Ogólna dyskusja o polityce - Strona 103

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
×

Kto zna się lepiej na polityce?

czarny samael
11
22%
Kamil232
23
46%
Nie wiem. Carlo to Carlo.
16
32%
Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18597
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2430
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 19 sty 2008, 22:12

hohoho. Juz widze mojego katechete wykladajacego mi choc w malym stopniu podstawy islamu...albo buddyzmu w Polsce to nie przejdzie. Oczywiscie katolicym powinien zajmowac 3/4 lekcji w roku, ale ta 1/4 moglaby byc poswiecona na inne religie.
Jak ma być tak jak obecnie, czyli gadanie o dupie maryni, seksie przed ślubem, aborcji i nnych pokrewnych tematach to ja tam nie narzekam, ale jeśli miałoby się zacząć przygotowywanie do matury z religii to sorry Batory, ja jako osoba, która się temu wszystkiemu przeciwstawiła ładnych parę lat temu nie idąc do bierzmowania i narażając się na krytykę ze strony starszych członków rodziny po dziś dzień i nie żałująca swojej decyzji bym tego wszystkiego nie ogarnął. Mój ruch byłby jednoznaczny - koniec z chodzeniem na religię, a w mojej szkole nie ma zajęć z etyki :P Ot taki manewr, bo nie mógłbym słuchać pierdół o miłości z wyższych sfer, bo dla kogoś jest to wygodne. Dlatego też jako osoba nie utożsamiająca się z kościołem katolickim zdecydowanie wolałbym w szkołch religioznawstwo. Tak z czystej ciekawości. Jeśli by ktoś to umiał w interesujący sposób prowadzić to czemu nie. Wiesz dla mnie najlepiej, jakby tego przedmiotu nie było w ogóle - zawsze to dwie godziny w tygodniu mniej. Obawiam się jedynie zmiany programu nauczania z religii, bo w takiej sytuacji byłoby to trudne do strawienia. W podstawówce i gimnazjum się nasłuchałem. Na szczęście dla mnie to ostatni rok w szkole średniej, więc ewentualne zmiany mnie dotyczyć nie będą. To wszystko z troski o innych :P

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 19 sty 2008, 22:39

Chlopaczek pisze:Wydaje mi sie nieprawdopodobne zeby ten historyk mial dostep do informacji ktorych nie mozna wyszukac w internecie.Moze Ty bedziesz mial wiecej szczescia.
Uważasz, że można dojść do szczebla centralnego olimpiady z historii jako źródło informacji mając internet? Śmiała teza.

Chlopaczek pisze:Zyczylbym sobie zebys uwazniej czytal moje posty.Gdy zaczeliscie ten temat napisalem ze nie mam zamiaru z wami dyskutowac co chyba latwo odczytac ze nie mam zamiaru obalac waszych tez czy "podwazac ich wartosc merytoryczna".Co nie przeszkodzilo wam w doprowadzeniu mnie do bolu glowy.

W pierwszym poście po twoim stwierdzeniu napisałem "może ktoś inny podejmie rękawicę" (czy coś podobnego). Nie pisałem argumentów czy moich subiektywnych opinii bezpośrednio do Ciebie czy też tylko do Ciebie. Sam zarzekałeś się, że nie dasz się wciągnąć w dyskusję. Tyle, że potem z każdym postem sam sobie zaprzeczałeś - pisząc coraz więcej i więcej. Więc teraz nie wyjeżdżaj tutaj z argumentami, że nie masz zamiaru z nami dyskutować. Trzeba było się trzymać swoich postanowień. A co do bólu głowy to weź tabletkę.
Chlopaczek pisze:Mam nadzieje ze jednak przeczytales ten fragment w ktorym w skrocie ujalem jak wygladaly poczatki religii w polskich szkolach i jak to ewoluowalo do czasow obecnych.Na podstawie tego i wiedzy jak kosciol zdobywal kolejne przyczolki w polskiej oswiacie mam prawo przedstawic swoje obawy ze nastepna moze byc religia na maturze jako przedmiot obowiazkowy.

Boli Cię, to że zdobywa. Czy że grupa świecka czy jak by ją tam zwał jest na tyle nieudolna, że nie jest w stanie tych przyczółków zdobywać? Nawet przyjmując to tezę o zdobywaniu przyczółków. Mają do tego prawo. Jest demokracja. Matura z religii w żaden sposób nie uderza w Ciebie, ogranicza jakoś twoje prawa? Nie pozwala Ci w spokoju zjeść śniadania myśl, że ktoś w tym kraju będzie chciał zdawać maturę z przedmiotu którego nie znosisz? Jak to pogodzić z wolnościami i szeroko rozumianą autonomią jednostki, jakiej jak mi się wydawało jesteś zwolennikiem.
Chlopaczek pisze:Nie rozumiem tego zdania "zamiast religii wstaw sobie tam filozofie".Stawiasz znak rownosci miedzy religia chrzescijanska a filozofia?Tak to wyglada.
Chlopaczek pisze:Religia to nie religioznawstwo.Na niej zazwyczaj katecheci uswiadamiaja mlode duszyczki co jest dobre a co zle (z punktu widzenia KrK) i "nauczaja" o czyms czego nie ma (o czyms czego nie da sie w zaden sposob zmierzyc ani dokonac procesow badawczych potwierdzajacych lub zaprzeczajacych pewnym tezom teoriom itd. - wersja lagodniejsza dla katolikow)

Czy filozofia zajmuje się tym co jest dobre a co złe? Tak
Czy filozofia zajmuje się rzeczami, których nie można zmierzyć ani dokonać procesów badawczych potwierdzających lub zaprzeczających pewnym tezom teoriom? Tak

Stosując zatem twój tok rozumowania wyszło nam. Filozofia spełnia dokładnie te same warunki, które spełniała religia by być przez Ciebie wyklęta. Tylko jest chyba jeszcze gorsza bo jest obowiązkowa.

