Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 112

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
5
33%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
40%
Zatrudnienie Mourinho
2
13%
Awatar użytkownika
El Verdugo
Ja tu tylko nabijam
Posty: 149
Rejestracja: 03 kwie 2006, 12:14
Reputacja: 0
Lokalizacja: z daleka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: El Verdugo » 12 kwie 2006, 15:59

A co myślicie o tym że Raul ma odejść dla mnie to bardzo zła wiadomość:(

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 12 kwie 2006, 16:13

El Verdugo myśle że to dobra wiadomość ;) Fakt jest to symbol klubu ale podobno nadchodzi nowa era Realu :?: Jeżeli tak to zmiany muszą być widoczne a Raul to już nie ten sam piłkarz co kiedyś. Sam się dziwie że Liverpool wyraził swoje zainteresowanie jego usługami :?

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 12 kwie 2006, 16:43

Moim zdaniem do takiego transferu nie dojdzie. Dlaczego? Ano dlatego, że żaden człowiek będący u władzy w Realu Madryt, ktokolwiek nim będzie, nie ODWAŻY się sprzedać symbolu klubu i tym samym narazić się kibicom. Chociaż...nie wiem ;) Gdyby Raul odszedł to zamknałby się pewien rozdział w historii Realu Madryt, rozdział tyleż piękny, co pod koniec tragiczny - odejście kapitana oznaczałoby prawdziwą rewolucję, bo jest on kimś więcej niż Ronaldo, Zidane i Beckham - jest ikoną. Bez niego wszystko byłoby inaczej - czy lepiej? Patrząc na jego formę z ostatnich 3 lat to raczej tak, ale... :roll:

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 12 kwie 2006, 16:57

Mam nadzieje, ze do tego nie dojdzie i ze to tylko kolejna kaczka dziennikarska. Raul to zywa legenda Realu Madryt, jego sprzedaz na pewno doprowadzilaby do licznych protestow kibicow Blancos w Hiszpanii i nie tylko. Jego slabsza ostatnimi czasy forma nie powinna miec zadnego znaczenia. To kapitan i przywodca druzyny, takze poza boiskiem. Wiele razy podkreslal, ze chce zakonczyc kariere w Realu i ze pogodzi sie z rola rezerwowego, jezeli trener uzna, ze sa lepsi pilkarze na jego pozycji. Jego sprzedaz bylaby wielkim bledem. To tak, jakby z Barcy odszedl Xavi czy Puyol. Nie wyobrazam sobie czegos takiego :? Chyba nie o takie zmiany w druzynie Krolewskich wiekszosci z nas chodzilo...
Raul = Real, Real = Raul :!: :!:

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 12 kwie 2006, 17:33

Zgadzam się z ostatnią linijką, jeśli Real = słabizna, Raul = słabizna, więc Real = Raul.
Jego slabsza ostatnimi czasy forma nie powinna miec zadnego znaczenia.
Powinna i to duże. Jeśli nie sprzedaż to ławka, a jak wiadomo nikt się nie odważy nawet na ławce go posadzić i Raulek zostaje na boisku i Real gra w "10" w najlepszym wypadku, jeśli inni grają dobrze. Bycie symbolem klubu nie powinno mieć absolutnego znaczenia przy ustalaniu składu, bo dobro zespołu jest najważniejsze. A to, że Raul pokrzykuje na partnerów na boisku, z ławki i poza nim jak widać, niewiele daje.

