FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1292

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
6%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
6%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
16
52%
Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 17 sty 2011, 16:11

Kiedy to Villareal do przedostatniej kolejki było w grze o Majstra? jak Liverpool w sezonie 08/09.

Pawel875
Kapitan
Kapitan
Posty: 2795
Rejestracja: 12 mar 2009, 20:10
Reputacja: 29
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pawel875 » 17 sty 2011, 16:11

Najbardziej w drodze po mistrzostwo Anglii hamuje ich ciągłe wyprzedawanie najlepszych piłkarzy. Często jeszcze młodych, a już na ich miejsce sprowadza się jeszcze młodszych. Arsenal, który wygrywał mistrzostwo Anglii i dochodził daleko w Lidze Mistrzów pełen był piłkarzy światowej klasy, potem rozpoczął się proceder, który opisałem w pierwszym zdaniu.
W tym też prawda jest, ale oglądając mecze Arsenalu nie sposób tego nie dostrzec stylu, w jakim próbują strzelać gole. W Arsenalu z tego co widać, gracz sprzedany ma już swojego następce na ławce. Nie ma Gallasa, to Djourou pokazuje, że jest wart gry w pierwszym składzie (nie patrze na mecz z WHU, bo to tylko pojedynczy słaby występ). Song też był na początku rezerwowym, a teraz jest póki co IMO najlepszym piłkarzem ligi na swojej pozycji. Przed sezonem też było gadanie:

"Niech przyjdzie Schwarzer, bo Almunia i Fabiański są słabi, a po dwóch latach do bramki wejdzie Wojtek"

Szczęsny jest teraz drugim bramkarzem, Almunia na wylocie, a dobrej formy Fabiana nikt się nie spodziewał, ale to miało działać w podobny sposób, jak opisałem w pierwszym akapicie

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 17 sty 2011, 16:13

stary rupieć pisze:del Horno dziwi się że za odbicie korków na udzie Messiego wylatuje z boiska.
Mialem sie nie odzywac, bo mnie to ani nie grzeje ani ziebi, ale kolega ma problemy z pamiecia, a to co pisze mozna bardzo łatwo zweryfikowac.
http://www.youtube.com/watch?v=0QfSNFsY18w

Gdzie sa te slady korkow gdy Del Horno po prostu wbiegl taktycznie na Messiego? Faul byl, zolta kartka, ale co z tymi sladami na udzie? I co z Messim który w swoim zwyczaju zwija sie jakby mu ktos lewatywe zrobil chwile wczesniej? Dajcie sobie spokoj z tymi brutalami "wloskimi" czy "angielskimi" polujacymi na Messiego, bo to juz nawet nie jest zenujace.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 17 sty 2011, 16:18

tak było jak Kamil mówi. Tytuł w ostatnich latach wygrywały tylko 2 druzyny, ale w walce liczyło się ich więcej.
Najpierw Arsenal długo prowadził w tabeli (do marca) 07/08. rok później (08/09) Liverpool prowadził w tabeli do kwietnia. Teraz mamy styczeń, a w sobotę Man City było na czele. Arsenal też blisko.
Jak to wygląda w ostatnich latach w Hiszpanii ? Bo w tym sezonie wiemy. Barca ma 4 pkt przewagi na półmetku i zdaniem wielu tytuł w kieszeni. Kiedy w marcu/kwietniu w tabeli prowadził ktoś poza Barcą, lub Realem ? Nie napinam się -naprawę chciałbym wiedzieć.

stary rupieć
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1039
Rejestracja: 29 lis 2009, 14:00
Reputacja: 45

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: stary rupieć » 17 sty 2011, 16:35

Babel pisze: Mialem sie nie odzywac, bo mnie to ani nie grzeje ani ziebi, ale kolega ma problemy z pamiecia, a to co pisze mozna bardzo łatwo zweryfikowac.
http://www.youtube.com/watch?v=0QfSNFsY18w

Gdzie sa te slady korkow gdy Del Horno po prostu wbiegl taktycznie na Messiego? Faul byl, zolta kartka, ale co z tymi sladami na udzie? I co z Messim który w swoim zwyczaju zwija sie jakby mu ktos lewatywe zrobil chwile wczesniej? Dajcie sobie spokoj z tymi brutalami "wloskimi" czy "angielskimi" polujacymi na Messiego, bo to juz nawet nie jest zenujace.