Pytał się ktoś czy w krajach UE matura z religii jest. Tak jest, np. w Austrii czy niektórych landach Niemiec.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 19 sty 2008, 22:47

Berik pisze:Gdyby nie kosciol, to zwykli ludzie, ktorych oszukal skrociliby go o glowe
Historyk nie gdyba, wybacz, ale w historii nie ma na to miejsca.
Berik pisze:Moim zrodlem informacji na ten temat jest kumpel z klasy, wybitny historyk(tak mowie wybitny, bo rok temu byl bodaj 7 w Polsce,a co bedzie teraz Shocked )
:lol: Śmieszne.
Wybitnym historykiem to jest Davies, Krawczuk, był Gibbon, czy nawet Kubiak. 7 w Polsce to se może być, znaczy, że było w naszym marnym kraju aż 6 lepszych od niego.
I totalną bzdurą jest to, że oszukiwał na złocie. Myli się temu "wybitnemu historykowi" Giordano Bruno z kimś innym, wśród jego zarzutów żaden nie dotyczył złota, głównie inkwizycji nie podobało się porównywanie Chrystusa do różnych zwierzątek. Więc z trochę większym dystansem podchodź do wiedzy tego "historyka".
RealFan pisze:jeśli miałoby się zacząć przygotowywanie do matury z religii to sorry Batory,
Ale jeśli taka matura miałaby być ustanowiona, to musiałyby zaistnieć podstawy nauczania tego przedmiotu - ogólny program, spis zagadnień, te sprawy. I wtedy MEN miałoby dwie drogi - albo skompromitować się na arenie międzynarodowej i nauczać tylko katolicyzmu, albo iść z duchem UE i nauczać religioznawstwa i wszystkich religii - na razie, kiedy nie ma żadnych podstaw programu nauczania religii i innych takich rzeczy nie ma co dyskutować na temat przyszłej matury z tego przedmiotu, bo to mrzonka.

Ale może się sprawdzić ona za parę lat - zakładana jest podobno Partia Narodowa pod kuratelą Rydzyka - martwi mnie to, choć widzę po działaniach założycieli tego tworu, że to będzie partia czysto populistyczna - ktoś chce oprzeć partię narodową wyłącznie na kościele w sytuacji, gdy w Polsce wyludniają się kościoły i pokolenie "wyznawców Rydzyka" wymiera śmiercią naturalną. Ale znając ten chory kraj dojdą do władzy i wtedy tak naprawdę się zacznie... Choć będą mieli kłopot ze stworzeniem mocnej władzy w partii - jeśli prezesem ma być Cymański lub inny tego typu oszołom, to partia szybko się rozpadnie - wszystko wskazuje na to, że rządzić będą w niej ci, którzy dotąd byli rządzeni przez Kaczyńskiego, ludzie bez charakteru i zdolności - oby tak było, bo dla partii narodowej w Polsce mówię tak (choć daleka jest od moich poglądów), natomiast przed partią kościelną Polskę należy bronić rękami i nogami.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18597
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2430
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 19 sty 2008, 22:59

Jeśli pojawiłaby się odpowiednia inicjatywa i by ona przeszła to program powstałby szybciej niż nam się wszystkim wydaje. A co nam wymyślą w przyszłości to bardzo trudno przewidzieć :lol:
Wilmore pisze:Ale znając ten chory kraj dojdą do władzy i wtedy tak naprawdę się zacznie...
W tę tezę nie wierzę. Partia z Rydzykiem nie może dojść do władzy, bo miałaby zbyt wielu przeciwników. I tu nie chodzi tylko o tych na scenie politycznej. Rydzyk w mediach raczej nie jest przedstawiany w najlepszym świetle, a te media mają zbyt bardzo opiniotwórczą pozycję w podświadomości ludzkiej. Jeśli Rydzyk nie jest postrzegany w jasnym świetle to z jego partią nie będzie inaczej. Kto by nią nie zarządzał. Sama grupa zatwardziałych zwolenników RM nie wystarczy. Nie chce mi się też wierzyć, że wszyscy co chodzą do kościoła zagłosowaliby na tę partię. Miałaby szansę wejść do sejmu, ale znaczącą siłą by nie była. Jeszcze naszego kraju chyba aż tak nie pogięło.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 19 sty 2008, 23:12

RealFan pisze:Partia z Rydzykiem nie może dojść do władzy, bo miałaby zbyt wielu przeciwników.
Jak pokazał Lenin kiedyś nieważne, ilu masz wrogów, ważne, ilu masz przyjaciół. Jak tych drugich masz wystarczająco dużo lub wystarczająco silnych, to tych pierwszych niedługo nie masz wcale.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 19 sty 2008, 23:16

Jak pokazał Lenin kiedyś nieważne, ilu masz wrogów, ważne, ilu masz przyjaciół. Jak tych drugich masz wystarczająco dużo lub wystarczająco silnych, to tych pierwszych niedługo nie masz wcale.

