Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1054

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 28 kwie 2014, 17:57

wloski pisze:
Morrow pisze:kiedy ma praktycznie zerowe
Czy o czymś nie wiem? Bo za bardzo nie interesuje się MU, ale żeby Giggs już kogoś w życiu trenował to jeszcze nie słyszałem. Praktycznie zerowe, a zerowe to lekka różnica.

Mam nadzieję, że nawet jeśli wszystkie spotkania z Giggsem na ławce wygracie do końca sezonu (co zdarzało się i za Ferrary w Juve) to nie przyjdzie nikomu do głowy zatrudnienie Walijczyka na stałe (dopóki nie potwierdzone jest podpisanie umowy z Van Gaalem). Juventus też chciał z Ciro zrobić drugiego Guardiole, a drużynę prowadził tak żałośnie, że sezon był po I części stracony.
Praktycznie zerowe bo w tym sezonie był bardziej asystentem niż trenerem choć raczej wiele przy akurat tym Szkocie nie skorzystał. Też nie chciałbym żeby Giggsy już teraz zostawał trenerem. Trochę obawiam się, że przy dobrych wynikach w tych ostatnich meczach bez żadnej presji, na fali radości po zwolnieniu Moyesa, komuś na górze może przyjść do głowy kontynuowanie tego projektu, któremu już przychylna jest znaczna część sympatyków MU. Jasne, fajnie widzieć tę starą ekipę, która z pewnością kocha całym sercem United ale jesteśmy w zbyt ciężkiej sytuacji żeby teraz podejmować aż takie ryzyko jakim byłoby powierzenie drużyny ludziom bez doświadczenia w trenerce. Chłopaki niech okrzepną czy to asystując nowemu trenerowi, czy prowadząc młodzieżowe zespołu, czy słabsze kluby Premier League. Jak tam się sprawdzą przyjdzie i czas na MU.

Wygraną z Norwich tłumaczę sobie entuzjazmem zespołu po odejściu Moyesa, drużyna w drugiej połowie jakby zgubiła kajdany, które ją zatrzymywały. Była energia i radość w grze, miło się na to patrzyło. Ferguson zostawił gotowy szkielet, wystarczyło tego nie spierdolić, wykorzystać to co zostało wypracowane i dołożyć coś od siebie. Szkot jednak chciał burzyć i budować od nowa więc tylko się odbił od ściany. Nie czarujmy, Giggs nic nie wypracował w te kilka dni. Atmosfera jednak została oczyszczona i widać, że w tym smutnym jak [ch**] sezonie powiało wreszcie jakimś optymizmem.

Ci którzy zastanawiali się czemu Moyesowi nie dano dograć sezonu mają teraz odpowiedź. Zespół niezależnie od następnych wyników odżył, niektórym graczom może przyjdzie się zastanowić nad swoją przyszłością z dala od Manchesteru, widać jakąś nadzieję na lepszą przyszłość i chęć udowodnienia, że ten sezon był wypadkiem przy pracy. Bardzo duży plus dla zarządu, że nie pieprzyli się w tańcu i zdecydowali się na zwolnienie Szkota bo strach pomyśleć co mogłoby nas czekać dalej.

Teraz trzeba kogoś kto ogarnie ten bajzel i przywróci odpowiednią hierarchię. Moyes na wstępie przegrał, nie zbudował swojego autorytetu tylko podporządkował się jednostkom czego znakomitym przykładem jest Rooney. Ze wszystkich naszych graczy to Wayne najbardziej skorzystał w ostatnim sezonie. Był w cieniu Van Persiego, teraz jest kluczowym graczem, dostał kosmiczny kontrakt, strzelił najwięcej goli, jest w czołówce asystentów. Mówiło się, że nie może zdzierżyć bycia w cieniu Holendra i pracowania na niego. Ich współpraca się w tym sezonie urwała ale skorzystał na tym tylko Wayne. Moyes przychodził do Manchesteru w obliczu wcześniejszego konfliktu z Anglikiem i wygląda na to, że to Szkot się ugiął dając Roo kosmiczny kontrakt, ustawianie zespołu pod niego i dawanie mu grać tam gdzie lubi najbardziej. W United tak się nie da. Potrzebujemy wybitnych i charakterystycznych jednostek ale najwyższą władzą musi być menago, Moyes chciał być kumplem i skończył tylko jako niechciana pacynka.

