Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1118

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
5
33%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
40%
Zatrudnienie Mourinho
2
13%
Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18602
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 11 gru 2009, 23:41

W takiej sytuacji zdecydowanie obawiam się powrotu pchania przez środek, ale obym się co do tego mylił.

Valencia ma mocną czwórkę lub trójkę ofensywną (zależy jak ich ustawi Emery) i Banegę, który z pośmiewiska ligi stał się bardzo mocnym punktem ich środka pola. Na pewno nie będzie łatwo, zagrają co prawda bez Silvy, ale co to jest w porównaniu z osłabieniami Realu. Kluczem będzie środek pola i po prostu trzeba grać pressingiem i próbować atakować. Najsłabszych piłkarzy rywal ma w obronie i to tam trzeba szukać ich słabszych punktów - tym bardziej szkoda, że musimy sobie poradzić bez Cristiano.

Emery to gość, który bardzo dużo uwagi poświęca organizacji w grze defensywnej, jego priorytetem nigdy nie był atak i jeśli nie będą musieli to się raczej przesadnie nie otworzą i będą grać futbol wyrachowany, z przodu po prostu mają dużo jakości. To może zapowiadać bardzo wyrównany mecz. Z tym, że Real będzie miał bardzo ograniczony swój największy atut w ofensywie, czyli szybkość, właściwie pozostaje w tym aspekcie liczyć na Higuaina. Oprócz tego mamy dużo kreatywnych graczy w drugiej linii, co musi być wykorzystane. Żeby ocenić ich atak wystarczy spojrzeć, kto biega na szpicy i już wiadomo jak ciężka praca jest do wykonania w tyłach, a niestety na Villi się ich atuty ofensywne nie kończą, bo Mata i Pablo to również znakomici piłkarze. Środek pola będzie kluczem, spodziewam się, że druga linia Nietoperzy będzie równie agresywna co w ich meczu z Barceloną. Jeśli tam damy radę to Real będzie miał duże szanse. Jeśli nie to mamy przesrane.

Spodziewam się, że to będzie mecz równie ciężki lub nawet trudniejszy co wyjazd do Sevilli, rywal mający dobrych piłkarzy w destrukcji w środku boiska i bardzo groźną ofensywę na pewno nie będzie wygodny. Co gorsza naprawdę są w dobrej formie. Trzeba liczyć na siebie, Real ma świetnych graczy w tyłach i wciąż dość jakości by strzelać bramki. Niestety oni potrafią się organizować, a my nie mamy w tym meczu swojego najlepszego indywidualisty. Oby Higuain miał swój dobry dzień, a może Benzema też w końcu coś pokaże. Ten mecz trzeba wygrać w środku zarówno kreatywnością jak i pressingiem całego zespołu i mimo wszystko próbować rozciągać grę oraz w końcu być skutecznym oraz nie tracić piłek w prosty sposób. Niby proste, lecz wiadomo jak to bywa w praktyce. Jakkolwiek nie obawiałbym się atutów Valencii, liczę na trzy punkty i tylko zwycięstwo będzie mnie satysfakcjonowało. W końcu Pellegrini potrafi wygrywać z Nietoperkami. Jeśli nie wygramy to znów media się będą nakręcać jaki to ten Real słaby bez Ronaldo.

Kibiców Los Ches na forum nie brakuje, ale rzadko piszą w swoim temacie, więc są przeze mnie mocno zachęcani do zabrania głosu przed spotkaniem i opisania jak tam pewne sprawy wyglądają w obozie rywala. Co prawda ogólnie się orientuję, ale oni muszą wiedzieć lepiej :P

Awatar użytkownika
Inferno
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1146
Rejestracja: 14 lut 2007, 17:21
Reputacja: 63

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Inferno » 12 gru 2009, 12:26

Niespodzianek w składzie nie powinno być czyli:
-----------------Cesar------------------
Miguel---Navarro---Dealbert---Bruno
-----------Banega---Marchena--------
Pablo----------Joaquin-----------Mata
------------------Villa-------------------
Z tym że 3 trójka naszych skrzydłowych będzie caly czas wymieniała się pozycjami z racji tego że żaden z nich tak naprawdę nie nadaje się na mediapunto. Możliwy jest też bardziej defensywny wariant z 3 DMami w środku: Joaquin na ławkę w jego miejsce Banega a za nim Albelda z Marcheną ale to mało prawdopodobne.
Kluczem do zwycięstwa Realu powinno być odcięcie Villi od podań czyli wyłączenie z gry Banegi i zatrzymanie skrzydeł co będzie bardzo trudne dla obrony Realu. Valncia z pewnością zaatakuje od pierwszych minut, później w miarę upływu czasu i w zależności od wyniku (zakładam że nie będzie przegrywać) odda pole gry rywalowi i skupi się na kontratakach. Szansę dla podopiecznych Pellegriniego upatruję w stałych fragmentach gry, które ostatnio nie są naszą mocną stroną a także w braku koncentracji piłkarzy VCF w ostatnich minutach co jest naszą nawiększą bolączką w tym sezonie.
Liczę na kapitalne widowisko i nie ukrywam - wygraną Valencii :)
RealFan pisze: W końcu Pellegrini potrafi wygrywać z Nietoperkami.
Emery jak narazie ma komplet zwycięstw z Realem w meczach u siebie. ;)

