Bayern Monachium - Manchester United - Strona 11

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Awatar użytkownika
Maciek (interista)
Kapitan
Kapitan
Posty: 3239
Rejestracja: 08 mar 2006, 18:38
Reputacja: 199

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Maciek (interista) » 07 kwie 2010, 23:56

Pisalem, ze Bayern jak najbardziej ma szanse i stalo sie.
Aby dopelnic obrazu katastrofalnego wystepu Rafaela warto przypomniec jeszcze sytuacje z pierwszej polowy jak przy kontrze nie podal do bedacego na czystej pozycji Rooneya.
Bayern pokazal wielka wole walki, madrze grali w przewadze rozciagajac obrone MU, awans jak najbardziej zasluzony.

red85

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 07 kwie 2010, 23:59

smurano pisze: Ja go nie gnoje ale dziś przysłużył sie naszym rywalom. Na tym ostatnio polega jego aktywność w meczu. A chyba pamietasz ile za niego zapłaciliśmy i jakie były wobec niego oczekiwania. Dziś powinień zrobić różnice to widzieliśmy co zrobił. I żeby nie było nie obwniam tylko jego za to, że odpadliśmy ale fakty są jakie są.
Ta kwota już dawno się zwróciła. Z nawiązką.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 08 kwie 2010, 0:00

To prawda. Ale Lyon na wyjazdach też jest mocny w tej LM. Przegrali tylko dziś i w grupie z Violą kiedy grali o pietruszkę. Za to u siebie ładnie golą wszystkich jak leci. Rewanż we Francji to będzie dla nich duży handicap i obstawiam, że to Francuzi zagrają w finale, tym bardziej, że po średniej pierwszej części sezonu wychodzi na to, że teraz nadchodzi ich szczyt formy.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 08 kwie 2010, 0:18

Chciałem sklecić parę zdań na temat meczuy. Ale nadal nie mogę. NIe wierzę po prostu nie wierzę :shock:

Do bluzgów na Rafaela dodałbym te na Carricka, pisałem żeby go zmienić. Przy pierwszym golu dał dupy, ale przy drugim również. Stracił piłkę w środku pola, poszła akcja rzut rożny i to on właśnie nie pokrył Robbena. Stal w środku nikogo nie kryjąc jak się zorientował było po herbacie. Niebywałe co on odstawia przez ostatnie tygodnie...

I tak nadal nie wierzę, jak można tak frajersko przegrać ten dwumecz. Ja pier***

smurano
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 392
Rejestracja: 06 kwie 2006, 22:13
Reputacja: 0

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smurano » 08 kwie 2010, 0:27

red85 pisze:
smurano pisze: Ja go nie gnoje ale dziś przysłużył sie naszym rywalom. Na tym ostatnio polega jego aktywność w meczu. A chyba pamietasz ile za niego zapłaciliśmy i jakie były wobec niego oczekiwania. Dziś powinień zrobić różnice to widzieliśmy co zrobił. I żeby nie było nie obwniam tylko jego za to, że odpadliśmy ale fakty są jakie są.
Ta kwota już dawno się zwróciła. Z nawiązką.
No szczególnie dzisiaj :lol: Xavi Fernandez - Można z nim porównać OH (oczywiście zdrowego) ale nigdy MC. Żeby rywalizować z najlepszymi potrzebujemy najlepszych graczy. To tak na zakończenie tego ch****** wieczoru :roll:

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 08 kwie 2010, 0:41

Aha jeszcze jedno. Fergie dał pupy w tym dwumeczu również. Zmiany w pierwszym meczu już szeroko omawiałem. Natomiast to w jaki sposób zdecydował się zagrać po karte Rafaela jest karygodne wg. mnie. Cofneliśmy się tak głęboko jakby było 93 minuta, a była 55. Nikt w napadzie wybijanie na pałę by za chwile akcja wracała pod nasze pole karne. Było wprowadzić Berbatova, on potrafi przetrzymać piłkę z przodu, poczekać na partnerów. Trzeba było grać piłką, a nie tak się cofać.

Natomiast po tym jak straciliśmy gole, musiał wejść Macheda. Nie wiem czy zamiast Bułgara czy Giggsa, ale za jednego z nich. Ten chłopak pokazał, że potrafi stworzyć coś z niczego w najważniejszym momencie. Choćby nawet z psychologicznego punktu widzenia to by mogło podziałać na graczy, choćby to była złudna nadzieja...

