Książki - recenzje - Strona 11

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 05 gru 2005, 14:42

Lakier pisze:Dla kolezanki o upodobaniach korno podobnych tez?
ja jestem jak najbardziej "o upodobaniach korno podobnych"
i twórczość Harlana stoi u mnie na pierwszym miejscu.

Zawsze możesz jej kupić pieszczocha, czy inna obróżkę :bicz:

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13050
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3334
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 05 gru 2005, 14:50

Nie sluchaj ich.Oni tutaj sa skrzywieni na punkcie Cobena :P

Kup jej ta druga ksiazke co podales.Jest krociutka.Nawet jak sie jej nie spodoba to przeczyta bo to maly wysilek bedzie :)

Lakier
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2355
Rejestracja: 09 sie 2004, 9:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lakier » 05 gru 2005, 14:56

Chlopaczek pisze:Kup jej ta druga ksiazke co podales.Jest krociutka.Nawet jak sie jej nie spodoba to przeczyta bo to maly wysilek bedzie

Wlasnie w tym problem ze ona jest dosyc inteligentna (niestety :hardkor:), i jak jej kupie cos krotkiego to sie obrazi :D

Moze Ty, polecisz jakas dobra ksiazke :> Raczej nie kryminal.

EDIT:

Dzieki Chlopaczek :), zamowilem Klub Pickwicka. (;
Ostatnio zmieniony 05 gru 2005, 15:41 przez Lakier, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13050
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3334
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 05 gru 2005, 15:16

Ciezko wyczuc.W koncu swieta i tak bedzie zadowolona z prezentu he he.

Ja bym dal "Klub Pickwicka" Dickensa jesli to by byla przyjaciolka albo cos bym do niej chcial w przyszlosci (:wink:) bo w przeciwnym razie nie warto dawac takiej ksiazki - troche ona kosztuje (a nie widze ze duzo staniala chyba ja tylko nabylem drogie wydanie :/ ).

Wiem ze dziewczynom podoba sie "Sto lat samotnosci" Marqueza oraz "Mistrz i Malgorzata" Bulhakowa.Nie wszystkim ale wiekszosc jest zadowolona.

Mozesz tez blysnac znajomoscia nagrod literackich i kupic "Jadac do Babadag" Stasiuka.Oczywiscie dajac ten prezent wspominasz ze wygrala tegoroczna IX edycje Nike na najlepsza ksiazke :wink:

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13050
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3334
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 05 sty 2006, 0:09

I znowu temat umiera.Tylko dupy wam w glowach :roll:

Jakies 2 moze 3 lata temu przeprowadzono badania i wyszlo ze przecietny Polak czyta jedna ksiazke rocznie a do teatru/opery chodzi raz na 7 lat.Wiadomo my tutaj na forum zawyzamy srednia i ciagniemy nasz narod za uszy ale to ciagle za malo.Wyprzedzamy pod wzgledem czytania chyba tylko amerykancow i kraje gdzie jest niedobor papieru.Wiec kamaaaaaaaaaaa.

"Wilt" Tom Sharpe.

"Henry Wilt wykladowca w college'u w dzien potulnie wbija literature angielska do tepych glow chamskich mechanikow a wieczorami snuje fantazje o zamordowaniu swej gargantuicznej i glupawej zony.Gdy polowicznie je zrealizuje wrzucajac do wykopu na budowie nadmuchiwana lalke naturalnej wielkosci i jest maglowany przez policje jego zona nagle znika" - tyle opisu.
Ksiazke czyta sie szybko i gladko.Jest dosc smieszna i co mi sie podobalo nie ugrzeczniona (watki lesbijskie i seks z dmuchana lalka obecne).Potrafila wywolac usmiech na mojej twarzy chociaz do wybuchow smiechu jak podczas czytania Paragrafu 22 bylo daleko ("Sciany! Sciany! Rozsuncie sciany!" Jeden z lekarzy udal ze odsuwa sciane "Czy tyle wystarczy?" - spytal. Zolnierz ktory wszystko widzial podwojnie skinal slabo glowa i opadl na poduszke :mrgreen: ).Nie jest to pozycja na dlugie zimowe wieczory bo ma tylko 230 stron (chyba ze ktos zakupi cala trylogie Wilta).
Moim zdaniem niewiele jest ksiazek ktore potrafia rozbawic czytelnika (nie liczac pozycji z ktorych sie smiejesz bo sa tak marne ale to smiech przez lzy) dlatego tym bardziej warto siegnac po Wilta.Podobno jest to typowy angielski humor ale niestety nie wiem dokladnie jak wyglada typowy angielski humor wiec nie napisze wam czy to prawda.
Dobry przerywnik miedzy ksiazkami zmuszajacymi do myslenia.A po "Czarodziejskiej gorze" to ta ksiazka byla istnym balsamem na moj umysl.


