Liverpool (zbiorczy) - Strona 89

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Awatar użytkownika
kapi88
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2005, 19:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kapi88 » 17 sie 2006, 12:11

Liverpool w końcu pozyskał napastnika Feyenoordu Dirka Kuyta :D Dzisiaj przejdzie jeszcze testy medyczne i jeśli wszytsko pójdzie dobrze, to stanie się kolejnym nabytkiem Rafy Beniteza tego lata. Dirk kosztował Liverpool 9 mln funtów.
Nareszcie klub z Mersey będzie miał porządny atak. Bellamy - Kuyt jakoś bardziej mnie przekonuje niż Morientes/Ciise - Crouch :D Mam nadzieję, że Liverpoool na poważnie zawalczy teraz z Chelsea i słowa Beniteza, który po przyjściu na Anfield obiecał, że w 3 sezonie LFC zdobędzie tytuł się spełnią.

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 17 sie 2006, 13:13

kapi88 pisze:Bellamy - Kuyt
Benitez raczej nie posadzi swojego pupilka Croucha na lawie :roll: Bellamy na 100% bedzie grzac.
kapi88 pisze:słowa Beniteza, który po przyjściu na Anfield obiecał, że w 3 sezonie LFC zdobędzie tytuł się spełnią.
Jak zmieni taktyke to moze.Liverpool musi przestac grac na 1:0 bo w lidze to nie przejdzie o czym sie przekonali w ciagu ostatnich 2 lat.

Awatar użytkownika
kapi88
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2005, 19:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kapi88 » 17 sie 2006, 13:52

Berik pisze:Liverpool musi przestac grac na 1:0
Wcale tak nie grali poza paroma wyjątkami w zeszłym sezonie. Po prostu nie byli w stanie strzelić więcej bramek, Morientes/Cisse - Crouch to był najgorszy atak wśród najlepszych klubów Premiership.
Berik pisze:Benitez raczej nie posadzi swojego pupilka Croucha na lawie
Jak na razie to prędzej Kuyt by siedział na ławie, jest krócej z drużyną, a Bellamy wprowadzi więcej szybkości do drużyny. Co do Croucha to Benitez wypowiadał się, że jeśli chce grać w pierwszym składzie to musi udowodnić swoją wartość i strzelać więcej bramek. Jeśli Kuyt dobrze sie będzie spisywał z Bellamy to myśle, że Crouch będzie wchodził z ławki, tak jak to było w meczu z Maccabi. Jego wejście zupełnie zmienia gre LFC, skrzydłowi nie wchodza w pole karne, a non stop wrzucają piłki w pole karne.

Chociaż wcale nie wykluczam, że atak Bellamy - Kuyt to tylko moje pobożne życzenie, a w większości spotkań w podstawowym składzie wybiegać będą Bellamy - Crouch , Kuyt - Crouch :roll:

Awatar użytkownika
PiDi
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 309
Rejestracja: 05 paź 2005, 14:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: skądinąd

Post Wyświetl pojedynczy post autor: PiDi » 25 sie 2006, 15:50

Dawno tu byłem (sprawy rodzinne- wyjazd), nie zdążyłem nawet napisać nic po meczu z Chelsea, a tu ni z tego ni z owego dnia 19. 08 zaczęła się liga. W pierwszym meczu zremisowaliśmy z Sheffieldem Utd. 1:1. Sheffield prowadziło po bramce strzelonej przez Hulse'a (to była minuta czterdziesta szósta), ale dzięki trafieniu z Karnego Robbiego Fowlera spałem choć trochę (bo liczyłem na niewysokie, ale zwyciętwo) spokojnie. Dziwie sie, że nikt nie piszę też o jutrzejszym meczu, jaki gramy z West Ham. Tu zwyciestwo musi już być, swoja publiczność, te sprawy. Działacze WHU straszą nas Zamorą, który ma dręczyć nasze pole karne. Coprawda dwie bramki w meczu z Charltonem to jest cos, ale liczę na to że nasza linia obrony nie pozwoli sobie na głupie błędy i... wygramy. Goł, goł ( :lol: ) The Reds.

Awatar użytkownika
PiDi
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 309
Rejestracja: 05 paź 2005, 14:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: skądinąd

Post Wyświetl pojedynczy post autor: PiDi » 26 sie 2006, 13:47

Po pierwsze- niech nikt się nie czepia za post pod postem- jest między nimi dzień przerwy. Chodzi tu mianowicie znowu o dzisiejszy mecz z West Ham, a konkretniej składy.

