MŚ 2006: Polacy na mundialu - Strona 14

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 10 cze 2006, 14:22

Szerszen pisze:Po co wszystko zwalac na taktyke?? Przeciez spisala sie ona wysmienicie w meczu z Chorwacja!! Nie jest tu winna taktyka lecz wykonawcy.
Nie czytałem wszystkich postów, więc nie wiem czy nie powtarzam tego co już zostało napisane.

Taktyka została zmieniona w ostatniej chwili praktycznie, poprzednią graliśmy szmat czasu. Nie może być tak, że raz coś wypali i tego się trzymamy, nawt nienabita strzelba wypala raz do roku. Co do tego, że mecz z Chorwacją wypalił... To było zasługą konsekwencji naszych w grze, zasłonięcia się za podwójną gardą i nonszalacji Chorwatów (nawiaem mówiąc Ekwador też nas olał w drugiej połowie, prawie nie biegając... a i tak strzelili drugą bramkę! Polsa nie jest aż tak słaba, co pokazał Brożek z Jeleniem; jakby pojawił się choćby Giza za Szymka i ta dwójka od początku, to byłby inny mecz! Taka mała dygresja ;)).W meczu z Chorwatami bramka nie padła "z gry", tylko ze stałego fragmentu; nie była zasługą taktyki! Ten mecz pokazał tylko, że potrafimy się okopać i bronić wyniku z mocniejszymi i pokazał dużą słabość polskiej drużyny - Maciej Żurawski nie jest snajperem ani lisem pola karnego (co wiedzieli wszyscy poza trenerem J.). Wystarczyło zagrać dwoma szybkimi napastnikami i Ekwadorczycy pogubiliby się, a zamiast tego mieliśmy 6 pomocników i zero z przodu. Poza tym w tej taktyce ważne są dośrodkowania z boku i skrzydła. Działo się coś na nich poza bezsensowną bieganiną?

Oczywicie jest to musztarda po obiedze, bo teraz każdy jest mądrzejszy od Janasa ;), ale prawdą jest, że zdawanie się w takim stopniu na fart i zasadę "tak jest bo ja tak chcę, więc tak jest dobrze", to kierowanie się jakimś fatalizmem, a nie logiką.

mrpiter
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 1
Rejestracja: 10 cze 2006, 15:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Z domu

Analizy po meczu Polska - Ekwador

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mrpiter » 10 cze 2006, 15:31

Jesteśmy już po meczu Polska - Ekwador. Nikomu w naszym kraju nie trzeba chyba przypominać, iż zakończył się on totalną klęską naszego zespołu gdyż przegraliśmy 0:2. Porażka boli niesłychanie. Zagraliśmy po prostu źle. Szkoda mi bardzo kibiców, którzy na stadionie i poza nim zachowywali się naprawdę świetnie. No cóż. Zawód jest ogromny. Tym bardziej, że sprawili go Ci, na których najbardziej liczyliśmy, czyli: Żurawski, Krzynówek i przede wszystkim Szymkowiak. Bo gorsza postawa innych nie uderza nas tak mocno gdyż to właśnie wyżej wymienieni stanowią (stanowili?) o sile naszej ekipy i to im najbardziej ufaliśmy. Niestety tego wieczora każdy z nich był tylko cieniem samego siebie. W drużynie były tylko 2 jasne punkty. Artur Boruc i Euzebiusz Smolarek. Ten drugi jest zresztą jedynym piłkarzem, który wybiegł wczoraj w podstawowej jedenastce, niebojącym się podjąć ryzyko, i zaatakować bez kompleksów. To jednak zdecydowanie za mało by myśleć o dobrym wyniku choćby tylko w pojedynczym meczu, nie mówiąc już o całym turnieju. Cała reszta bojaźliwie wycofywała piłkę pod własną bramkę, gdzie zbyt długo ją przetrzymywano. Było to szczególnie irytujące po stracie gola. O ile taka gra na początku wydawała się być objawą spokoju naszej drużyny i próby jej dojrzałego prowadzenia meczu, o tyle po 20 minutach i utracie gola ewidentnie stała się dowodem na naszą bezsilność. Zamiast rzucić się na rywala, „nasi” chłopcy grali tak jakby to oni prowadzili i pilnowali wyniku. Nawet i to nie wychodziło im jednak specjalnie dobrze gdyż Ekwadorczycy jeszcze przed przerwą mogli spokojnie podwyższyć prowadzenie. Fakt, iż zmiany są konieczne wydawał się być oczywisty chyba nawet dla widza niezbyt zorientowanego w futbolu, gdyż gra naszej ekipy była porażająco słaba. Niestety Paweł Janas jakby tego nie dostrzegał, Albo dostrzegał, ale po prostu nie wiedział, co ma zrobić, aby zmienić ten stan rzeczy. Zdecydowanie za długo czekał z wprowadzeniem na boisko Kosowskiego, Jelenia i Brożka. Zwłaszcza dwaj ostatni udowodnili, iż z całą pewnością to oni są przyszłością polskiego futbolu. Szkoleniowiec na pewno więc ponosi sporą odpowiedzialność za porażkę, aczkolwiek ja byłbym ostrożny w szturmowaniu jego osoby wielką krytyką. Sporo mówi się teraz o tym, iż Janas popełnił błąd zmieniając ustawienie zespołu, które przecież funkcjonowało z dobrym skutkiem w eliminacjach. I to jest fakt. Takowym jest również jednak to, iż ustawienie 4-5-1, czy jak kto woli 4-2-3-1 gdyby było dobrze realizowane to byłoby idealne dla naszej ekipy. Zapewniałoby, bowiem spokój w defensywie, ale także dawało spore możliwości w ofensywie. Tak, więc nie ma co szukać powodów porażki w ustawieniu. Bo nikt nie kazał Radomskiemu i Sobolewskiemu tracić bez sensownie piłek w środku pola. Nikt także nie mówił Jopowi, aby dawał się bezlitośnie wyprzedzać i ogrywać Ekwadorczykom. Myślę, iż wina porażki leży w głowach piłkarzy.
Po pierwsze fakt, że znaczna większość kibiców na stadionie, to będą Polacy, oraz to, iż łatwo ograli ich w poprzedniej towarzyskiej potyczce, spowodowała, iż jednak czuliśmy się zdecydowanym faworytem. Może to i dobrze, że tak się czuliśmy. Tyle, że niestety u nas pojęcie bycia faworytem, jest kompletnie wypaczone i od razu oznacza to, iż rywal ma się przed nami położyć i czekać aż my spokojnie strzelimy im gole.
Po drugie zaś, w polskiej drużynie od bardzo dawna brakuje prawdziwego mózgu drużyny. Wraz z utratą bramki z Polaków natychmiast uciekła ta negatywna pewność siebie, zaś wkradł się jeszcze gorszy strach. Każdy chciał jak najszybciej pozbyć się piłki. Ktoś może zadać pytanie, dlaczego np. Maciej Żurawski, czy Mirek Szymkowiak zbierają tak dobre recenzje w klubach a w meczach kadry wypadają słabiej? Odpowiedź jest według mnie taka, iż po prostu tam oni czerpią pewność i waleczność od innych, zaś sami jej nie dają, albo dają niewiele. Dlatego kiedy spotykają się wszyscy razem na zgrupowaniach kadry, a potem na meczach, to zachowują się jak zbłąkane owieczki. Nie ma, bowiem duchowego przywódcy drużyny, kogoś, kto potrafiłby w trudnym momencie ryknąć stanowczo na kolegów i poderwać ich do boju. Dla przykładu Francja to Zidane, Ukraina- Andriy Shevchenko, Portugalia - Figo, zaś Polska to szara masa.
Na koniec chciałbym wrócić jeszcze na chwilę do sprawy do niedawna najważniejszej, czyli do braku powołania dla Dudka, czy Frankowskiego. Uważam, że wszelkie głosy, iż przegraliśmy, bo nie było tej dwójki byłyby bez sensowne. Boruc zagrał, bowiem bezbłędnie i nie miał najmniejszych szans na obronę strzałów po których padły gole, zaś Frankowski jest napastnikiem żyjącym z podań kolegów. Wczoraj natomiast poza Ebim Smolarkiem, druga linia nie istniała, tak więc i „łowca bramek” by nie pomógł. I o co było tyle szumu?

