Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1313

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 21 wrz 2015, 12:58

janop pisze:Kiedyś LAV nie będzie miał wyjścia i będzie zmuszony posadzić Wayne'a na ławce. Atak, który podałeś zagrał z PSV i efekt był jaki był.
Chyba nie ten skrót :-P
Przy 4-5-1, nie 4-3-3, ale też trzeba pamiętać, że jak ze Świętymi nam sędzia pomógł, tak z PSV nas ograbił. Karny to 0:2, a jeśli Moreno dostałby czerwo, to PSV z przynajmniej takim wynikiem schodziłoby do szatni. Wyżej też wspomniałem o tym, że Young na prawej jest taki jak był kiedyś. Innymi słowy - na pewno lepiej oceniam grę ofensywy z meczu z PSV, niż z Southampton, a IMO PSV to lepsza drużyna.

To jednak detale. Głównym problemem są kajdany które na nogi ofensywie zakłada LVG. Szczerze mówiąc z niesmakiem ogląda mi się "akcję" przed golem Maty.

Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10018
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1375
Kibicuję: AC Milan

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MazurXIII » 21 wrz 2015, 13:36

Trzecia bramka MU padła po 44 (45 jeśli licząc strzał Depaya od słupka) podaniach. Gdyby to była Barca media spuszczałby by się z tydzień.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 21 wrz 2015, 16:54

Ważna wygrana, na St. Mary's jeszcze wielu pogubi punkty. Zespół chimeryczny, gra strasznymi falami, wczoraj tę wygraną uratował De Gea kosmicznymi paradami i Yoshida, który nam pomagał jak tylko mógł ale są plusy. Raz, że drużyna podniosła się z 0:1 i beznadziejnej gry, którą prezentowała w pierwszych 30 minutach. Dwa, że na Martiala to transferowe zamieszanie i kwota transferu podziałały jak płachta na byka, trzy, że udało się dowieźć to zwycięstwo - za Moyesa był z tym problem.

Gol Maty to jest to do czego dąży LVG, klepanie do wsadzenia piłki w bramce. Brakuje jednak w naszej grze przyspieszenia i elementu zaskoczenia. Mamy graczy, którzy powinni nam to zagwarantować ale nie potrafimy tego wprowadzić bo tak skupieni jesteśmy na posiadaniu piłki. Brak trochę w tej naszej grze szaleństwa. Mimo wszystko plus za 3 wbite bramki na stadionie Świętych.

Będziemy mieć problem z obroną. Nie przyszedł żaden klasowy obrońca, Blind to był od początku półśrodek na tej pozycji skazany na niepowodzenie. Teraz jak jeszcze straciliśmy Shawa pewnie na zmianę z Rojo będzie częściej grał na lewej stronie gdzie wyglądał dobrze w poprzednim sezonie i na MŚ. Smalling póki co trzyma pewien poziom ale będzie nam brakowało partnera dla niego, Jones nawet jak wróci to pewnie na kilka spotkań, McNair to żadne rozwiązanie. Jak dla mnie chłopak nie rokuje na tej pozycji.
Darmian na prawej stronie faktycznie kiepsko ostatnio, też myślę, że dobrze byłoby dać szansę Valencii, który da nam trochę ognia z prawej strony. Rasowym prawym obrońcą Ekwadorczyk nigdy nie będzie ale na potencjalnie słabszych rywali rozszerzyłby nasz repertuar z przodu. Myślę, że poprzednim sezonem zasłużył sobie na szansę. BTW Evans odszedł i od razu błyszczy w WBA, z Villą naprawdę dobre zawody w jego wykonaniu.

Rooney faktycznie jest problemem na ten moment. Trzeba mu oddać, że w poprzednim sezonie był naszym najlepszym napastnikiem, jako jedyny z dostępnego grona znanych nazwisk nie biegał bezmyślnie za piłką tylko odnajdował się w ustawieniu LVG. Wczoraj wrócił po kontuzji więc dajmy mu jeszcze chwilę ale jeszcze nic nie pokazał w obecnych rozgrywkach - na 10 wcale nie wyglądał lepiej, pewnie wobec takiej dyspozycji Martiala jeszcze go zobaczymy na tej pozycji.

