Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 852

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
29%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
43%
Zatrudnienie Mourinho
2
14%
Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 06 wrz 2008, 7:12

czyli nie umiecie udowodnic prostych rzeczy. tak jak myslalem

realfan pyta czy znam tge liczby? znam. ale bardziej mnie bawi jak ktos kto przesadza w ocenie wielkosci zidana sam ja znajdzie. da sie. bez problemu znalezc

rozgrywajacy ktory ma wiele strat, srednio skutecznosc podan, mala ilosc asyst, wygranych pojedynkow 1 na 1 oraz podan kluczowych...

slabiutko

Awatar użytkownika
peepe
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1249
Rejestracja: 11 lut 2005, 0:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwice

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: peepe » 06 wrz 2008, 8:07

rkoeman jestes napinatorem i to widac w kazdym twoim poscie. pomijajac fakt kto ma racje, bo obie strony tu maja pare slusznych akapitow, ty nie reagujesz na argumenty i brniesz ze swoja teza mimo ze sam nie dajesz dowodow. piszesz cruyff wspanialy, maradona lepszy itp itd. wlasnie, sam podaj statystyki. bardzo mnie ciekawia.

Awatar użytkownika
McSuchy
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 175
Rejestracja: 05 lip 2006, 11:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: Psary (woj.Śląskie)

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: McSuchy » 06 wrz 2008, 9:20

rkoeman pisze:czyli nie umiecie udowodnic prostych rzeczy. tak jak myslalem
Czyli nie potrafisz zrozumieć elementarnie prostej rzeczy że ktoś może oceniać piłkarza inaczej niż ty, nie opierając się o statystyki. Tak jak myślałem.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18597
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2430
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 06 wrz 2008, 11:38

czyli przyklad z szymkowiakiem faktycznie do ciebie nie dotarl.

nie umiemy udowodnic prostych rzezy. ty tez nie umiesz. bo nigdzie nie udowodniles swojej tezy. kompletnie nigdzie. tylko gadasz w kolko to samo. gadasz o wielkosci roznych pilkarzy z przeszlosci. ich statystyk nie masz na 90%, czesci z nich pewnie nie widziales wiecej niz my mimo to ich wielkosc uznajesz. bo powszechnie przyjeto, ze byli wielcy. czyli w czym takim przejawiala sie np. ta wyzszosc cruyffa nad zidanem? byl wielki, ale czemu wiekszy niz francuz? konkrety. nikt ci nie bedzie wierzyl na slowo, ze cos masz lub nie. jak tego nie udowodnisz podajac przy tym zrodlo nikt ci nie uwierzy. poglady rkoemana nie sa religia. co gorsza wiekszosc osob po drugiej stronie sporu to ateisci - wiec tym bardziej trudno uwierzyc na slowo.

jedyna wina zidana jest to, ze gral w pilke teraz, a nie np. 30 lat temu. wtedy juz jego wielkosci pewnie bys ta sama metoda nie podwazal. a gdyby jeszcze do tego gral w barcelonie to oohh i aahh...

zidane byl pilkarzem, ktory mial przeogromny wplyw na gre swojego zespolu. byl mozgiem i liderem. porownaj np. francje z zidanem, a francje bez niego. to jak porownywac skomplikowanie budowy pantofelka z zyrafa.

zdobyl w swojej karierze bardzo wiele zarowno zespolowo, jak i indywidualnie majac przy wszystkich tych sukcesach ogormny udzial. mozna smialo powiedziec, ze bez niego jego zespoly tych sukcesow by nie zdobyly. i tak - w swoich najlepszych czasach byl pilkarzem, ktory prezentowal poziom, jakiego inni pilkarze w tym czasie nie osiagneli, a w historii pilki osiagnelo bardzo niewielu. dlaczego wiec nie mozna go nazwac wielkim?

nie odpowiedziales mi tez na pytanie. czy tylko pilkarze ofensywni byli wielcy? bo tak sie ogolnie przyjelo i ktos tak ci powiedzial?

dla ciebie jest tylko jedna prawda - twoja prawda. i ogolnie przyjales, ze tylko ty mozesz miec racje. niestety nie jest tak.