"To jestem caly ja" Krzystof Kamil Baczynski.

Z zalozenia nie siegam po poezje.Mam awersja od czasow liceum i gadki profesorki z jezyka polskiego "no to teraz przeanalizujemy sobie wiersz".Siedzisz i zastanawiasz sie czy autor piszac "niebo zakryly chmury" mial doslownie na mysli ze niebo bylo pochmurne czy zupelnie co innego i jest to metafora nawiazujaca do jego zlego dziecinstwa bez matki gdy ojciec przychodzil pijany i jak tylko niebo bylo zachmurzone wyrzucal go na deszcz bo slyszal ze na deszczu sie rosnie a jego syn byl mikrusem.
To tak abstrahujac od samej ksiazki a wracajac bardziej do tematu musze sie zwierzyc ze uznaje tylko dwoch poetow a raczej jednego poete i jedna poetke.Poetka to Szymborska bo jest mi bliska ideologicznie (ateistka do tego popiera walke srodowisk homoseksualnych o ich prawa) a poeta to wlasnie Baczynski.
Chyba nie przesadze piszac ze koles byl genialny a raczej mial zalazki geniuszy i z pewnoscia bylby wybitnym poeta gdyby nie zginal w Powstaniu Warszawskim.Mam do niego slabosc jak do wszystkich ludzi ktorzy oddali zycie walczac podczas wojny o nasz kraj.Fajnie bylo skladac klocki Lego a potem uganiac sie za dziewczynami tak jak wielu z nas to robilo a niektorzy pewnie dalej robia (mowie o klockach Lego bo o uganianiu sie za foczkami to wiadomo) ale oni tak nie mieli.Baczynski tak nie mial.W jednym z wierszy pisze ze dorastanie przespal z glowa ciezka na karabinie.
Ksiazeczka na ponad 200 stronach zawiera wiersze poematy i wybrane dziela Baczynskiego (nie calosc bo mimo 23 lat zostawil po sobie ponad 450 utworow poetyckich).
Do poezji pewnie nigdy sie nie przekonam ale do wierwszy Baczynskiego z pewnoscia bede jeszce wracam.Polecam go wszystkim.Az zazdrosc bierze ze mial tyle lat co ja gdy zginal (tego mu akurat nie zazdroszcze) a zrobil dla kraju tyle ze ja z pewnoscia nigdy mu nie dorownam i cechowal sie wrazliwoscia i zarazem dojrzaloscia do ktorej sadze ze nigdy sie nie zblize (afirmuje go?Moze ale co tam).
Jeszcze raz polecam.

"Bo to byla zycia niesmialosc
a odwaga - gdy smiercia nioslo.
Przyjdzie umrzec gdy sie kochalo
wielkie sprawy glupia miloscia"

Kurde wiersz "Z glowa na karabinie" jest swietny.Jak widac zapadl mi w pamiec.Slusznie go wybrali do podrecznikow zeby uczniowie szkol srednich mogli sie z nim zapoznac.Musze pochwalic ten ruch :)

Gdyby Baczynski zyl w czasach nam obecnych i przelozylibysmy jego talent literacki na umiejetnosci pilkarskie to zawsze mialby pewnie miejsce w wyjsciowej jedenastce Milanu.
Ze swojej strony lepszej rekomendacji nie moglbym mu napisac.
Ave.

