vel kto???Pisakk pisze: Zawdi (vel T****) pisał, że nie chodzi na mecze bo klub z jego miasta nie ma większych tradycji i teraz znajduje się bodajże w III lidze. Raków Cz-wa jest teraz w lidze czwartej (za rok na 98% w III), ale to nie zmienia faktu, że ja czuję jakąś więź z tym klubem, a to że teraz gdzieś się tuła (już niedługo szturm na MP
) to dla mnie nic nie znaczy i w środę znów wybieram się na stadion. A w Częstochowie mamy również całkiem niezłą siatkówkę oraz żużel, ale ja na przykład nie idę tokiem myślenia Zawdiego, że gdzie jest sukces to i ja tam jestem bo bym musiał też odwiedzać AZS Częstochowa czy CKM (czy jak to się tam nazywa) ale tego nie robię, bo zwyczajnie mnie to nie kręci.
PS. To nie wyklucza oczywiście mojej miłości do Valencii (zaraz się jakaś katalońska napinka zacznie)
Pozdrawiam
nigdy nie czulem zadnej wiezi z tkp, a wczesniej elana, polska pilka nie stoi na najwyzszym poziomie, a co dopiero 3 liga (okregowa). klub ten jest mi tak samo obojetny jak rakow czestochowa. nazwa tego klubu obila mi sie o uszy, wiec chyba jakies tradycje pilkarskie ma. na kibicow skladaja sie sami chuligani, co mnie zupelnie nie kreci. nie ma zadnego normalnego kibica pilki noznej w toruniu, ktory by chodzil na mecze. nie widze zadnej mozliwosci kibicowania tkp teraz, a w przeszlosci to juz w ogole. przykro mi, ale to nie to. ja nie ide tokiem: "gdzie sukces tam i ja". barca to cos wiecej niz klub. wiem ze nie mozesz tego zrozumiec, ale postaraj sie. podczas gdy ja kibicowalem barcelonie, ktora miala chude lata, ty zakochales sie w valencji, ktora zdobyla dwa mistrzostwa i to pewnie dlatego sie w niej zakochales. dlatego nie mow mi o moim toku rozumowania, ktorego nie znasz!!!
z valencji nie bede sie napinal, bo lezacego sie nie kopie.