Będzie przemeblowanie składu, to nie ulega wątpliwości. Kilku graczy może nie chcieć czekać na kolejne zmiany i się pożegnamy, kilku wręcz trzeba podać rękę i wsadzić w pociąg. Co by nie mówić o Moyesie to kilka nazwisk, które się ostatnio przewijały to były sensowne pomysły. Coentrao, Carvalho, Mangala, Kroos, Reus to wszystko perełki, które znakomicie mogłyby uzupełnić nasz skład. Pytanie ile z tych opcji jest naprawdę realnych i ilu będzie widział nowy trener. Na ten moment poza Carvalho Ci gracze wydają się poza naszym zasięgiem bo albo są nie do wyjęcia albo wybiorą inny kierunek. Saga z Kroosem moim zdaniem nie ma sensu, piłkarz to świetny ale komunikaty wydają się jasne, prezes mówi, że zostaje do końca kontraktu, agent mówi to samo, tu nie widać furtki do wyciągnięcia tego gracza choć to właśnie kogoś takiego potrzebujemy.
Co do Reusa to też nie widzę go uciekającego z Dortmundu, zresztą przy takiej kasie to chyba jednak wolałbym się porwać na Mirallasa (choć po ostatniej wypowiedzi o Januzaju to chyba nierealna opcja). Zresztą na czas rozmowy o wzmocnieniach jeszcze przyjdzie czas, plotek pewnie będą miliony, ale najpierw dobrze byłoby poznać nowego trenera.

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19681
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2457

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 28 kwie 2014, 18:00

ednak wolałbym się porwać na Mirallasa (choć po ostatniej wypowiedzi o Januzaju to chyba nierealna opcja).
o co chodzi z tą wypowiedzią?
Mirallas byłby mocny ale też nie mam go za zawodnika co koniecznie chce iść do innego klubu bo sprawia wrażenie że Evertoon mu pasuje.
Dużo fajnych jest w holandii, Tadić np też spoko

Awatar użytkownika
Sammyy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5838
Rejestracja: 17 lis 2006, 20:48
Reputacja: 129

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sammyy » 28 kwie 2014, 18:02

League pisze:o co chodzi z tą wypowiedzią?
Powiedział, że jego zdaniem Adnan nie powinien jechać do Brazylii, bo nie zagrał dotąd w żadnym meczu kadry, nie zna się z zawodnikami, nie zna taktyki. Ogólnie, że jego powołanie byłoby nie fair wobec innych. Tak mniej więcej.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 28 kwie 2014, 18:03

Morrow pisze:Ze wszystkich naszych graczy to Wayne najbardziej skorzystał w ostatnim sezonie. Był w cieniu Van Persiego, teraz jest kluczowym graczem, dostał kosmiczny kontrakt, strzelił najwięcej goli, jest w czołówce asystentów. Mówiło się, że nie może zdzierżyć bycia w cieniu Holendra i pracowania na niego. Ich współpraca się w tym sezonie urwała ale skorzystał na tym tylko Wayne.
pytanie co dalej, jeśli przyjdzie Van Gaal, który zdaje się ma tego samego agenta co RvP. W takim razie Robin się nigdzie nie ruszy i pewnie będzie grał, kto wie czy Rooney znów nie będzie musiał na niego pracować.

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19681
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2457

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 28 kwie 2014, 18:11

Sammyy pisze:
League pisze:o co chodzi z tą wypowiedzią?
Powiedział, że jego zdaniem Adnan nie powinien jechać do Brazylii, bo nie zagrał dotąd w żadnym meczu kadry, nie zna się z zawodnikami, nie zna taktyki. Ogólnie, że jego powołanie byłoby nie fair wobec innych. Tak mniej więcej.
Wcale nie jest bez racji zawodnik Evertoonu więc;)

Obrazek

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 28 kwie 2014, 18:15

League pisze:
ednak wolałbym się porwać na Mirallasa (choć po ostatniej wypowiedzi o Januzaju to chyba nierealna opcja).
o co chodzi z tą wypowiedzią?
Mirallas byłby mocny ale też nie mam go za zawodnika co koniecznie chce iść do innego klubu bo sprawia wrażenie że Evertoon mu pasuje.
Dużo fajnych jest w holandii, Tadić np też spoko
Sammyy już opisał o co chodziło. Oczywiście, że taki pogląd jest uzasadniony ale moim zdaniem to trochę nieodpowiednie mówić takie rzeczy w mediach, zwłaszcza, że są szanse, że Januzaj na te MŚ jednak pojedzie. Mirallas od początku dobrze wyglądał ale w tym sezonie wskoczył na wyższy level a stać go na jeszcze więcej. IMO z gościa można zrobić potwora prawie na miarę Hazarda o ile zdrowie nie będzie przeszkadzało i dlatego warto po niego uderzać teraz. W Holandii jest sporo perełek ale to zawsze jest kupowanie kota w worku, część odpala a część szybciutko ginie w tłumie, Mirallas już jest ukształtowanym graczem, który się świetnie zaadaptował na angielskich boiskach.