Depay jest w lidze jeszcze jeźdźcem bez głowy, ma chłopak papiery ale jego gra wiele nie daje drużynie, myślę jednak, że z czasem będzie z niego coraz więcej pożytku. Martial za to ma wejście smoka, ma wykończenie, którego tak nam brakowało i zimną głowę. To co najbardziej mi w nim zaimponowało to właśnie ta dojrzałość w grze. Oby tak dalej, choć nie ma co wariować, to jeszcze dzieciak i trzeba mu dać czas. Wejście w ligę ma jednak świetne.

Oddzielny akapit dla De Gei. Wczorajszy mecz był odpowiedzią dlaczego kibice MU woleli żeby został na OT niż oddawać go za kasę jaką dawał Real. Gość w pojedynkę jest gwarantem pewnej liczby punktów, pewnie obecnie nie ma wielu bramkarzy, którzy wybroniliby ten strzał Fonte. To jest właśnie różnica między bramkarzem dobrym i bardzo dobrym a wybitnym. Zobaczymy jaka przyszłość czeka Davida, podpisał kontrakt bo musiał, jak plotki o klauzuli są prawdziwe to pewnie Real i tak go wyjmie za rok, jeśli nie to kto wie, może Navas zdobędzie tak mocną pozycję, że Edurne będzie musiała częściej oglądać ten tył lodówki. W skrócie, najemnik ale bezcenny.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 21 wrz 2015, 17:29

jestem przekonany, że gdyby wczoraj bronił Romero, to byście ten mecz przegrali. Jak Święci na was siedli, to De Gea cuda wyczyniał i jakby trafili, to by poszli za ciosem. Ciekawe czy mecz oglądał użytkownik, który pisał niedawno, ze De Gea to średniak

Awatar użytkownika
BeBaD
Kapitan
Kapitan
Posty: 2725
Rejestracja: 06 lip 2010, 22:19
Reputacja: 377

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BeBaD » 21 wrz 2015, 18:11

Depay faktycznie nie zachwyca ale spójrzcie jaka odpowiedzialność spoczywa na jego barkach. Prawa strona gdzie "gra" Mata kompletnie nie istnieje, wszystko co potrafimy zrobić dobrego w ofensywie idzie lewą stroną więc nie dziwie się że rywale w takim wypadku wiedzą na czym się skupić. Gra MU jest tak oklepana że wystarczy pokryć tego Depaya i luz blues. Holendrowi zaczyna się obrywać najbardziej zaraz po Rooneyu podczas gdy to on obok Martiala jest najjaśniejszą postacią z tej całej grupy komediantów w ataku.Teraz gdy nie zamiast Shawa do pomocy ma elektryka to większej poprawy bym się nie spodziewał

Taki Mane jednak byłby dobrym rozwiązaniem dla klubu, prawa strona mogłaby w końcu zacząć coś znaczyć, Mata zostałby przesunięty tam gdzie i tak biega tj na środek, a Roo odstawiony na ławe. Marzenia ściętej głowy

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 21 wrz 2015, 20:32

Trzeba też oddać LVG że pomogł w chaosie pod koniec. Z podstawowej obrony jedynie Small zagrał 90 min na 1 pozycji. O ile LAV zagrał swietnie i zjadł Tadica tak Paddy uprawiał znowu sabotaż i zastanawia mnie ile jeszcze facet musi pokazac razy że jest beznadziejny? Blind na środku tragedia, na lewej to samo.Shaw nie zostawia tyle miejsca rywalowi.

Brak stoper nam wyjdzie bokiem.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 21 wrz 2015, 20:56

A tymczasem Evans zbiera świetne recenzje za swoje ostatnie występy w WBA...

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 21 wrz 2015, 21:01

Bo to dobry obronca ale musi być zdrowy i nie grac pod presją. Lovren też wymiatał przed transferem do Liverpoolu. Ja tam Evansa nie załuje bo 2 lata sabotował gre a ostatnii sezon miał na poziomie jakiego 3 ligowego ogórka czego podsumowanie byla akcja z Cisse.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 22 wrz 2015, 10:34

Piłkarz nie radzący sobie z presją nie rozegra dla United prawie 200 spotkań. Jonny potrzebował regularnych występów i prawde powiedziawszy zupełnie nie potrafił się odnaleźć w 352. Szkoda mi, że odstrzeliwujemy utalentowanego wychowanka, a gramy takim Blindem. Co innego gdyby faktycznie Jonnyego zastąpił klasowy piłkarz, ale w tym wypadku nie może być o tym mowy.