Przeniosłem. Znowu. Jestem za miękki ;)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 10 cze 2006, 17:16

Alkoholiko pisze:Hm...Wstyd i żenada, naprawde!
Ale po kolei:
Boruc 7/10 - jeden z dwóch dobrych zawodników w szeregach reprezentacji, wyłapał co się dało, bez błędów w sumie.
Baszczyński 4/10 - bardzo chciał grać, ale to bardzo - szkoda tylko że koledzy z nim nie chciali pograć, szczególnie w pierwszej połowie!
Jop 4/10 - mógł zagrać lepiej, kilka błędów było.
Bąk 5/10 - jak wyżej!
Żewłakow 4/10 - niewidoczny, jak 'Człowiek Widmo', mogło być lepiej!
Smolarek 7/10 - najlepszy piłkarz w Polskich szeregach...tylko co nam po takim jednym Ebim?
Radomski 5/10 - o wiele lepiej spisał się od Sobolewskiego, z tym że w drugiej połowie zupełnie nie widoczny!
Sobolewski 3/10 - cienias jakich mał, kiedy zagrał ostatnio dobry mecz? Bo ja tego nie pamietam :/
Krzynówek 2/10 - kiedy on zagrał dobry mecz w reprezentacji; chyba jakiś pół roku temu, kiedy miał pewne miejsc w Bayerze; aż dziw ze Kosa przesiedział prawie cały mecz na ławie! Krzynek spartolił każdy rzut rożny i każdy rzut wolny! Najgorszy zawodnik meczu!
Szymkowiak 3/10 - gdzie te jego super podania? Cienki mecz, dużo strat!
Żurawski 3/10 - Gdzie ten Żuraw co płynie na boisku? Gdzie ten co tak ładnie ciągnie piłkę...eh - widać że był zmęczony, nic mu dziś ie wychodziło!
Kosowski 5/10 - Czemu on nie gra, ma ciąg na bramke, jest szybki, dobrze dośrodkowuje...a Janas ciągle stawia na Krzynka! Jak Kosa nie wybiegnie w podstawowej z Niemcami to będe baaaardzo zdziwiony!
Jeleń -/10 - szybki, ale, ale, ale...mógł przymierzyć lepiej...
Brożek -/10 - jak wyżej!

Błędy Janasa:
-> Chyba za mocno uwierzył w system 4-5-1, przecież z Chorwatami wcale bardzo dobrze nie zagraliśmy w tym systemie, pozatym wygraliśmy z nimi fartownie...powinniśmy grać 4-4-2
-> Wystawienie Krzynówka w pierwszym składzie! Za wolny, mało skuteczny...eh, szkoda gadać!
-> Za puźno zaczął wprowadzać zmiany! Po pierwszej połowie powinien zdjąć Krzynówka i Sobolewskiego, a wprowadzić Kosowskiego i Jelenia (lub Brożka); pozatym w końcowych 15 minutach Janas powinien zdjąc któregoś z obrońców (Jopa) i postawić wszystko na jedną kartę, 2:0 czy 3:0 to bez różnicy, a za tagiego Jopa mógł wstawić Brożka czy chociażby ofensywnego Milę!

Błędy zawodników:
-> Za mało grali do przodu, nawet jak bylo miejsce to piłka została podawana do tyłu lub w bok!
-> za wolno rozgrywane akcje!
-> Dopiero w 83 minucie pierwszy strzał Smolarka w światło bramki....to już jest niezły wstyd!