Porównanie do Lenina nazbyt na wyrost. Zupełnie inna sytuacja. Nie można w żaden sposób porównać Lenina do Rydzyka. Inna sprawa, że trwa dyskusja o partii trochę wirtualnej.

Co nie zmienia faktu, że to stwierdzenie o wrogach i przyjaciołach jest słuszne.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 19 sty 2008, 23:19

bellus pisze: Porównanie do Lenina nazbyt na wyrost.
Wiem, że na wyrost, ale sens - mam nadzieję - wszyscy zrozumieją, a to się liczy.
Partia jest wirtualna, ale w swoim czasie TV Trwam też była. Rydzyk dostaje, co chce, więc partia powstanie. Za dużo szumu wokół niej, żeby Rydzyk sobie odpuścił. Natomiast mam wątpliwości, by w coraz mocniej ateizującym i kształcącym się społeczeństwie było miejsce dla partii nie dość, że mocno prokościelnej, to jeszcze wmawiającej wszystkim, że na tym polega idea partii prawicowej - ateiści ani inteligenci za tym nie pójdą, kiedy odejmie się stały elektorat Lid (czy raczej SLD teraz), młodzież POpierającą rządzących i tych, którzy łykną opozycyjny haczyk PiS, to początki będą mieli ci pseudonarodowcy trudne.

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 19 sty 2008, 23:25

Tylko czy ten szum to nie robią media, tą informację wyśledził Newsweek jak dobrze kojarzę. Nie chce mi się wierzyć, jakoś w pomysł budowy partii. Pożyjemy zobaczymy.
Wilmore pisze:Rydzyk dostaje, co chce, więc partia powstanie.
Co do partii nie wiem, ale że Rydzyk osiąga to co dostaje to jest fakt. Nie da się ukryć, że człowiek sukcesu to On jest. Chętnie obejrzał bym o Nim jakiś dokument czy jakąś biografię.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13047
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3333
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 20 sty 2008, 4:11

bellus pisze:Uważasz, że można dojść do szczebla centralnego olimpiady z historii jako źródło informacji mając internet? Śmiała teza.
Heh - tak to skwituje wstepnie.

Chlopaczek: Zauwazyles ze Mikolaj ma czerwony nos?
Bellus: Uwazasz Chlopaczku ze Mikolaj jest alkoholikiem?Smiala teza.

Ten sam zabieg co poprzednio gdy napisalem ze studentom w szkole raczej sie odbiera niz daje a Ty wysules z tego wniosek ze mi sie to podoba (jeszcze dramatycznie na koncu dodales "Smutne to...").Jak to mowia ziomki w czapeczkach z daszkiem na moim podworku "kosmos masakra". Wtedy nie zareagowalem na te konfabulacje.

Wracajac do meritum.

Juz nawet abstrahujac czy ten anonimowy na razie historyk doszedl do jakiegos tam szczebla i posiada ponadprzecietna wiedze.Mozemy tutaj uwierzyc Berikowi na slowo to porzadny chlop w koncu.
Tylko ze informacje przytoczone przez niego powinny byc podane w co drugim zrodle o Giordano bo na moje oko sa tak istotne ze niemal elementarne.Tym bardziej ze jezeli sa to fakty w pewien sposob wybielaja dzialania kosciola w postepowaniu z tym czlowiekiem co ochoczo byloby rozpowszechnione przez osobnikow sprzyjajacych KrK.
Nie chcialem tego pisac od razu zeby znowu nie wyjsc na "przewrazliwionego" ale zastanowilo mnie zdanie Berika iz "jest to czlowiek mocno zwiazany z kosciolem".
Mogles Bellus po prostu znalezc takowe zrodlo ktorego ja nie bylem w stanie odszukac przedstawic nam i wtedy to co napisales nie byloby zwyklym doczepieniem sie.Teraz jest takowym bo nie wniosles absolutnie nic do sedna sprawy.