2:39 - o tą sytuację mi chodziło. Mina del Horno mówi wszystko, nic nie było - tak jak piszesz, wbiegł taktycznie na Messiego :lol2:

Awatar użytkownika
Mikkel
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 186
Rejestracja: 11 sty 2011, 17:11
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mikkel » 17 sty 2011, 16:41

miguel indurain pisze: mysle sobie, jakim cudem w lidze gdzie grają "prawdziwi mezczyzni" najwiekszymi gwiazdami, lub jednymi z najwiekszych, są Modrić, Arteta, Silva(!), Tevez, Nani, Nasri czy Cesc? przeciez maluchy sa podobno "deptane" przez brutalnych obroncow z mocarnego Stoke? jakim cudem w lidze gdzie grają "prawdziwi mezczyzni" od 10 lat zespol ktorego gra oparta jest na technice i grze po ziemi, czyli Arsenal, jest nonstop w legendarnym "top4", przy tym kilka razy wygrywajac trofea? ba! raz nawet bedac niepokonanym przez caly sezon!
Stek bzdur. Silva jest gwiazdą ligi? Nie przypominam sobie żadnej jego akcji. Arteta? Jest uważany za bardzo dobrego zawodnika, nic więcej. Tevez to jeden z najsilniejszych napastników na wyspach, nie ma co się dziwić że dobrze sobie radzi. To że jest z Argentyny nie oznacza że nie wie co to jest siłownia. A Nani to myślisz że jedzie na bobofrutach? Gość może nie imponuje siłą, ale też na pewno nie odstaje od innych pomocników. A Arsenal o którym wspomniałeś to drużyna, która w 2004 roku miała zupełnie inny skład, grała zupełnie inną piłke. Wszystko mieli poukładane i co ważne, mieli klasowych wykonawców. Henry, Freddy, Vieria i inni. Nie ma porównania do dzisiejszej drużyny (sorry Fieldy). Naprawdę, napinki nie wiadomo z czego fanów dumy powalają.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15778
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2326
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 17 sty 2011, 16:46

F.C.Barcelona, ktora chyba nikt nie ma watpliwosci, jest jakies 2x lepsza od ekipy Wengera - nawet tej "Niezwyciezonej" - wszak spotkali sie wowczas w LM
Jesteś swiadomy ze ekipa Invincibles jest inna od tej z ktora Barca sie spotkala w LM? :> No i jak fieldy mowil - fajne to bycie 2 razy lepszym gdy grajac w przewadze przegrywa sie od 30 aż do 75 (?) minuty :lol:
Henry, Freddy, Vieria i inni. Nie ma porównania do dzisiejszej drużyny (sorry Fieldy).
Piszesz prawdę której jesteśmy świadomi więc nie przepraszaj :lol: ;)

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 17 sty 2011, 16:58

stary rupieć pisze:Mina del Horno mówi wszystko, nic nie było - tak jak piszesz, wbiegł taktycznie na Messiego
Wyjasniles wszystko, Del Horno dostal czerwo jak nic za te sytuacje! Jakbys w swoim zacietrzewieniu zobaczyl, ze Del Horno trafil w pilke dopiero pozniej w noge to byloby milo. Zagranie najprawdopodobniej nieprzepisowe, wiec faul sie Barcelonie nalezał. Poza tym nic szczegolnego Hiszpan tam nie zrobil i w razie odgwizdania faulu nie dostalby zoltej. Takich zagran w kazdym meczu jest duzo i na pewno nie wynikaja z premedytacji tylko z walki o pilke.

Z mojej strony koniec offtopa.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 17 sty 2011, 17:30

Babel pisze: Gdzie sa te slady korkow gdy Del Horno po prostu wbiegl taktycznie na Messiego? Faul byl, zolta kartka, ale co z tymi sladami na udzie? I co z Messim który w swoim zwyczaju zwija sie jakby mu ktos lewatywe zrobil chwile wczesniej? Dajcie sobie spokoj z tymi brutalami "wloskimi" czy "angielskimi" polujacymi na Messiego, bo to juz nawet nie jest zenujace.
Chłopie jebnij się w łeb i tyle. Następny z grona "upadający, symulujący Messi w swoim stylu". Już jeden tu starał się wpisywać mase bzdur, że Leo przy każdym kontakcie leci do sędziego i gestykuluje, a na poparcie swojej tezy miał gówno. Tak samo z Busquetsem jedna sytuacja, a został sklasyfikowany jakby robił to co mecz, sklasyfikowany oczywiście przez debili, bo inaczej tego uznać nie można. Zresztą kiedy trafił do jakieś 11 roku to było to można dostrzec.
Jednak spoko ja jako zapatrzony kibic Barcelony nie powinienem o tym pisać. Tylko prawdą jest fakt, że daje sobie ręce odciąć, że np. w Interze niektórzy częściej zwijali się jakby im lewatywę robiono chwilę wcześniej w jednym sezonie niż Messi przez ostatnie 3 sezony.
Co do ligi angielskiej, jedno co mnie zastanawia i to pisałem już niejednokrotnie, po co oni ściągają tych przeciętniaków z La Liga. Fakt, że z defensywnego pomocnika zrobiono tam w czołowym zespole gościa odpowiedzialnego za ofensywę zmasakrował moją opinię i spojrzenie na Premiership. Ba ten gościu(wiadomo o kogo chodzi) radzi sobie lepiej niż horda przepłaconych Anglików znających tą ligę na wylot i uważanych za dobrych/ niezłych przyzwoitych.