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5674
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 332

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 08 kwie 2010, 2:35

Myslalem ze najwieksze frajerstwo w tej edycji LM bedzie nalezalo niewatpliwie do Realu za rewanzowy mecz z Lyonem, ale widze ze MU potrafilo to przebic. Nie spodziewalem sie, jak widac szczescie w LM tez jest potrzebne.
Wiekszosc juz zostala powiedziana, ale osobna rzecz ktora zauwazylem - wielki szacun dla Evry, do momentu ostatniego gola znakomicie przykryl czapka Robbena, tak ze ten nie gral nic, nie pamietam zadnego udanego przejscia Evry ze strony Holendra, gdzie np. Abidalem w GD potrafil jezdzic az milo. Tylko co z tego, heh. I jednak, duzo przyjemniej oglada sie takie mecze, niz pamietne szachy Benitez vs Mourinho.

I faktycznie, odnosnie Fergusona - jego osiagniec kwestionowac nie mozna, ale jednak to on w duzej mierze przegral dzisiejszy mecz, 40min bronienia wyniku w 10? To juz drugi wazny mecz, poza finalem zeszlorocznym, w ktorym odnosi sie wrazenie ze trener mogl zrobic cos lepiej. Zobaczymy jak sobie w lidze poradzi.

Awatar użytkownika
weasel
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1080
Rejestracja: 11 wrz 2005, 13:16
Reputacja: 0
Lokalizacja: Katowice

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: weasel » 08 kwie 2010, 3:26

Ładnie "dziadek" Ferguson zaskoczył tym Rooney'em w podstawowej 11 :mrgreen: Wszyscy byli przekonani, że nawet na ławce go nie będzie ba, że go w ogóle nie będzie, a tu jakieś potajemne treningi i prosze :P

Ogólnie co do meczu to w sumie może nie powinienem tego pisać bo jak to się mówi "zwycięzców się nie sądzi" ale to co pokazała obrona Bayernu w niektórych momentach to jest tragedia :?
Ustawienie podczas stałych fragmentów Manchesteru takie, że zdarzało się iz w polu karnym byli nie pilnowani gracze United. Do tego choćby akcja jak MU grając w osłabieniu wychodząc kontrą 2 na 4 :?: 5 :?: doprowadził do sytuacji 1 na 1 z bramkarzem (bodajże Nani to był) :o No i nie wspominając jeszcze choćby o ustawieniu środkowych obrońców przy 2 golu dla United :shock:
Chyba nawet teraz jakby wzięli na lewą obronę Tarnata czy Ziege cokolwiek teraz robią :mrgreen: to by to wyglądało lepiej niż zagubiony Badstuber :>
Butt też bardzo niepewnie dziś nogami grał może niech poćwiczy też rzuty wolne, a nie tylko karne 8)

Co innego ofensywa tu wiadomo są świetni gracze i starają się nadrobić ewentualne błędy kolegów z obrony :mrgreen: Robben dziś wyszedł trochę wystraszony :?: niepewny :?: dobry plaster :?: ale z czasem było coraz lepiej. Świetny strzał oddał jakoś w końcówce I połowy, który jakimś cudem obronił VDS, a naprawdę nie mam pojęcia jak bo piłka leciała idealnie w dolny róg i dodatkowo Edwin był mocno zasłonięty chyba warunki fizyczne i zasięg ramion mu bardzo pomogły :mrgreen:
Gol Arjena fenomenalny mozna to długo oglądać :brawo:

Czerwo dla Rafaela jak najbardziej słuszne, a 1 żółtko to już szczyt głupoty ale rzeczywiście widać, że ten chłopak ma potencjał i warto dalej na niego stawiać zresztą Fergie nie jest głupi sam to dobrze wie.

Jeżeli chodzi o zmiane w 55 minucie to ktoś tam pisał, że to była głupota. Nie wiem ale według mnie nie. Schodzi zmęczony, lekko utykający Wayne, a w jego miejsce wchodzi O'Shea żeby uzupłęnić lukę na prawej obronie. Kogo niby miał tam wstawić Alex bez dokonywania tej zmiany :?: Valencie :?: Carricka :?: a może miał zostawić tam korytarz dla Ribery'ego :?: albo przejść na grę 3 obrońcami :?: Musiał kogoś wprowadzić. Fakt faktem, że potem całe MU się za bardzo cofnęło.