Eh...brak mi słów na taką drużyne, mamy jeszcze matematyczne szanse na wyjście, jak Niemcy nas pokonają i Ekwadorczyków, Kostaryka wygra z Ekwadorem....to musimy tylko pokonaćKostarykę, ale bardzo wysoko...noi jest jeszcze jedna opcja - mało prawdopodobna - remis/wygrana z niemcami i wygrana z Kostaryką! W sumie teraz wszystko zależy od Kostaryki która musi stawić czoła Ekwadorczykom....którzy dziś wcale tak dobrze nie grali!

Recepta na mecz z Niemcami:
-> system 4-4-2
-> Niech Żuraw odpoczywa!
-> skład: Boruc-Baszczyński, Jop, Bąk, Żewłakow-Smolarek, Radomski, Szymkowiak, Kosowski-Żurawski, Jeleń

Dziekuje!
Post przeniesiony z innego tematu :roll:

herdek
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1078
Rejestracja: 13 cze 2004, 18:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lublin

Post Wyświetl pojedynczy post autor: herdek » 11 cze 2006, 12:28

Noty Polaków za mecz z Ekwadorem: (kicker)

Boruc (3)
Baszczyński (4)
Jop (4,5)
Bąk (3,5)
Żewłakow (5)
Sobolewski (5)
Radomski (4,5)
Smolarek (4,5)
Szymkowiak (5)
Krzynówek (4)
Żurawski (5).

Oczywście najlepsza nota to 1, a najgorsza 6 :)

Smolarkowi dałbym 4,0, bo widać było, że chłopak chce próbował coś. Ogólnie noty dobre. Chociaż Żuraw i Szymek powinni dostać 5,5, bo grali zdecydowanie najsłabiej z naszej drużyny. Mam nadzieję, że za mecz z Niemcami nie będzie takich ocen...

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7183
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 685
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 11 cze 2006, 12:46

Ja osobiście uważam, że musimy być optymistami. Fakt, że powtórzył się dramat sprzed 2 lat i bądź co bądź przegraliśmy 0:2 natomiast faktem jest też ze polska kiedyś dawno już dawno po remisach w grupie ( np z Haiti) doszła do finału. Sądzę że błędem było ustawienie naszego zespołu. powinniśmy zagrać ofensywnie 4-4-2 z Ebim i Żurawskim w napadzie i Jeleniem z prawej strony. Taktyka grania z dwona def pom jest dobra ale na Niemcy, bo tam trzeba będzie grać uważnie. Myśle, że Krzynówek jest wypalony i wartoby spróbować wsadzić innego zawodnika na jego miejsce. Daliśmy plame ale można ją jeszcze zmazać:) Będzie good!

Awatar użytkownika
Sero
El Nerazzurro
Posty: 4098
Rejestracja: 03 lip 2004, 21:25
Reputacja: 4
Lokalizacja: P-wy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sero » 11 cze 2006, 13:38

Nie było mnie ostatnio, ale o meczu z Ekwadorem niczego nowego nie dodam. Pisałem, że ufam selekcjonerowi, ale taktyka 4-5-1 na niezbyt silny Ekwador to nie był mądry pomysł. Dlatego byłem za 4-4-2. Ale nie ma już co grazmolić i trzeba patrzeć na to co będzie. Składem trzeba koniecznie wstrząsnąć nawet kosztem Żurawia.
Teraz ciekawe jak zagramy. Bo w końcu taktyka 4-5-1 była szykowana na Niemcy i zobaczymy czy Janas pozostanie konsekwentny. A skoro była szykowana to chyba nie zostanie zmieniona przez porażkę ? Choć i tu jestem za 4-4-2. Musi koniecznie nastąpić zmiana w ataku i od początku powinien zagrać TYPOWY środkowy napastnik np. Brożek. Żurawski zbyt często schodził do boku przez co nie było do kogo grać w środku (tak jak z Chorwacją), wydaje mi się że to w tej chwili słaby punkt kadry.
Trzeba postawić także na Ielenia. Widać głód u tego zawodnika. Mirek Szymkowiak zaczął grać swoją piłkę dopiero po zejściu Sobola czyli gdy miał więcej miejsca w środku. Nie jest dobrze :?