Awatar użytkownika
El Verdugo
Ja tu tylko nabijam
Posty: 149
Rejestracja: 03 kwie 2006, 12:14
Reputacja: 0
Lokalizacja: z daleka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: El Verdugo » 12 kwie 2006, 17:46

Ja bym Raul nie sprzedawał dobrze yazid mówi że jest ikoną,ikona ostatnich lat jest cudownym dzieckiem Madrytu i mam nadzieje że zostanie w Realu lubie Raula i Real i chciałbym żeby oni tą samą drogą podążali do kąd??Po triumfy dla Realu

HALA MADRID

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 12 kwie 2006, 17:48

yazid^ pisze: Jeśli nie sprzedaż to ławka, a jak wiadomo nikt się nie odważy nawet na ławce go posadzić i Raulek zostaje na boisku i Real gra w "10" w najlepszym wypadku, jeśli inni grają dobrze.
Nikt sie nie odwazy :?: To co w takim razie ostatnio robil Caro, chocby w tak prestizowym meczu, jak pojedynek z Barcelona :?: Raul nie ma monopolu na gre, co udowadniaja ostatnie decyzje trenera. Jesli Real kupi jakiegos napastnika, a na to sie zanosi, to bedzie on tworzyl napad z Ronaldo i dla Raula zwyczajnie zabraknie miejsca w wyjsciowej jedenastce. I jak juz wspomnialem, sam zainteresowany sie z tym liczy i to akceptuje.
yazid^ pisze: Zgadzam się z ostatnią linijką, jeśli Real = słabizna, Raul = słabizna, więc Real = Raul.
Ty tak na powaznie :?: Oceniasz tego pilkarza tylko przez pryzmat tego, co pokazywal przez ostatnie trzy lata, kiedy caly Real gral piach. Widac to, ze strzelil dla Krolewskich grubo ponad 200 bramek, to ze jest najlepszym strzelcem w historii reprezentacji Hiszpanii i to, ze do niedawna byl najlepszym strzelcem w historii LM Ci umknelo. Tak samo jak to, ze zanim do klubu przyszli 'galaktyczni', to on stanowil w najwiekszej mierze o sile Krolewskich i jego bramki prowadzily klub do tytulow. Gratuluje krotkowzrocznosci.

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 12 kwie 2006, 17:55

Nikt sie nie odwazy Question To co w takim razie ostatnio robil Caro, chocby w tak prestizowym meczu, jak pojedynek z Barcelona Question Raul nie ma monopolu na gre, co udowadniaja ostatnie decyzje trenera. Jesli Real kupi jakiegos napastnika, a na to sie zanosi, to bedzie on tworzyl napad z Ronaldo i dla Raula zwyczajnie zabraknie miejsca w wyjsciowej jedenastce. I jak juz wspomnialem, sam zainteresowany sie z tym liczy i to akceptuje.
Jedna jaskółka wiosny nie czyni - po pierwsze, Raul jest po ciężkiej kontuzji i mimo, że zagrał już sporo spotkań, wciąż nie jest do końca przygotowany na 90 minut. Po drugie, mecz wcześniej znakomicie zagrał Ronaldo i Baptista, więc nie było sensu zmieniać czegoś, co spisywało się dobrze. W końcu po trzecie, gdyby nie czerwona kartka Carlosa i wymuszone zdjęcie Robinho z boiska, to Raul z pewnością wszedłby z ławki po przerwie.
I jak juz wspomnialem, sam zainteresowany sie z tym liczy i to akceptuje.
Zobaczymy, czy zaakceptuje w sytuacji, kiedy będzie siedział na ławce z 15 meczów z rzędu :roll: Takie gadanie z jego strony - Raul w trakcie swojej kariery ani razu nie przesiadywał na ławce, więc nie wie jak to jest. Zapowiadanie, że pogodzi się z rolą zmiennika to pic na wodę. Zresztą, zapisy w jego kontrakcie uniemożliwiają praktycznie NIE-wystawianie Raula w pierwszej "11".
Ty tak na powaznie Question Oceniasz tego pilkarza tylko przez pryzmat tego, co pokazywal przez ostatnie trzy lata, kiedy caly Real gral piach. Widac to, ze strzelil dla Krolewskich grubo ponad 200 bramek, to ze jest najlepszym strzelcem w historii reprezentacji Hiszpanii i to, ze do niedawna byl najlepszym strzelcem w historii LM Ci umknelo. Tak samo jak to, ze zanim do klubu przyszli Ci 'galaktyczni', to on stanowil w najwiekszej mierze o sile Krolewskich i jego bramki prowadzily klub do tytulow. Gratuluje krotkowzrocznosci.
Tak, co to są te trzy lata i ponad 100 rozegranych spotkań?! Pff, ważne, że Raul był wielki kiedyś i należy go zostawić w Realu, no bo przecież BYŁ wielki. Tylko nie każdy chce żyć przeszłością. Każdy powinien wiedzieć, kiedy zejść ze sceny - Raul najwyraźniej nie zdał sobie sprawy, że jego czas i forma minęły, bo co do tego nie ma wątpliwości. Dziękuję za gratulacje :]