Jawnie naruszylem regulamin piszac posta pod postem.Ale co mi tam :lol:
Ostatnio zmieniony 05 sty 2006, 0:31 przez Chlopaczek, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Smithu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1309
Rejestracja: 05 lip 2005, 9:32
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Smithu » 05 sty 2006, 0:30

No dobra doigrales sie.

Ostatnio ksiazka z jaka mialem stycznosc. John Grisham - Wielki Gracz, ty autora owego omijasz ja mam na koncie juz kolejna jego ksiazke.

Wielki Gracz to opowiesc o pewnym czlowieku ktory wpada w posiadanie informacji ktorych posiasc nie powinien. Pozniej zaczyna sie cala bajka z wiezieniem, CIA, FBI, prezydentem i podroza po Europie. Powiesc szpiegowska w ktorej Grisham polozyl nacisk by pokazac piekne kraju ktore kocha najbardziej czyli Włoch.

Chcesz wiedziec wiecej przeczytaj ksiazke. Bo ja juz nie mam weny na pisanie :D

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 05 sty 2006, 0:42

No faktycznie cos nie tak z tymi ksiazkami. Tez slyszalem o tej sredniej i sie tak kiedys zastanawialem, ze jezeli ja przy odpowiedniej ilosci czasu czytam 1 do 2 ksiazek tygodniowo, to ile jest osob, ktore w zyciu ksiazki nie przeczytaly :shock: :lol: No ale mniejsza z tym.

W kazdym razie:

Moje lektury nie sa tak ambitne jak Chlopaczka, ale tez cos napisze:

1. Nieśmiertelny Coben tym razem "Bez Skrupułów".

To jedna z jego pierwszych powiesci, no ale jakos tak sie stalo, ze wpadla w moje rece jako jedna z ostatnich :roll: Jak zwykle bardzo dobra. Jedna z serii w ktorej bohaterem jest Bolitar, ktory tym razem szuka zaginionej Kathy Culver, siostry jego panny - Jessicy. Kto czytal choc jedna, ten wie ;)
W kazdym razie - dziewczyna, ktora zaginela 18 miesiecy temu bez sladu (a w zasadzie byl slad - zakrwawiona bielizna znaleziona na wysypisku) nagle zaczyna "dawac znaki zycia" - jej zdjecia pojawiaja sie w pismie pornograficznym, jej chlopak obiera telefony w ktorych slyszy jej glos... Sprawa coraz bardziej sie komplikuje, wplatane coraz nowe watki, wszystko wydaje sie bez sensu... No ale nie jest i Bolitar razem ze swoim kumplem Winem probuja temu podolac. I zdradze zakonczenie - dadza rade :lol:
Generalnie ciekawa pozycja, wybitnie rozrywkowa, ale IMHO rozrywka na wysokim poziomie.

2. Dean Koontz "Trzynastu apostołów".

To szczerze mowiac byla dla mnie nowosc, bo w zasadzie nigdy wczesniej nie siegalem po taki gatunek. Ksiazka jest zbiorem dwoch minipowiesci (m.in. tytulowych "Trzynastu apostolow") i kilkunastu nowel. Reklama na pierwszej stronie ("Pomiedzy Kingiem, Cobenem a "Archiwum X"" :lol:) dosc dziwna, ale mysle sobie co mi zalezy, warto sprobowac... I jednak nie do konca warto :roll: O ile jeszcze tych nieszczesnych apostolow zmeczylem, to juz kolejne nowelki sa typowymi bajkami, ktoe mozna czytac niegrzecznym dzieciom... Chyba jednak az tak daleko posunieta fantastyka nie jest dla mnie. A reklama, o ktorej wspominalem jest raczej prawdziwa w 1/3 - "Archiwum X"... a to nie jest wysoko postawiona poprzeczka... :lol:

