Bo jak na razie tak jest. Jak wygramy tytuł i pomoc będzie dalsza w kolejnym sezonie, to wtedy można się zacząć o to martwić. Jak się przeczyta to i resztę moich postów ze zrozumieniem, to słowa Akarina okażą się być oparte na jego wymysłach, a nie moich wypowiedziach.Wszystko co pisze odnoszac sie do pracy arbitrow we Wloszech, opiera sie o zalozenie, ze pomoc sedziowska Milanowi ma charakter chwilowy, okresowy.
Póki co nie równałbym kilku tytułów zdobytych dzięki kilkunastu punktom na sezon od sędziów do obecnego sezonu, w którym ta pomoc się zdarza i jest przykra, ale na razie chyba nie przekroczyła bariery 10 punktów. Chyba, bo nie widziałem wirtualnej tabeli.
I tak, gdy Milan wygrywa dzięki sędziom, to biję się w pierś, że nie daje mi to satysfakcji. Tytuł zdobyty w ten sposób też nie da mi satysfakcji. I to mnie dziwi u niektórych fanów Interu, że ich (cytuję z pamięci) "głód tytułów u nastolatków przesłonił im na tyle obraz sytuacji, że są gotowi łyknąć wszystko teraz, byleby oznaczało kolejny puchar, nawet sprezentowany, nie zdobyty."
To fakt, ostatnia kolejka jest tego niezłym przykładem. Długo okradana była cała liga, od jakiegoś czasu niestety z tej grupy wyłamał się Milan, co smuci, bo sytuacja prowadzenia w lidze dzięki wsparciu sędziów jest dla mnie nie do zaakceptowania, skoro przez ostatnie lata oglądało się z obrzydzeniem sukcesy rywala zza miedzy zdobywane w podobny sposób. Juventus jak dotąd traci najwięcej, ale z drugiej strony przed calciopoli najwięcej też zyskał.Osobiscie we Wloszech dostrzegam jedynie sytuacje, w ktorej po calciopoli Juventus jest az nader czesto krzywdzony przez sedziow, ale przyczyna tego jest oczywista (calciopoli).
Obrazek powyższy jest kapitalny, chyba inaczej się decyzji sędziego nie da zrozumieć.
Pośmialiśmy się więc z hipokryzji Interistów, czas wrócić do rzeczywistości: Milan szczęście cały czas wspiera, w meczu z Napoli zabraknie nie tylko Lavezziego, ale i Hamsika, obaj są kluczowymi postaciami i ich brak może zadecydować o wyniku spotkania. Rozumiem, że fart jest niezbędny do tytułów, bo z pechem się nic nie wygra, ale ilość szczęścia, jaką Milan ma w tym sezonie, jest po prostu niesamowita, cały czas na mecze z nami wypadają kluczowi piłkarze rywali.
Ciekawe, jak Napoli zareaguje na te braki, bo Milan w obecnej formie wcale nie będzie stuprocentowym faworytem.
Za awanturę z Tottenhamem Gattuso wyleciał na pięć meczów - maksymalna możliwa kara. Absolutnie sprawiedliwa, bo Rino tym zachowaniem cały swój dobry wizerunek agresywnego bullteriera, który nie przekracza pewnych granic, przekroczył pewne granice, przez co, jak widać na tym forum, wielu uwierzyło, że on się podobnie zachowywał kiedykolwiek w karierze.Brutta notizia per il Milan e per il suo vice capitano. La Uefa ha infatti squalificato per 5 giornate Gennaro Gattuso, per la lite con Jordan, durante e al termine della gara con il Tottenham. Il centrocampista rossonero, se dovesse essere confermata la squalifica, potrebbe rientrare solo in un'ipotetica finale della massima competizione europea.
Brakuje mi tylko kary dla Croucha, który aż się prosił o czerwoną przez cały mecz.