I jeszcze jedna ciekawa statystyka dla raulofrustratów:

W dwóch sezonach - 2001/2002 i 2002/2003 Raul rozegrał 102 spotkania, w których zdobył 55 bramek. To były jeszcze czasy jego wielkiej formy.
Dla porównania, licząc od sezonu 2003/2004 do teraz Raul zagrał w 120 spotkaniach i zdobył 39 goli. Niewielka obniżka formy, prawda? I wychodzi na to, że niemal 3/4 tych 200 bramek, które cały czas zapodają tu i ówdzie jego fani zostało zdobytych przed sezonem 2003/2004, a więc już kawał czasu. Dziękuję za uwagę.

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 12 kwie 2006, 19:20

yazid^ pisze: Zobaczymy, czy zaakceptuje w sytuacji, kiedy będzie siedział na ławce z 15 meczów z rzędu :roll: Takie gadanie z jego strony - Raul w trakcie swojej kariery ani razu nie przesiadywał na ławce, więc nie wie jak to jest. Zapowiadanie, że pogodzi się z rolą zmiennika to pic na wodę. Zresztą, zapisy w jego kontrakcie uniemożliwiają praktycznie NIE-wystawianie Raula w pierwszej "11".
Watpie, zeby doszlo to takiej sytuacji. Sezon jest dlugi i na pewno bedzie dostawal szanse, tym bardziej, ze Real zawsze mierzy w potrojna korone. Poza tym on nie jest glupi i zdaje sobie sprawe ze swojej sytuacji, wie, ze w formie w jakiej jest obecnie, moze zaoferowac Realowi niewiele. Jesli wiec chce zostac, a caly czas to podkresla, to bedzie musial pojsc na ustepstwa. I jeszcze jedno, Raul jest troche inny od reszty gwiazdorow z Madrytu, dla niego na pierwszym miejscu jest druzyna. Jesli bedzie widzial, ze ta gra dobrze bez niego w pierwszym skladzie, to sie z tym pogodzi, usunie sie w cien i bedzie czekal na swoja szanse. Trudno uwierzyc, ze nie wszyscy pilkarze to gwiazdorzy co?
yazid^ pisze: Tak, co to są te trzy lata i ponad 100 rozegranych spotkań?! Pff, ważne, że Raul był wielki kiedyś i należy go zostawić w Realu, no bo przecież BYŁ wielki. Tylko nie każdy chce żyć przeszłością. Każdy powinien wiedzieć, kiedy zejść ze sceny - Raul najwyraźniej nie zdał sobie sprawy, że jego czas i forma minęły, bo co do tego nie ma wątpliwości.
Skad mozesz miec pewnosc, ze juz nigdy nie bedzie gral tak, jak wczesniej? Znasz jego organizm? Wiesz, co tak naprawde stoi za spadkiem jego formy? Wyobrazasz sobie Milan bez Maldiniego? Watpie. I chociaz Paolo nie gra juz tak jak kiedys, to nikomu nawet do glowy nie przychodzi zeby pozbywac sie go z klubu. Bo byl, jest i bedzie jego czescia. Tak samo jest z Raulem. Ja rozumiem, ze chcesz sukcesow za wszelka cene, ale ta jest moim zdaniem zbyt wysoka. Tyle. Widocznie inaczej patrzymy na pewne sprawy.
yazid^ pisze: I jeszcze jedna ciekawa statystyka dla raulofrustratów:
W dwóch sezonach - 2001/2002 i 2002/2003 Raul rozegrał 102 spotkania, w których zdobył 55 bramek. To były jeszcze czasy jego wielkiej formy.
Dla porównania, licząc od sezonu 2003/2004 do teraz Raul zagrał w 120 spotkaniach i zdobył 39 goli. Niewielka obniżka formy, prawda? I wychodzi na to, że niemal 3/4 tych 200 bramek, które cały czas zapodają tu i ówdzie jego fani zostało zdobytych przed sezonem 2003/2004, a więc już kawał czasu. Dziękuję za uwagę.
Wzystko prawda, ale o tym, ze mniej wiecej od wspomnianego przez Ciebie sezonu 2003/2004 gra na nieco innej pozycji niz wczesniej juz nie wspomniales. Powtarzam, spadek jego dyspozycji przypadl na zmierzch wielkiego Realu. Juz nie bede pisal o zmianach trenerow, taktyk i co za tym idzie zmianach zadan Raula na boisku. Nie tylko on gra slabo. I dlatego nie rozumiem, dlaczego chcesz, zeby po tym co zrobil dla klubu i co klub w duzej mierze dzieki niemu osiagnal, opuscil go jako jeden z pierwszych. Ale spoko, co tam Raul, niech kupia Zlatana albo kogos innego, bedzie fajnie. Wszystkie problemy prysna :? Real bez Raula na pewno szybciej odzyska dawna swietnosc :?