Ogólnie MU bardzo sfrajerzyło bo było faworytem do awansu przed tym dwumeczem nawet dziś przecież jeszcze prowadzili 3:0...
Ja osobiście bardzo się cieszę, że mamy takich, a nie innych półfinalistów. Nie chodzi tu o jakieś sympatie czy antypatie tylko w końcu pewna odmiana :mrgreen:
Gadanie o tym, że Real czy Chelsea gdyby były w swojej normalnej formie to by równiez teraz były w półfinale jest trochę bezsensu bo na tej samej zasadzie mozna powiedzieć, że jakby Steaua Bukareszt była w formie z '86 z Ducadamem w bramce to tez by była teraz w półfinale. Liczyła się forma i dyspozycja w dniu meczu tylko tyle i aż tyle. Nikt im nie bronił awansować :mrgreen:

Koniec imprezy :!: Dziękuje :!: Dobranoc :!: :mrgreen:

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4575
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 177
Lokalizacja: Toruń

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michał M » 08 kwie 2010, 8:46

Niewarygodne, jak przewrotny potrafi być futbol :!: Po 40 min. sądziłem, że czeka nas powtórka z Barcelony z ubiegłego roku, a tu proszę :jupi:
Pierwsze 10 min. to po prostu przecierałem oczy ze zdumienia, sądząc, że jestem w jakimś złym śnie. Nie wiem, piłkarze Bayernu byli jeszcze w szatni czy jak. Zresztą w ogóle pierwsza połowa pachniała mi amatorszczyzną w najlepszym okręgowym wydaniu, aż tu nagle wyskoczył Olic :mrgreen: Już w grudniu twierdziłem, że to nasz najważniejszy nabytek na ten sezon, i nie pomyliłem się :)

No a potem drugi decydujący moment - cwaniactwo Francka i czerwo dla Rafaela. I nagły wzrost szans na awans z 10 na 70%. No i ten przepiękny gol Arjena :love: Coś cudownego po prostu 8) Najlepsze jest to, że Robben sam przyznał po meczu, że lekarz zalecil mu grać tylko 60 min., więc teoretycznie w tym momencie już dawno powinien być zmieniony...Na szczęscie został i po 9 latach wracamy do ścisłej czołówki LM, w sezonie, który zaczął się praktycznie najgorzej jak mógł, w sezonie, w którym już w niejednym momencie byliśmy za burtą LM. Nawet jeśli odpadniemy z Lyonem (nie lekceważylbym Francuzów, wyeliminowali już Real a i Bordeaux, z którym w fazie grupowej kompletnie sobie nie radziliśmy), to będzie co wspominać :wink:
Morrow pisze:Grubo. Jak coś mu się stanie to Fergusona Anglicy pogrzebią żywcem. Ależ musi być zdesperowany Szkot, że stawia na Roo... Oby to się opłaciło i się nie połamał...
Czy to normalne u trenerów w Anglii, że będąc pod ścianą, stawiają na niewyleczonych piłkarzy? Szczęście Rooneya, że nie miał jakiegoś bardziej ostrego starcia z van Buytenem czy Demichelisem.
SexyBitch pisze:Ten drugi po raz kolejny utwierdza mnie ze beda z niego ludzie i pojdzie troszke wyzej niz FCB .
Olic będzie miał w tym roku już 31 lat (mój rocznik 8) ) i nie sądzę, żeby poszedł do jeszcze jakieś mocniejszej drużyny niż Bayern :wink: Zresztą nie ma to sensu, kibice w Monachium go kochają (jak tu nie kochac takiego gracza :love:), a przy okazji ma blisko do swojego kraju :wink
Morrow pisze:
KajoFC pisze: Już myślałem że Robben przez ten buracki Madryd spieprzy sobie karierę tyle dla nich zrobił ciągnął ich grę pomagał im jak mógł a w efekcie końcowym potraktowali go jak śmiecia. Na szczęście trafił do drużyny z jakimiś ambicjami i dobrym trenerem ciesze się że może coś jeszcze osiągnąć :) btw. ładnie dziabnął z volleya :D
Powiedział kibic drużyny, która traktowała go jak trzeba i wykorzystała jego potencjał.
Powiedzmy sobie szczerze - Robben odżył dopiero u nas. Dopiero u nas był traktowany należycie, nikt nie jechał po nim, że po 3-4 meczach ma kontuzje, lekarze Bayernu zajęli się jego problemami z mięśniami jak trzeba. I odpłaca nam się za to należycie :) Jak sobie pomyślę, że wydaliśmy na niego śmieszne 24 mln...A kibice Realu już muszą w ogóle pluć sobie w brodę :P
SexyBitch pisze:Dla mnie troszke przegial . Czy tylko ja widzialem ze Rafael byl skoszony , zanim wykonal odwet czy to kamerzysta Polsatu zrobil mi psikusa , albo pol piwa ktore pilem mi zaszkodzilo ?
Wejście van Bommela było twarde, ale czyste. Faul Raffaela nadawał się za to minimum na żółtą kartkę, więc o czym tu dyskutować :?:
Morrow pisze:(nawet sobie pomyślałem, że w II wyleci albo on albo van Bommel)
Ja prawdę mówiąc myślałem o Badstuberze, który zupełnie nie dawał sobie rady z Valencią. Trzeba było przestawić Naniego (na którego szły wszystkie piłki po zejściu Rooneya) na prawą pomoc, to obie drużyny kończyłyby mecz w "10".
Morrow pisze:Zauważ, że w pierwszym meczu w Monachium nie zagra van Bommel i Badstuber.
W pierwszym meczu z Wami nie zagrali Schweinsteiger i Robben. Raczej większe osłabienie :wink: Van Bommela owszem niełatwo będzie zastąpić ze względu na jego pozycję lidera, ale Tymoszczuk pod względem umiętności gry w defensywie raczej od niego nie odstaje. Poza tym, jak miało zabraknąć van Bommela w jednym ze spotkań, to lepiej, że w pierwszym. Badstuber - po tym co pokazał wczoraj, to mały odpoczynek może mu dobrze zrobi. Contento wczoraj gorzej by nie zagrał, jakby co jest jeszcze Pranjic, a mozna też rozważyć przerzut Lahma na lewą obronę i wstawienie Altintopa na prawej. Także o to jestem spokojny :wink:
Chlopaczek pisze:Bayern powinien przejsc Lyon bo na papierze sa jednak silniejsi. Jednak tu wszystko zdarzyc sie moze.
Zgadzam się, wszystko się może zdarzyć. Małe ciekawostki - drugi raz w tej edycji spotkamy się z drużyną, z którą w poprzednim sezonie graliśmy w fazie grupowej (wcześniej z Fiorentiną) - w zeszłym roku wyniki 1:1 w Monachium i 3:2 w Lyonie dla Bayernu. Po drugie, jak ostatnio wygrywaliśmy LM, to też potykaliśmy się z Lyonem w fazie grupowej (1:0 w Monachium i 0:3 w Lyonie - po tym meczu Franz zmył wszystkim głowę tak skutecznie, że 2 i pół miesiąca później Effenberg podniósł Puchar :P ).

