Było ostro, kumple którzy już parę razy się z Torunia wybrali, mówili że ostrzej niż zwykle, bo spina na tych co do morza (bez obrazy, ale ta przyśpiewka najbardziej mi została w pamięci).
Ogólnie chyba się starzeję, bo piłka już nie powoduje u mnie wrogości wobec innych klubów (tu Emerald na wieki wieków mi zapamiętał jak jeszcze na stronce a nie forum plułem jadem i rzygałem ogniem na Barcę, dziś mi głupio
Tak czy inaczej z meczu nie wiem nic
Dałem z siebie dużo, od nas ludzie też, ale widziałem że nie wszyscy tak podeszli do sprawy i to na nich leciały bluzgi od Starucha i miejscowych (sektorowo) podkręcaczy. Jednemu gościowi parę rzędów niżej pojechali za wyjęcie smartfona podczas meczu.
Ogólnie było ostro i widać było dwa różne spotkania: inne miała Żyleta - inne reszta trybun. Podkreślam to, bo takich różnic nigdy wcześniej nie widziałem.
Podsumowując, jeśli na zwykły mecz to na Żyletę, bo tam są prawdziwe śpiewy. Jeśli chce się obejrzeć spotkanie np. z takim Lechem, to zdecydowanie inna trybuna.
W 2016 czas na Old Traford






