FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 726

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
7%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
7%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
15
50%
Awatar użytkownika
Bask
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2070
Rejestracja: 17 kwie 2007, 1:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Euskal Herria

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bask » 29 lip 2008, 14:19

W MD i Sporcie trochę było, ale większość na podstawie włoskich mediów :)

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 29 lip 2008, 15:54

Rowniez mam nadzieje, ze opcja z Treze jest jedynie wymyslem prasy.

Co do Eto`o to co raz bardziej jestem przekonany, ze zostanie. Messi, Xavi i teraz jeszcze Toure mowia, ze chca zeby Czarnuch zostal. Nie zdziwie sie jak niedlugo do tego apelu dolacza inni gracze, a wtedy cos bedzie na rzeczy.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 29 lip 2008, 16:28

mistyk pisze: Nie zdziwie sie jak niedlugo do tego apelu dolacza inni gracze, a wtedy cos bedzie na rzeczy.
.......
.... zostanie jednym z kapitanow:P

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 29 lip 2008, 20:58

Ezquerro znalazł sobie nowego-starego pracodawcę. Wraca do Osasuny gdzie rozpoczynał swoją profesjonalną karierę. Powodzenia, ale bez przesady tzn. niech nam goli nie strzela :wink:

Już jutro mecz z Fiorentiną \o/

Zapowiada się fajnie. Fiorentina to dużo lepsza ekipa niż drwale ze Szkocji. Oczywiście to wciąż tylko mecz towarzyski, ale poziom widowiska powinien być dużo lepszy niż w poprzednich spotkaniach toczonych do jednej bramki. Nie spodziewam się jakichś specjalnych fajerwerków, ale jednak nie mogę się doczekać spotkania.

Ciekaw jestem jak będzie wyglądał nasz skład. Chciałbym zobaczyć nieco lepsze wyjściowe ustawienie a w drugiej połowie na boisku pokazać się mogą Mistrzowie Europy :]
Cieszyłbym się również z widoku mocnego, wyjściowego składu, ale bez Leo. Messi niech wejdzie w drugiej połowie a pierwsze 45 minut będzie szansą dla pozostałych na udowodnienie, że bez Argentyńczyka też można coś zmontować w ataku.

Czeher żyjesz :> Na jakim etapie przygotować do sezonu jest Fiorentina?

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 30 lip 2008, 12:17

Potwierdziło się to co przewidywałem. Messi jedzie do Pekinu i nie będziemy mogli liczyć na niego w eliminacjach do Ligi Mistrzów.

Niedawno tłumaczyłem dlaczego Leo nie pasuje mi na lidera zespołu. Wtedy skupiłem się tylko na jego zdrowiu pomijając jeszcze jeden aspekt ponieważ liczyłem przynajmniej na nieco inne zachowanie samego zawodnika. Nie napiszę, że się zawiodłem bo to za duże słowo, ale jestem lekko niepocieszony.
”Chcę, żeby wszystko było jasne. Rozumiem stanowisko klubu. Od początku mówiłem, że chcę grać dla mojej reprezentacji i nie było z tym problemów. Poczekam na to, co orzeknie FIFA. Jeżeli stwierdzi, że nie muszę jechać, to nie pojadę, jeżeli uzna, że mogę jechać, to zrobię to nie czekając na ostateczną decyzję TAS, ponieważ ja i moja reprezentacja nie będziemy mogli na to czekać. Jeżeli TAS orzeknie, że powinienem wrócić, to wrócę. Do tego czasu będę przebywał z kolegami z reprezentacji” - powiedział zawodnik

”Klub podtrzymuje swoje stanowisko i rozumiem to, jednak myślę, że powinno się zrozumieć również moje marzenie o udziale w igrzyskach olimpijskich i grze dla mojej reprezentacji” - dodał.