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 12 kwie 2006, 19:34

I jeszcze jedno, Raul jest troche inny od reszty gwiazdorow z Madrytu, dla niego na pierwszym miejscu jest druzyna. Jesli bedzie widzial, ze ta gra dobrze bez niego w pierwszym skladzie, to sie z tym pogodzi, usunie sie w cien i bedzie czekal na swoja szanse. Trudno uwierzyc, ze nie wszyscy pilkarze to gwiazdorzy co?
To czy jest inny to się dowiemy kiedy jego pupa będzie grzała ławkę częściej niż zwykle. Oby tak się stało...
Skad mozesz miec pewnosc, ze juz nigdy nie bedzie gral tak, jak wczesniej? Znasz jego organizm? Wiesz, co tak naprawde stoi za spadkiem jego formy? Wyobrazasz sobie Milan bez Maldiniego? Watpie. I chociaz Paolo nie gra juz tak jak kiedys, to nikomu nawet do glowy nie przychodzi zeby pozbywac sie go z klubu. Bo byl, jest i bedzie jego czescia. Tak samo jest z Raulem. Ja rozumiem, ze chcesz sukcesow za wszelka cene, ale ta jest moim zdaniem zbyt wysoka. Tyle. Widocznie inaczej patrzymy na pewne sprawy.
Czekam na jego wielką formę już trzy lata i coraz mniej wskazuje na to, że będzie grał tak, jak kiedyś. On nie młodnieje z każdym dniem, wręcz przeciwnie. Jego najsłabsza forma przyszła na okres, kiedy każdy piłkarz jest w swojej szczytowej dyspozycji. To samo dotknęło Del Piero nie tak dawno temu i on do wielkiej formy nie powrócił, choć jeśli gra to gra naprawdę nieźle. Ale nie wybitnie, jak robił to kiedyś.
Wszystko prawda, ale o tym, ze mniej wiecej od wspomnianego przez Ciebie sezonu 2003/2004 gra na nieco innej pozycji niz wczesniej juz nie wspomniales. Powtarzam, spadek jego dyspozycji przypadl na zmierzch wielkiego Realu. Juz nie bede pisal o zmianach trenerow, taktyk i co za tym idzie zmianach zadan Raula na boisku. Nie tylko on gra slabo. I dlatego nie rozumiem, dlaczego chcesz, zeby po tym co zrobil dla klubu i co klub w duzej mierze dzieki niemu osiagnal, opuscil go jako jeden z pierwszych. Ale spoko, co tam Raul, niech kupia Zlatana albo kogos innego, bedzie fajnie. Wszystkie problemy prysna Confused Real bez Raula na pewno szybciej odzyska dawna swietnosc Confused
Na jakiej innej pozycji? Wiesz o czym mówisz? Raul zawsze grał w napadzie, jedynie Mariano Garcia Remón próbował go na początku swojej kadencji na lewym skrzydle, ale szybko zmienił zdanie. Pojedyncze występy na mediapunto czy lewej flance się zdarzały, tak samo jak zdarza się ostatnio, że Larsson z powodu konutzji partnerów gra na prawym skrzydle. Ale już nawet nie chodzi mi o strzelanie bramek, które dla wielu równa się brakowi formy. Owszem, jest to jeden z ważniejszych czynników, ale ogółem patrząc na grę Raula to aż żal się robi, że tak wielki piłkarz jakim BYŁ, telepie się po boisku bez sensu i tylko pokrzykuje, co niektórzy uznają za zaletę, bo w końcu motywuję partnerów, nie?