Wyglada to tak jakbys po prostu chciales sie poprzepychac.Brakowalo Ci dyskusji wziales sobie temat drazliwy postawiles taka a taka teze i wciagnales nas do swojej zabawy.Z kazdym kolejnym postem utwierdzasz mnie w tym przekonaniu.Calkowicie pozbawiles mnie zludzen co do tego piszac "Boli Cie to" po tym gdy nakreslilem w jaki sposob religia zdobywa kolejne przyczolki.
bellus pisze:W pierwszym poście po twoim stwierdzeniu napisałem "może ktoś inny podejmie rękawicę" (czy coś podobnego). Nie pisałem argumentów czy moich subiektywnych opinii bezpośrednio do Ciebie czy też tylko do Ciebie. Sam zarzekałeś się, że nie dasz się wciągnąć w dyskusję. Tyle, że potem z każdym postem sam sobie zaprzeczałeś - pisząc coraz więcej i więcej. Więc teraz nie wyjeżdżaj tutaj z argumentami, że nie masz zamiaru z nami dyskutować. Trzeba było się trzymać swoich postanowień. A co do bólu głowy to weź tabletkę.
Dokladnie tak.Nie mialem zamiaru brac udzialu w tej polemice ale gdy widze co tutaj wypisujecie i jak Franz zarzuca mi ze pisze sobie tak zeby tylko pisac (zaswiadczenia od proboszcza) zmusilo mnie to ostatecznie do reakcji.
bellus pisze:Boli Cię, to że zdobywa. Czy że grupa świecka czy jak by ją tam zwał jest na tyle nieudolna, że nie jest w stanie tych przyczółków zdobywać? Nawet przyjmując to tezę o zdobywaniu przyczółków. Mają do tego prawo. Jest demokracja. Matura z religii w żaden sposób nie uderza w Ciebie, ogranicza jakoś twoje prawa? Nie pozwala Ci w spokoju zjeść śniadania myśl, że ktoś w tym kraju będzie chciał zdawać maturę z przedmiotu którego nie znosisz? Jak to pogodzić z wolnościami i szeroko rozumianą autonomią jednostki, jakiej jak mi się wydawało jesteś zwolennikiem.
Tak boli mnie to.

I oto doszlismy do momentu w ktorym religia w szkole i na maturze jest wolnoscia i szeroko rozumiana autonomia (czekam az ktos napisze ze katolicy sa w Polsce dyskryminowani).Katolikow oczywiscie.Jakby nie mieli juz wlasnych salek i kosciolow oaz pielgrzymek spotkan modlitewnych i czego tam jeszcze gdzie taka wiedze moga przyswajac.I nagle okazuje sie ze byc moze nie jestem zwolennikiem wolnosci (wolnosci w rozumieniu Bellusa) bo jestem przeciwny postepujacej klerykalizacji kraju.Jestem przeciwny zeby ksiaza katoliccy w panstwowych placowkach oswiatowych indoktrynizowali dzieciaki jeszcze za pieniadze z budzetu.Napychajac im glowy nie faktami tylko mitami albo prawda ktora lansuje KrK.
Masz racje nie uderza to we mnie bezposrednio.Przynajmniej nie religia w szkole ale tworzenie kolejnych - ujme to dosadnie - zolnierzy kosciola w swieckich (ha ha ha) palcowkach juz tak i predzej czy pozniej uderzy szczegolnie w osoby niezwiazane z KrK.Nie trzeba bedzie dlugo czekac na kolejne odmiany Marka Jurka czy Romana Giertycha w sejmie.Oni sie wlasnie robia albo juz zrobili.

Ja juz na religie nie chodze nie musze pisac wypracowan jak bardzo kocham Jezusa i wbijac sobie do glowy przykazania koscielne a nastepnie chodzic do kosciola gdzie ksiadz podpisuje karteczke ze byles u spowiedzi zeby potem w szkole dostac piatke na koniec polrocza.U mnie dokladnie tak to wygladalo.Niesamowicie trzeba sie bylo napocic coby dobra ocene na koniec otrzymac.Byles grzeczny nie denerwowales ksiedza tak zwanymi niewygodnymi pytaniami rozsadnie wpatrujac sie w niego jak w obrazek i spijajac slowa z jego ust niczym nektar a mogles byc pewny ze ocena bardzo dobra na koniec zasili twoje konto.

Nalezy spojrzec na ta cala sprawe szerzej.Podobnie jak w momencie odpowiadania na pytanie dlaczego srodowiska laickie nie sa w stanie sie temu przeciwstawic.
W jednym i drugim przypadku trzeba by pisac pisac i pisac a jak mowilem wiekszosc z tego bylo poruszana w temacie o KrK.Ty przychodzisz i spychasz mnie na pozycje defensywna rzucajac piekne haselka o wolnosci o tym co nie jest zabronione jest dozwolone a ja musze pisac 30 minut zeby w ogole zaznaczyc temat jest on tak rozlegly.Tym bardziej ze siegasz juz po banalne katolickie sformulowania i przeinaczenia.

Lubisz czasami sobie porzezbic cudze slowa i troche poprzerysowywac prawda Bellus?

- Nie podobaja mi sie samobojcze zamachy fundamentalistow religijnych.
- Ale w czym problem?To juz grupy antyterrorystyczne czy jak je tam zwal sa tak nieudolne ze nie potrafia sie temu przeciwstawic?Dotyczy cie to w jakis sposob?Nie odbieraj im prawa do wyrazania swoich przekonan religijnych.Wydawalo mi sie ze jestes zwolennikiem wolnosci jednostki.

Mocna i dosadna parafraza Twoich slow zeby wszyscy mogli zobaczyc o co mi chodzi.
bellus pisze:Czy filozofia zajmuje się tym co jest dobre a co złe? Tak
Czy filozofia zajmuje się rzeczami, których nie można zmierzyć ani dokonać procesów badawczych potwierdzających lub zaprzeczających pewnym tezom teoriom? Tak

Stosując zatem twój tok rozumowania wyszło nam. Filozofia spełnia dokładnie te same warunki, które spełniała religia by być przez Ciebie wyklęta. Tylko jest chyba jeszcze gorsza bo jest obowiązkowa.
I znowu.Rzuciles haslo filozofia = religia znajdujac pewne styczne ktore naturalnie sa i zmuszajac mnie do wejscia do kolejnej glebokiej rzeki.

