1/8 finału LM - Liverpool vs Inter - Strona 8

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
×

Kto awansuje do ćwierćfinału?

Livepool
29
54%
Inter
25
46%
Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13074
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3355
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 20 lut 2008, 2:40

I znowu Inter zawiodl w pucharach.I znowu pool udowodnil ze niewazne jak graja w lidze niewazne z kim odpadaja z Pucharu Anglii to w LM ich styl gry (primo zniwelowac jak najwiecej atutow rywala zabijajac jego gre secundo rabac drewno tertio moze cos sie strzeli) przynosi owoce.

W pierwszej chwili po meczu poczulem nawet jakas zlosliwa satysfakcje.Inter ktory kroczy w Serie A po tytul nie doznajac jak do tej pory porazki wyklada sie na Anfield.Potem jednak gdy przeszlo to uczucie normalne gdy przegrywa druzyna z tego samego miasta co twoj ukochany zespol zrobilo mi sie wrecz przykro.
Przykro bo chociaz Inter byl w tym meczu slabszy i w niczym nie przypominal mistrzowskiej druzyny to nie zasluzyl na porazke w takim stylu.Stylu ktory zostal uwarunkowany fatalna decyzja sedziego.Za takie faule nie pokazuje sie zoltych kartek.Jezeli nawet Materac druga dostal za pyskowke (nie zauwazylem zeby mocno sie rzucal) to pierwsze zoltko jest dla mnie kpina.Nie w tej fazie meczu nie za faul w tym rejonie boiska.Ktos powie - zaraz zaraz a karny po rece Vieiry?Jestem przekonany ze Inter wolalby grac w 11 i zeby sedzia odgwizdal tego karnego niz odwrotnie.Najprawdopodobniej gdyby arbiter tak nie machal w strone Materazziego zoltymi kartkami w pierwszej czesci spotkania to sytuacja z Vieira nie mialaby miejsca bo nerrazzurri nie zamkneliby sie tak mocno na wlasnej polowie broniac remisu.

Za 3 tygodnie bedzie im niesamowicie ciezko odrobic straty.Sadze ze ich nie odrobia Benitez juz sie o to postara ukladajac taktyke - zniechecic przytrzymac ewentualnie wykopac.
I tak w starciu z arbitrem ktory chyba mscil sie za Zidana i wyrachowaniem Liverpoolu jedna z najsilniejszych europejskich druzyn najprawdopodobniej pozegna sie z marzeniami o tryumfie w LM.

Dobrze ze Mediolan ma jeszcze Milan.Obym dzisiaj nie musial pisac o nich czegos podobnego.

Awatar użytkownika
Totnik_ASR
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 677
Rejestracja: 06 lip 2006, 15:42
Reputacja: 0
Lokalizacja: FORUM ROMANUM

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Totnik_ASR » 20 lut 2008, 8:31

Mozna wynisczac w lidze majac taka kadre i brak rywali ale do LM trzeba cos wiecej :) ale nie przekreslajmy Interu jescze jest rewanz u siebie. Moze zagraja mecz zycia. Bo na Beniteza starego wyge LM Inter musialby zagrac mecz zycia.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 20 lut 2008, 12:06

Totnik_ASR pisze:Mozna wynisczac w lidze majac taka kadre i brak rywali ale do LM trzeba cos wiecej :)
Dokladnie. Cos jak Wisla w Polsce tylko na innych szczeblach pucharow.
Jestem przekonany tak jak przezd pierwszym meczem ze Liverpool przejdzie Inter i spokojnie awansuje do nastepnej rundy chociaz z perspektywy cule wolalbym Inter:)
Co do kartki dla M to ciesze sie ze wylecial. Nawet jak nie slusznie to niech ma naucvzke bo sam w karierze powinien dostac kilkadziescia razy czerwo a mu sie ukartowalo. Napewno bilans ma dalej korzystny :(

TS borys IFC
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1259
Rejestracja: 10 lut 2006, 19:37
Reputacja: 80

Post Wyświetl pojedynczy post autor: TS borys IFC » 20 lut 2008, 13:02

, toteż teraz czekam na hasło Twojej mamy, że jest już parę godzin po wieczorynce, a Ty nadal na nogach i to jeszcze przed komputerem Wink


no powiedziala mi zebym zszedl i sie ciesze bo to oznacza ze ma jakies pojecie o wychowaniu ktorego twoi rodzice chyba nie posiadali albo ty byles zanadto oporny

byles trenerem? tak? w jakim klubie? bo tego nie raczyles powiedziec. w okregowce to i nawet ja bym mogl nim byc bo w fma grac potrafie.