I dlatego nie rozumiem, dlaczego chcesz, zeby po tym co zrobil dla klubu i co klub w duzej mierze dzieki niemu osiagnal, opuscil go jako jeden z pierwszych.
Ponieważ jego odejście zapoczątkowałoby coś nowego w Realu. Kiedy odszedłby Raul, nikt już nie mialby złudzeń, że pewien okres się zakończył i czas zapisywać karty historii futbolu na nowo. Bo wbrew opinii, to Raul jest najbardziej nietykalny z Galaktycznych, a nie Zidane czy Beckham.

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 12 kwie 2006, 20:08

yazid^ pisze: Czekam na jego wielką formę już trzy lata i coraz mniej wskazuje na to, że będzie grał tak, jak kiedyś. On nie młodnieje z każdym dniem, wręcz przeciwnie. Jego najsłabsza forma przyszła na okres, kiedy każdy piłkarz
jest w swojej szczytowej dyspozycji. To samo dotknęło Del Piero nie tak dawno temu i on do wielkiej formy nie powrócił, choć jeśli gra to gra naprawdę nieźle. Ale nie wybitnie, jak robił to kiedyś.
Sam przywolales dobry przyklad. Del Piero nie gra jak kiedys, a mimo to jest wazna czescia Juventusu. Obecnie atak tworza Treze i Zlatan, Alex wchodzi zazwyczaj z lawki i w wiekszosci przypadkow czyni to z dobrym skutkiem. Dlaczego Raul nie moglby? Moze wlasnie w roli jokera by sie odnalazl. Zbyt szybko go skreslasz, ale to Twoja sprawa.
yazid^ pisze: Na jakiej innej pozycji? Wiesz o czym mówisz? Raul zawsze grał w napadzie, jedynie Mariano Garcia Remón próbował go na początku swojej kadencji na lewym skrzydle, ale szybko zmienił zdanie.
Tak sie akurat sklada, ze od przyjscia Ronaldo, to on gra ostatniego, wysunietego napastnika. Raul gra nieco cofniety, a co za tym idzie, ma mniej okazji bramkowych, bo partnerzy szukaja z przodu przede wszystkim grubaska. Sam Raul wspominal o tym w wywiadach. To juz nie jest typowy napastnik.
yazid^ pisze: Ponieważ jego odejście zapoczątkowałoby coś nowego w Realu. Kiedy odszedłby Raul, nikt już nie mialby złudzeń, że pewien okres się zakończył i czas zapisywać karty historii futbolu na nowo. Bo wbrew opinii, to Raul jest najbardziej nietykalny z Galaktycznych, a nie Zidane czy Beckham.
I znowu sie nie zgodze. Na to, co stalo sie z Realem w ostatnim czasie, decydujacy wplyw miala polityka Pereza (choc trzeba mu oddac, ze mial tez wiele sukcesow). Masz racje, ze pewiem okres sie skonczyl, ale chodzi o okres "galaktycznego" Realu Pereza, ktorego symbolem jest IMO Beckam, a nie Raul. Hiszpan byl w Krolewskich na dlugo przed El Presidente.Ciagnac temat SPICE BOY'a, nie uwazam, aby jego forma w Realu byla wiele wyzsza od formy Raula z ostatnich trzech lat. Odejscia Anglika tak glosno sie jednak nie domagasz. Czystki w Madrycie sa niezbedne, ale sa pilkarze, ktorzy o wiele szybciej powinni go opuscic niz nasz El Capitano.

