Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1318

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 05 paź 2015, 17:26

Trzeba sobie powiedzieć szczerze, Arsenal nas wczoraj zgwałcił jak drugoligowca. Wbili nam trójkę w 20 minut jak juniorom a mogli wsadzić spokojnie kolejne 4 gole (Ramsey, Ozil, Giroud i Ox). To jest niestety problem z LVG, że na dwie dobre decyzje podejmuje zawsze jedną złą i cały czas czegoś temu zespołowi brakuje. Wczoraj zespół wyszedł zwyczajnie źle przygotowany do meczu, wyglądało to tak jakby nie było żadnego planu w razie agresywnej gry Arsenalu od początku a to przecież trudne do wyobrażenia.

Jest też jakiś problem z koncentracją, to kolejny mecz, w którym notujemy beznadziejny początek i dostajemy szybko bramkę. Tak było ze Świętymi, Wolfsburgiem i wczoraj.

Holender od początku stara się "studzić" naszą grę, widać to było i po decyzjach personalnych (odstawienie Herrery i Maty na początku przygody), i po stylu gry, że zmierza do tego żeby MU nie szalało tylko spokojnie trzymało piłkę, przejmowało kontrolę nad meczem poprzez posiadanie i czekało aż coś się z tego urodzi. Czasem to przynosi lepsze efekty, czasem gorsze. Tyle, że wczoraj Holender i drużyna dali się podejść jak dzieciaki, Arsenal po prostu postanowił od początku przykręcić mocno śrubę i nie dał MU nawet na chwilę tej kontroli złapać. Nie wiem co się wydarzyło wczoraj w głowach piłkarzy MU, do tej pory im silniejszy rywal tym wyglądaliśmy lepiej. Wczoraj nie tylko Rooney ale praktycznie cały zespół wyglądał jak statyści albo tyczki treningowe dla graczy Arsenalu.

Wolno i przewidywalnie gramy już od dłuższego czasu, niezłe wyniki trochę zaciemniają obraz. Mamy problem jak rywal podkręci tempo, nie panujemy wtedy nad tym co dzieje się na boisku. Tak było z Wolfsburgiem, tak było wczoraj z Arsenalem. Tu nawet trudno ganić pojedyńcze nazwiska, wczoraj wszyscy gracze wyglądali jakby mieli w nogach już cały sezon. Fatalnie się to oglądało, banalne błędy, brak zadziorności i agresji w grze, mnóstwo niedokładności i krycie jak w PESie.

Nie wieszałbym psów na Darmianie, ma chłop zniżkę formy i powinien chwilę posiedzieć ale liczę, że jeszcze będą z niego ludzie. Ma problemy ale to wynika po części ze specyfiki ligi, wydaje się inteligentnym grajkiem, powinien jeszcze ogarnąć. Gorzej, że Antoś wydaje się na ten moment sensowną alternatywą tylko na słabszych rywali, z przodu robi wiatr, na tyłach popełnia szkolne błędy w ustawieniu i nie trzyma linii, wczoraj przy którejś akcji zachował się bliźniaczo jak w meczu z Wolfsburgiem. Blind pewnego poziomu nie przeskoczy, wielkim stoperem nie będzie. Przy lepszym przeciwniku robi za statystę i kręcą nim juniorem, jest o tempo spóźniony. Tak było z Wilkami, tak było i wczoraj. Smalling wczoraj też cieniutko, jakby wypruty, bez agresji i przekonania grał.

Nie wiem czy większa liczba opcji w pomocy dobrze wpływa na Carricka. Michael już miewał jazdy i grywał słabiej w przeszłości, teraz jednak kiedy jest wreszcie jak nim rotować gra zwyczajnie słabo. Wczoraj w ogóle nie ogarniał w środku i można było trochę żałować, że zamiast niego nie czyścił Schneiderlin. Mam wrażenie, że Depayowi też dobrze by zrobiło kilka spotkań z ławki. Chłopak ma wielkie możliwości i jak dołoży więcej myślenia to będzie gwiazdą ale póki co to jeździec bez głowy, myślę, że mógłby być bardziej wartościowy w tej chwili w roli jokera.