Przedmiotem rozwazan filozoficznych faktycznie jest czasami dobro i zlo.Filozofia nie uczy jednak tak jak religia co jest dobre a co zle.Ot taki niby szczegol ale bardzo wazny.
Filozofia zacheca do dalszych rozwazan nad istota zagadnienia otwierajac ci koleje furtki.Religia wprost przeciwnie zamyka ci je i chociaz naturalnie mozesz sam sobie porozwazac co jest dobre a co zle czy Jezus naprawde chodzil po wodzie a Bog jest w trzech osobach.Tylko komu sie chce skoro ksiadz ma dla ciebie gotowe odpowiedzi?Dogmaty ktore sa niezmienialne niezaprzeczalne swiete.
Filozofia rzadko kiedy idzie reka w reke z kosciolem (pomijajac filozofow chrzescijanskich na przyklad co oczywiste) co wyraznie pokazuje historia szczegolnie KrK wlasnie i represje ktore spotykaly myslicieli nawet chrzescijanskich osmielajacych sie negowac pewne "prawdy" gloszone przez instytucje na ktorej czele stoi bialy papa.

Oczywiscie ze filozofia zajmuje sie rzeczami ktorych nie da sie zmierzyc bo nie da sie zmierzyc myslenia a filozofia jest to - uproszczajac - umilowanie madrosci.Masz watpliwosci ze madrosc istnieje chociaz nie jest namacalna (w zasadzie mozna powiedziec ze jest bo mozna preciez przelac ja chocby na papier) Bellus?W madrosc nie trzeba wierzyc.Madrosc jest.Madrosc mozna posiadac.Lub nie.
Religia - znowu upraszczajac - jest umilowaniem Boga.W Boga wierzysz albo nie.Kolejna subtelna ale jakze wazna roznica.

Zauwaz ze nie zanegowalem iz teologia czy religioznawstwo to nauki.Zaneglowalem religie w takiej formie w jakiej ona jest wykladana w szkolach (bardzo ladnie Wilmore ujal ta mysl piszac o programie nauczania).Szczegolnie w podstawowce kiedy to dzieci sa najbardziej podatne nie daje sie im mozliwosci poznania innych nurtow religijnych tylko wpaja sie im kolejne koscielne "prawdy".

Daje Ci pelne prawo do przeinaczenia moich slow obrocenia kota ogonem i wepchniecia mnie do kolejnej glebokiej rzeki gdzie na Twoje 5 slow bede musial odpowiedziec dwudziestoma zeby w ogole zblizyc sie do sedna sprawy ktore Ty systematycznie pomijasz piszac o jakis pragnieniach uczelni wyzszych (ponawiam prosbe o wymienienie ich z nazwy).

Tak w ogole uczy sie w szkolach podstawowych gimnazjalnych czy srednich filozofii lub psychologii (etyke juz zostawmy bo to smiech na sali) jako takiej?Jako oddzielnego przedmiotu?Moze w sredniej mozna sobie wybrac profil na ktorym jest na przyklad filozofia?Jezeli ktos ja ma niech sie zglosi.

Wydaje mi sie ze jesli nawet to sa to odosobnione przypadki a nie ogolne wytyczne MEN.A szkoda!

Z dziennika Chlopaczka:
"Jest 20 stycznia roku panskiego 2008.Wczoraj zaliczylem najtrudniejszy egzamin w tym semestrze.Dzisiaj po trzygodzinnym snie zbudzilem sie o godzinie drugiej i nie zwazajac na fakt iz o 7 jade do szkoly zaliczyc kolejne trzy przedmioty pisalem przez 2 godziny odpowiedz dla kolegi Bellusa.Nastepnie nanoszac z tuzin poprawek coby odpowiedz byla bardziej przejrzysta a mysli klarowniejsze.
To bedzie ciezki dzien.Przykleknijmy."

Chcialbym napisac iz dyskusje z mojej strony uwazam za zakonczona.Znajac zycie napiszecie cos takiego ze jak wroce wieczorem bede mial zajecie.Oby nie.Oby Milan wygral dzisiaj.

Forza Milan.

Dopiero teraz zauwazylem ze Bellus piszac o Rydzyku uzywac duzych liter "On" "Jego".To jakas prowokacja?

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 20 sty 2008, 10:34

Z tą wolnością co do Religii to też przesada. W naszym kraju bycie katolikiem zostaje narzucone wbrew Tobie bo jako małe dziecku swojego chrztu nawet nie pamiętasz, potem jest komunia św do której przystąpić musisz. Następny sakrament to bierzmowanie, niby nikt nie karze przystępować ale spróbuj w wieku 16 lat postawić się rodzicom i powiedz babcią że do żadnego bierzmowania się nie wybierzesz bo masz to gdzieś ? Kto na tym lepiej wyjdzie ?

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 20 sty 2008, 10:47

Heh - tak to skwituje wstepnie.

Chlopaczek: Zauwazyles ze Mikolaj ma czerwony nos?
Bellus: Uwazasz Chlopaczku ze Mikolaj jest alkoholikiem?Smiala teza.