Dziś Liverpool wybiega w takim składzie: Reina- Finnan, Agger, Hyypia, Fabio Aurelio- Pennant, Gerrard, Xabi Alonso, Luis Garcia- Bellamy, Crouch. Ławka będzie się składała z Dudka, Kromkampa, Zendena, Gonzaleza i Kuyta.

Liczyłem na grę od pierwszej minuty Kuyta, mówi się trudno. Do reszty nie mam ani trochę zastrzeżeń, nie licząc wspomnianego Dirka wystawiłbym taki sam skład, z takim zespołem powinniśmy wygrać.

PS Dziś obchodzone będzie 100-lecie The Kop- jednej z najsłynniejszych trybun świata

Awatar użytkownika
yossarian
Junior
Junior
Posty: 16
Rejestracja: 03 sie 2006, 16:13
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yossarian » 28 sie 2006, 17:19

Gratuluje niezlego oka Kapi, tez jestem zdania ze Sissoko byl zdecydowanie najlepszy na boisku, w meczu o Tarcze.

Co wiecej dziennkiarze Sky Sportu zgadzaja sie z nami :)

Awatar użytkownika
PiDi
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 309
Rejestracja: 05 paź 2005, 14:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: skądinąd

Post Wyświetl pojedynczy post autor: PiDi » 29 sie 2006, 7:32

JAk podaje koptalk Alves nie wyklucza przejścia na Anfield

Daniel Alves ma nadzieję, że menedżer Liverpoolu, Rafael Benitez powróci do negocjacji z FC Sewillą.

Sprawa brazylijskiego prawego obrońcy przycichła po tym jak odmawiano wielokrotnie sprzedaży zawodnika, a tymczasem zawodnik nie wyklucza możliwości, iż zwiąże się z Liverpoolem w przyszłości.

Alves, pytany przez dziennikarzy o zainteresowanie jego osobą Liverpoolu odpowiadał: „Dopóki okienko transferowe jest otwarte, nie mogę powiedzieć na 100%, że zostanę w klubie.”

„Zostało już tylko kilka dni. Jedyna rzecz jaka mnie martwi to mecz z Levante – wtedy właśnie okienko zostanie zamknięte. Wtedy będziemy wiedzieć jakie decyzje zostały podjęte.”

„Oczywiście tak wielki sukces jak pokonanie Barcelony musi zostać wzięty pod uwagę w moim wyborze.”

„Jestem bardzo szczęśliwy tutaj, w Sewilli i oczywiście nie będzie zaskoczeniem jeśli tu zostanę, ale muszę myśleć o przyszłości mojej żony i córki.”

„Podobne rzeczy miały już tutaj miejsce jakiś czas temu – mój były kolega z klubu, Sergio Ramos, zagrał pierwszy mecz w Hiszpanii, a mimo to odszedł z klubu.”

„Niczego nie możemy być pewni na dzień dzisiejszy.” – zakończył Daniel Alves.

8) Liczę ciągle po cichu na to, że Dani będzie naszym piłkarzem 8)

Łysol
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 23
Rejestracja: 30 sty 2006, 18:06
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stoję z nożem za twoimi plecami

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łysol » 29 sie 2006, 11:06

Alves W Liverpoolu :roll: Bo ja wiem czy to dobry transfer?? Sevilla nie powinna sprzedawać gdyż jest rewelacyjnym zawodnikiem a Sevilla zaczynastawać się potęgą :D życzę im tego! Rozbicie Barcy napewno nie świadczy o wszystkim ale o większości napewno. Jednak Liverpool ma zdobyć w tym sezonie mistrzostwo Anglii (ja nie wierze) więc takizawodnik by im się przydał. Mnie jednak dalej martwi stuacja Dudka. Ja na jego miejscu rozwiązałbym kontrakt. Dudek jest w reprezentacji czyli musi grać! Ucichła sprawa trnsferu Janczyka do LFC... Nie wierzyłem w to i dalej nie wierze...
Czekam na kolejny ruch transferowy LFC!!!!!!!