3. Ken Follett "Zamieć".

Mam nadzieje, ze mowi Wam cos nazwisko autora. To jest czlowiek, ktory napisal m.in. "Igłe" (film z Sutherlandem o ile sie nie myle). Follett pisze bardzo rozne ksiazki. Sporo historycznych i to z roznych okresow - kilka lata wojenne, jedna sredniowiecze i jedna czasy wiktorianskie (przynajmniej na te sie natknalem). Duzym atutem jest roznorodnosc, bo potrafi napisac swietna sage rodzinna z zadziwiajaca intryga ("Niebezpieczna fortuna" - bardzo dobra, polecam) jak i sensacje, troche thriller medyczny - wlasnie "Zamieć".
Akcja rozgrywa sie w Szkocji, a centralnym obiektem jest laboratorium, w ktorym pracuje sie nad bardzo groznymi wirusami a w zasadzie nad szczepionkami. No i jak to jest do przewidzenia, ginie jeden z najgrozniejszych i najbardziej smiercionosnych wirusow. Sprawa jest zagadkowa, zajmuje sie nia byla policjantka, obecnie szef ochrony a we wszystko zamieszany jest syn wlasciciela laboratorium... Do tego jeszce dochodzi porwanie... Pozycja ot taka sobie, na zimowe wieczory dla oddechu od komputera w sam raz ;)

Chlopaczek pisze:Jawnie naruszylem regulamin piszac posta pod postem.Ale co mi tam
Co to znaczy "Co mi tam"?! Zbanujemy Cie!! :lol:

Awatar użytkownika
bagg
Bianconero
Posty: 4725
Rejestracja: 19 sty 2005, 19:08
Reputacja: 43

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bagg » 05 sty 2006, 0:53

:roll: Wszyscy tutaj takie lektury egzotyczne dla mych młodych uszu dają, ale i ja dorzucę swoje 3 grosze 8) Ostatnio przeczytałem w wolnej chwili jakąś króciutką książeczkę Clancy;ego, którą dostałem w Święta. Miałem czas to ją ruszyłem. Nazywa się ona bodajże 'Zwiadowcy - Wielki Wyścig' :lol: ambitna ksiązka to to nie jest, ale nie żałuję, że ją przeczytałem, ot tak lektura dla rozrywki. Zabrałem się za 'paragraf 22' Heller'a, ale niestety nie dane mi jej było skończyć. Przeczytalem w wolnej chwili sam początek, a następnego dnia polonistka powiedziała, że zadaje lekturę :? Niestety z natłoku zajęć nie wyrobiłbym się z 2 książkami, a pozatym zamierzałem 'delektować' się Hellerem. Postanowiłem więc 'łyknąć' coś mniejszego...czyli drugą książkę, którą dostałem pod choinkę...oczywiście również Tom Clancy p.t. 'czas Zdrady'. Narazie przeczytałem kawałek i zapowiada się interesująco. To na tyle by było :oops:

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13050
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3334
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 05 sty 2006, 1:19

Krzysztof Jarzyna pisze: Co to znaczy "Co mi tam"?! Zbanujemy Cie!! :lol:
A co mi tam :)

Widze ze potrzebowaliscie bodzca a moze wstydziliscie sie ruszyc temat bo czytanie ksiazek takie niemodne teraz.Starczylo wjechac wam na ambicje ze tylko dupy w glowach i od razu poprawa :P Bardzo mnie to cieszy.

Bagg zostaw te lektury i bierz Hellera.Moze dostaniesz "palke" z polaka ale i tak nie bedziesz zalowal :]

Niedlugo "Bog wie" wspomnianego wyzej Hellera.Nie zapomnialem Pisakk co mi polecales na poczatku tego tematu.

Forza Milan.

Awatar użytkownika
bagg
Bianconero
Posty: 4725
Rejestracja: 19 sty 2005, 19:08
Reputacja: 43

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bagg » 05 sty 2006, 9:02

Bagg zostaw te lektury i bierz Hellera.Moze dostaniesz "palke" z polaka ale i tak nie bedziesz zalowal Krzywy

Może i tak zrobię :think: Zawsze można przeczytać streszczenie a 'Paragraf 22' to książką, którą od dluższegoczasu chciałem przeczytać :)

Swoją drogą...nie zauważyliście, że większość lektur to raczej beznadziejne i nudne książki?