Rozśmieszasz mnie takimi tłumaczeniami. Napisałeś wprost. Niczego nie trzeba było interpretować. Czy wnioskować po poszlakach jak w przypadku z Mikołajem.
Chlopaczek pisze:Wydaje mi sie nieprawdopodobne zeby ten historyk mial dostep do informacji ktorych nie mozna wyszukac w internecie.
Mnie się wydaje natomiast wielce prawdopodobne, żeby miał dostęp do książek historycznych.
Chlopaczek pisze:Mogles Bellus po prostu znalezc takowe zrodlo ktorego ja nie bylem w stanie odszukac przedstawic nam i wtedy to co napisales nie byloby zwyklym doczepieniem sie.
http://www.otwartyumysl.republika.pl/a.html
http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,13718 [jak widać mityczny znajomy Berik, albo nie jest osamotniony w swoich poglądach - inni tez mają dostęp do źródeł poza internetem, albo sam udziela się na stronie, której jesteś apologetą]

wpisując: Girodano Bruno alchemia
w języku polskim google.pl wyświetla ponad 3 tysiące stron. Popatrz swoją drogą, że udało mi się znaleźć coś potwierdzające tezy Berika (jego kolegi).
Tylko ze informacje przytoczone przez niego powinny byc podane w co drugim zrodle o Giordano bo na moje oko sa tak istotne ze niemal elementarne.Tym bardziej ze jezeli sa to fakty w pewien sposob wybielaja dzialania kosciola w postepowaniu z tym czlowiekiem co ochoczo byloby rozpowszechnione przez osobnikow sprzyjajacych KrK.

Kolejna śmiała teza. Nie da się ukryć, że internet jest raczej anty chrześcijański (albo ja się spotykam w necie z takimi poglądami częściej), pomijając już nawet to. A jak bardzo rozpowszechnione jest twierdzenie, że Giordano Bruno spłonął między innymi za pochwałę dzieł Mikołaja Kopernika? Bo mnie się wydaje, że bardzo często o tym się słyszy, czyta. Tymczasem książka Kopernika została wpisana na listę ksiąg zakazanych po śmierci Bruno. Więc jak mógł za to spłonąć? Zarzucane jest Kościołowi, że celowo zagubiła się dokumentacja z procesu. Nawet jeśli to prawda, to wg mnie stało się to mieczem obusiecznym. Teraz zawsze mo

Inna sprawa, że ogólnie inkwizycja - a raczej jej powszechny obraz jest pełen kłamstw. Polecam http://www.datapolis.com/grzes/inkw_rz.htm
Chociaż to tak, na początek. Potem zachęcam do sięgnięcia po jakąś książkę.
Chlopaczek pisze:I oto doszlismy do momentu w ktorym religia w szkole i na maturze jest wolnoscia i szeroko rozumiana autonomia

Przejdźmy zatem do poziomu przedmiotów A, B, C, etc. Czy stan kiedy uczeń ma do wyboru maturę z 7 przedmiotów jest lepszy - bardziej wolnościowy, Czy stan kiedy ma do wyboru 8 przedmiotów? Dla mnie odpowiedz jest oczywista. Więcej możliwości wyboru - więcej wolności.
Chlopaczek pisze:Nie trzeba bedzie dlugo czekac na kolejne odmiany Marka Jurka czy Romana Giertycha w sejmie.Oni sie wlasnie robia albo juz zrobili.
Co jest złego w Marku Jurku czy Romanie Giertychu. Oczywiście poza tym, że mają inne poglądy od Ciebie. Jest demokracja i każdy może głosić swoje poglądy jak mu się podoba. Nikt Cię nie zmusza do głosowania na nich. Masz prawo wyboru, możesz głosować sobie na pana Kalisza, Gadzinowskiego, panią Senyszyn czy pana Tuska, panią Krall.
Chlopaczek pisze:- Nie podobaja mi sie samobojcze zamachy fundamentalistow religijnych.

Porównanie matury z religii do zamachów fundamentalistów jest co najmniej niestosowne. No, ale trudno. Może tylko ja nie widzę tego, że matura nikogo nie zabija, a bomby czy samoloty zabijają setki istnień.
Chlopaczek pisze:- Ale w czym problem?To juz grupy antyterrorystyczne czy jak je tam zwal sa tak nieudolne ze nie potrafia sie temu przeciwstawic?Dotyczy cie to w jakis sposob?Nie odbieraj im prawa do wyrazania swoich przekonan religijnych.Wydawalo mi sie ze jestes zwolennikiem wolnosci jednostki.

Wiesz co to jest prawna droga artykulacji interesów? Jak widać nie...
Chlopaczek pisze:Mocna i dosadna parafraza Twoich slow zeby wszyscy mogli zobaczyc o co mi chodzi.

Parafraza tak daleko idąca, że zmieniająca całkowicie sens. Chybiona po prostu.
Chlopaczek pisze:Przedmiotem rozwazan filozoficznych faktycznie jest czasami dobro i zlo.Filozofia nie uczy jednak tak jak religia co jest dobre a co zle.Ot taki niby szczegol ale bardzo wazny.