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 22 wrz 2015, 13:12

Tylko, że Evans wyraźnie się spalał. Podobnie jak np Cleverley. Evans miał jeden fantastyczny sezon, ale poza tym bardzo często grał wręcz jak junior, bardzo podobnie obecnie do McNaira. Jeśli teraz znów gra dobrze, to znaczy że to kwestia psychiki. On się często gubił, zapominał o kryciu, rzucał jakieś niedorzeczne podania itd. Dostał szansę. I to nie jedną. Jak zawodnik zawodzi dwa sezony z rzędu, a nie ma za sobą powiedzmy 4-5 lat stabilnej, dobrej formy to musi być zastąpiony także na ławce.
A dla Blinda, ŚO to nie jest podstawowa pozycja, więc to trochę nie fair ich porównywać IMO.

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 22 wrz 2015, 13:16

Ja nie rozumiem jednej rzeczy - dlaczego nominalny srodkowy obronca Rojo gra na lewej flance, a Blind, ktory rozegral wiele meczow jako lewy obronca, meczy sie na srodku obrony. Gdzie tu logika?

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 22 wrz 2015, 13:54

Jeden sezon fantastyczny, a reszta dramat? Zupełnie się nie zgadzam.

Przypomnę tylko, że jeszcze rok temu wielu wywaliłoby na zbity pysk Smołe, bo twierdziło, że się za często łamie i spala psychicznie. W futbolu wszystko potrafi się bardzo szybko zmienić.

Blind gra regularnie na pozycji Evansa, więc nie rozumiem czemu nie mamy porównywać tych dwóch zawodników. Nie gra tam z przymusu, a z wyboru Luiego. Przypomnę, że jak jeszcze zdrowi byli Jones i Smoła to i tak Holender miał pewne miejsce na środku obrony.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 22 wrz 2015, 15:53

Evans się spalał jak miał być liderem środka obroncy, bez Rio i Vidy się spalał okropnie.


Blinda nie widze na srodku obrony ale i tak wygląda niczym terminator przy Evansie z tamtego sezonu.

Już nie przesadzajmy z tym 3-5-2, po zmianie systemu evans grał rownie gównianie co wcześniej. To dobry stoper ale w MU się wypalił.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 22 wrz 2015, 16:53

Też mi było szkoda Evansa ale trzeba też przyznać, że ostatnie sezony miał beznadziejne. Jak się nie leczył to kaleczył. Oferta od WBA była uczciwa i myślę, że tam Jonny jeszcze pokaże się z dobrej strony. Zabrakło mu mentalności lidera jaka była potrzebna po odejściu Rio i Vidy. Taki Smalling pokazuje, że ma zadatki na kierownika obrony, Jonny jest fajny ale jako "ten drugi". Może przy Smallingu w formie z początku sezonu też by wyglądał nieźle. Dostał sporo szans na udowodnienie, że warto na niego stawiać, w pewnym momencie rokował pewniaka, ostatnio spuścił z tonu i ten transfer wydawał się kwestią czasu. Inna kwestia, że nikogo nie sprowadziliśmy i dalej tkwimy w bagnie.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23319
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6277
Kibicuję: 4rsenal

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 22 wrz 2015, 16:57

Evans w swoim najlepszym sezonie wyglądał jak profesor, pytanie czy właśnie takiego okresu nie ma teraz Smaling. Jeszcze rok temu bardzo sie go bagatelizowało, pamietam słowa MGiggsa o Chambersie, który stwierdził ze obrońca Arsenalu nie będzie klasowym stoperem, osiągnie max poziom Smala. Z perspektywy czasu bardzo zachęcająca perspektywa ;)

Łatwiej jest liderować w średniaku, a takie liderowanie buduje ogromne doświadczenie. Można gdybać jakim graczem byłby dziś taki Evans, gdyby liderował obronie WBA w młodym wieku i do United trafił w późniejszym czasie.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”