Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 70

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
29%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
43%
Zatrudnienie Mourinho
2
14%
welcome
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 225
Rejestracja: 11 wrz 2005, 0:40
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: welcome » 19 lut 2006, 13:42

yazid^ pisze:
Panowie może Real wygra jakieś trofeum juz niedługo, np. Najlepsza Druzyna Lutego 2006 roku!
Co do Sevilli i straty 7 pkt, nie zapominajcie że macie bezposredni mecz na ich stadionie oraz to, że po nastepnym meczu na Mallorce przychodzą ciezkie mecze w lidze z konkretami a nie zabawkami typu Cadiz, Espanyol czy Alavez.
Przyjdą ciężkie mecze, ale to nie znaczy, że od razu wszystkie przegramy. Barcelona też po meczach z ogórkami miała cztery mecze z drużynami o większym potencjale (dwukrotnie Saragossa, Valencia i Atletico) i wygrała jedno spotkanie :roll: Wiem, kontuzje i tak dalej :] Twoje argumenty są coraz mniej trafne...
Jakie argumenty? Ja nie pisze o argumentach, tylko o meczach ktore nadejdą za 2 tygodnie. Nie wiem od kiedy kibicujesz Realowi, zgaduję że od niedawnego zwyciestwa 4-0 nad Zaragozą, ale wiedz, że na jesieni tez Realowi nawet niezle szło... Własnie do meczu z Mallorką... Bo potem zaczeły sie schody. I tez slyszalem napinke, że jestescie już mistrzami a Barca spadnie z ligi.

Po siodmej kolejce sytuacja w tabeli była taka:

1 R.Madrid 7 5 0 2 17 6 15
2 Osasuna 7 5 0 2 9 5 15
3 Getafe 7 4 2 1 11 7 14
4 Celta 7 4 1 2 10 8 13
5 Valencia 7 3 3 1 12 10 12
6 Barcelona 7 2 4 1 14 10 10

Radze to przemyslec a nie pisac juz o najlepszej druzynie tysiaclecia , swietnym Caro, genialnym Robinho i odrodzeniu sie boskiego Zizu.

A roznica miedzy Barcelona a Realem jest taka, że Barca mogla sobie pozwolic na te porażki bez wielkiego stresu. Real natomiast na porazki pozwolic sobie nie moze, jesli chce oczywiscie walczyc z Valencia o 2 miejsce.

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 19 lut 2006, 13:54

zgaduję że od niedawnego zwyciestwa 4-0 nad Zaragozą
Słabo Ci idzie to zgadywanie...
ale wiedz, że na jesieni tez Realowi nawet niezle szło... Własnie do meczu z Mallorką... Bo potem zaczeły sie schody. I tez slyszalem napinke, że jestescie już mistrzami a Barca spadnie z ligi.
Tak, ale wtedy drużyna nie grała zbyt przekonywująco, przykład wspomniany przez Ciebie mecz z Mallorcą, gdzie z czterech bramek tylko jedna została strzelona z gry, a reszta po stałych fragmentach. I teraz na pewno mamy ciut więcej przesłanek do tego, aby wierzyć w zwycięstwo, niż mialo to miejsce jesienią.
Radze to przemyslec a nie pisac juz o najlepszej druzynie tysiaclecia , swietnym Caro, genialnym Robinho i odrodzeniu sie boskiego Zizu.
Pomijając już drużynę tysiąclecia i genialność Caro, ale dla kibiców Barcelony Robinho zawsze będzie konusem z Brazylii, który macha nogami i się przewraca, a 8 bramek zdobytych w tym roku wzięło się z powietrza i w ogóle one się nie liczą, bo większość na pustą albo w sytuacji sam-na-sam :roll: A co do tego, że Zizou się odradza powoli, to chyba każdy widzi, bo jeszcze z trzy miesiące temu Francuz umierał na boisku po godzinie gry i grał po prostu fatalnie...

welcome
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 225
Rejestracja: 11 wrz 2005, 0:40
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: welcome » 19 lut 2006, 13:56

Krzysztof Jarzyna pisze:To nie moja wina, ze macie mniejsze osiagniecia, to nie moja wina, ze to Real zostal uznany najlepsza druzyna, wreszcie to nie moja wina, ze Wam to az tak przeszkadza :lol: Wygrajcie z Chelsea, zdobadzcie Puchar Europy, to podniesiecie sobie srednia... do ok. 0,02 pucharu na rok :lol: Wyjdzie prawie jeden na 50 lat
W Hiszpanni o ludziach piszacych w kółko takie teksty mowi sie: sfrustrowany historycznie.

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 19 lut 2006, 14:00

Fajniutko. Wypadałoby (albo i nie ) odpisać o żołnierzach w szatni i innych porwaniach, ale już dam sobie spokój bo później ktoś będzie mi wytykał, że kibice Barcy wypominają Wam ciemną stronę historii a kogo to obchodzi kiedy można się ponapinać i wypisać nam średnią pucharu na rok.

To nie moja wina, że historia to nie tylko sukcesy.

I chyba dlatego lepiej tak często do historii nie wracać. Poważnie.
Masz rację, bo większość młodszych kibiców Realu nie wie o tej ciemniejszej stronie ich ukochanego klubu, ale sam przyznaj, że anty-fani Realu zbyt często powołują się na te fakty, próbując umniejszyć sukcesy Realu, który jakby nie bylo został uznany najlepszą drużyną XX wieku, a w przypadku tak ważnego wyróżnienia o przypadku mowy być nie może :] Z drugiej strony właśnie madridistas podczas słownych napinek odwołują się do ilości zdobytych trofeów, ale jest to raczej urok młodego wieku i braku argumentów. Wszak zawsze można zgasić przeciwnika statystykami :]
Ostatnio zmieniony 19 lut 2006, 14:00 przez yazid^, łącznie zmieniany 1 raz.

welcome
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 225
Rejestracja: 11 wrz 2005, 0:40
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: welcome » 19 lut 2006, 14:00

yazid^ pisze: (...)ale dla kibiców Barcelony Robinho zawsze będzie konusem z Brazylii, który macha nogami i się przewraca, a 8 bramek zdobytych w tym roku wzięło się z powietrza i w ogóle one się nie liczą, bo większość na pustą albo w sytuacji sam-na-sam
Wiesz ile bramke w 1 sezonie strzelił Saviola grając o wiele mniej niz Robinho?

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 19 lut 2006, 14:04

O ile się nie mylę to 17 :] W 23 meczach wystąpił w podstawowym składzie, a w 9 wszedł z ławki. Ale co to ma do rzeczy :?:

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 19 lut 2006, 14:56

to znaczy ze slaby Saviola na chwile obecna wiecej osiagnal niz Pol Bog pol czlowiek Robinho. Nie widzisz podobienstw miedzy tymi zawodnikami czy ty ich po prostu nie chesz widziec?

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 19 lut 2006, 16:47

Niggaz pisze:Fajniutko. Wypadałoby (albo i nie Rolling Eyes ) odpisać o żołnierzach w szatni i innych porwaniach, ale już dam sobie spokój bo później ktoś będzie mi wytykał, że kibice Barcy wypominają Wam ciemną stronę historii a kogo to obchodzi kiedy można się ponapinać i wypisać nam średnią pucharu na rok.
Niggaz wiele klubow swoja historia zahacza o wydarzenia malo zwiazane ze sportem, ale czy przez to nalezy dyskredytowac wszystkie osiagniecia i sukcesy? Bedziecie mowic, ze Real osiagnal wszystko dzieki Franco i jego zolnierzom? Daj spokoj. Owszem, sa ciemne strony w historii, ale Real nie jest jedynym klubem z takimi plamami. Ale czy przez to mamy sie nie szczycic osiagnieciami i historia? Dobra, juz nie bede - gdyby nie powiazania i kontakty Real bylby teraz malo znanym klubem segunda albo jeszcze nizej. :roll: Zreszta zostalo im do dzisiaj - Real to federacja, federacja to Real... Duch Franco wiecznie zywy...
Szerszen pisze:To tak jakbys mowil ze masz "wiekszego".
:| Porownanie na miare Mickiewicza.. Powaznie.
No ja to tak odczytuje. Bo jak mam zrozumiec wypowiedzi pilkarza, ktory nie potrafi docenic wyzszosci rywala??
To zle to odczytujesz. Wy chcielibyscie, zeby kazdy sie polozyl przed wielka Barcelona i czekal na jak najmniejszy wymiar kary. A jak ktos sie juz probuje przeciwstawic to albo nie ma szacunku, albo jest sfrustrowany. A poczytaj inne wywiady z pilkarzami Realu i zobacz w ilu mowia ze szanuja o doceniaja klase Barcy i innych rywali. No ale po co zadawac sobie trud.
welcome pisze:Radze to przemyslec a nie pisac juz o najlepszej druzynie tysiaclecia , swietnym Caro, genialnym Robinho i odrodzeniu sie boskiego Zizu.
Wiesz, ze chwilami mozna Cie podziwiac? Oczywiscie w dosc osobliwy sposob. Bo masz dobry spsob. Piszesz to co chcialbys zobaczyc albo uslyszec i wkladasz to w usta innych po czym traktujesz jak swoj argument... Pokaz mi kto napisal o "druzynie tysiaclecia i swietnym Caro"? Misja Twojego zycia jest chyba utrwalanie stereotypu kibica Realu-marzyciela albo dziecka. Uwielbiam Twoje poczucie humoru. Marne bo marne, ale mozna sie posmiac. Z autora :]
welcome pisze:W Hiszpanni o ludziach piszacych w kółko takie teksty mowi sie: sfrustrowany historycznie.
To juz wiesz jakby Cie nazwali.
yazid^ pisze:Z drugiej strony właśnie madridistas podczas słownych napinek odwołują się do ilości zdobytych trofeów, ale jest to raczej urok młodego wieku i braku argumentów. Wszak zawsze można zgasić przeciwnika statystykami
Rowniez genialne stwierdzenie. To, ze ktos jest dumny z osiagniec klubu, ktormu kibicuje jest gowniarzem bez argumentow. W takim razie moge nim byc :lol:
Bienias pisze:to znaczy ze slaby Saviola na chwile obecna wiecej osiagnal niz Pol Bog pol czlowiek Robinho. Nie widzisz podobienstw miedzy tymi zawodnikami czy ty ich po prostu nie chesz widziec?
A czy Wy nie widzicie, ze oni graja na nieco innych pozycjach? Jezeli chcecie rozliczac gre Robinho po zdobytych bramkach to szacun. Naprawde.