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 29 sie 2006, 11:26

Mnie jednak dalej martwi stuacja Dudka
Jesli kiedys byly jako takie szanse na transfer Dudka z Liverpoolu to teraz one wynosza 0. Skoro wczesniej Benitez go nie sprzedał majac w zapleczu Carsona i Kirklanda to teraz kiedy zadnego z nich nie ma go sprzeda. Rozwiązanie kontraktu przez Dudiego, nie z taka pazernością jaka posiada nasz reprezentant. Jesli by chciał to by odszedł tylko nikt mu takiej kasy nie chciał dac. Teraz niech sie skupi na reklamach bo o miejsce w kadrze nie musi sie martwić( Jan De Zeeuw)

Co do transferu Alvesa to najpierw LFC potrzebuje pozbyc sie Kromkampa, moze wymienia go za Brazylijczyka, tylko, ze Jan pokazał juz troche swoich umiejetnosci w LA Liga :P Nie wiem co on jeszcze robi w takim zespole jak Liverpool podobnie diao czy Pongolle

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 29 sie 2006, 11:29

Łysol pisze:Sevilla nie powinna sprzedawać gdyż jest rewelacyjnym zawodnikiem a Sevilla zaczynastawać się potęgą
Sprzedali Reyesa, Baptistę, Ramosa - i dają radę, myślę, ze jak Alves odejdzie to tez sobie poradzą. O Mistrzostwo raczej nie powalcza, ale o LM jak najbardziej.
Pytanie tylko, czy przez cały seozn będą grać z takim zaangażowaniem jak w piatek z Barcą :D Jesli tak - to będa wysoko i niejednym faworytom prawią kłopot.
Dziś się przekonamy jak zaczna sezon w ligowy.

A czy do Liverpoolu przyjdzie ? Całkiem możliwe, w Liverpoolu taki gracz się przyda [ba !! gdzie by sie nie przydał !? ] no a preciez w L'poolu piłkarze z hiszpanii są ostatnio mile widziani :D

Awatar użytkownika
PiDi
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 309
Rejestracja: 05 paź 2005, 14:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: skądinąd

Post Wyświetl pojedynczy post autor: PiDi » 09 wrz 2006, 13:22

Naprawili mi neta!

Dzisiaj mecz z Evertonem, skład poniżej, życzę wszystkiego dobrego naszym piłkarzom. To tak przelotem, bo się spieszę...

Skład Liverpoolu: Reina - Finnan, Carragher, Hyypia, Aurelio - Gerrard, Alonso, Sissoko, Garcia - Fowler, Crouch

Ławka rezerwowych: Dudek, Agger, Riise, Pennant, Kuyt

Pennant IMO nie powinien siedzieć na ławie podobnie zresztą jak Kuyt, nie wiem dlaczego Rafa nie daje szansy Aggerowi. Dobra, spadam może za 20 minut (na mecz będę). Go, go The Reds!

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 09 wrz 2006, 15:51

Srogie lanie dostał Liverpool w derbach. 3-0 to KO. Poloi zaczyna Liverpool tracic i znow moze sie okazac, ze szczytem bedzie 3 miejsce. Bardzo słaby wystep formacji sefensywnej. Dwa pierwsze gole strzelone wlasnie z akcji lewa trona The Reds, gdzie nie bylo Aurelio na posterunku. DO tego bledy Hyypi w srodku w duecie z Carra. Trzecia bramka to juz popis Reiny. Po takim golu u Alexa byłby juz skreslony. Naprawde bramka kuriozalna, a raczej interwencja. Nic tylko smiac sie na całego.
Zadziwil mnie sklad brak w nim Aggera, Marka i Craiga. Widac to było bo nie mial kto w pierwszej polowie ciagnac gry. Choc gdy tylko LFC przewazalo dostawali kolejna brameczke.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 09 wrz 2006, 16:02

Wynik kłamie :P bo z gry na 3:0 The Red's nie zasłużyli. Anglieski siłowy Everton - kontra - Europejski techniczny Liverpool :P I tak wyglądała gra - The Toffis wszystkie piłki na Andzeja i gra :] A błedy obrony Liverpoolu były jak prezenty dla Evertonu - dawno nie widziałem tak słabego meczu Carraghera - wraca po kontuzji ale mimo to poziim zawsze trzymał - Szkoda Risse :? kuźwa ale mu sie stope wygieła - nie nawidze takich obrazków :? Oby szybko wrócił do gry !