Jak nie, jak tak...
Co zatem robi J.J.Rousseau twierdząc, że wolność jest najwyższym dobrem, że jeśli jakaś jednostka nie chce wolności to zostanie do tej wolności zmuszona. Co robili Platon czy Arystoteles pisząc o swoich wizjach państw. Wg mnie konkretnie mówili co jest dobre, a co jest złe. Czasami to zbyt małe słowo. Zawsze uczy co jest dobre, co jest złe. Filozofowie czy bardziej współcześnie ideologowie współczesnej myśli zawsze pokazują co ich zdaniem jest dobre, a co jest złe. Piszą swoje dzieła w konkretnym celu - aby przekonywać, uczyć innych co do prawdziwości swojego oglądu rzeczywistości.

To co piszesz o filozofii i religii. Ok, tylko to pokazuje, że kryteria które przedstawiłeś wcześniej trzeba było sprecyzować. A różnice między filozofią a religią są oczywiste, dlatego religia jest przedmiotem nieobowiązkowym.

Chlopaczek pisze:Szczegolnie w podstawowce kiedy to dzieci sa najbardziej podatne nie daje sie im mozliwosci poznania innych nurtow religijnych tylko wpaja sie im kolejne koscielne "prawdy".

Nie daje im się możliwości. To brzmi trochę tak, że powinniśmy małemu dziecku dać możliwość wyboru między poszczególnymi ideologiami, nurtami wiary, poglądami rzeczywistości. Tutaj (jak mi się wydaje) różnymi się diametralnie. Wg mnie rodzic ma prawo posłać dziecko na lekcje religii (wiedząc jak wyglądają). Do pewnego etapu może (jeśli chce) wywierać konkretny wpływ na ukształtowanie moralności, psychiki, poglądu rzeczywistości swojego szkraba.
Chlopaczek pisze:pragnieniach uczelni wyzszych (ponawiam prosbe o wymienienie ich z nazwy).

To był program "publicystyczny" gdzie gadające głowy rozmawiały między innymi o maturze z religii. Uprzedzając pytanie to najpewniej był TVP info bo we Wrocławiu nie mam za wielu kanałów. Tam padły nazwy KUL i Uniwersytet Stefana Wyszyńskiego. Oczywiście możesz mi nie wierzyć i twierdzić, że zmyślam. Załóżmy to na chwilę.
Więc uczelnie nie chcą tej matury z religii. Tylko popatrzmy na to z szerszej perspektywy. Egzaminy z matematyki na politechniki zniesiono, analogicznie z historii na prawo oraz masę innych. Jednak pozostały teologię gdzie trzeba zdawać egzamin wstępny z religii. A matura miała jak twierdzili pomysłodawcy znieść egzaminy.
Chlopaczek pisze:Tak w ogole uczy sie w szkolach podstawowych gimnazjalnych czy srednich filozofii lub psychologii (etyke juz zostawmy bo to smiech na sali) jako takiej?Jako oddzielnego przedmiotu?Moze w sredniej mozna sobie wybrac profil na ktorym jest na przyklad filozofia?Jezeli ktos ja ma niech sie zglosi.
U mnie w szkole w LO był taki pilotażowy program, eksperymentowano z różnymi profilami klas z różną konfiguracją programów. Moje koleżanki z humanistycznej klasy miały filozofię. Teraz już nie mam znajomych u mnie w LO to nie wiem czy to nadal działa. Wiem natomiast, że takie coś działa w liceach we Wrocławiu. Bo czułem sie pokrzywdzony w pierwszej sesji musząc się uczyć na egzamin z filozofii, kiedy część wrocławian była z niego zwolniona na podstawie oceny z LO.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 20 sty 2008, 11:46

bellus pisze:Popatrz swoją drogą, że udało mi się znaleźć coś potwierdzające tezy Berika (jego kolegi).
Jak mi pokażesz coś dotyczącego Giordano Bruno w kwestii przemiany czegokolwiek w złoto, to uwierzę - na razie Berik wystrzelił jak królik z kapelusza z jakąś śmieszną tezą, a Wy tu się bawicie w stwierdzanie, czy to prawda, czy też nie - na litość, przecież prawie każdy heretyk był wtedy posądzany o alchemię, to żaden dowód.

bellus pisze: Inna sprawa, że ogólnie inkwizycja - a raczej jej powszechny obraz jest pełen kłamstw
To prawda, za mało mówi się o tym, że to zbrojne narzędzie kościoła mordowało wszystkich, których tylko lekko podejrzewało - nie próbujmy wybielać czarnego aksamitu. :>
bellus pisze: Co jest złego w Marku Jurku czy Romanie Giertychu.
Sposób urzeczywistniania ich politycznych marzeń, poglądy całkowicie odstające od przyjętego ogólnie liberalizmu i zasad moralnych. Niektóre rzeczy wręcz konstytucyjnie karalne - jak choćby zachowanie pupilków Giertycha - MW - przecież w żaden sposób nieukarane przez boskiego Romana.
bellus pisze:A różnice między filozofią a religią są oczywiste, dlatego religia jest przedmiotem nieobowiązkowym.
Różnice są o tyle oczywiste, że filozofia naucza rozpoznawać, co to dobro czy zło i podaje przykłady wielu myślicieli i wiele poglądów tychże. Religia w naszym kraju naucza tylko jednego sposobu myślenia ustalonego przez konkretnych ludzi. I dlatego filozofii w szkole nie ma wcale, a religia jest przedmiotem nadobowiązkowym.
bellus pisze:To brzmi trochę tak, że powinniśmy małemu dziecku dać możliwość wyboru między poszczególnymi ideologiami, nurtami wiary, poglądami rzeczywistości.
Rzecz tkwi w tym, że nie powinno im się dawać żadnej możliwości. Proponowany przez Ciebie sposób uświadamiania szkraba to typowa odpowiedź katolików na zarzucaną im indoktrynację dzieci - niby tylko na lekcje religii je posyłały - ale zarazem słyszą tylko o katolicyźmie, a nie o niczym innym - sam byłem chowany tak, że nie chodziłem nigdzie, na żadne lekcje, a wolny wybór dostałem jako nastolatek - przyjrzałem się wszystkim religiom, ideę boga uznałem za z gruntu śmieszną i nierealną, więc niczego nie wybrałem. Ale pewnie, gdyby jako dzieciak byłbym posyłany na lekcje religii, to byłbym teraz wierzącym katolikiem. :]
bellus pisze:A matura miała jak twierdzili pomysłodawcy znieść egzaminy.
Co jest głupotą totalną i dlatego nie dziwię się uczelniom teologicznym, że nie chcą tej matury. :]

