczkę w po Jurze i ledwo co wlezlismy w las - słychać narastające miau. Podeszła do nas i tak juz chodziła przez całe 3 godziny. Tyle, że jej chyba człek nie porzucił, a matka pewnie. No ale jest z nami juz rok. Krystyna:D

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39200
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 14 lip 2015, 21:58

Myślałem, że gówniarz jakiś. Czyli karma swoje robi, jeśli dobry areszt to się nim zajmą bo w Gdańsku nad takimi czuwali odpowiedni ludzie

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47632
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8402
Lokalizacja: Wrocław

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 14 lip 2015, 22:04

Ludzie są głupi, jeśli chodzi o zwierzęta. Nienawidzę, jak ktoś się znęca nad zwierzakami, ale też mnie irytuje, jak na wsiach właściciele otwierają bramy, żeby ich Pimpki czy Miśki sobie biegały wesoło po ulicy.
Zawsze, jak jadę rowerem, to się boję, że coś mi wyskoczy. Zdarzyło mi się w zeszłym roku, że się rozpędziłem z takiej dość dużej górki (na asfaltowej ulicy) do naprawdę sporej szybkości, gdy nagle mi dwa takie nieduże kundle wyskoczyły. I sru na mnie, ja próbuję ominąć, ale żeby nie rozjechać, musiałem zjechać na pobocze, które było cholernie nierówne, a przy mojej szybkości było to niebezpieczne. Albo bym pierdyknął w psiaki i pewnie się wywalił, albo mogłem się w rowie połamać. A wszystko przez dwa szczekające kurduple, które poczuły moc.

W tym roku jechałem sobie już po prostej drodze, gdy nagle dwa całkiem duże psy na mnie wyskoczyły. Jeden szybko odpadł, ale drugi - ambitny - postanowił sobie zapolować. Ja zacząłem pdeałować ze wszystkich sił, żeby tylko spieprzyć psu, a ten nie dawał za wygraną. I cholera już mnie doganiał, co się strachu najadłem, to moje. I jakimś cudem w ostatniej chwili, gdy był już na mojej wysokości, z metr z boku, zwolnił, dzięki czemu udało mi się uciec. Z mojej dość długiej wycieczki rowerowej zrobił się szybki zjazd do domu, bo tak się przestraszyłem, że odechciało mi się jazdy. Do tego stopnia się obawiam wypuszczanych na ulice psów, że przyspieszam przed posesjami z otwartymi bramami.

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19697
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2458

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 14 lip 2015, 22:09

I sru na mnie, ja próbuję ominąć, ale żeby nie rozjechać, musiałem zjechać na pobocze, które było cholernie nierówne, a przy mojej szybkości było to niebezpieczne
Dlatego musisz sobie wyrobić nawyk by nie omijać. Przez takie coś możesz sam się rozbić.

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39200
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 14 lip 2015, 22:18

To nie jest nawyk, normalna reakcja. Jakbym miał myśleć, że człowiek mi wyjdzie, a ja pomyślę, że wjadę w niego bo to lepsza decyzja niż wbić się w płot to bym zapewne w pierdlu siedział. Widzisz coś na drodze i starasz się to wyminąć, tym bardziej jesli jest to żywe stworzenie

W miastach też mają otwarte bramy nie mając pojęcia jakimi idiotami się stają. Na wsiach to jest nagminne, że psy chcą ugryźć auto czy Ciebie na rowerze przez co giną. Ludzie nigdy się nie nauczą. Ostatnio szliśmy na spacer z Berneńczykiem mojej lubej, a nagle wilczur wyskoczył z bramy bo była otwarta. Gościa zbluzgaliśmy bo pies agresywny i przepraszał. Ostatnio poszła sama i co? Wilczur znowu wybiegł, a właściciele z podwórka go wołali. Tylko wziąć pałę i wytłumaczyć inaczej skoro slowa nie pomagają

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15782
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2329
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 14 lip 2015, 22:21

Carbon pisze:
Magnum pisze:Gratulacje Cru!
Wiesz może ile w Ameryce czeka się na prawa do adopcji?
A skąd w ogóle takie pytanie? :P Nie wiem.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”