Leo Messi stwierdził również, że rozwiązanie proponowane przez Joana Laportę, czyli udział w olimpijskim turnieju dopiero od fazy pucharowe, uważa za niemożliwe.
Klub zaproponował rozsądny kompromis. Leo miał zagrać przynajmniej jeden mecz pomagając Barcelonie w awansie do Ligi Mistrzów. Abstrahując od trudności zadania jakie stoi przed klubem (bez względu na to na kogo trafimy powinniśmy sobie dać radę - to oczywiste) nie tak zachowuje się lider drużyny. Zdecydowanie nie tak.

Zdrowia życzę Leo. Powodzenia dopiero potem.

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 30 lip 2008, 12:26

Czyli Messi ma wybór - albo będzie liderem reprezentacji albo klubu? A obie te rzeczy wzajemnie się wykluczają?

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 30 lip 2008, 12:38

Niezłe pieprzenie.

Trener reprezentacji może zmusić Leo do gry? Nie. Decyzja należy do Leo. Klub pod odejściu Ronaldinho robi z niego lidera czego odzwierciedleniem jest chociażby olbrzymi kontrakt, ale zarobki to nie wszystko. Rola lidera zobowiązuje.

Po co Leo jedzie na IO? Ogrywać ogórków, kelnerów i pionków? Jeżeli tak bardzo mu na tym zależy to dlaczego nie chce pojechać po medal pomagając najpierw swojemu klubowi w jednym z dwóch bardzo ważnych spotkań? Bez względu na rywala Barcelony oczywiste jest, że mecz będzie ważniejszy od jakiekolwiek potyczki Argentyńczyków w początkowej fazie Olimpijskiego turnieju. To nie jest tak, że Barcelona nie chce puścić Leo na IO. Klub chce rozsądnego kompromisu ponieważ też ma swoje racje (Igrzyska Olimpijskie nie są w kalendarzu FIFA) i to wszystko. Leo w osiągnięciu tego kompromisu nie pomaga i bierze stronę reprezentacji.

Druga sprawa to okres przygotowawczy. Messi nigdy jeszcze nie przepracował z zespołem normalnego cyklu przygotowawczego. Teraz mamy rewolucję w zespole. Nowi piłkarze, nowy trener, nowe metody pracy, ale Leo nie przepracuje tego okresu wraz z drużyną bo jedzie na IO, które w rankingu imprez piłkarskich są imprezą drugorzędną czy się komuś to podoba czy nie.

Tak się zachowuje lider zespołu? Okręt flagowy? Wolne żarty.

Tak czy inaczej zaskoczony nie jestem bo niczego innego się raczej nie spodziewałem. Wracam tylko do dyskusji o tym czy Leo może być liderem Barcelony. Najlepszym piłkarzem - tak. Liderem - nie.

Awatar użytkownika
Martinho
Internetowy napinacz
Posty: 4676
Rejestracja: 21 lut 2006, 9:16
Reputacja: 0
Kibicuję: cloner

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martinho » 30 lip 2008, 12:56

Mentor pisze:Trener reprezentacji może zmusić Leo do gry? Nie. Decyzja należy do Leo.
Przepraszam ze sie wtracam ale gra w reprezentacji to obowiazek kazdego piljkarza ktory otrzyma powolanie. Odrzucenie go to cos w rodzaju niespelnienia obowiazku wobec panstwa. Juz uciekam stad papatki

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 30 lip 2008, 13:05

Uciekaj, uciekaj.

Awatar użytkownika
vakabayashi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1419
Rejestracja: 22 gru 2005, 14:09
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: vakabayashi » 30 lip 2008, 13:08

obowiazek, obowiązkiem ale medal w pływaniu na olimpiadzie ma wieksze znaczenie jak medal zdobyty przez reprezentacje piłkarską

praktycznie turniej piłkarski na olimpiadzie nie obchodzi nikogo, fajnie że jest ale znaczenia jego żadne