zeby nie bylo ot:

ja dalej uwzam ze jest szansa trzeba sie tylko zastanowic co mysla nasi pilkarze bo to oni musza w siebie uwierzyc. pokonannie l'poolu jest mozliwe bo oni wczoraj nie zagrali wcale tak dobrze po prostu zapieprzali i to niezle. my tez tak musimy. jhesli zagramy tak jak przez 80min w obronie i w ataku tak jak w niektorych meczach w serie a to mozemy awansowac. bedzie trudno ale mozna. i z tym psychologiem mowie calkiem powaznie. najlepiej gdyby to byl jakis uznany psycholog sportowy ktory wpoilby im wole walki. my charakter posiadamy co pokazalismy w meczu z parma. trzeba to teraz przeniesc na wyzszy stopien schodow

"Już wiele razy odwracaliśmy wynik meczu. Przypomnę choćby Superpuchar Włoch, gdy przegrywaliśmy 0-3, a wygraliśmy 4-3. Z pomocą kibiców, możemy przycisnąć Anglików już od początku. To jeszcze nie koniec

slowa julio cesara. brawo za podejscie, tak ma byc FORZA
Ostatnio zmieniony 20 lut 2008, 15:13 przez TS borys IFC, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 20 lut 2008, 13:50

Meczu nie ogladałem i nie chce się wymadrzac czy Inter zagrał żałośnie, czy Matrix wyleciał słusznie. Jakkolwiek najbardzie ufam temu co napisał Chlopaczek, wystarczy tylko znaleźć meritum jego wpisu i popatrzeć przez pryzmat jego ukochanych barw klubowych. Chciałbym natomiast obalic dwie strasznie durne i krzywdza Inter opinie.

1) Jedna autorstwa szczekaczy, krytykantów z obozu Serie A, którzy próbuja wmówic swoją teorie o wielkości Interu tylko i wyłacznie na własnym podwórku, bo niestety w ostatnich dwóch sezonach nie moga liczyc nazbyt wiele nawet tamże. Otóz gra Interu w Europie nie kończy na tym sezonie. Nawet jeśli przegramy z Liverpoolem, drużyna wybitnie turniejowa (ile druzyn za Beniteza wygrał z The Reds w Europie), za rok wrócimy jeszcze mocniejsi, bo...

2) Mancini będzie dalej pracowal z Interem. Siła nie w beznamiętnym zmienianiu szkoleniowców tylko w konsekwentnej pracy z obecna lub jeszcze silniejsza kadra. Moratti o tym wie i tu jestem spokojny. Piszecie: Mancini nie gwarantuje sukcesu Interu w Europie. Bład logiczny. Który inny trener to gwarantuje? Na właśnie. Ja przynajmniej mam podstawy wierzyć w prace wykonana przez ostatnie 3 lata, a nie w geniusze Mourinho czy innych "magów" futbolu. W tej teorii bryluja głównie kibice Interu. Wstyd, że nie pamiętają najswieższych kart historii. Tych żenujacych kart.

Ja dalej wierze w awans. Liverpool to drużyna niesamowicie niewygodna. Podobnie niewygodna jest gra na Anfield. Teraz w perspektywie mecz u siebie, a skoro w tamtym roku Milan potrafił roznieść u siebie silniejszy Man U to Inter tez może. Okoliczności nie sa sprzyjające (kontuzje, regres formy), ale nie maja nic do stracenia. Ja oczekuje od zawodników walki. Bedzie 2-0 i wygramy w karnych.
Bienias pisze:Co do kartki dla M to ciesze sie ze wylecial. Nawet jak nie slusznie to niech ma naucvzke bo sam w karierze powinien dostac kilkadziescia razy czerwo a mu sie ukartowalo. Napewno bilans ma dalej korzystny Sad
Sprawiedliwośc rodem z Bazyliki Obiektywności. Nawet jak w 1/8 MŚ przypadkowo sfaulował swojego kolege to czerwo sie należało.

Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7172
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 2173

Post Wyświetl pojedynczy post autor: venomik » 20 lut 2008, 14:14

Chlopaczek pisze:Stylu ktory zostal uwarunkowany fatalna decyzja sedziego

Pierwsza kartka była błędem. Po obejrzeniu powtórek można było dopatrzeć się faulu, ale nie kartki.
Jednak niesłuszne żółte kartki to w piłce nic szczególnego. Zdarzają się wielokrotnie.
Zrozumiałbym biadolenie na sędziego gdyby to była niesłuszna druga kartka, kiedy zawodnik nic nie może zrobić.
Natomiast Materac mógł. Jak pewnie w niejednym mczu w swojej karierze po niesłusznej kartce powinien zagrać tak, by drugiej nie złapać.
Nie zagrał. Dał się ograć Torresowi, chwycił go gdy ten biegł w kierunku bramki i po tym pyskował sędziemu. Mając żółtą kartkę.
Głupota
I na tę głupotę zwalałbym w pierwszej kolejności winę.