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 12 kwie 2006, 20:13

Sam przywolales dobry przyklad. Del Piero nie gra jak kiedys, a mimo to jest wazna czescia Juventusu. Obecnie atak tworza Treze i Zlatan, Alex wchodzi zazwyczaj z lawki i w wiekszosci przypadkow czyni to z dobrym skutkiem. Dlaczego Raul nie moglby? Moze wlasnie w roli jokera by sie odnalazl. Zbyt szybko go skreslasz, ale to Twoja sprawa.
Szybko? Po 3 latach żałosnej momentami gry. Czy to jest szybko? Moim zdaniem to i tak anielska cierpliwość.
Tak sie akurat sklada, ze od przyjscia Ronaldo, to on gra ostatniego, wysunietego napastnika. Raul gra nieco cofniety, a co za tym idzie, ma mniej okazji bramkowych, bo partnerzy szukaja z przodu przede wszystkim grubaska. Sam Raul wspominal o tym w wywiadach. To juz nie jest typowy napastnik.
Aha. A jak grał z Morientesem to jak było? Bo mi się wydaje, że tak samo :> A co do tego, że partnerzy szukają tylko Ronaldo to bzdura totalna. Zresztą, przecież Raul motywuje kolegów, wnosi tyle serca do gry, to czemu oni go do #$%^ nie dostrzegają? Zastanawiające.
I znowu sie nie zgodze. Na to, co stalo sie z Realem w ostatnim czasie, decydujacy wplyw miala polityka Pereza (choc trzeba mu oddac, ze mial tez wiele sukcesow). Masz racje, ze pewiem okres sie skonczyl, ale chodzi o okres "galaktycznego" Realu Pereza, ktorego symbolem jest IMO Beckam, a nie Raul. Ciagnac temat SPICE BOY'a, nie uwazam, aby jego forma w Realu byla wiele wyzsza od formy Raula z ostatnich trzech lat. Odejscia Anglika tak glosno sie jednak nie domagasz. Czystki w Madrycie sa niezbedne, ale sa pilkarze, ktorzy o wiele szybciej powinni go opuscic niz nasz El Capitano.
Tylko, że jak już napisałem odejście Raula zapoczątkowałoby nowy okres, a co za tym idzie - odejście pozostałych gwiazd. A odejścia Beckhama się nie domagam, bo robiłem to już tyle razy, że mi się znudziło. Przerzuciłem się na Raulitkę :P