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 05 sty 2006, 10:40

bagg pisze:Swoją drogą...nie zauważyliście, że większość lektur to raczej beznadziejne i nudne książki?
tak się wydaje jak się uczysz i każą ci nauczyciele na czas jedną, czy druga lekturę przeczytać. Ja sam po skończeniu edukacji wziąłem się za czytanie lektur [chociażby Bohiń Konwickiego]

Podobnie ma się sprawa z poezją [Chłopaczek wspomniał]
Chlopaczek pisze:Mam awersja od czasow liceum i gadki profesorki z jezyka polskiego "no to teraz przeanalizujemy sobie wiersz".Siedzisz i zastanawiasz sie czy autor piszac "niebo zakryly chmury" mial doslownie na mysli ze niebo bylo pochmurne czy zupelnie co innego i jest to metafora nawiazujaca do jego zlego dziecinstwa bez matki gdy ojciec przychodzil pijany i jak tylko niebo bylo zachmurzone wyrzucal go na deszcz bo slyszal ze na deszczu sie rosnie a jego syn byl mikrusem.
awersja ? całkiem dobrze kombinujesz :lol:
Ja tak dobrze nie kombinowałem nigdy i też specjalnie nie przepadałem za róznego rodzaju wierszykami. Jendak Obóz głodowy pod Jasłem zapadł mi w pamięć i polecam każdemu [Wiersz Szymborskiej, jakwiadomo tworzyła współcześnie, wiec romantyczny wiersz nie jest, co można zaobserwować już po tytule]
Nie bedę opisywał samego wiersza [przeczytajcie i pozastanawiajcie się sami co poetka miał na myśli - nie jest to trudne znająć relaia "obozów koncentracyjnych"]
awsze mnie interesował ten okres i twórczość nim związana. Inny Świat, Medaliony, etc

Krzysztof Jarzyna pisze:I zdradze zakonczenie - dadza rade
masz sczęście, ze czytałem i juz znam zakończenie. :P

ministeras
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 1
Rejestracja: 30 paź 2005, 9:13
Reputacja: 0
Lokalizacja: [ch**]

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ministeras » 05 sty 2006, 10:46

Ja czytalem ostatnio nowego playboya i strasznie sie podniecilem.

Dzieci tak mają. Pa. // K.J.

Awatar użytkownika
Smithu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1309
Rejestracja: 05 lip 2005, 9:32
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Smithu » 05 sty 2006, 10:49

ministeras pisze:Ja czytalem ostatnio nowego playboya i strasznie sie podniecilem.

Zbanujcie no tego z [ch**] bo widac ze ma problemy z erekcja :twisted:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 05 sty 2006, 10:50

ministeras pisze:Ja czytalem ostatnio nowego playboya i strasznie sie podniecilem.
pierwsza erekcja ? grtutacje :brawo:
Skąd: [ch**]
gdzie to leży ?

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13050
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3334
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 05 sty 2006, 10:53

bagg pisze: Swoją drogą...nie zauważyliście, że większość lektur to raczej beznadziejne i nudne książki?
Nie wiem jakie masz lektury ale za moich czasow koncowka szkoly sredniej byla mocna.Takie ksiazki jak "Zbrodnia i kara" "Rok 1984" "Folwark zwierzecy" "Inny swiat" "Mistrz i Malgorzata" "Dzuma" warte sa przeczytania a i tak te tytuly sa "z pierwszej mysli" wiec moglem pare pominac.
Inna sprawa ze oprocz "Zbrodni i kary" nie czytalem tych ksiazek w czasach szkolnych.Raczej pozniej na chlodno bez presji ze musze przeczytac bo bedziemy przerabiac w szkole.Zawsze cos sie we mnie buntowalo gdy kazali czytac na zasadzie: "a kij wam w ryj nie zmusicie mnie do czytania jakis durnych ksiazek jak bede chcial to przeczytam ale dlatego ze chce a nie dlatego ze musze" no i kilka jedynek za lektury wpadlo :P

Fakt faktem wiekszosc lektur jest "gupia" ale moze po prostu nie widze nic w nich specjalnego.

Ps. Fieldy mialo byc awersje dobrze ze to wychwyciles.Piatki juz nie bedzie trudno :/

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”