Etus2
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1403
Rejestracja: 25 lut 2009, 23:01
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Etus2 » 12 gru 2009, 22:39

Mata ma problemy z równowagą , przewraca się od podmuchów Ramosa :/


fatalni sędziowie , nie wiem czemu ta bramka gdy skasowany został Pepe przez Cesara nie została zaliczona , tam był spalony ? czy Pepe głową sfaulował pięści bramkarza Valenci? pozatym boczny co chwila widzi spalone których nie ma szczególnie te spalone Valenci.

Dużo walki i coraz więcej napinki , zapowiada się ciekawie.



edit : Kur :/ Pepe kontuzja :/ oby nic poważnego....

Awatar użytkownika
Pelart
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1004
Rejestracja: 19 lut 2008, 13:00
Reputacja: 2

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pelart » 12 gru 2009, 22:50

o choinka, Higuain usiał to strzelić , nie strzelił, jesteśmy chyba nawet trochę lepsi od nietoperzy, mimo braku Cristiano, z przodu trochę bieda za to defensywa dobrze. co z Pepe bo przegapiłem kawałek?

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 12 gru 2009, 22:52

Poczatek fatalny, ale potem bylo juz lepiej. Szkody tych szans Gonzalo i Ramosa. Benzema poki co calkiem przyzwoicie. Vaart tak samo. Przy odrobinie szczescia mozemy to wygrac.

Etus2
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1403
Rejestracja: 25 lut 2009, 23:01
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Etus2 » 12 gru 2009, 22:53

walczył o piłke i przy wyskoku spadając coś mu je... w kolanie i na noszach go znieśli :/ nie zszedł z nich nawet poza boiskiem , znieśli go na nich do szatni . Oby szybko wrócił , mam nadzieję że Garay udowodni że się nadaję do gry u nas.


Jesteśmy lepsi , szkoda okazji Igły i słupka Ramosa. Podoba mi się Benzema dzisiaj dużo gra z pierwszej i dużo walczy tylko te spalone :roll:

Strusiek
Skład B
Skład B
Posty: 156
Rejestracja: 15 lip 2005, 16:29
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Strusiek » 12 gru 2009, 23:40

Iker chłopie weź się ogarnij. mam nadzieję, że teraz chłopaki się postarają aby to wygrać GaraY :jupi:

Awatar użytkownika
Pelart
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1004
Rejestracja: 19 lut 2008, 13:00
Reputacja: 2

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pelart » 12 gru 2009, 23:53

nie róbcie tu idiotycznej relacji live, to zwycięstwo ma olbrzymi znaczenie, może być przełomowe, bez Cracków wygraliśmy na Mestalla, zagraliśmy dobrze, morale rosną. Szkoda tylko Pepe. Pipita co 2 mecz autentycznie gra świetnie, taki jego los. No i Villa strzelił Realowi gola na Mestalla

Etus2
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1403
Rejestracja: 25 lut 2009, 23:01
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Etus2 » 13 gru 2009, 0:02

no cóż świetny mecz , nie widzę słabych punktów w drużynie , tylko Cassilas przy bramkach mógł zachować się lepiej , Mestalla zdobyte bez cracków i w końcu udowadniamy naszą siłę !!

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 13 gru 2009, 0:26

Bardzo dobre, zywe spotkanie. Zespol pokazal charakter dwukrotnie szybko reagujac na utrate prowadzenia. Wygralismy wazny mecz na trudnym terenie i dystans do Barcy zostaje zachowany. Najslabszy u nas niestety Iker, ktory imo mial udzial przy obu bramkach. Slabiej tez tym razem Arbeloa, ktory nie zawsze radzil sobie w obronie. Reszta nie zawiodla. Wspolpraca miedzy Benzema i Gonzalo jest coraz lepsza. Gdyby za nimi zamiast Vaarta byl Kaka mogloby byc jeszcze grozniej, bo chwilami brakowalo tego trzeciego w srodku.
Za tydzien Saragossa. Trzeba pewnie wygrac i swieta mamy spokojne :wink:

EDYTA: Pepe prawdopodobnie zerwal wiezadla i wypada z gry na kilka miesiecy :evil:

Etus2
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1403
Rejestracja: 25 lut 2009, 23:01
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Etus2 » 13 gru 2009, 0:47

okupiliśmy to zwycięstwo stratą Pepe ,tylko teraz pytanie czy przy możliwym odejściu Metzeldera , ściągniemy kogoś w jego miejsce? Mam nadzieję że to jednak nie będą wiązadła choć mała szansa by lekarze aż tak się pomylili co do diagnozy :/

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18602
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 13 gru 2009, 1:30

Poczekajmy do jutra, bo tak na szybko trudno jest stwierdzić jak poważny jest uraz. Nie wyglądało to za dobrze, ale mam nadzieję, że czarne prognozy się nie sprawdzą. Garay gra dobrze i na pewno da sobie radę pod nieobecność Pepe, jednak Portugalczyk to filar naszej defensywy i jego brak na pewno da się odczuć.

Dosyć dobry mecz Realu i zasłużone zwycięstwo na Mestalla :]

Poza pierwszymi 10 minutami Real był w tym meczu drużyną lepszą i stwarzał więcej sytuacji.

Cieszy w końcu przyzwoity występ Benzemy. Co prawda do cracka było wciąż daleko, lecz istotny jest postęp. W końcu zaliczył kilka naprawdę dobrych zagrań, potrafił wypracować sytuacje Pipicie.

Van der Vaart po dwóch dość dobrych występach dziś całkiem dobrze w pierwszej połowie, po przerwie dużo mniej widoczny i za dużo niedokładności z jego strony. Do wykonywania rzutów rożnych nadaje się jednak jak mało kto :P Pellegrini po raz kolejny wprowadził za niego Raula. Nie rozumiem idei takiej zmiany i chyba nigdy nie zrozumiem. Wprowadzenie już wtedy Granero byłoby zmianą o wiele bardziej optymalną. Miło widzieć, że Rafael zaczął grać w piłkę zamiast kopać się po czole. Można powiedzieć, że wykorzystuje swoje pięć minut i pewnie po powrocie Kaki będzie mógł liczyć na trochę częstsze występy niż przed kontuzją Brazylijczyka.

Większość piłkarzy zagrała dziś dobry mecz i niestety Real sam pozbawił się w tym meczu zwycięstwa na luzie przez błędy Casillasa :roll: Może nie były to typowe szmaty, ale przy pierwszym golu podjął złą decyzję o wyjściu z bramki, a strzał Joaquina choć mocny z całą pewnością powinien być obroniony, aczkolwiek przy tym golu większą winę ponosi Arbeloa. Iker potrafi zagrać wspaniały mecz, a czasami potrafi zachować się dziwnie. Im szybciej ustabilizuje swoją grę na właściwym poziomie tym lepiej.

Z przodu wpadło tyle ile było trzeba, a mogło więcej. Pod nieobecność Cristiano i Kaki Real odnosi bardzo ważne zwycięstwo i na tym etapie budowy drużyny jest dobrze. :wink:

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 13 gru 2009, 12:33

Zabojcza skutecznosc byla w tym meczu. W zasadzie co lecialo w bramke to wpadalo.

Nie jestem zaskoczony, ze ten mecz wygraliscie. Valencia bez Silvyto nie ta sama Valencia, nie ma juz tego swietnego polaczenia miedzy linia pomocy a atakiem.

Benzema na proste zwody wkrecal dzisiaj Bruno jak chcial. Chociaz na kilkuspalonych znowu zostal zlapany ;]

Etus2
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1403
Rejestracja: 25 lut 2009, 23:01
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Etus2 » 13 gru 2009, 12:56

no pewnie Real zmarnował w pierwszej połowie 3 sytuacje - ale i tak wpadało co leciało w bramkę o.O
Benzema zagrał dobrze ale tylko dlatego że krył go Bruno - który jest mega słaby
Valencia gra kosmos z Silva - bez niego są jak Almeria

ciekawe tezy.

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 13 gru 2009, 14:19

Koniec sezonu dla Pepe :evil:
Czeka go operacja i 6 miesieczna przerwa w grze, co oznacza ze na mundialu prawdopodobnie rowniez sie nie pojawi :roll: Duze oslabienie dla naszej defensywy, ktora w kwartecie Arbeloa, Pepe, Albiol, Ramos prezentowala sie wiecej niz solidnie. Ciekaw jestem co teraz zrobi zarzad - zostajemy z tym co mamy, czy sprowadzamy kogos zima? O Garaya mozemy byc spokojni, ale Metze tez sie przeciez ciagle lamie. Ramos do srodka, Arbeloa na prawa, a kogos nowego na lewa? A moze Marcos Alonso na dobre zadomowi sie w pierwszej druzynie? Valdano i Pellegrini maja o czym myslec.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”