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 12 kwie 2006, 20:50

yazid^ pisze: Aha. A jak grał z Morientesem to jak było? Bo mi się wydaje, że tak samo :>
Raul z Morientesem grali blizej siebie, czesto wspolpracowali ze soba na boisku, wypracowujac sobie wzajemnie okazje strzeleckie. Takiej wspolpracy miedzy Ronaldo a Raulem jest mniej. I to wlasnie Brazylijczyk gra najblizej bramki przeciwnika, wiec sila rzeczy konczy wiekszosc atakow Realu.
Ale nie ma sensu, zebym sie tutaj produkowal, wedlug Ciebie te wszystkie osiagniecia i sukcesy, ktorych autorem byl Raul, sa niewazne i nalezy sie go pozbyc. Liczy sie tylko przyszlosc i sukcesy za wszelka cene. Twoj wybor. Ja nie musze sie z nim zgadzac. Dla mnie Real bez Raula nie bylby juz ten sam i mam nadzieje, ze zostanie w nim do konca kariery. On znaczy dla Krolewskich tyle samo, co Di Stefano. IMO to on bedzie kiedys honorowym prezesem madryckiego klubu. Widac jednak nie dla wszystkich Raul Gonzalez to cos wiecej, niz tylko kolejny pilkarz pobierajacy tygodniowke z kasy Realu. Szkoda. Pozdro dla Ciebie.

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yazid^ » 12 kwie 2006, 22:41

To nie jest tak, że on dla mnie nic nie znaczy, ale w tak wielkim klubie jak Real Madryt, który już trzeci rok z rzędu nic nie zdobywa, nie może być miejsca na sentymenty. Real potrzebuje świeżej krwi i trzeba wymienić niemal wszystkich - w tym Raula, bo nie daje on drużynie aktualnie nic, czego by potrzebowała. I niech nikt nie wciska mi kitu, że motywuje i tak dalej bo te górnolotne opowiastki o jego charyzmie nie mają na razie przełożenia na rzeczywistość. A co do tego żeby go sprzedać - jest to jedyne wyjście, aby odsunąć go od gry w pierwszej "11", ponieważ nikt nie będzie miał tyle odwagi, aby go sadzać na ławce, a po drugie ma w kontrakcie klauzulę, która nakazuje występy od pierwszej minuty. Jeśli zaczyna mecz na ławce, klub płaci mu za to dodatkowe pieniądze. Proste?

Awatar użytkownika
girlfromipanema
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 349
Rejestracja: 14 mar 2006, 9:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: girlfromipanema » 13 kwie 2006, 22:36

Makis-> mi się zdaje, że właśnie o to chodzi, aby Real ''nie był już ten sam''. pozatym w Realu jest tyle gwiazd i indywidualności, które przygasają, ale ciągle mają ogromny szacunek w świecie piłki, bo przez jakiś czas tworzyły jej historię- że nie czują aż takiego respektu przed Raulem, aby wpływał szczególnie na ich motywację. myślę, że mogłoby być zupełnie inaczej gdyby był on takim wyraźnym przywódcą, jednak tak nie jest. problem Realu chyba tkwi właśnie po części w tym, że w głębi każda ta gwiazda uważa się za najważniejszą- Zidane, Beckham, Ronaldo... a zbudować drużyny pod dyktando kilku osób naraz się nie da.

jednak z drugiej strony, wszystko musi mieć jakieś fundamenty. nie uważam, żeby trzeba było koniecznie wyrzucić Raula, są gracze, których odejście lepiej by podziałało. jak już wspomniałam, mimo tego, że właściwie w Realu prawdziwie dowodzić nie potrafi chyba nikt, Raul to wciąż symbol i filar. nie jest już najmocniejszy, najlepszy. ale jest wielu graczy na każdej pozycji, a skupiając się na napastnikach, choćby Larsson w Barcelonie- którzy nie muszą grać po to, aby być najlepsi na świecie, nie muszą czarować przez 90 min na boisku, po prostu wykonywać dobrą pracę dla drużyny. myślę, że w perspektywie przebudowy Realu taką rolę mógłby właśnie pełnić tam Raul- jednocześnie zostałby zachowany jako symbol, a wielu nowych zawodników mógłby mimo wszystko sporo nauczyć.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”