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 19 lut 2006, 16:47

to znaczy ze slaby Saviola na chwile obecna wiecej osiagnal niz Pol Bog pol czlowiek Robinho. Nie widzisz podobienstw miedzy tymi zawodnikami czy ty ich po prostu nie chesz widziec?
Tak, porównywanie osiągnięć po zaledwie pół roku gry Robinho jest wspaniałym pomysłem, naprawdę :] Tylko kto tego pół boga wykreował? Media. Do tego doszła bardzo duża kwota jaką zapłacił za niego Real i wielkie oczekiwania kibiców spragnionych sukcesów i prawdziwego lidera drużyny...
Nie widzisz podobienstw miedzy tymi zawodnikami czy ty ich po prostu nie chesz widziec?
Widzę podobieństwa i są to wspominane już często astronomiczne kwoty jakie za nich zapłacono i kreowaniu obu na następców Pele i Maradony. Tylko w przeciwieństwie do wielu uważam, że Saviola grał w Barcelonie naprawdę dobrze przez pierwsze dwa sezony, a w trzecim prezentował się przeciętnie, potem przyszedł Eto'o i od razu go skreślono.
Rowniez genialne stwierdzenie. To, ze ktos jest dumny z osiagniec klubu, ktormu kibicuje jest gowniarzem bez argumentow. W takim razie moge nim byc
Chodzi mi o używanie tego argumentu w dyskusjach o wyższości jednej drużyny nad drugą w AKTUALNYM czasie, kiedy to Barcelona wygrywa, a dzieciaki piszą: "I tak Real jest najlepszy, bo zdobył więcej pucharów!" Ja źle to ująłem, a Ty mnie źle zrozumiałeś :]

Nie wiem jak Was, ale mnie już naprawdę nudzą kibice Barcelony i innych zespołów, którzy za wszelką cenę chcą zripostować małoletnich fanów "Królewskich", którzy o futbolu mają takie pojęcie, jakie zaserwuje im Bravo Sport. Dobrze wiemy, że kibiców obu klubów stać na rzeczową dyskusję, bez zbędnej napinki i drwin z piłkarzy. Nie jest tak?

welcome
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 225
Rejestracja: 11 wrz 2005, 0:40
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: welcome » 19 lut 2006, 17:12

Krzysztof Jarzyna pisze:
welcome pisze:W Hiszpanni o ludziach piszacych w kółko takie teksty mowi sie: sfrustrowany historycznie.
To juz wiesz jakby Cie nazwali.
Koziołku, to ty ciagle piszesz o historii, na co jest dowod kilka postów wyżej. Zyjesz przeszłoscia ktorej nie pamieta nawet twoj ojciec(jesli go znasz rzecz jasna, w co wątpię). Jestes sfrustrowany historycznie. Pa.