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18597
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2430
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 20 sty 2008, 11:51

Łukasz_ pisze: Następny sakrament to bierzmowanie, niby nikt nie karze przystępować ale spróbuj w wieku 16 lat postawić się rodzicom i powiedz babcią że do żadnego bierzmowania się nie wybierzesz bo masz to gdzieś ? Kto na tym lepiej wyjdzie ?
Postawiłem się, nie poszedłem i nadal mam to gdzieś. Podobnie jak mam gdzieś co o tym sądzą inni. Trochę trudno było z księdzem jak mu powiedziałem prosto z mostu co o tym myślę, ale jakoś poszło :P
Łukasz_ pisze:Kto na tym lepiej wyjdzie ?
Poza molestowaniem psychicznym przez następnych lat kilka nic nie straciłem. A teraz mam spokój.
bellus pisze:Nie daje im się możliwości. To brzmi trochę tak, że powinniśmy małemu dziecku dać możliwość wyboru między poszczególnymi ideologiami, nurtami wiary, poglądami rzeczywistości. Tutaj (jak mi się wydaje) różnymi się diametralnie. Wg mnie rodzic ma prawo posłać dziecko na lekcje religii (wiedząc jak wyglądają). Do pewnego etapu może (jeśli chce) wywierać konkretny wpływ na ukształtowanie moralności, psychiki, poglądu rzeczywistości swojego szkraba.
Zawsze byłem zwolennikiem tego, aby chrzest miał miejsce dopiero w wieku, w którym dziecko ma w pełni rozwiniętą świadomość. W innym wypadku - tak jak ma to miejsce obecnie - jest to narzucenie pewnych rzeczy i poglądów z góry. Tak samo później z komunią. Dziecko w wieku 8 lat bodajrze nie sprzeciwi się bo będzie na to wszystko patrzeć przez pryzmat prezentów, które dzięki temu pójściu do komunii dostanie. Wiem z własnego doświadczenia. A nawet jeśli znajdzie się ewenement, który nie będzie chciał pójść to i tak pójdzie bo jest małym głuptasem i jeszcze nicnie wie. Wiesz jak mnie przekonywano do pójścia do bierzmowania?
- Będziesz tego żałował, bo będzie ci potrzebne. Później jako stary chłop będziesz szedł, żeby ślub dostać itp.
A to gówno prawda. Nikt nie wymaga bierzmowania aby mógł mieć miejsce ślub kościelny. Wystarczy, że jedna z osób ma bierzmowanie. Druga nie musi. Ba, może być nawet ateistą. Wystarczy, że podpisze jakis świstek czy coś tam.

Do reszty odnosić się nie będę. Nie dotyczy mnie, a poza tym nie chcę się wdawać w niekończącą się polemikę.

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 20 sty 2008, 12:21

Ja bierzmowanie zaliczyłem ale tylko po to żeby w przyszłości nie mieć problemów z sakramentem małżeństwa bo kiedyś to chyba nastąpi :smile2: Nie wiem czy wystarczy tylko jedna osoba z bierzmowaniem czy nie, ale co jeśli Twoja wybranka zrobiła podobnie jak Ty ? :P Z góry mówiłem wszystkim w domu że idę po to aby móc w przyszłości wziąć ślub kościelny a te historie o wstąpieniu we mnie ducha św. niech zostawią dla siebie.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18597
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2430
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 20 sty 2008, 12:27

Łukasz_ pisze:Nie wiem czy wystarczy tylko jedna osoba z bierzmowaniem czy nie
Wystarczy. Teoretycznie tego wymagają, ale prawda jest taka, że nie masz obowiązku mieć bierzmowania chcąc wziąść ślub. A jako osoba niewierząca masz jedynie zaświadczyć, że nie będziesz ingerował w wychowanie własnych dzieci w wierze katolickiej czy coś w tym stylu. Na szczęście da się znaleźć osoby powiązane z kościołem, które nie ściemniają w tej kwestii.
Łukasz_ pisze:ale co jeśli Twoja wybranka zrobiła podobnie jak Ty ?
To oznacza, że ma podobne podejście jak ja i ślub kościelny nikomu do szczęścia nie jest potrzebny :D

Zablokowany

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”