Jeśli wspominamy o karnych to sedzia mógł śmiało 2 karne podyktować i nikt go o błąd nie posądzałby.
Pierwsza ręka w pierwszej połowie (trafiony zawodnik po prostu), druga do ewidentny karny po zagraniu Vieiry.

Awatar użytkownika
Zico_FCI
Io Sono Interista
Posty: 3820
Rejestracja: 17 lip 2005, 21:51
Reputacja: 46
Lokalizacja: Electric Avenue

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zico_FCI » 20 lut 2008, 15:47

Po prostu musimy przestać grać obrońcami w pomocy w taki meczach. Wczoraj w drugiej linii wystąpiło dwóch obrońców, defensywny pomocnik i będący w katastrofalnej formie, Stankovic. Trudno się dziwić, że w takim zestawieniu nie mogliśmy konstruować akcji ofensywnych. Miała się nie powtórzyć sytuacja z meczu z Valencią, a jest dokładnie to samo.

venomiq pisze:Pierwsza kartka była błędem.
Obie były błędem. Chwilę później Carragher uwiesza się na wyprowadzającym kontrę Maiconie i kratki nie ma. Zresztą jeśli to były faule na żółta to Mascherano w tym meczu powinien zobaczyć ze dwie czerwone.

Awatar użytkownika
Marq
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 921
Rejestracja: 25 kwie 2005, 8:13
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marq » 20 lut 2008, 16:14

Ja uważam że Materazzi mając żółtko na koncie powinien byc ostrożny, ale on nie potrafi grac bez fauli i bardzo dobrze się stało że wyleciał.

Inter w całym meczu oddał 3 strzały na bramke FCL :lol:
niecelne :lol:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 20 lut 2008, 18:12

Ktos chcial ogladac te spotkanie, to mial być szlagier. jak widać mecz w ktorym graja dwie świetne druzyny nie oznacza ze ma byc zajebisty. Do 70 minuty to poziom chyba osiagnał dno-dna. Mimo wszystko Liverpool swoje osiagnal zneutralizował Inter jak przed rokiem na CN Barce, a moze bardziej. Mnie zreszta jak zawsze podobał sie Mascherano, oczywiscie w swojej grze, dobre wejscie w mecz mial Pennant, reszta dla mnie anonimowo.
Byłem za Interem, bo jednak spodziewąłem sie, ze pokaza namiastke tego z SerieA gdzie podobno sa zaje(nie wiadomo jacy). Jednak mimo wszystko po tym spotkaniu bardziej podobał mi sie taktyczny, zabijajacy piekno pilki Liverpool.
Co do kartek druga bym dał, ale tylko w momencie kiedy MAtrix nie mialby juz żółtka.

Diamen23
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 24125
Rejestracja: 25 wrz 2005, 21:09
Reputacja: 4681

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diamen23 » 20 lut 2008, 21:31

Problemów Interu Mediolan ciąg dalszy. Po Walterze Samuelu i Olivierze Dacourcie Ivan Ramiro Cordoba jest kolejnym zawodnikiem, który nie pojawi się na boisku do końca bieżącego sezonu.
Cholera, czyli w rewanżu Chivu-Burdisso. Ewentualnie Rivas, ale jemu brakuje doświadczenia, w P Włoch grał bardzo dobrze, ale w LM może się spalić...
Tak czy inaczej i tak musimy postawić na ofensywę. Najlepszą obroną jest atak :P

Awatar użytkownika
orzeu
Kapitan
Kapitan
Posty: 3826
Rejestracja: 02 kwie 2005, 10:36
Reputacja: 450
Lokalizacja: Wolsztyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: orzeu » 21 lut 2008, 10:20

Mancini musi przestać się pier...olić i wystawić to, co ma najlepszego na taki zespół jak Liverpool, czyli Suazo, Jimenez, Figo, czy ewentualnie nawet Balotelli (choć ten chyba nie jest zgłoszony), a odstawić jednego z dwójki Cruz-Ibra oraz Stankovica, Figo gwarantuje przynajmniej kreatywną, ofesnywną grę na poziomie.

Chciałbym zobaczyć też na środku obrony dwójkę Rivas-Chivu. Mówicie, że Rivas nie ma doświadczenia itd., ale z drugiej strony Burdisso może być bez formy co pokazał Dubai Cup, czy też wczorajszy mecz (nie obwiniam go, ale gdy Cordoba był na boisku nasz defensywa była bardziej "poukładana" i pewnie tych 2 goli by nie było). Poza tym Maicon, Maxwell, - Vieira, Cuchu, Zanetti, Figo - Suazo - Ibra.