Co innego Rooney. Trudno zrozumieć z czego wynika fakt, że praktycznie każdy trener boi się go posadzić na ławie nawet jak ten kopie się po czole. Trudno patrzeć na to co wyprawia na boisku Wayne i aż prosi się kimś go zastąpić. Patelnia z Wolfsburgiem IMO powinna przelać czarę goryczy, skoro napastnik, który od początku sezonu gra beznadziejnie w tak ważnym meczu nie jest w stanie nawet dostawić nogi do pustaka to o czym my rozmawiamy?

Teraz przerwa na kadry i kluczowe ogniwa za wiele nie odpoczną ale może taka przerwa podziała mobilizująco na część graczy bo wczoraj wyglądali żałośnie. Aż przypomniały się czasy Moyesa kiedy każdy lepszy zespół wkładał nam trójkę i nie było meczu.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 05 paź 2015, 18:13

wczoraj w pierwszej połowie wyglądaliście w defensywie, jak Arsenal grający bez def. pomocnika w starciach z Chelsea, Liverpoolem, czy City, nie tak wcale dawno. boki obrony nie ogarniały, dziura w środku i ... choć 3:0 to i tak mogło byc dużo gorzej. Oglądając na spokojnie powtórki, to nawet De Gea się nie popisał przy pierwszej bramce, przy dwóch kolejnych był bez szans. Darmian troche jak Aquilani kilka lat temu, gdzie trafił z Włoch i był wielce zdziwiony, ze zanim się odwróci z piłką, już jej nie ma. Ale podejrzewam, że się ogarnie z czasem. To rzucanie go po pozycjach też raczej nie pomaga.

Rooney to w ogóle ciekawy przypadek. Święta krowa, nie wiadomo w ogóle z jakiej okazji. Lepsi od niego byli odstawiani od składu. Przecież nawet Ferguson zawsze go inaczej traktował niz pozostałe gwiazdy. Większość jak zaczynała marudzić była żegnana, Rooney zawsze dostał podwyżkę, a tak naprawdę, to i Beckham i Tevez i Ruud nie mieli takich przestojów w grze jak Rooney, który miesiącami potrafi miec dołek. Wczoraj zdaje się był 16, czy 17 mecz wyjazdowy w lidze, gdzie gola nie zdobył. Niedawno wepchnął piłkę z bliska i już wszyscy myśleli, ze się odblokuje, a tu dupa. Może mu się nie dostaje teraz tak jak powinno, bo inni też dali dupy, w sumie to tylko Martial coś grał, bo miał swoje okazje i potrafił ograć Pera.

żarcik dziś dobry widziałem, aż dziw ze wcześniej nikt na to nie wpadł - że trudno oczekiwać lepszej gry od waszej obrony, jak grają tam Young, Small i Blind :D

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 05 paź 2015, 18:29

W drugiej połowie w MU zagrał jeden nominalny obrońca - Smalling. Poza tym dwóch skrzydłowych i Blind, który z założenia jest pomocnikiem. Najgorsze, że to są decyzje świadome a nie takie, które zostały wymuszone. Wiadomo było, że z takimi problemami będziemy się zmagać już przed sezonem a zarząd i LVG świadomie zdecydowali się na takie warianty.

Środek wczoraj był dramatyczny, warto sobie popatrzeć na Carricka i obronę w pierwszej połowie kiedy za bardzo nie ogarniali co się dzieje i biegali tylko tam gdzie poleciała piłka. Cała drużyna zagrała źle ale mam nieodparte wrażenie, że zespół nie został dobrze przygotowany do tego meczu.