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 17 sty 2011, 17:33

Aj juz zapomnialem o tej sytuacji. Aktorstwo Messiego, mimo faulu pierwsza klasa. Najpierw rozsadnie spojrzal w kierunku arbitra, co by mial przeglad sytuacji, po czym zaczal zwijac sie z bolu na murawie. :lol:

Przeciez wystarczy obejrzec powtorke, zeby dostrzec, ze Messiego nic nie zabolalo, a to turlanie sie po boisku, bylo aktorstwem z jego strony. Faul byl, ale Del Horno krzywdy Lionelowi nie zrobil.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 17 sty 2011, 17:35

Chłopie jebnij się w łeb i tyle. Następny z grona "upadający, symulujący Messi w swoim stylu". Już jeden tu starał się wpisywać mase bzdur, że Leo przy każdym kontakcie leci do sędziego i gestykuluje, a na poparcie swojej tezy miał gówno.

:lol: Tych sytuacji było tyle, że jesteś wprost żałosny. W derbach z Realem, starcie z Del Horno, starcie z D'Allesandro i jeszcze parę innych, widzę, że dla niektórych trzeba notować bo i tak wiecznie żywy będzie mit Messiego który nigdy nie udaje. Potem jeden z drugim się mnie czepia, że mam kompleks Barcelony bo po meczach skupiam się na jakiś błahostkach. Właśnie dla takich idiotów się skupiam na błahostkach i o tym piszę, bo potem baran pierdoli, że Messi nigdy nie udaje, a jacyś debile twierdzą inaczej nie mając ku temu argumentów.

smurano
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 392
Rejestracja: 06 kwie 2006, 22:13
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smurano » 17 sty 2011, 17:36

Yaya Toure po prostu pasuje do tej ligi jak ulał tak jak większość Afrykanów i Francuzów, wiec o czym ma świadczyć ten argument ?

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15778
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2326
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 17 sty 2011, 17:41

Fakt, że z defensywnego pomocnika zrobiono tam w czołowym zespole
mi tylko smutno ze wystarczy wydac multum arabskich pieniędzy zeby kupic nazwe "czolowy zespol".

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 17 sty 2011, 17:51

Jarzinho pisze:Chłopie jebnij się w łeb i tyle.
Tez mam dla Ciebie rade: czytaj z czym polemizujesz. Nigdy nie pisalem, ze Messi jest symulantem (czasem mu sie zdarza, raczej nie czesciej niz robia to inni). Natomiast Messi swietnie aktorsko wykorzystuje fakt ze jest szybki, ze jest gwiazdorem, do którego powstrzymania potrzeba fauli. W takich sytuacjach sie go chroni i wystraczy troche polezec by sedziowie reagowali ostrzej. Gdyby w tej sytuacji z Del Horno nie padl jak rażony gromem to Chelsea kontynuowała by mecz w 11, gdyby na jego miejscu byl tam jakis Motta to moze nie byloby nawet zoltka.

Nawet bym na nie podjal tematu gdyby nie tworzone legendy o korkach na udach Messiego.

miguel indurain
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 524
Rejestracja: 06 gru 2009, 13:12
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: miguel indurain » 17 sty 2011, 18:48

1. nie wchodze w sprzeczke ktora liga silniejsza tylko zadaje proste pytanie: czy barcelona gromiac rywali w hiszpanii nie gromilaby ich w anglii, skoro grajacy bardzo podobna w schemacie pilke arsenal od 10 lat jest ciagle w czolowce ligi, lacznie z jej wygrywaniem. stad moje pytanie do kanonierow, jak to mozliwe ze ciagle trzymacie sie w czworce. przeciez zgodnie z tym co tu czytam o twardzielach, nie macie prawa tam byc od dawna. a jednak mimo ze rozprzedajecie najlepszych graczy, mimo ze gracie dzieciakami, ciagle lejecie "prawdziwych mezczyzn" z boltonow i wiganow. niewyobrazalne. a to ze w ostatnim czasie przegrywacie w koncu lige nie ma tu znaczenia, wszak nie jestescie uwazani za pierwowzor i ideal gry technicznej.

2. aaa wow, teraz okazuje sie ze nani to twardziel jakich malo, to samo tevez. zauwazyc sie da ze jesli ktos trafia do anglii staje sie bankowo twardzelem. torres gdy tam szedl tez byl leszczem z miekkiej hiszpanii, a dzis, mimo ze wyglada niemal tak samo, jest "prawdziwym mezczyzną". a taki chicarito tez juz jest gitem? czy jeszcze kruchym meksykancem?

3. silva nie jest gwiazda ligi? arteta tez nie? czy bedac kibicem united, chelsea, liverpoolu, napiszesz tutaj: nie chcialbym go miec w swojej ulubionej druzynie? nawet jesli to zrobisz, to i tak w to nikt nie uwierzy.

---

co do niezwyciezonych myslalem raczej o wemblej a nie o paryzu. mimo ze to jeszcze nie byli niezwyciezeni ale trzon tam juz byl podobny.
Ostatnio zmieniony 17 sty 2011, 18:53 przez miguel indurain, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”