fieldy pisze:Liverpool remisuje po I połowie z Evertonem.
Jak zwykle w derby Liverpoolu - mamy dużo emocji, ale raczej sportowych, nie ma dużo fauli - do tej pory tylko 1 żółta kartka.
Powaznie o tych emocjach pisałes, czy drwiles z tego spotkania. Pierwsza połowa była nudniejsza od 3059 odcinka "Mody na Sukces".
Druga polowa moze troche ciekawsza o jakies 3%, ale takze słaba jak dyspozycja Gerrarda i Alonso. Troche winy lezy po stronie Evertonu, ale oni grali o remis, a Liverpool pokazał pokaz niemocy i braku pomysłu na gre. Panował chaos z niewielkimi probami zmiany.
Jedna sytuacja, no moze 2 to nie poziom Derbow... Gra defenswyna Evertonu była bardziej radosna niz nieporadnosc Liverpoolu. Takie spotkania moga jedynie doprowadzic do kalectwa oczu obserwatora.
Tylko sie cieszyc niedługo LM