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 30 lip 2008, 14:03

Otóż to. Igrzyska Olimpijskie to wielkie sportowe wydarzenie, ale piłka nożna pełni tam rolę marginalną. Zresztą trudno żeby było inaczej skoro Mistrzostwa Europy czy Mistrzostwa Świata mają tak olbrzymią rangę. Piłkarze nie mogą grać arcyważnych turniejów z taką częstotliwością. Do tego dochodzą przecież jeszcze wszelakie eliminacje, Puchary Konfederacji czy Copa America. Piłka nożna na Olimpiadzie to dobre miejsce dla młodych piłkarzy, którzy chcą się wypromować i nic poza tym. Messi pojedzie tam, pogra sobie na pół gwizdka, opuści okres przygotowawczy a potem będzie wypłakiwał się w ramieniu Guardioli po kolejnej kontuzji o ile trener będzie taki wrażliwy jak Mister. Dobre przepracowanie okresu przygotowawczego to kluczowa sprawa jeśli ma się zamiar odgrywać istotną rolę w całym sezonie na takim poziomie jaki mamy obecnie w Hiszpanii i Europie.

Messi woli pojechać na reżimową Olimpiadę niż przepracować po raz pierwszy okres przygotowawczy z klubem, który już dał mu bardzo wiele (a to i tak ostrożne określenie) a ma zamiar dać jeszcze więcej. Rozumiem chęć Argentyńczyka do wyjazdu na taką imprezę. Rozumiem chęć reprezentowania kraju. Nie rozumiem braku chęci do kompromisu, poszukania rozwiązania satysfakcjonującego obydwie strony. Żaden z niego lider zespołu a przynajmniej nie zespołu Barcelony.

Tak czy inaczej taki obrót sprawy był prawie pewny. Messi ma prawo jechać, chce jechać więc pojedzie. Oby wrócił zdrowy chociaż brak solidnie przepracowanego okresu przygotowawczego i tak odbije się na nim w trakcie sezonu. Cudów nie ma.

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 30 lip 2008, 14:16

Rozumiem pewnego rodzaju rozczarowanie kibicow Barcelony postawa Messiego. Nie ma w tym nic dziwnego, ze kazdy z was chcialby Argentynczyka juz teraz w druzynie. Zastanawia mnie tylko jedna kwestia. Cos musi byc na rzeczy skoro Argentynczyk idzie w zaparte i ani mysli rezygnowac z chocby jednego wystepu na Igrzyskach. Trzeba zrozumiec, ze dla niego reprezentowanie swojej ojczyzny na Olimpiadzie moze byc niezwykle wazna rzecza. Leo to nie kolejna rozkapryszona gwiazda jakich wiele. To inny typ czlowieka i dla mnie argument mniejszej waznosci w hierarchii pilkarksiej rozgrywek olimpijskich jest calkowicie nieistotny.

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 30 lip 2008, 14:24

Zgadzam sie w 100% z Toba Mentor. Dobrze, ze zazwyczaj mamy podobne poglady, bo przynajmniej nie musze sie za bardzo rozpisywac.

Taki, a nie inny obrot sprawy nie jest dla mnie zadnym zaskoczeniem. Wiedzialem, ze Messi pojedzie na IO i to kosztem klubu. Oby tylko pozniej nie bylo placzu, jak sie polamie.

Nie chce nawet wspominac jak obecnie wyglada nasz atak na LM...
arek_ahig pisze:Rozumiem pewnego rodzaju rozczarowanie kibicow Barcelony postawa Messiego. Nie ma w tym nic dziwnego, ze kazdy z was chcialby Argentynczyka juz teraz w druzynie. Zastanawia mnie tylko jedna kwestia. Cos musi byc na rzeczy skoro Argentynczyk idzie w zaparte i ani mysli rezygnowac z chocby jednego wystepu na Igrzyskach. Trzeba zrozumiec, ze dla niego reprezentowanie swojej ojczyzny na Olimpiadzie moze byc niezwykle wazna rzecza. Leo to nie kolejna rozkapryszona gwiazda jakich wiele. To inny typ czlowieka i dla mnie argument mniejszej waznosci w hierarchii pilkarksiej rozgrywek olimpijskich jest calkowicie nieistotny.
A czy to reprezentacja placi mu pensje? Czy reprezentacja zajmuje sie jego leczeniem, gdy sie polamie? Gdy ucierpi najbardziej, gdy sie polamie? Jaki jest sens, aby jeden z najlepszych pilkarzy swiata jechal na taki drugorzedny turniej jakim sa IO, ktorych nawet nie ma w oficjalnym kalendarzu FIFA? Jak powiedzial Mentor prawie wszystkoco osiagnal Messi zawdziecza Barcelonie i powinien o tym pamietac. Mimo ogromnych umiejetnosci nie nazywalbym go liderem zespolu. Normalnie w glowie sie nie miesci, ze bedziemy bez Messiego bo ten jedzie na IO. Rozgrywki pikarskie podczas ubieglych olimpiad sledzilem tak uwaznie, ze... w ogole ich nie sledzilem, bo poziom byl nijaki.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 30 lip 2008, 14:31

