Spalonego żadnego nie było, a nawet jak był to centymetrowy, a takich się nie gwiżdże o czym już setki razy była mowa.
Setki razy była mowa, że w obecnej piłce nie należy gwizdać centymetrowych
Przy okazji zaznaczam, że autor poniższego cytatu nie jest dla mnie absolutnie żadnym autorytetem w kwestii przepisów, ale z kronikarskiego obowiązku podam jego słowa, bo wiem, że zwłaszcza w tym temacie cieszy się poważaniem:Wszędzie trąbią o tym, że jeśli spalony jest minimalny albo jeśli sędzia boczny nie jest pewny to powinien gwizdnąć pod atakujących więc przestań pieprzyć
Bo takiego przepisu nie ma, o czym nie raz juz wspominalem. Asystent ma promowac druzyne atakujaca tylko w sytuacji gdy nie jest pewien czy zaistnial spalony. Jezeli nie jestes pewien, puszczasz gre, nie podnosisz choragiewki. Na tym to polega. Widocznie boczny byl przekonany o spalonym w tej sytuacji.
Jak jest nawet niewielki spalony, a asystent go wychwyci, to nie ma wcale go puszczac, ale ma obowiazek zasygnalizowac.
Jeśli Vidal mógł wylecieć, to Roma kończyłaby w 8. Strasznie agresywnie grali, sędzia się w tym elemencie strasznie mylił.Sedzia troche nie ogarnial momentami, nie wiem jak Lamela wytrwal bez kartki ale i Vidal tez mogl wyleciec.