Cieszy mnie jeszcze jedna rzecz - wczoraj ewidentnie było widać jakie mamy braki (środkowy i lewy - zwłaszcza lewy! - obrońca) i myślę, że nawet awans do półfinału nie zamydli oczu naszym włodarzom co do koniecznych wzmocnień na tych pozycjach. A nie oszukujmy się - z taką defensywą mimo znakomitej siły ofensywnej nie mamy co oczekiwać zwycięstwa w LM.

pasza
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 272
Rejestracja: 12 mar 2010, 18:06
Reputacja: 0

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: pasza » 08 kwie 2010, 13:36

cru pisze:Myslalem ze najwieksze frajerstwo w tej edycji LM bedzie nalezalo niewatpliwie do Realu za rewanzowy mecz z Lyonem, ale widze ze MU potrafilo to przebic.
eee... nie przesadzaj
ja tam dalej uwazam real za najwiekszych frajerow tej edycji LM i za najpiekniejsza kleske :mrgreen:

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 08 kwie 2010, 13:37

Michał M pisze:aż tu nagle wyskoczył Olic :mrgreen: Już w grudniu twierdziłem, że to nasz najważniejszy nabytek na ten sezon, i nie pomyliłem się :)
Śmiem twierdzić, że to Ivica wam wygryzł ten półfinał. Niesamowity zawodnik. Brama w Monachium na 2:1 ale kto wie czy wczorajsza bramka (przy wydatnej pomocy Carricka) nie była ważniejsza. Tak na trzeźwo uważam, że to był zwrotny moment tego meczu. Mielismy Bayern w garści i mogliśmy zrobić wszystko, bronić się i kontrować, wypunktować jak Romę, cokolwiek a tutaj wpadła bramka z niczego. To było dopiero drugie zagrożenie pod naszą bramką a była 40 minuta (za pierwsze też odpowiadał Olic). Gol Robbena oczywiście fantastyczny i chylę czoła (Carrick go miał pilnować...) ale to bramka Chorwata sprawiła, że u nas coś siadło a Bayern uwierzył. Szkoda bo można było tego uniknąć.
Michał M pisze:Czy to normalne u trenerów w Anglii, że będąc pod ścianą, stawiają na niewyleczonych piłkarzy? Szczęście Rooneya, że nie miał jakiegoś bardziej ostrego starcia z van Buytenem czy Demichelisem.
Nie to nie było normalne ale pokazuje jak ważny jest dla nas Rooney i to, że Ferguson woli połamanego Roo jako jedynego napastnika od całkowicie zdrowego Berbatova. Nam ten mecz też pokazał gdzie potrzebujemy wzmocnień, mam nadzieję, że Fergusonowi też.

