Marotta, Conte i piłkarze od początku sezonu konsekwentnie, do znudzenia powtarzają jak mantrę sformułowanie: koncentrujemy się na najbliższym meczu, naszym celem jest awans do LM w tym sezonie. To nie tylko zdjęcie medialnej presji z Juve, ale też nakładanie presji na Milan. My możemy, Milan musi. Wszyscy wiedzą, że czas Juventusu jeszcze nie nadszedł, że wszystko dzieje się za szybko. Ale skoro liga jest tak słaba, że Lazio i Udinese już w lutym nie wytrzymują tempa (a myślałem, że wytrzymają dłużej), to awans można traktować już w kategoriach niemal pewnych. Juve walczy o Scudetto, czują to wszyscy, ale nikt nie chce tego powiedzieć głośno. Bo jak to w życiu bywa "chcesz dać się pośmiać Bogu..."Wilmore pisze:Mądrze się wypowiedział także Marotta - docenia wielki postęp Juventusu, ale przyznaje, że oczywistym faworytem jest Milan. Juventusowi przyda się takie zdjęcie medialnej presji przed meczem.
Tracimy zdecydowanie najmniej bramek w lidze. Nie widzę powodu dla którego można by twierdzić inaczej, bo jakiż jest wyznacznik defensywy niż ilość straconych goli? Dla porównania o Milanie można mówić, że ma najlepszy atak, bo strzelił najwięcej goli. Logiczne chyba. Poza tym my zagramy 3-5-2, a nie 4-3-3.Wilmore pisze:Tak w temacie "oczywiście lepszej" defensywy Juventusu:






