Również, aczkolwiek to taka powtórka z rozrywki. Dekadę temu Sevilla pod dowództwem Ramosa miażdżyła w ówczesnym Pucharze UEFA, ale w Lidze Mistrzów potrafiła przegrać z Fenerbahçe. Oczekiwania wobec tej drużyny były jednak podobne do dzisiejszych.MGiggs pisze:Dodam od siebie że jestem ciekaw tej SEvilli i przeskoku z LE na LM.
Niby tak, ale nikt Kanonierom drugiego miejsca w grupie zajmować nie każe. Natomiast regularność w osiąganiu danego szczebla, jak i samo nieustanne kwalifikowanie się do Ligi Mistrzów, to mocna zaleta ekipy Wengera.MGiggs pisze:Arsenal od lat w 1/8 dostawał potęgi