fieldy pisze:pytanie co dalej, jeśli przyjdzie Van Gaal, który zdaje się ma tego samego agenta co RvP. W takim razie Robin się nigdzie nie ruszy i pewnie będzie grał, kto wie czy Rooney znów nie będzie musiał na niego pracować.
Rooney gra niezły sezon ale Moyes sprawił, że mimo letniej afery udało mu się wyskoczyć przed szereg a to niedopuszczalne. IMO nowe porządki sprawią, że jego rola znowu może zostać zmarginalizowana do bycia tylko pomocnikiem Robina co jak widać mu nie za bardzo pasuje. Z drugiej strony nigdzie takiego kontraktu już raczej nie dostanie więc jak chce dalej trzepać takie siano to będzie musiał się zaadaptować albo liczyć, że Van Persie dalej będzie się co 2 mecze łamał.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 03 maja 2014, 15:51

Man Utd: De Gea - Jones, Ferdinand, Vidić, Evra - Nani, Carrick, Fletcher, Young - Mata - Hernandez.
Rezerwowi: Amos, Smalling, Valencia, Fellaini, Januzaj, Welbeck, van Persie.

Sunderland: Mannone - Vergini, Alonso, Brown, O'Shea, Cattermole, Larsson, Colback, Johnson, Borini, Wickham.
Rezerwowi: Bardsley, Altidore, Ba, Giaccherini, Bridcutt, Scocco, Ustari.


Dość dziwny skład, widać Giggs chce wszystkim dogodzić dlatego dzisiaj w składzie i Nani, i Young, i Fletcher. Nawet Hernandez dostał szansę od pierwszej minuty. Rooney kontuzjowany, Robin wraca do kadry. Tylko Fellaini cały czas na ławie, Belg chyba nie jest teraz najszczęśliwszym człowiekiem w Manchesterze :P

Zobaczymy co się dziś wydarzy, Sunderland bija się zaciekle o utrzymanie więc na bank dadzą z siebie wszystko.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 03 maja 2014, 17:55

Pasji starczyło na 1 mecz. Sunderland 3 akcje- gol słupek i poprzeczka. Niestety ale połowa tej ekipy ma w dupie umieranie na boisku za ten klub. Fletcher z Carrickiem zagrali na poziomie Polski z Euro 2012.
Niestety trzeba trenera z wizja który wypierdoli na zbity pysk sporo zawodników i stworzy ducha zespołu.

Trudno mi krytykować Giggsa ale zmienienie naniego i maty to komedia. Fletcher z Carasem grali żenade i zostali a Nani z Matą którzy jako jedyni coś próbowali zostali zmienieni. Trzeba czekać na LVG i poczynania na rynku transferowym

Awatar użytkownika
edmundo
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 188
Rejestracja: 11 lis 2013, 15:32
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: edmundo » 03 maja 2014, 18:02

Jak słodko popatrzeć na upadający Manchester United Panie MGiggs. Chociaż miałem nadzieję, że Ryan da radę do końca sezonu wykrzesać z tej ekipy tak z 90% sił i ambicji aby zakończyć kampanię z jako tako podniesioną głową.
Co do Van Gala to już pewne?

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 03 maja 2014, 18:02

Akurat porażkę z Sunderlandem mogliśmy sobie darować. 2012 wcale nie był tak dawno temu...

Może i dobrze, że Giggs nie wygra wszystkiego w takim stylu jak z Norwich. To mogłoby zaciemnić obraz i sprawić, że zarząd uwierzyłby, że warto mu powierzyć zespół. United jest dalej w rozsypce, dzisiejszy mecz wyglądał jak wiele w tym sezonie. O ile w pierwszej połowie nie wyglądało to wcale aż tak źle, tak w drugiej poza pierwszymi 10-15 minutami mieliśmy deja vu i waleni wrzutek na potęgę. Ostatnie zmiany Giggsa też bezmyślne, w stylu Moyesa, wrzucił Danny'ego i Robina nie zostawiając nikogo kto byłby w stanie sensownie rozegrać piłkę a zostawił to na barkach duetu Fletcher/Carrick. Zwłaszcza ten drugi słabiutki dzisiaj. Dużo niedokładności, braku koncentracji i lekkomyślności w grze dzisiaj, jakby nie wszyscy wyszli na boisko.