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 06 wrz 2008, 17:21

udowodnilem. wiele razy wklejalem i na BO i na rm.pl i nawet tutaj - pytajac co czyni zidana rzekomo najlepszym rozgrywajacym swiata - mimo ze byli lepsi i grajacy w tym samym czasie

nawet niektorych wymienilem. zidana w niczym nie byl lepszy niz np laudrup. ba - byl nawet od niego gorszy.

zeby jedno bylo jasne - zidane byl przez chwile wspanialym pilkarzem. tyle trwalo to naprawde niewiele

chce sie tylko dowiedziec dlaczego pilkarz ktory stosunkowo malo razy w meczu byl przy pilce (nie mowie o grze w juve ktora polegala na "podaj pilke do yazida"), notowal stosunkowo duzo strat jak na najlepszego rozgrywajacego swiata, nie udzielal sie w defensywie, mial strasznie malo asyst przez cala swoja kariere, malo podac kluczowych, etc, etc jest uwazany ze kogos kim nie byl?

to mnie ciekawi

on umial grac w pilke. i robil to bardzo dobrze. umial tez strzelac kluczowe bramki (nikt kto sledzil jego kariere nie bedzie zaprzeczal ze nie). tyle ze zastanowmy sie skad sie wzial jego mit

otoz wystarczyl mundial 98 we francji - mysle ze pamietany przez wielu userow na tej stronie. nie musze wiec przypominac jak wygladala tam gra yazida w rep francji. francja zawsze ma ambicje by kreowac swoich na bohaterow wszechswiata i takoz zrobili. mimo ze duzo wiecej zawdzieczali na tamtym turnieju swietnym def pomocnikom czy obronie. dopiero w 2000 roku yazid zostal liderem swojej reprezentacji mimo ze kompletnie zawiodl w finale z wlochami. i byl to najlepszy rok w jego karierze. nigdy pozniej nie gral juz tak dobrze w pilke. mimo usilnego dowodzenia pereza ze jest inaczej

perez, media francuskie i internet zrobily swoje - zidane zaczal byc mitoligizowany ponad miare. zupelnie bezpodstawnie. az okazalo sie ze trafil przeciwnika glowa na oczach milionow ludzi i przypomniano sobie co w przeszlosci robil i jak to robil

zidane wielkim pilkmarzem byl. ale nijak ma sie on do maradony czy cruyffa. ani do van bastena, laudrupa czy figo

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 06 wrz 2008, 17:29

Ja na BO i na rm.pl nie zaglądam w ogóle, tutaj ostatnimi czasy również bardzo rzadko zaglądam. Dlatego też kumanie wklej mi statystyki Zidane'a, Laudrupa, Cruyffa czy chociażby Figo, aby przekonać mnie, że Zinedine wcale taki dobry nie był ( :roll: ) .

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 06 wrz 2008, 17:38

z checia to uczynie - wysle ci je na priwa. bo nie chce ulatawiac zadania tym ktorzy dowodza cos innego niz ja

btw - uczynie to po meczu ktory wlasnie ogladam wiec jak ci sie chce odswiez sobie gre ladrupa. oczywiscie chodzi o starszego z braci

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 06 wrz 2008, 18:04

Koeman, nadal nie rozumiesz. To inaczej spróbuję Ci wytłumaczyć to, że ktoś może mieć inne zdanie od Ciebie:
Moim zdaniem najlepszym owocem jest gruszka, Twoim jabłko. Udowodnij mi na przykładzie statystyk, liczb, kuwa, nawet koniunkcji planet, że to Ty masz rację.

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 06 wrz 2008, 18:17

wystarczy zjesc owoc, porownac smak i zapytac innych ludzi ktory jest ktory. koniec filozofii

tak samo jest z pilkarzami.

bo ja stwierdze - najlepszym pilkarzem swiata byl denilson. koniec i kropka. niech mi ktos udowodni ze nie bylo inaczej? dodam do tego 'imho' i bedzie supcio

rozgrywajacy ma miec podania kluczowe, asysty, musi kierowac tempem gry i celnie podawac. wygrywac tez pojedynki 1 na 1. dosc proste sprawy do oceny i znalezienia. do tego oczywiscie dochodzi subiektywna ocena piekna gry danego pilkarza i ocena jego umiejetnosci technicznych

widze ze niektorzy przyjeli zasade - czarne jest biale bo tak. tak uwazam i nie musze tego udowodnic. oczywiscie - nikt niczego nie musi ale pozniej czytac bzdury ze maradona nie byl wcale taki wielki a zidane to najwiekszy rozgrywajacy w historii pilki

Awatar użytkownika
Sammyy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5838
Rejestracja: 17 lis 2006, 20:48
Reputacja: 129

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sammyy » 06 wrz 2008, 19:24

wystarczy zjesc owoc, porownac smak i zapytac innych ludzi ktory jest ktory. koniec filozofii
Czyli to ludzie powiedzą Ci co jest lepsze ? Jeśli przypadkowo po zjedzeniu jabłka mam odruch wymiotny, ale inni uznają jabłko za 'najlepszy owoc' to znaczy, że to jest niepodważalna prawda i jeśli ja uważam inaczej to jestem dziwny etc. ?

Jak na razie to prosisz użytkowników by napisali czemu dla nich dany piłkarz był wielki, a jak to robią to dyskredytujesz do magicznym 'pokaż statystyki'.
Nie umiesz zrozumieć, że dla pewnych osób statystyki są gówno warte ?

Napinka w każdym poście ponadto. Czyż nie ironią jest, że więcej postów napisałeś tutaj niż w temacie o Barcelonie ?


O, a odpowiedz mi jeszcze na jedną rzecz.
"<monica> kurde odkąd na bashu nie ma liczby głosów, to nie wiem z czego się śmiać" -> http://bash.org.pl/search/?q=nie+wiem+z+czego

Też tak masz ? Myślę, że rozumiesz pytanie.

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 06 wrz 2008, 20:06

uh uh uh - ktos (i wiele innych osob poza mna) smial zakwestionowac mit wielkiego yazida. i poza atakiem czysto personalnym nie uzyskalem zadnej ciekawej odpowiedzi

co czynilo yazida najwiekszym rozgrywajacym wszech czasow oraz pilkarzem lepszym niz maradona (jak ktos wczesniej pisal)

ja mam te statystyki. i wklejalem je wiele razy i na BO i na rm.pl - starsi userzy doskonale to pamietaja. ale to obronca yazida zalezy na tym by cos pokazac. chca to a nie potrafia. dlaczego? statystyki sa bardzo wazne. w kazdym sporcie. bo tylko to plus ogladanie kogos w akcji pozwala ocenic jego umiejetnosci

zawsze jest tak ze jak ktos nie umie przedstawic odpowiednich liczb to zaraz okazuje sie to sie nie liczy. a pilka nozna to prosty sport - trzeba umiec kilka podstawowych rzeczy i spelniach kilka cech o ktorych pisalem.

nie umiecie znalezc chocby ilosci asyst yazida? przeciez to proste jak drut. wynik bedzie kosmicznie wrecz smieszny. szczegolnie ze rzekomo byl najlepszym rozgrywajacym swiata

dodam ze ja nie pytam o same asysty a rowniez o ilosc strat, skutecznosc podan, podan kluczowych, etc, etc

bo tylko po zlozeniu tych czynnikow do kupy mozna starac sie cos dowodzic.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18597
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2430
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 06 wrz 2008, 20:08

nie wkleiles niczego takiego ani tutaj, ani na rm.pl - przynajmniej nic nie znalazlem. nie szukalem doglebnie bom leniwy czlowiek z natury, ale watpie by cos podobnego bylo. bardzo mozliwe wiec, ze na bo, gdzie nie szukalem i nawet nie zamierzam takze nic nie ma.

na stronach zagranicznych tez az tak dokladnych statystyk, jakich oczekujesz nigdzie nie znalazlem. byc moze nie wiem gdzie szukac, byc moze sie nie znam, byc moze jestem slepy, a byc moze sam te statystyki stworzyles poprzez godziny dodawania, a byc moze jeszcze inna wersja.

ale ja nie o tym. oczekujesz pewnych rzeczy. ale. gdyby ktos sie uparl moglby podwazyc wielkosc jednego z uznawanych za wielkich pilkarzy grajacych kilkadziesiat lat temu. np. pele. statystykami jego wielkosci nie udowodnisz - bo raczej w internecie ich nie ma. wiec jak to zrobisz? nie zrobisz. po prostu tak sie przyjelo i tak jest. mimo to twierdzisz, ze zidane nawet nie liznal poziomu tego czy tamtego, choc praktycznie nie masz mozliwosci porownania ich do siebie. nie mowiac o roznicy w grze na roznych pozycjach co tez jest nieporownywalne.

a tak w ogole to zmierzalismy do jednej rzeczy:
zidane wielkim pilkmarzem byl.
ktora w koncu sam stwierdziles. ja nie porownywalem go do innych pilkarzy z przeszlosci bo jest to niemozliwe i wlasciwie bezsensowne. futbol na przestrzeni lat zmienil sie ogromnie, taktyka poszla bardzo mocno do przodu. zmienily sie wymagania w stosunku do pilkarzy grajacych na niektorych pozycjach itd.

nikt tutaj nie nazwal zidana najwiekszym pilkarzem w historii pilki. stwierdzono, ze byl pilkarzem wielkim przez co czesc osob moze go uwazac za jednego z najlepszych w historii. i pewne rzeczy pozwalaja im tak sadzic. dlaczego powinienes wiedziec. i tu twoje osobiste opinie, czytez opinie oparte na sadach innych nie sa wyrocznia. statystyki sa wazne, wiele pokazuja - nigdy tego nie podwazalem, ale nie sa jedynym wyznacznikiem, bo czesto moga mylic. po prostu sa rzeczy, ktorych nie przedstawisz w liczbach. tym bardziej nie moga byc wyznacznikiem, jesli z pewnych zrozumialych powodow nie jestes w stanie podac statystyk innych pilkarzy, o ktorych byla mowa. plus to o czym mowilem - francja z zidanem, a francja bez niego - niebo a ziemia.

mowisz o naglosnieniu i o tym, ze we francji zrobiono z zidana gwiazde. tak mozna powiedziec o kazdym wielkim graczu. gdyby go odpowiednio nie naglosniono - nie bylby tak pamietany. unikasz odpowiedzi na pytanie - czy tylko pilkarze ofensywni moga byc wielcy? bo tak sie przyjelo - wszyscy wynieniani grali w ofensywie. a tak przeciez nie jest - bylo i jest wielu doskonalych bramkarzy, obroncow czy defensywnych pomocnikow - ale oni nie sa gwiazdami, nie mowi sie o nich jako geniuszach futbolu i pilkarzach wielkich. ogromny blad! dla mnie w sukcesie zespolu czesto wiecej znaczy swietny dm, obronca czy nawet taktyka niz nawet najlepszy napastnik. ale to o napastniku, ewentualnie ofensywnym pomocniku sie pamieta i nazywa sie go wielkim.

moge tak pisac bez konca. tylko po co? jestes inteligentnym facetem i zrozumiesz przeslanie.

nie mozna udowodnic, ze zidane byl wiekszy od takiego cruyffa. nie mozna tez jednoznacznie udowodnic tego w druga strone. pilka nozna jest sportem laczacym w sobie zbyt wiele zagadnien, roznic, szczegolow, a nawet subiektywizmu by mozna bylo to tak opisac ot po prostu statystykami.

czysto teoretycznie. wezmisz np. 11 pilkarzy powszechnie uznawanych za 11 najlepszych w historii, wszyscy beda w dobrej formie, wszyscy beda mlodzi. mimo to wystawisz ich przeciwko przykladowemu arsenalowi i w praktyca po przemysleniu wszystkiego stwierdzasz, ze to arsenal jest faworytem. bo jest bardziej zgrany, bo lepiej poukladany taktycznie, bo ma lepszy balans pomiedzy obrona i atakiem itd. podobnie moze byc z ocena pojedynczego zawodnika.
Ostatnio zmieniony 06 wrz 2008, 20:14 przez Kluchman, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
peepe
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1249
Rejestracja: 11 lut 2005, 0:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwice

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: peepe » 06 wrz 2008, 20:11

rkoeman wrzuc na mojego priva te statsy laudrupa , zizou, diego. skoro nie chcesz tu, na BO nie zagladam tam, forum rm.pl jest zenujace a naprawde mnie to ciekawi. pisze serio. Poza tym, piszesz ze mlodsi nie pamietaja tych graczy i dlatego tak bardzo utarlo sie Zizou wielkim pilkarzem był(wnioskuje ze takie jest twoje rozumowanie mniej wiecej) przekonaj ich i pokaz te statsy. bedzie to latwiejsze nie niekonczaca sie dyskusja ty swoje a inni swoje. do niczego to nie prowadzi.

Awatar użytkownika
Sammyy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5838
Rejestracja: 17 lis 2006, 20:48
Reputacja: 129