Zaznaczam jeszcze raz, że tragedii nie ma. To nie pierwszy i nie ostatni zawodnik, który wyjeżdża na Olimpiadę przekładając grę dla reprezentacji ponad grę dla klubu. Normalna sprawa. Poza tym oczywiste jest, że taki klub jak Barcelona musi sobie bez najmniejszego problemu poradzić w eliminacjach do Ligi Mistrzów.

Mi osobiście bardziej chodzi o to, że w obliczu takiej postawy trudno nazywać Leo liderem nowej Barcelony. Póki co zapowiada się na to, że nie weźmie on udziału w kluczowym momencie budowy nowej Barcelony jakim niewątpliwie jest dobrze przepracowany okres przygotowawczy. Pisałem o tym, ale powtórzę, aby dotarło do wszystkich zainteresowanych.

Przypominam również, że niejaki Ronaldinho Gaucho swego czasu rezygnował z udziału w Copa America (ranga turnieju taka sama jak piłki nożnej na Olimpiadzie) a Bojan Krkić nie pojechał na Mistrzostwa Europy (!) bo czuł się zmęczony sezonem i chciał się dobrze przygotować do kolejnego.
mistyk pisze:Nie chce nawet wspominac jak obecnie wyglada nasz atak na LM...
Przypuszczam, że kogoś jeszcze kupimy przed pierwszym meczem, ale na pozycji Leo i tak będzie musiał zagrać Iniesta, Bojan albo... Eto'o.

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 30 lip 2008, 15:06

vakabayashi pisze:praktycznie turniej piłkarski na olimpiadzie nie obchodzi nikogo
Mentor pisze:piłka nożna pełni tam rolę marginalną.
Widzę, że wypowiadacie się o pewnej kwestii, a nie macie dużego pojęcia o niej. Piłka nożna na olimpiadzie może i się nie liczy - ale dla Was. W Argentynie turniej piłkarski na IO jest brany zupełnie poważnie. Piłka nożna to jedna z niewielu dyscyplin, w której Argentyna zawsze ma szanse na medal. Włochy czy Francja i tak zdobywają kilkadziesiąt medali, więc dla nich może i ten turniej piłkarski jest nic nie warty. Latynosi emocjonują się każdą dyscypliną w której mają medalowe szanse. Nawet jak jest to jakiś badminton. Wystarczy spojrzeć na kadrę - Argentyna powołała praktycznie wszystkich najlepszych, których mogli powołać, Brazylia tak samo (chociaż oni dopiero pierwszy raz powalczą na poważnie). Piłkarze z Brazylii i Argentyny narażają się na kary pieniężne i dyscyplinarne, aby tylko pojechać na IO. Czy robiliby to, aby pojechać na jakiś małoważny turniej?
Mentor pisze:Mi osobiście bardziej chodzi o to, że w obliczu takiej postawy trudno nazywać Leo liderem nowej Barcelony
Liderem zostaje się na boisku, a nie w lipcu z rozkazu bo komuś się tak podoba. Jeszcze nie widziałem, żeby piłkarzowi tak po prostu narzucano rolę lidera drużyny. Gdyby Messi został z Barcą to już byłby liderem?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”