Gramy już w sumie o pietruszkę więc aż tak te straty punktów nie bolą, zespół nie wygląda na zdeterminowany żeby zagrać w LE. Taki mecz jak dzisiaj pokazuje jednak, że potrzeba będzie gruntownych zmian bo wcale nie jest tak, że zwolniono Moyesa i będzie zajebiście. Przed MU długa i mozolna droga żeby wrócić na szczyt więc teraz liczę na uważne i przemyślane decyzje.

Co to za ziomek siedział koło Eda i dłubał w uchu a potem sprawdzał co się udało wygrzebać? Czuję, że będzie gwiazdą Internetu ;)

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 03 maja 2014, 18:07

edmundo pisze:Jak słodko popatrzeć na upadający Manchester United Panie MGiggs. Chociaż miałem nadzieję, że Ryan da radę do końca sezonu wykrzesać z tej ekipy tak z 90% sił i ambicji aby zakończyć kampanię z jako tako podniesioną głową.
Co do Van Gala to już pewne?
Równie słodko co za upadającego Gerrarda?


MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 06 maja 2014, 23:29

Vida :| :cry: :cry: :cry:


Mecz piknik i będzie tylko pozytywnie- Januzaj dzisiaj zajebisty.

No i jeszcze o Sędzim Liverpool miałby w tym meczu 3-4 karne i nawet komentatorzy kręcili beke .Naprawde to jest niesamowite jak takie pionki mogą śedziowąć.

Ok miało być pozytywnie- Vida dzięki za wszystko, boje się o tyn nowy MU.

Obrazek

Ta fotka mówi więcej niż 1000 słów.

Jeszcze o strzelcu 2 bramek-Wilsonie

Obrazek

tutaj nic wiecej mówić chyba nie wypada...

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 07 maja 2014, 9:30

Powtórzę się - naprawdę mało jest przyjemniejszych rzeczy w futbolu niż obserwowanie zawodnika, który wspina się po kilku szczeblach akademii, a następnie strzela gole dla pierwszej drużyny. Coś wspaniałego. A uwierzcie mi, że chłopak jeszcze nie pokazał tego co w nim najlepsze. Oby tylko zdrowie dopisało.

Fajnie również zaprezentował się debiutujący Lawrence. Choć w młodzikach nie był wyróżniającym się zawodnikiem, częściej raczej zmiennikiem, to w ostatnich miesiącach poczynił spore postępy(w końcu kontuzje nie dokuczają) i kto wie jak daleko zajdzie.

Szkoda jednak, że nie wcisnęliśmy do drużyny kolejnego wychowanka. Chociażby Pearsona. Kagawa zagrał jak Cleverley, tylko że w defensywie był zupełnie bezużyteczny. Był jednym z powodów dlaczego Hull momentami potrafiło się długo utrzymywać przy piłce. Zero jakiegokolwiek pressingu, a jak już to chyba na alibi - bez wiary. Najgorszy i tak był Fellaini. Zapakować go w kontener i odesłać do Evertonu w ramach reklamacji. Kolejny już koszmarny występ. Ociężały, głupio faulujący, mający problem z grą na małej przestrzeni...w zasadzie co dobrego można o nim powiedzieć prócz tego, że potrafi fajnie przyjąć piłkę na klatę? Przyznaję się do błędu - chyba olbrzymia tęsknota za jakimś silnym CMem skłoniła mnie do tego, że chciałem go w United. Jedna z największych pomyłek. Ever.

Zawodnik meczu? Januzaj. Kosmiczny występ. Jechał z rywalem jak chciał.

Awatar użytkownika
BarcaQzYN
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5709
Rejestracja: 06 lip 2007, 15:48
Reputacja: 93

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BarcaQzYN » 07 maja 2014, 9:54

MGiggs pisze:No i jeszcze o Sędzim Liverpool miałby w tym meczu 3-4 karne i nawet komentatorzy kręcili beke .Naprawde to jest niesamowite jak takie pionki mogą śedziowąć.
Liverpoolowi w meczu z Crystal Palace należały się 3 oczywiste rzuty karne.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”