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sammyy » 06 wrz 2008, 20:34

rkoeman pisze:uh uh uh - ktos (i wiele innych osob poza mna) smial zakwestionowac mit wielkiego yazida. i poza atakiem czysto personalnym nie uzyskalem zadnej ciekawej odpowiedzi
Uzyskałeś, tylko albo nie chciałeś ich zrozumieć, albo olewałeś.
rkoeman pisze:co czynilo yazida najwiekszym rozgrywajacym wszech czasow oraz pilkarzem lepszym niz maradona (jak ktos wczesniej pisal)
OMG i jak tu z Tobą rozmawiać jak sam tematu nie znasz ? Każdy tutaj jak dotąd pisał, że Zidane był wielkim piłkarzem. Nie największym, nie przezajebiście lepszy niż Maradona czy inni. Po prostu był wielkim piłkarzem. Ty próbujesz udowodnić, że był gorszy od kilku zawodników, a reszta osób pisze tylko, że był 'wielki'. :rotfl: Notabene nikogo nie obchodzi czy był od kogoś gorszy. Należy do topu wszech czasów i tyle.
rkoeman pisze:ja mam te statystyki. i wklejalem je wiele razy i na BO i na rm.pl - starsi userzy doskonale to pamietaja. ale to obronca yazida zalezy na tym by cos pokazac. chca to a nie potrafia. dlaczego? statystyki sa bardzo wazne. w kazdym sporcie. bo tylko to plus ogladanie kogos w akcji pozwala ocenic jego umiejetnosci
Statystyki są ważne, ale nie najważniejsze. Gdyby to statystyki wiodły prym to prezydentem byłby Tusk, a nie Kaczyński.
Dla Ciebie liczą się statystyki, dla kogoś innego nie. Tobie się podoba jakaś dziewczyna, a dla mnie może być obleśna i musisz to zaakceptować... jak na razie to wszystko chcesz zbić do liczb, a dla każdego co innego może być wyznacznikiem. Czy Tobie się to podoba czy nie to tak niestety jest.
Nikt tutaj na dobrą sprawę nie musi Ci udowadniać swoich racji... dla mnie Zidane był 'wielkim' piłkarzem i nawet jak będziesz się starał to tego nie zmienisz.
Każdy ma swoje zdanie i kieruje się swoimi ocenami... więc nawet jak ludzie ustalą, że jabłko jest przepyszne to dla mnie dalej będzie ohydne.
rkoeman pisze:zawsze jest tak ze jak ktos nie umie przedstawic odpowiednich liczb to zaraz okazuje sie to sie nie liczy. a pilka nozna to prosty sport - trzeba umiec kilka podstawowych rzeczy i spelniach kilka cech o ktorych pisalem.
Ale to są ważne rzeczy dla Ciebie. Nie umiesz zrozumieć, że np. dla mnie są one g* warte ?
rkoeman pisze:nie umiecie znalezc chocby ilosci asyst yazida? przeciez to proste jak drut. wynik bedzie kosmicznie wrecz smieszny. szczegolnie ze rzekomo byl najlepszym rozgrywajacym swiata
Możesz zacytować fragment gdzie ktoś napisał, że "rzekomo byl najlepszym rozgrywajacym swiata" ?
Z tego co ja widzę to pisane było, że Zidane był wielkim graczem, a nie najlepszym, najwybitniejszym etc. Dorobiłeś sobie jakąś ideologię i się jej trzymasz.
rkoeman pisze:dodam ze ja nie pytam o same asysty a rowniez o ilosc strat, skutecznosc podan, podan kluczowych, etc, etc
W kółko to samo :rotfl: Skoro to masz to możesz wkleić. Nikt specjalnie dla Ciebie szukał nie będzie...
rkoeman pisze:bo tylko po zlozeniu tych czynnikow do kupy mozna starac sie cos dowodzic.
Ale to jest Twoje zdanie... dla mnie np. te statystyki są o kant dupy potłuc :)

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 06 wrz 2008, 20:57

hola hola hola

caly czas toczylismy dyskusje o tym ze yazid nie jest pilkarzem pokroju cruyffa, platiniego, maradony czy chocby laudrupa. a ktos odpowiedzial ze yazid byl lepszy niz maradona. pozniej ktos napisal ze van basten byl rowniez lepszy. zapytalem o proste rzeczy. o rzeczy ktore sa do znalezienia w necie. tylko trzeba poswiecic na to chwile czasu i checie. subiektywne ocenianie pilkarzy na zasadzie 'bo mi sie podoba' jest dziecinnym podejsciem. tak samo jak deprecjonowanie pewnych statystyk

ja juz napisalem - statsy dostanie osoba ktora o nie poprosila. inni jak chca bronic swojego yazida moga starac sie cos pokazac. nie musza - to wolne forum i nikt nikogo nie zmusi do niczego. tyle ze osiagne to co chcialem - czyli mniej wiecej to co napisal peepe

najdziwniejsze jest to ze yazida najbardziej wielbia kibice realu choc na wysokim poziomie w tym klubie gral krotko. kibice juve potrafia ocenic jego prawdziwa wartosc.

mlody wiek, internet, uparta promocja w mediach francuskich i wizje pereza wystarczyly do powstania mitu o boskosci yazida

a jak napisalem - byl wielkim pilkarzem ale w jego czasach grali inni rownie wielcy badz nawet lepsi. koniec i kropka. jezeli ktos uwaza inaczej niech stara sie to udowodnic. tylko inaczej niz 'bo dla mnie bla bla bla'.

kilka osob nie wiedziec czemu wietrzy wielki podstep w moich postach i boi sie zaczac racjonalna dyskusje. dyskusje poparta dowodami a nie dosc powszechnym watpienien w sile statystyki. pewnych rzeczy oszukac sie nie da. nawet robiac rulete i fajnie prowadzac pilke

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”