Status Rooneya jest niewytłumaczalny. Ferguson na do widzenia praktycznie wywalił go z klubu, gość ewidentnie chciał odejść a klub i Moyes się przed nim położyli. Teraz mamy LVG, który bez jebania wywala Valdesa, Di Marię, Van Persiego, Hernandeza, Welbecka i jest gotów oddać De Geę a Rooney jest ciągle świętą krową, której nie wolno nawet posadzić na ławce. Jeszcze zrozumiałbym gdyby brakowało formy ale Wayne starał się nadrobić to ambicją i walecznością. A gość strzelił jednego gola kiedy nabił go piłką 19-letni dzieciak, przechodzi przez 90 minut obok meczu kolejny raz, nie ma z niego żadnego pożytku i jest nietykalny. Trochę to przypomina Gerrarda, którego chcieli już pożegnać kibice LFC a ten grał i pieprzył wszystko jak się dało.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23275
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6264
Kibicuję: 4rsenal

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 05 paź 2015, 18:53

Gerrard takiej kaszany co obecnie Roo nie grał nigdy, poza tym pod koniec swojej przygody zdażyło sie ze siedział. Przy czym Gerrard był absolutnym liderem przez dekadę, Roo jest takim semi-liderem (kimś lansowanym na lidera) i to znacznie krócej. Tym bardziej jego nietykalność dziwi.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4578
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 177
Lokalizacja: Toruń

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michał M » 05 paź 2015, 18:56

Rooney jest kapitanem, a van Gaal powiedział kiedyś, że jego kapitan gra zawsze. M.in. u nas z tego powodu były kontrowersje z van Bommelem i pewnie też "dzięki" temu Holendra nagle pożegnano w połowie sezonu2010/11, pozwalając mu odejść do Milanu. No, ale raczej MU nie wypchnie Rooneya i będziecie się z nim męczyć. My od pewnego czasu mamy niestety podobny problem z Lahmem...

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47621
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8400
Lokalizacja: Wrocław

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 05 paź 2015, 18:58

Ja mam nadzieję, że jak Ander wróci po kontuzji, będzie pewniakiem do gry. Najbardziej niezrozumiała jest ta awersja do Baska, który przecież jest tym ogniwem, którego często brakuje najbardziej - jest ruchliwy, pracowity, daje drugiej linii więcej dynamiki. Jeśli po jego powrocie kształt środka się nie zmieni, a gra będzie równie irytująca jak dotychczas (bo to nie jest pierwszy mecz, w którym gra wygląda źle), naprawdę zwątpię w zdrowe zmysły Holendra.

Rooney to niebywały gracz. Kilka razy wydawało się, że jego czas na OT się skończył (z jego winy za każdym razem), a ostatecznie i tak kończyło się wszystko po jego myśli. Dodatkowo od dłuższego czasu nie daje tego, czego się wymaga. Wayne powinien wylądować na ławce, i to nie na chwilę, ale po prostu nie powinien być podstawowym graczem. W zasadzie byłbym bardzo zadowolony, gdyby w ogóle opuścił ten klub.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 05 paź 2015, 19:17

Nie będzie grał. On średnio pasuje do wizji LVG. Widać, że dla Holendra jest zbyt nonszalancki, mógłby go rzucić na skrzydło tam gdzie biega Mata ale Juan to w tej chwili najlepszy gracz MU. Na 10 póki co szału Herrera nie robił, grając głębiej jest dla Holendra za mało konsekwentny. IMO albo plaga kontuzji albo Bask będzie zmiennikiem.

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47621
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8400
Lokalizacja: Wrocław

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 05 paź 2015, 19:37

Mnie też rozum podpowiada, że Ander nie pogra u van Gaala, bo Holender jest uparty i się swojego trzyma, a Bask ewidentnie nie jest jego ulubieńcem, jednak uważam, że to niezrozumiałe - Ander wiele razy pokazał, jak dużo może dać, no ale lepiej niech środek gra na stojąco i klepie bez sensu.

Jak dla mnie sprawa jest prosta - van Gaal walczy o mistrzostwo (do końca) albo niech spada na drzewo. Po wydaniu takiej kasy takie braki, jakie są obecnie, to dla mnie coś nie do pomyślenia. W dodatku większość ściągniętych przed rokiem piłkarzy już jest skreślona lubi ich rola została mocno zredukowana.