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 11 cze 2006, 14:34

Co powiecie na dzisiejsze niusy Niemieckiej prasy i Janka Tomaszewskiego? Nie wiem ale wydaje mi sie ze Tomaszewski nonstop ma cos do Listkiewicza, ale powinien poczekac do konsc mundialu i dalej gadac bzdury. A do rygoru Janasa, podobno istnieje jakis konflikt, Janas zabrania chodzenia do baru po 22 :!: Hajto to potwierdzil :arrow: kolejny pajac co nie odstal sie do kadry i teraz wali wszystko nie wiem czy to nie dlatego aby pokazac nie pojechalem i teraz wynik mnie nie obchodzi lepiej pokazac ze ja jestem dobry a trener do dupy :?:

Inna sprawa ze Listkiewicz na konferencji powiedzial ze wiekszosc pilkarzy przyjechalo na zgrupowanie z powaznymi brakami wydolnosciowymi, nie spedzili czasu po seznie a przed zgrupowaniem wg. nakreslonych wskazowek :roll:

Jeli taki nastrój taki sie szykuje to naprawde nie widze wiekszych szans na awans, a wogole na nawiazanie walki o awans :cry: Brudy powinny byc wyciagane jak juz po Mundialu, bo takie głupoty jakie wali Tomaszewski czy Hajto to napewno nie poto aby wspomoc reprezentacje tylko aby pogłebić konflikt na lini prasa :arrow: pilkarze :arrow: trener :arrow: kibice :twisted:

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13054
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3335
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 11 cze 2006, 14:55

Zgadzm sie ze dyzurny krytyk Tomaszewski powinien troche przystopowac przynajmniej do zakonczenia naszego udzialu w mistrzostwach niewazne kiedy to sie stanie.To sie tyczy tez reszty narzekaczy.

Atmosfera chyba nie jest najlepsza.Wlasnie ogladam konferencja prasowa na TVN24 i drugi dzien z rzedu ani Janas ani pilkarze sie na niej nie zjawili.Z tego co wiem trener Janas nie jest osoba zbyt towarzyska ale nie powinien sie tak zamykac w szafie po porazce.Piechniczek musi za niego swiecic oczami.

Za to jutro maja byc i pilkarze i Janasa Listkiewicz obiecal zaciagnac.Z przyjemnoscia poslucham co maja do powiedzenia.

Forza Polska :)

Szerszen
Skład C
Skład C
Posty: 62
Rejestracja: 31 mar 2005, 20:13
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona :)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Szerszen » 11 cze 2006, 15:59

A moim zdaniem z krytyka powinni przystopowac dziennikarze. Oni juz chetnie by wywalili Janasa ze stanowiska. Mija juz drugi dzien po przegranej z Ekwadorem zaraz mecz z Niemcami a ciagle wszyscy draza temat Ekwadoru. Bylo minelo. Patrzmy w przyszlosc, jak dalej bedziemy tak rozdrapywac rany to czy przyniesie to skutek. Czy dalej "gnebiac" pilkarzy co nie tak bylo w meczu z Ekwadorem poprawi ich samopoczucie?? Kazdy by o tym chcial juz zapomniec i isc dalej. Stasznie mnie denerwuje placz mediow, ze oni nie moga pogadac z Janasem i pilkarzami, ze to oni nie dla siebie ale dla kibicow robia. Napewno kazdy kibic potrzebuje przypomnienia, ze reprezentacja narodowa przegrala - bo taki chyba jest tok myslenia dziennikarzy.

Szerszen
Skład C
Skład C
Posty: 62
Rejestracja: 31 mar 2005, 20:13
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona :)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Szerszen » 11 cze 2006, 16:03

Ta stawiac na Jelenia bo pogral 15min i troszke sie pokazal. Nie wiem czy to jest dobre rozwiazanie. Wczoraj wieczorem byl wywiad z Bonkiem, ktory jasno powiedzial taktyka 4-5-1 jest dobra bo umozliwia nam przejscie do kontrataku i to w miare szybko. Dodal takze, ze zamiast ustawiania Zurawskiego na ataku nalezy go cofnac do pomocy a na ataku postawic Rasiaka, ktory by mogl zrobic miejsce dla wbiagajacego Zurawia.

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 11 cze 2006, 17:11

Taktyka na Niemcy mysle, ze bedzie nieco uzalezniona od wyniku spotkania Ekwador-Kostaryka. Bo jezeli Ekwador wygra, to nasi tez nie maja wyjscia i chcac awansowac musza z Niemcami wygrac. Remis im nic nie daje. 1 punkt (a nawet 0) moze dac nadzieje tylko wtedy, gdyby Kostaryce sie udalo pokonac Ekwador. Ale szczerze jakos w to watpie.
Taktyka 4-5-1 moze i pozwala na szybkie przejscie do kontry, ale to trzeba umiec i miec do tego wykonawcow - musi ktos pobiec po skrzydle, wbiec do srodka a przede wszystkim - podac. O ile jeszcze to pierwsze jakos jest do zrealizowania, to z przykroscia trzeba stwierdzic, ze wobec slabej dyspozycji Szymka nie ma kto podawac. I tu jest problem. Co z tego, ze Niemcy maja niepewny srodek obrony, skoro trzeba dac im okazje do popelnienia bledu. A jezeli nasi w meczu z Ekwadorem pierwszy celny strzal oddali w 70 minucie, to jakos tak ciezko byc optymista. No ale... nadzieja umiera ostatnia ;)

Awatar użytkownika
gilardino11
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11196
Rejestracja: 17 lip 2005, 10:21
Reputacja: 1314
Lokalizacja: CURVA SUD

Post Wyświetl pojedynczy post autor: gilardino11 » 11 cze 2006, 17:20

Tomaszewski poprostu ma chyba jakieś kompleksy.Był wielkim piłkarzem ale chyba się nie dowartościował.Zawsze ma coś do Listkiewicza i kadry ale wiadomo media kochają takich ludzi którzy robią z igły widły.Dzisiaj również oglądałem konferencje i widać że dzienikarze niechcą rozmawiać z zawodnikami czy Janasem tylko go atakować.Wiadomo zagraliśmy tragicznie z Ekwadorem ale rozliczmy ich po mundialu a nie teraz dołować jeszcze reprezentacje.Media chyba chcą wojny na lini repr.-kibice bo uważają że jak nie da im sie wywiadu to jest hamstwo i arogancja w stosunku do kibiców a mi się wydaje że jak zwykle nie mają racji.Jutro specialnie obejrze konferencje bo ma być trener i zawodnicy i mam nadzieje że jak będzie żurawski to znowu zgasi jakiegoś pismaka z faktów jak zada debilne pytanie :wink:

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 11 cze 2006, 17:22

Taktyka na Niemcy, jest łatwa :!: musimy tak grac aby strzelic bramke a beda ku temu okazje bo obrona naszych sasiadow jest dziurawa chyba bardziej niz nasza :twisted: Nie mozemy wyjsc w takim skladzie jak z Ekwadorem, poniewaz zawodnicy wbija sobie ze bylo dobrze a tak nie bylo, potrzebny jest wstrzas, swiezosc. Jak dla mnie to dac moze Jelen-Brozek, z pewnoscie nie Kamil Kosowski :oops: Podobnie jesli Szymek jest w takiej samej dyspozycji jaka przezentowal przez 3 ostatnie tygodnie to podobnie ławka, bo bedzie oslabieniem. Ja mam nadzieje tylko niestety jesli nasi pilkarze czytaja prase Polska i Niemiecka a przedewszystkim przegladaja internet i ogladaja mecze to napewno sa podlamani(ogladam mecz Holandia - Serbia&Czarnogora, Argentyna - WKS a komentatorzy Polsatu wala nonstop o Polakach-no zmiany to od razu nie od 70 minuty, bylo minelo lepiej motywowac a nie poglebiac wnerwienie)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 11 cze 2006, 17:29

Tak samo uwazam jak moj poprzednicy pamietam nastroje z Korei i Japoni, po porazce z Korea byly tytuly pokonamy Portugalie bo sa bez formy, nic sie nie stalo, gramy dalej, a teraz nagle wszyscy Janas nie trafil z ustawieniem, za pozne zmiany(w kazdym komentowanym meczu przez Polsat ciekawe jak na TVP) do tego debilny Tomaszewski, ktory nic nie potrafi robic procz krytykowania przed najwazniejszym meczem od meczu z Portugalia robi takie bagno, podobnie zreszta czesc naszej prasy, szczegolnie Kołtoń, ktory nigdy nie byl zwolennikiem Janasa, ja moze za nim takze nie jestem tylko na podsumowanie poczekam do zakonczenia naszej przygody w obecnych MŚ. A teraz nadal wierze choc szanse sa minimalne tak naprawde :cry: Ale...sa :twisted:

Kurde napisalem nie w tym temacie widac ewidentnie ze nie na temat ale musi byc zaraz ostrzezenie wystarczylo usunac post panie piwus...łatwo sie domyslic...
Ostatnio zmieniony 11 cze 2006, 20:59 przez Jarzinho, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 11 cze 2006, 20:37

Krzysztof Jarzyna pisze:Taktyka na Niemcy mysle, ze bedzie nieco uzalezniona od wyniku spotkania Ekwador-Kostaryka.
Problem w tym że my gramy w środę a mecz Ekwador - Kostaryka jest w czwartek :roll:

Każdy z działaczy którzy pojechali do Niemiec mówi że potrzebny jest nam wstrząs i zmieniłby co najmniej trzech piłkarzy. Nawet sam Janas powiedział podobno że najbardziej zawiedli go ci na których najbardziej liczył. Tak więc myślę że w naszym składzie możemy zobaczyć małą rewolucję bo nie ma na co czekać jak cztery lata temu i dopiero w meczu o pietruszkę dawać szansę tym którzy jak się później okazuje od początku powinni grać. W meczu z Niemcami możemy nie zobaczyć m.in. Szymka i Żurwia bo chyba o nich najbardziej chodziło trenerowi. Pewnie w pierwszym składzie wyjdzie Jeleń, Brożek i ktoś jeszcze (nie jestem fanem talentu Kosiarki i mam też nadzieję że go nie ujrzymy). Ale mała rewolucja powinna być, tak myślę.

Zastanawia mnie po co nasi piłkarze mają dziś się spotkać :?: Żeby omówić jak grać? jak wygrać? Od tego jest trener a jeśli on sobie nie radzi to błędem było wybranie go. Piłkarze powinni trenować i dawać z siebie 200% a nie ustalać taktykę i komentować decyzje trenera. Trener powinien wzbudzać szcunek u zawodników a ci powinni ślepo mu ufać (podobno garcze TiT są gotowi wskoczyć za swojego w ogień :wink: ). Od takich rozmów nic dobrego nie wynika, na poprzednim mundialu tez mieliśmy ponoć grupę trzymającą władzę i zabawa dla nas skończyła się klapą. No ale my żyjemy w Polsce i jednego co możemy być pewni to tego że wszystko może się zdarzyć.

Zablokowany

Wróć do „Piłka nożna na świecie”