Nie, dlatego że dopiero wchodzi do wielkiej piłki. Martial de facto ma większe doświadczenie od niego z uwagi na L1. Myślę tu po trochu o tym jak to wyszło z Januzajem. Doświadczony trener nie może w głowie osadzać siły teamu na Martialu, czy Lingardzie.red85 pisze:Ale dlatego, że ma na nazwisko Lingard, a nie Lingardinho?
Nie Perreira. Każdy z tych, którzy na co dzień są w pierwszej jedenastce. To drugi skład powinien grać i to on powinien wygrać. Jestem przeciwnikiem zajeżdżania teamu, a zwolennikiem dwóch 11 i rotacji.red85 pisze:Naprawdę jeden mecz, w którym dany zestaw grajków spotyka sie ze soba po raz pierwszy może coś pokazać? Zresztą, ta drużyna, która kończyła mecz nie różniła się tak bardzo od tego, co widzieliśmy z WBA. Kto nie zasługuje na kolejną szansę? Perreira?
Lingarda wpisałem na lewe skrzydło.red85 pisze:A Lingard nie jest czasem rozwijającym się ligowcem? Moim zdaniem zakup Mane, który jest uniwersalnym grajkiem załatwiłoby sprawę.