Liverpool cały czas grał piłka przez duet Sissoko - Xabi - gra sie ukłądała do 30 metra - dochodził do okazji i kontra i mamy 1:0 - i dalej grają grają sa blisko i mam 2:0 :roll: Jeden "mały" Dirk zrobił 3 razy wiecej niz długopis :wink: Pecha miał Steven 2 śmiało mógł sam strzelić - raz słupek raz zabrakło cm...

Everton zostawił wiecej zdrowia na bisku i wybrał ale wynik 3:0 kłamie - zwłaszcza ze bramka Andzeja na 3:0 to :shock: Pepe pomylił sporty to nie siatkówka :wink: wystawił mu ja jak na tacy :P Wczoraj Rafa pochwalił Reina i mówił że mu ufa a ten mu sie zrobił numer :wink:

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 09 wrz 2006, 21:45

Zaza pisze:Wynik kłamie :P bo z gry na 3:0 The Red's nie zasłużyli
Statystyki kłamią : Jak dla mnie to Everton zasłużenie wygrał 3-0. A mogło być nawet więcej jakby się uprzeć (okazje AJ, Naysmitha...) Ale tak z tym 'mogłoby' moża kombinować w obie strony więc to chyba nie ma większego sensu.
Zaza pisze:The Toffis
The Toffees :twisted:
Zaza pisze:Everton zostawił wiecej zdrowia na boisku
A ja jestem przekonany, że to Riise zostawił najwięcej zdrowia :roll: Riise faktycznie bardzo szkoda - ale ma nauczkę, żeby nie pchać tam nóg gdzie nie trzeba :P A tak na poważnie to niezbyt dobrze to wyglądało i już jest wiadome, że raczej nie zagra z PSV i Chelsea, a szkoda bo to poczciwy chłop (w końcu sąsiad Cahilla :wink: )

Carra naprawdę grał piach. Ja rozumiem, że jest po kontuzji i takie tam, ale ten błąd przy utracie 2 bramki był fatalny. Jak można nie trafić w piłkę jak leci mu prosto pod nogi to ja do teraz nie moge tego zrozumieć. Błąd fatalny. Z kolei Reina zrobił jeszcze gorzej - ja by się lepiej zachował przy 3 bramce.

Co do gry Croucha to nie zgodzę się - stwarzał jakieś tam zagrożenie pod bramką Evertonu, Yobo i Lescott musieli się przy nim strasznie omęczyć. Co prawda nie doszedł do żadnej dobrej sytuacji strzeleckiej lecz dobrze dogrywał kolegom. Bardziej bym narzekal na Fowlera, który oprócz jednej świetnej akcji kiedy przepuścił piłkę, nie zrobił praktycznie nic. Dziwie się, że Rafa nie postawił na Kuyta, albo chociaż na Bellamy'ego. Moim zdaniem oboje są zdecydowanie lepsi niż podstarzały i nieco wolny Fowler.

Oprócz tego to zdiwiło mnie wejście Riise - nie wiem po co go Benitez wpuszczał. Wiadome raczej było, że nie był pełni formy bo dopiero po kontuzji a teraz wygląda na to, że uraz mu się odnowił. Wg. powinien wejść Bellamy.

Jednym z największych rozczarowań tego dnia jest IMO gra Alonso. Hiszpan jest kompletnie bez formy i to nie jest pierwszy tak słaby mecz w jego wykonaniu. Reina 2 mecz pod rząd (wcześniej z West Hamem) popełnia głupią gafe w konsekwencji Liverpool stracił 2 gole.

A co do słupka Gerrarda to był na spalonym :P

Mona_
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 330
Rejestracja: 26 sty 2005, 17:54
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mona_ » 09 wrz 2006, 22:34

Ale metol musisz przyznać, że mimo wszystko statystyki są eweidentnie na stronę the Reds.

Everton – Liverpool

4 Strzały celne 4
2 Strzały niecelne 14
2 Strzały blokowane 2
2 Rzuty rożne 11
48% Posiadanie piłki(%) 52%

To tyle statystyk. Piłkarzom przyda się takie porządne lanie tylko szkoda, ze musiało dojść do tego w derbach. Ale co się odwlecze to nie uciecze :roll: Następne spotkanie już albo i dopiero w lutym. A teraz czas rozpocząć walkę o LM. Mam nadzieję, że z PSV pojdzie lepiej.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”