Awatar użytkownika
BeBaD
Kapitan
Kapitan
Posty: 2725
Rejestracja: 06 lip 2010, 22:19
Reputacja: 377

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BeBaD » 05 paź 2015, 19:38

Cały czas się dziwie dlaczego nie gramy 4-3-3. W końcówce poprzedniego sezonu wyglądało to obiecująco i myślałem że w tym będzie to kontynuowane jednak ani razu nie zagraliśmy w ten sposób.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 06 paź 2015, 12:19

fajny dokument o Rooneyu wczoraj puścili w bbc. Po ostatnich wyczynach Roo człowiek zapomniał jaka to była nadzieja Anglików na Euro 2004 w Portulagii, gdzie się połamał. Potem na MŚ, gdzie walczył z kontuzją przed turniejem, a na samej imprezie wyleciał z czerwem. Te jego początki w lidze, jak Anelki w Arsenalu, co strzał to gol, a teraz?

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 06 paź 2015, 12:32

Problem jest taki że MU nie potrafi bronić, tzn kiedy rywal na nas siądzie nie potrafimy tego przyjąć, jak ktoś na nas rusza dzieją sie cuda, tak było z totkami,swietymi wolsburgiem arsenalem liverpoolem.Kiedy rywal ruszy nas w obronie nie ma, albo czysci small albo ddg.Umiejetnosc bronienia żadna .

W ubiegłym sezonie sweitnie działało ustawienie z mata i herrera obok siebie. jeb nagle ustawienia nie ma, były fajne początki fajnej gry.Wywalić najelszpego obok DDG piłkarza sezonu na ławke a grać tam Rooneyem. 300 tys do niedawna grał fatalnie ale ratowały go staty,stat nie ma i każdy widzi jak król wygląda,zresztą wiekszosc fanów MU to pisało od dawna(red o roo pisze od zawsze chyba :wink: )

Brak zmiennika dla Martiala, roo w składzie niezaleznie od formy, blind na stoperze, brak andera.Jedziemy

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47621
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8400
Lokalizacja: Wrocław

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 06 paź 2015, 12:33

Rooney to w ogóle dziwny przypadek. Ja go upatruję raczej jako gościa, który nigdy nie osiągnął tego, co miał osiągnąć. Z drugiej strony, jakkolwiek spojrzeć, swoje w karierze osiągnął - wygrywał nie jeden raz mistrzostwo Anglii, wygrał Ligę Mistrzów, był bardzo ważną postacią zespołu itd, statystyki w sumie wykręcił bardzo dobre, indywidualnie zawsze w topie w historycznych wyczynach (klub i reprezentacja) itd. Ale z drugiej strony mimo wszystko gość, który tylko raz otarł się o króla strzelców, nigdy korony nie zdobył. Gość, który miewał serie bez strzelonej bramki. Gość, który - jak słusznie wspominał red - swój dolny poziom ma naprawdę nisko, ma problem z utrzymywaniem formy. No i jednak gość który zawsze był w cieniu. Jeszcze tak 11 lat temu każdy myślał, że to będzie chłopak walczący o Złotą Piłkę, ale nigdy nie wskoczył na ten najwyższy, najwyższy poziom. Zawsze doskonały wyrobnik, ale na pewien poziom zarezerwowany dla nielicznych nie wszedł. Ja czuję niedosyt po jego karierze (nie tylko ze względu na grę), ale być może też dlatego, że pamiętam doskonale jego początki i jak wiele sobie po nim obiecywałem.

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 07 paź 2015, 15:16

Martial z nagrodą dla najlepszego piłkarza miesiąca w Premier League. Co prawda to głosowanie fanów, ale docenia się i to. Swoją drogą ciekawe całe podium - Martial, Mahrez, Payet. Każdemu z nich trzeba przyznać, że wejście w sezon zaliczyli przednie, a przecież obaj Francuzi grali pierwsze mecze w tej lidze.

Ciekawe kto wróci z kontuzją z reprezentacji...

Awatar użytkownika
FRYDERYK SZOPEN
Kapitan
Kapitan
Posty: 2748
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:04
Reputacja: 117

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: FRYDERYK SZOPEN » 09 paź 2015, 13:29

ile tam Utd bierze $$$ za reklame na treningowkach?

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 09 paź 2015, 13:38

W 2013 podpisali umowę z AONem za 240 mln $ na 8 lat. Czyli płacą koło 30 baniek (dolarów) na rok.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”