Szansę są, ale stawiam na awans LFC. Będzie ciężko, nawet bardzo, a biorąc pod uwagę to, że Inter zwykł zawodzić w takich sytuacjach wierzę tylko w to, że jak to napisał kolega z innego forum w rewanżu chce zobaczyć wkurwiony Inter z jednym celem na boisku - AWANS.

El-Polacco
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 195
Rejestracja: 08 gru 2006, 12:00
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: El-Polacco » 21 lut 2008, 11:45

Burdisso może być bez formy co pokazał Dubai Cup, czy też wczorajszy mecz
Co ty gadasz ?? W meczu z Livorno zagrał dobrze. Jeżeli tylko nie zagra na boku, bo tam faktycznie gra piach. W tej chwili to nasz najlepszy środkowy obrońca (Chivu jest nominalnie lewym). Rivas się spali i myślę że też ma zadatki do idiotycznych fauli...jest niepewny w swoich poczynaniach, i zagrac ma w meczu który decyduje o tym czy zdobędziemy na Stulecie najbardziej upragnione trofeum ?? Nie jest nawet w formie meczowej...na palcach jednej ręki można policzyc jego występy...i ma zagrac w tak ważnym meczu ?? To jakaś fraszka z waszej strony chyba...

W meczu z L'poolem Burdisso wszedł na świeżo w ogóle nie rozgrzany, nie był nikt przygotowany na taki scenariusz. A bramki to na bank nie jego wina.

Ja mówię że jestem za INTEREM ale nie za Mancinim. Nie wyciągnęliśmy wniosków z zeszłego roku. Zaś kuleje (choc nie tak bardzo) pomoc. Bądź co bądź Pele jest za młody i brak mu umiejętności by w tych kluczowych meczach zastąpic Vieire czy Cambiasso (bo to ten sam typ zawodnika). Od stycznia było wiadomo że Stanko jest bez formy, Figo wraca po kontuzji, Jimenez to samo...ale Mancio WZMOCNIŁ drużynę Maniche'm...w moim odczuciu wzmocnienia typu Rivas, Pele są średnie...nie oszukujmy się. W Interze nie ma typowej 10...starał się nią byc Veron jak wychodziło to wszyscy dobrze wiemy. U nas nie ma kto ciągnąc gry, sam Figo nie wystarcza (jeszcze pod koniec swej piłkarskiej podróży), Dejan już formy nie znajdzie (z roku na rok gra coraz słabiej), a znając życie to Jimenez wróci do Ternany gdyż Mancio znajdzie 168411080 równie uzdolnionych młodych zawodników za mniejsze pieniądze...

Awatar użytkownika
orzeu
Kapitan
Kapitan
Posty: 3826
Rejestracja: 02 kwie 2005, 10:36
Reputacja: 450
Lokalizacja: Wolsztyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: orzeu » 21 lut 2008, 15:37

El-Polacco pisze:Cytat:
Burdisso może być bez formy co pokazał Dubai Cup, czy też wczorajszy mecz


Co ty gadasz ?? W meczu z Livorno zagrał dobrze.
a czy ja mówię o meczu z Livorno ??

El-Polacco pisze:W tej chwili to nasz najlepszy środkowy obrońca (Chivu jest nominalnie lewym). Rivas się spali i myślę że też ma zadatki do idiotycznych fauli.
"najlepszy środkowy obrońca" - aktualnie nie licząc Chivu mamy dówch środkowych :lol: ... Livorno a LFC - jest różnica nieprawdaż ? Dla mnie, choć go lubię i fakt faktem krzywda mi się nie stanie jeśli wejdzie w pierwszej 11-tce to mimo tego postawiłbym na szybszego Rivasa, który mnie obecnie bardziej przekonuje, ale znając życie i Manciniego to nie ma co się spierać, bo i tak zobaczymy Nicolassa, tak samo pewnie Cruza, Ibrahimovica i Dekiego.


El-Polacco pisze:A bramki to na bank nie jego wina.
orzeu pisze:nie obwiniam go, ale gdy Cordoba był na boisku nasz defensywa była bardziej "poukładana" i pewnie tych 2 goli by nie było

El-Polacco
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 195
Rejestracja: 08 gru 2006, 12:00
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: El-Polacco » 21 lut 2008, 16:46

Nie, nie mówisz o meczu z Livorno ale pisałeś że jest bez formy jak w Dubai Cup, czy we wtorkowym meczu :P Co jest nieprawdą gdyż w ostatnim meczu ligowym grał dobrze :> Można się rozwodzic na temat Dubaj Cup dłużej bo tam wszyscy praktycznie grali słabo :)

Mówisz o różnicy Livorno - L'pool. Pomówmy o różnicy Burdisso - Rivas :) Jak dla mnie identyczne porównanie :) Rivas to Livorno a Burdisso L'pool :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”