Śmieszna sprawa. Z Fiorentiną też Bayern u siebie strzelił na 2:1 w samej końcówce, we Florencji też przegrali 3:2 a bramkę na wagę awansu równie fantastyczną strzelił znowu Robben i znowu po raz kolejny w okolicach 70 minuty. No nic, żal dupę ściska ale nic na to nie poradzimy.

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4575
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 177
Lokalizacja: Toruń

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michał M » 08 kwie 2010, 13:59

Morrow pisze: Tak na trzeźwo uważam, że to był zwrotny moment tego meczu. Mielismy Bayern w garści i mogliśmy zrobić wszystko, bronić się i kontrować, wypunktować jak Romę, cokolwiek a tutaj wpadła bramka z niczego.
Tak jest, zupełnie inaczej by się schodziło Bawarczykom do szatni przy 0:3 i ogólnej fatalnej postawie w 1 połowie. A tak nagle uwierzyli w sukces, wiedząc, że brakuje jednej bramki, swoje z pewnością w szatni dołożył van Gaal...i stało się :)
Morrow pisze:Nie to nie było normalne ale pokazuje jak ważny jest dla nas Rooney i to, że Ferguson woli połamanego Roo jako jedynego napastnika od całkowicie zdrowego Berbatova.
Pisałem to, myśląc również o Wengerze (zrobił w końcu to samo z Fabregasem i Gallasem). Van Gaal by tak w życiu nie zrobił, no może gdyby był zupełnie podstawiony pod ścianą, a przecież Manchester po porażce 1:2 pod ścianą nie był. To chyba był błąd Fergusona, lepiej bylo, jeśli już, postawić Rooneya w roli jokera. No, ale to już gdybanie...

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 08 kwie 2010, 18:00

Michał M pisze:zrobił w końcu to samo z Fabregasem i Gallasem
Fabregas był gotowy do gry, miał tylko stłuczoną nogę. Po wejściu Puyola pękła mu kość strzałkowa i dlatego jest kontuzjowany. :]

Mam mieszane uczucia po tym meczu. Z jednej strony ciesze się, ze Manchester odpal, ale z drugiej strony- teraz skupia się jedynie na lidze, dodatkowo nie ma żadnej angielskiej drużyny w półfinale. Frustraci z La Liga i z tragicznie słabej SerieA mają teraz niezłą napinke. :haha:

Cudowny gol Robbena. Co tu wiele się rozpisywać. Porównywalna bramka do tej co strzelił Zidane z Leverkusen.

Ja chyba powinienem oglądać więcej meczów Bayernu, albo w ogóle zacząć im kibicować. W pierwszym meczu zacząłem oglądać spotkanie gdzieś od 70'. Za niedługo padła pierwsza bramka. Wczoraj jak zajechałem do baru była przerwa, dopiero zacząłem oglądać mecz w drugiej połowie. Zarówno pierwszym jak i drugim razem strzelał tylko Bayern. Jak dojdą do finału to postaram się oglądać od początku. :lol:

smurano
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 392
Rejestracja: 06 kwie 2006, 22:13
Reputacja: 0

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smurano » 08 kwie 2010, 18:06

No i coś najlepszego narobił heheh 8) :D

Awatar użytkownika
ptt
Skład C
Skład C
Posty: 70
Rejestracja: 22 mar 2010, 19:30
Reputacja: 0

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ptt » 08 kwie 2010, 19:47

Co zrobił wczoraj Manchester??? Po czerwonej kartce dla Rafaela siedzieli przez prawie całą drugą połowę na swoim polu karnym :/...
Po jakimś czasie wiadomo było, że Bayern w końcu wciśnie jakiegoś gola..
Szkoda... Nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy. Po 3 bramce dla MU byłem pewny, że zobaczymy mecz, podobny do tego z Romą.. A tu taka wtopa... Mam nadzieję, że OL wyeliminuje Bayern w półfinale.. :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”