Szerszen
Skład C
Skład C
Posty: 62
Rejestracja: 31 mar 2005, 20:13
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona :)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Szerszen » 19 lut 2006, 17:21

To zle to odczytujesz. Wy chcielibyscie, zeby kazdy sie polozyl przed wielka Barcelona i czekal na jak najmniejszy wymiar kary.
Ty masz swoj punkt widzenia a ja swoj. Nigdy nie chcialem aby kazdy sie klad przed Barca i czekal na wyrok. Wiem, ze jest to sport, ktory rzadzi sie wlasnymi prawami i chcenie nic tu nie pomoze. Ale napewno jednego oczekuje szacunku dla przeciwnika a nie zapowiedzi "do swiat bedziemy liderami". Moze i znajda sie zawodnicy doceniajacy klase rywali ale co z tego skoro potrafia sie pojawic wypowiedzi tego typu??
Nie wiem jak Was, ale mnie już naprawdę nudzą kibice Barcelony i innych zespołów, którzy za wszelką cenę chcą zripostować małoletnich fanów "Królewskich"
A mnie nudza ci maloletni fani z ktorymi jest zero dyskusji.
Dobrze wiemy, że kibiców obu klubów stać na rzeczową dyskusję, bez zbędnej napinki i drwin z piłkarzy
Tez tak mysle szkoda tylko, ze tak niewielu na to stac.

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 19 lut 2006, 17:25

Ty masz swoj punkt widzenia a ja swoj. Nigdy nie chcialem aby kazdy sie klad przed Barca i czekal na wyrok. Wiem, ze jest to sport, ktory rzadzi sie wlasnymi prawami i chcenie nic tu nie pomoze. Ale napewno jednego oczekuje szacunku dla przeciwnika a nie zapowiedzi "do swiat bedziemy liderami". Moze i znajda sie zawodnicy doceniajacy klase rywali ale co z tego skoro potrafia sie pojawic wypowiedzi tego typu??
A co mają mówić :?: Przykro nam, Drodzy Kibice, ale Barcelona jest liderem i jej nie dogonimy, ale będziemy się starać żeby chociaż do pierwszej "5" się załapać :] Takie wypowiedzi to element wojny psychologicznej we współczesnym futbolu i nie oznacza on braku szacunku do drugiego klubu.
A mnie nudza ci maloletni fani z ktorymi jest zero dyskusji.
Oni też się znudzą, jak na ich fantazje nikt nie będzie odpowiadał.
Tez tak mysle szkoda tylko, ze tak niewielu na to stac.
Niewielu znasz :P

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 19 lut 2006, 17:59

welcome pisze:Koziołku
:|
welcome pisze:to ty ciagle piszesz o historii, na co jest dowod kilka postów wyżej
Ciagle to oddycham. Bez przerwy. 24h na dobe. Powaznie.
To jest kolejny przyklad na to, ze widzisz tylko to co chcesz zobaczyc. To sie podobno leczy. Tylko nie wiem czy u okulisty :think: :roll:
welcome pisze:Zyjesz przeszłoscia ktorej nie pamieta nawet twoj ojciec
Nie, to Wy zyjecie przeszloscia, ktorej nie pamietaja nawet Wasi rodzicie powolujac sie na Franco. Wiesz ile razy Real wygral la Liga od czasu smierci Caudillo? 13 razy... prawie polowe wszystkich mistrzostw, jakie ma na koncie.
welcome pisze:twoj ojciec(jesli go znasz rzecz jasna, w co wątpię)
No tak... Najnizsza forma napinki - odwolywanie sie do rodziny... Pokazales swoj poziom, wiecej nie trzeba. Gratulacje. Badz z siebie dumny. Tylko wiekiem przewyzszasz dzieci klocace sie kto jest lepszy - Robinho czy Messi :roll: (to nie jest komplement, gwoli scislosci)
welcome pisze:Jestes sfrustrowany historycznie
Yhy. Frustruja mnie te wszystkie osiagniecia mojego klubu. Masz racje. Nie moge z tym zyc. Chyba przerzuce sie na Barcelone. Wtedy nie bede mial takiego problemu :roll:
Szerszen pisze:Ale napewno jednego oczekuje szacunku dla przeciwnika a nie zapowiedzi "do swiat bedziemy liderami". Moze i znajda sie zawodnicy doceniajacy klase rywali ale co z tego skoro potrafia sie pojawic wypowiedzi tego typu??
Abstrahujac juz od tego co napisal yazid odnosnie wojny psychologicznej, to naprawde uwazasz, ze slowa "bedziemy liderami do marca" oznaczaja brak szacunku :shock: :lol: To idac Twoim tokiem myslenia, pilkarze Barcy tez nie maja szacunku do np. Chelsea, bo zapowiadaja, ze ich przejda w LM. I Chelsea tez nie ma szacunku dla rywali, bo zapowiadaja przed sezonem ze wygraja lige, i Juve, i Milan i Inter i........ W ogole zero szacunku w tej pilce :lol:

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 19 lut 2006, 19:23

stan_mic pisze:

Ale z Ciebie Antimadridista,...bo napisałeś parę postów obrażając w nich Real?? :rotfl2: Swoją drogą to ciekawe co Ci ten Real zrobił?? Może kibice , albo piłkarze tej drużyny zgwałcili ci matkę...Nie!? To może siostrę??, a może zabili Ci brata??
Tak jak napisal KJ najnizsza forma napinki...
nie bede ci pisal na tym forum czym przejawia i czym spowodowana jest moja niechec do Realu. Musialbys mnie poznac zeby to przynajmniej zrozumiec.
W dodatku jestm interentowym hejterem ktory potrafi tylko wyzwac Real w sieci, jezeli o to ci chodzilo to wiedz ze zrobilem wiele gorszych rzeczy o ktorych ty nigdy nie pomyslisz....
stan_mic pisze: Pisanie głupot jak to się jakiejś drużyny nie lubi (i jeszcze "popisywanie" się tym) jest po prostu śmieszne...Pewnie nawet sobie nie możesz wyobrazić (zresztą nie tylko ty) tego, że kibic Barcy czasem może trzymać też "kciuki" za Real, ale pomyśl czasem o tym, że taki kibic (Real'u) jak ja często kibicuje także Barcie i niema "dzikiej" radości po niepowodzeniach tej drużyny (pewnie jesteś w niezłym szoku...).

osoba ktory mieni sie kibicem Barcelony a trzymala kiedykolwiek kciuki za Real jest co najwyzej kibicem dobrego futbolu. Jezeli mysli innaczej to jest w wielkim bledzie z ktorego powinna jak najszybciej sie wydostac bo im dluzej w nim bedzie tym gorzej dla jego urojonego kibicowania.
stan_mic pisze: Po prostu denerwuje mnie "kampania" nienawiści ze strony "kibiców" Barcy wymierzona w Real. To nie niepowodzenia przeciwnika powinny cieszyć, lecz sukcesy własnej drużyny...
Glownie tak jest ale tacy jak ja ciesza sie z porazek Realu troszke mniej niz ze zwyciestw i nie widze w tym nic zlego....

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 19 lut 2006, 19:52

Krzysztof Jarzyna pisze:Niggaz wiele klubow swoja historia zahacza o wydarzenia malo zwiazane ze sportem, ale czy przez to nalezy dyskredytowac wszystkie osiagniecia i sukcesy? Bedziecie mowic, ze Real osiagnal wszystko dzieki Franco i jego zolnierzom? Daj spokoj. Owszem, sa ciemne strony w historii, ale Real nie jest jedynym klubem z takimi plamami. Ale czy przez to mamy sie nie szczycic osiagnieciami i historia? Dobra, juz nie bede - gdyby nie powiazania i kontakty Real bylby teraz malo znanym klubem segunda albo jeszcze nizej. Rolling Eyes Zreszta zostalo im do dzisiaj - Real to federacja, federacja to Real... Duch Franco wiecznie zywy...
U uh uh uh Bartek :wink: Chyba za mocno się frustrujesz :P Zaczynasz też coś wyolbrzymiać nawet co jest do Ciebie niepodobne. Ktoś napisał tutaj, że wszystko osiągneliście dzięki Franco? Ktoś tutaj tłumaczy wszystkie Wasze sukcesy czasami Franco? Czy ktoś Wam mówi, że nie powinniście być dumnie? Nie, nie i nie. Ja odpowiedziałem w takim tonie jak i Ty mniej więcej. Lekka napinka z Twojej strony i odpowiedź opierająca się o to samo zagadnienie (historia) z mojej. Tyle. Ja już napisałem, że historia niech pozostanie historią i nie ma sensu zbyt często jej zaczepiać bo to działa w obie strony.
Krzysztof Jarzyna pisze:Wy chcielibyscie, zeby kazdy sie polozyl przed wielka Barcelona i czekal na jak najmniejszy wymiar kary.
Poważnie? Muszę to zanotować bo chyba nie znam sam siebie.

Uh uh uh napinajmy się dalej :roll: To wszystko nasza (kibiców Barcy) wina :roll:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”