Post Wyświetl pojedynczy post autor: KajoFC » 28 maja 2009, 16:19
KajoFC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: OstatniSkaut » 28 maja 2009, 16:28
OstatniSkaut
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 28 maja 2009, 17:10
Bienias
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 28 maja 2009, 17:36
Morrow
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Roodeck » 28 maja 2009, 19:21
Różnica między Barceloną Rijkaarda a Guardioli jest taka że tu kluczowymi piłkarzami są wychowankowie - Messi, Xavi, Iniesta - a tacy raczej rzadko robią problemy w drużynie. Zbudowanie tak dobrej drużyny opartej na wychowankach to najlepszy sposób na świetną grę przez długie lata. Poza tym pod względem charakteru to zupełnie inni ludzie niż Ronaldinho, więc im raczej nie odbije.Fishbone pisze: Wystarczy, że w przyszłym sezonie Iniestę czy Messiego dopadnie to samo co wcześniej napisałem w przypadku Deco i Ronaldinho i zacznie się, że i Guardiola będzie bezradny.
Roodeck
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marcin87 » 28 maja 2009, 20:13
Marcin87
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 28 maja 2009, 20:18
Chlopaczek
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 28 maja 2009, 20:28
Dalej ufaj tylko blaugrana.plMarcin87 pisze:BTW Cristiano to najlepszy piłkarz świata?Tak zachowuje się najlepszy piłkarz świata?Cieszę się niezmiernie że Barca wytarła buty tym marnym grajkiem.Zero kultury , zero wszystkiegoZero Absolutne
Morrow

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 28 maja 2009, 20:35
Kluchman
Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 28 maja 2009, 20:39
MGiggs
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 28 maja 2009, 21:32
Mentor

Post Wyświetl pojedynczy post autor: OstatniSkaut » 28 maja 2009, 21:59
Marcin87 pisze:Zero kultury , zero wszystkiegoZero Absolutne
OstatniSkaut
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 29 maja 2009, 14:26
Iniesta grał z kontuzją
Andrés Iniesta w finałowym spotkaniu z Manchesterem United wybiegł na murawę z niezaleczonym urazem. Wiedział na jakie ryzyko się decyduje, gdyż zaraz po kontuzji, jakiej nabawił się na Camp Nou w pojedynku z Villarreal, oczywistym było, że wykurować się nie zdąży. Pomimo tego Andrés zakomunikował klubowym lekarzom, że ma zamiar wystąpić na Stadio Olimpico.
Iniesta zdawał sobie sprawę, że gra w takim meczu jest dana tylko nielicznym i postanowił z tej unikalnej szansy skorzystać, ryzykując zdrowiem.
Blada twarz poświęcał na rehabilitację dziewięć godzin dziennie. W wyścigu z czasem uciekano się nie tylko do metod konwencjonalnych, ale również do środków wybiegających poza sferę medycyny sportowej, włączając w to ezoterykę czy odprawianie modłów.
Andrés długo nie trenował z piłką, nie oddawał strzałów, przez co stracił rytm gry. Nie brał również udziału w sesjach z drużyną. Wszystkie te zabiegi spowodowały, iż kontuzja została na tyle zaleczona, aby Iniesta mógł wybiec na boisko. Stan mięśnia nie był jednak idealny, przez co piłkarz z Fuentealbilli miał zakaz oddawania strzałów. Przewagą Dumy Katalonii było jednak to, iż Ferguson o niczym nie wiedział.
Już w pierwszej połowie spotkania pomocnik rozpoczął swój taniec. Dograł do Eto'o, który strzelił pierwszego gola w meczu. W drugiej odsłonie uraz niestety się odnowił. Była to cena jaką zawodnik był gotów zapłacić za ten jeden występ. Pogromca Chelsea nie poprosił jednak o zmianę i kontynuował grę, którą po finale podsumował Rooney: "Wygrali, ponieważ mają mistrza Iniestę, najlepszego zawodnika świata na swojej pozycji".
Dziś zostaną przeprowadzone testy, aby ocenić stopień uszkodzenia mięśnia.
Jednej kwestii jednak zaprzeczyć się nie da - Iniesta w Rzymie był większym bohaterem niż kiedykolwiek wcześniej.
Mentor

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 29 maja 2009, 14:42
Kluchman

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bask » 29 maja 2009, 14:48
Bask
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio