Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1271

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 18 lip 2015, 1:29

MGiggs pisze:Dodam od siebie że jestem ciekaw tej SEvilli i przeskoku z LE na LM.
Również, aczkolwiek to taka powtórka z rozrywki. Dekadę temu Sevilla pod dowództwem Ramosa miażdżyła w ówczesnym Pucharze UEFA, ale w Lidze Mistrzów potrafiła przegrać z Fenerbahçe. Oczekiwania wobec tej drużyny były jednak podobne do dzisiejszych.
MGiggs pisze:Arsenal od lat w 1/8 dostawał potęgi
Niby tak, ale nikt Kanonierom drugiego miejsca w grupie zajmować nie każe. Natomiast regularność w osiąganiu danego szczebla, jak i samo nieustanne kwalifikowanie się do Ligi Mistrzów, to mocna zaleta ekipy Wengera.

Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Arwin » 18 lip 2015, 1:59

Jak długo jeszcze będziecie spamować o wyższości jednej ligi nad drugą? Sio do odpowiedniego tematu :D

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19766
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2464

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 18 lip 2015, 8:18

Liga Angielska jest widowiskowa ale tylko jak gra czołówka ze słabiakiem. Nie ma nudniejszych meczów niż Chelsea-City, i w ogóle mecze pomiędzy pierwszą czwórką. 1 na 5 jest znośny do oglądania.
Ot jest mega kasa, ładne stadiony hot-dogi na trybunach. Najbardziej medialna =/= najlepsza

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 18 lip 2015, 8:34

League pisze:Liga Angielska jest widowiskowa ale tylko jak gra czołówka ze słabiakiem. Nie ma nudniejszych meczów niż Chelsea-City
Nie prawda. Mecze pomiędzy gigantami ogląda się dobrze. Wyjątkiem jest ekipa Mourinho, która stara się zabijać mecz. Tak to są w większości świetne widowiskowe spotkania. Swoją drogą są widowiskowe bo dużo w tym ofensywnej gry i popisów gwiazd, a mało wyrachowania taktycznego. Potem takie City czy LFC jadą do europy i przez swoje mało taktyczne podejście wyglądają jak ostatni frajerzy. Co nie zmienia sprawy, że między sobą grają fajnie.

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7203
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 693
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 18 lip 2015, 10:44

A jednak Romero w United.

Pierwszy sparing 1:0 do przodu. Rywal, jak sami zawodnicy przyznali - najtrudniejszy bo w trakcie gry o trofea. LVG dał pograć młodym i dobrze zrobił, bo Ci pokazali że są w stanie dźwigać temat na boisku, szczególnie Januzaj. Podobno DDG i Valencia z kontuzjami, dlatego nie grali - ale ploty w świat już poszły. Widziałem tylko skróty, zasysam mecz i wtedy będzie można coś więcej powiedzieć.

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 18 lip 2015, 11:05

Średni mecz, ale widać było, że przeciwnikom zależało na dobrym występie. Schneiderlin najlepiej się pokazał, w stylu Carricka w najlepszej formie. Depay kilka świetnych zagrań, ale ogólnie chaotycznie. Raz zamiast wystawić Youngowi na czysty strzał sam strzelił w rywala. Darmian i Schweinsteiger poprawnie, ale kilka błędów zaliczyli. A młodzi akurat wg mnie zagrali podobnie jak reszta, Pereira miał bardzo fajny start w 2 połowie, ale potem przygasł jak inni. Januzaj miał 2 sytuacje gdzie mógł trafić, oprócz tego jakoś mi nie zaimponował. Mecz jak mecz, ale fajnie znowu pooglądać MU po przerwie.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 18 lip 2015, 13:42

Zeszłoroczne tournee skończyło się podjarką jak fajnie wyglądamy a niestety kompletnie się to nie przełożyło na grę w lidze zarówno jeśli chodzi o personalia jak i o założenia taktyczne. Trzeba odbębnić te mecze, dać okazję chłopakom potrenować i się zgrać, najważniejsze to nie złapać żadnych urazów i przygotować drużynę lepiej fizycznie żeby nie było komedii z kontuzjami jak w poprzednim sezonie. Wyniki i gra to kwestia drugorzędna, wolę żeby MU kopało się po czole w lecie ale na pełnej weszło w sezon.

Ja nie wiem co ma LVG z tymi bramkarzami. On chyba lubi sobie utrudniać życie (Bonano w Barcelonie..)Jak nie Cillessen, o którym Doktorek napisał prawdę (niezły bramkarz na drużyny 6-10 PL i nic więcej, trochę jak Vorm) to kolejny wynalazek Romero :roll: No kurde, nie mam pojęcia co mu ten Lindegaard przeszkadza. Przyzwoity bramkarz, nie narzeka, nie marudzi, że siedzi na ławie kiedy trzeba to pobroni na przyzwoitym poziomie, trochę jak Van der Gouw kiedyś. Są w dodatku Johnstone i Milinkovic, którzy w niedalekiej przyszłości powinni śmiało pukać do pierwszej drużyny. Na cholerę ściągać szrot w stylu Romero. Gość, który nigdy nie był i nie będzie wielkim bramkarzem a wsławił się tylko tym, że ładnie wybronił karniaka Sneijdera na MŚ. Przeciętny GK, nie zna ligi, w dodatku latynos, do których LVG nie ma ręki - zupełnie niezrozumiały ruch jak dla mnie jeśli dojdzie do skutku. Zakładając nawet, że DDG odejdzie za rok i uda się go utrzymać tego lata to trzeba nam zaklepać/szkolić następcę zdolnego do gry na wysokim poziomie a nie skupować średniaków jak Romero czy czaić się na Cillessena, od którego myślę, że na ten moment znajdzie się min. 8 lepszych bramkarzy w PL. Zaraz dojdzie do tego, że przy odejściu De Gei drudzy bramkarze drużyn z czołówki będą lepsi niż nasz pierwszy wybór :P


Bassu co do Twojego pytania to tak, zatrudnienie takiego Cecha w porównaniu do Cillessena czy Romero to byłby genialny ruch. Czech w przeciwieństwie do reszty nie musi już wskakiwać na jakiś level, poznawać ligi i poprawiać się w jakichś aspektach. Daje jakość na już i patrząc na jego styl bronienia to na kilka dobrych lat. Nie przypominam sobie żeby ktokolwiek narzekał na Van der Sara w MU - trafił do nas w wieku 35 lat i osiągnął status na OT o jakim DDG będzie mógł tylko pomarzyć jeśli odejdzie czy to latem czy za rok. Jeśli opcja Cecha uciekła a widmo odejście De Gei wciąż nad nami wisi to liczę, że Ed i Lui już widzą kogoś kto albo ma zadatki na top level albo już taki prezentuje a wielu takich na rynku nie widać.

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7203
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 693
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 18 lip 2015, 13:54

Morrow, moja koncepcja bramkarza dla United, to zakupy na lata. Dlatego obstaje albo przy wprowadzeniu wychowanka/Linda, albo zakupy kogoś, kogo nie będziemy musieli wymieniać za kilka lat. W obecnej sytuacji, taki Romeo to zapchajdziura i nic więcej. Uparłame się przy Cillessenie, bo według mnie ma szansę na level up. A swoje zdanie opieram na tym, że widziałem sporo jego meczów+opinia chociażby wspomnianego przez Ciebie VDS.
Całkiem poważnie dziwi mnie też, ze nikt już nie patrzy poważnie na Szczęsnego. Jego deklaracja do walki z Czechem to jedno, a to że sportowo ucierpi bo będzie siedział na ławie - drugie. O ile w wypadku gracza Ajaxu, bawimy się nad kryształową kulą, o tyle Polak jest gwarancją jakości na Wyspach.
LVG rzuca racę dymną - albo dogadał się już z DDG że zostaje na rok i wtedy szukamy opcji na nr 1, albo Edek znowu klepnie jakiś transfer grając mediom na nosie.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 18 lip 2015, 14:01

Szczęsny gwarancją jakości ? :mrgreen:

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47670
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8412
Lokalizacja: Wrocław

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 18 lip 2015, 14:03

Romero to kolejny dobry znajomy LVG, pracowali razem w AZ, Argentyńczyk bardzo dobrze wypowiada się o van Gaalu, widocznie Holender lubi się otaczać zaufanymi ludźmi ,choć różnie taka współpraca się kończy.

No i nie ma co płakać nad Cechem. Nawet pomijając, że chciał zostać w Londynie, to przecież w MU ciągle jest DDG i ciągle nie ma za niego dobrej oferty. Może nawet przez ten rok zostanie. Trzeba było kupić Cecha, gdy niewyjaśniona była sprawa De Gei? Kazać czekać Czechowi na rozstrzygnięcie sprawy z DDG, gdy miał ofertę z Arsenalu na już? Sytuacja się tak potoczyła, że Cech z różnych względów nie był dla nas, nie ma co płakać

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 18 lip 2015, 14:19

Ok Bassu, szanuję Twoją wiarę w Cillessena. Każdy ma prawo do swojego zdania. Też go oglądałem wielokrotnie i nie wydaje mi się żeby chłopak miał kiedykolwiek szansę zbliżyć się do poziomu choćby takiego De Gei.

Polityka młodych, perspektywicznych zawodników zawsze towarzyszyła MU i myślę, że to się nie zmieni w najbliższej przyszłości. Żeby jednak zbudować silny zespół zdolny na już rywalizować w Anglii i w Europie - a takie są przecież oczekiwania wobec MU trzeba prezentować odpowiednią jakość i dojrzałość. Bramkarz to newralgiczna pozycja, gdzie GK musi nie tylko wybronić te kilka piłek w meczu ale i sterować obroną. Sporo cierpliwości i błędów kosztowało wprowadzenie De Gei do poziomu jaki prezentuje, był okres, że nawet taki Linda go wygryzł. Tyle, że David od początku rokował na bycie topowym bramkarzem, jak swego czasu Buffon, Neuer czy Courtois. Dla mnie taki Cillessen tego nie ma.

Co do Szczęsnego to była o tym dyskusja w temacie Arsenalu. Nie wiem o jakiej jakości mówisz ale chyba nawet kibice Arsenalu woleli od niego tylko solidnego Ospinę w ostatnim sezonie. Dopóki miał nad sobą łatkę wielkiego talentu i presję walki o numer 1 to ładnie się rozwijał ale potem wszedł do bramki i szybko osiadł na laurach. Teraz wygląda na to, że Marina, robienie z siebie klauna i inne głupoty mu w głowie. Jak się szybko nie ogarnie to za chwilę będzie go czekała tylko droga w dół.

piotrcies moja wypowiedź na temat Cecha była odniesieniem do tego zdania:
Bassu pisze:DDG tez miał problemy i jakoś sie nauczył. Lepiej kupić starego złoma jakiegoś.
To nie jest płacz, że Cech nie trafił do MU tylko dyskusja na temat wyższości sprawdzonego i doświadczonego GK nad młodszym gościem, który wydaje się co najwyżej solidny. Oczywiście, że w chwili obecnej nie było sensu kupować Cecha - on sam nie zamieniłby ławki w Chelsea na ławkę MU. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem choć faktem jest, że sytuacja z DDG jest dla MU niekomfortowa. Transfer Casilli do Realu chyba nieco oddala perspektywę sprzedaży Davida ale z Perezem nigdy nic nie wiadomo. Nie zdziwi mnie jak zaraz zobaczymy De Geę w koszulce Realu i zniesmaczone miny Keylora i Kiko. Jakby nie patrzeć najbardziej realna wydaje się teraz jednak perspektywa pozostania Hiszpana min. na rok w MU. Kto wie, może w ciągu roku ta jego głupia cipa da dupy jakiemuś tancerzowi i De Gei już nie będzie tak spieszno do "pięknych miejsc" a może ktoś z zestawu Casilla/Navas zacznie wyprawiać cuda w bramce i medialnie wskoczy 2-3 poziomy wyżej tak, że na De Geę nikt w Madrycie za rok nie spojrzy. Tak czy siak sytuacja jest o tyle skomplikowana, że nie wiadomo czy w zaistniałych okolicznościach MU będzie zaraz potrzebowało nowego nr 1 czy nie.
Ostatnio zmieniony 18 lip 2015, 14:31 przez Morrow, łącznie zmieniany 2 razy.

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 18 lip 2015, 14:30

Nawet jak da dupy i Hiszpanowi się odwidzi transfer to kwas zostanie. Coś jak z tymi prośbami o transfer Rooneya, może bić kolejne rekordy, a i tak zadra zostaje i inaczej się go traktuje. Tak w ogóle ciekawe na ile ta kobita ma wpływ na decyzję de Gei, trochę się to w mediach przedstawia jakby był jej niewolnikiem i tylko dla niej chce przejść do Realu. Mi się jednak wydaje, że aż takim pantoflem David nie jest i magia galaktycznego Realu na niego działa, co ciężko pojąć przy wychowanku Atletico.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 18 lip 2015, 14:35

On chyba jeśli chodzi o sentymenty to nie jest jakoś specjalnie lojalny barwom klubowym. To już niestety nie ta epoka piłkarzy. Ciężko powiedzieć na ile DDG jest pantoflem ale po doniesieniach o trudnej aklimatyzacji i tym jakie miał początki w Anglii to nie zdziwiłbym się gdyby to ona miała jaja w tym związku. Widać, że ma straszne ciśnienie na to żeby wrócił do Madrytu więc faktycznie byłoby lepiej gdyby jakiś celebryta czy inny model ją stuknął.

Wracając do meczu to z nowych nabytków najfajniej rzeczywiście Schneiderlin. Gość sprawia wrażenie profesjonalisty, który chce być ciągle lepszy i nie traktuje transferu do MU jako końca swojego rozwoju. To dobrze rokuje, jak zdrowie dopisze, możemy mieć potwora na lata w środku. Nikt chyba o tym nie wspominał ale on tak jak Sterling też ma status "homegrown". City trochę przepłaciło za ten status ;)

Awatar użytkownika
BadBoy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7506
Rejestracja: 01 cze 2006, 19:47
Reputacja: 850

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BadBoy » 18 lip 2015, 15:16

Nie wiem panowie czy byliście kiedyś w Anglii ale naprawdę takie klimaty nie każdemu pasują... Ja byłem dwa tygodnie u znajomych i NIGDY (chyba że sytuacja by zmusiła) w życiu ze swojej woli bym tam nie wyjechał. Co innego Hiszpania :wink:

Awatar użytkownika
BeBaD
Kapitan
Kapitan
Posty: 2725
Rejestracja: 06 lip 2010, 22:19
Reputacja: 377

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BeBaD » 18 lip 2015, 15:32

ja mieszkałem ponad rok i ciężko było mi wracać. DDG siedzi tutaj już 4 lata, nie ma bata żeby nie przywykł do życia na wyspach

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”