ale co ty porownujesz? Piszczek to pilkarz z kraju ktory do wielkich klubow dostarczyl slownie: JEDNEGO pilkarza. rozumiesz? JEDNEGO. Bonka, 30 lat temu. To nie jest portugalczyk czy anglik. Te nacje maja taka renome, ze az tak wiele udowadniac nie muszą. Polak zeby przebic sie do europejskiej potegi musi udowodnic cos wiecej niz tylko dobra gra w klubie/bundeslidze - a przypomne ci ze w Niemczech najlepszymi pilkarzami wybierani w przeszloci byli chocby Ibisevic czy Ernst. Sytuacje Piszczka mozesz porownac do sytuacji Bulgarow, Wegrow czy Rumunow. jesli nie wybijesz sie w turnieju rangi mistrzowskiej/lub zaszalejesz w europie na polu klubowym twoje szanse na transfer do potegi sa naprawde nie za duze.Kamil232 pisze:Myślę, że nie ma co ciągnąć tego tematu, bo kompletnie nie łapiesz jak zabawne jest wyciąganie takich wniosków po jednym/dwóch słabszych meczach. 2 pełne kapitalne sezony w Bundeslidzie, wybranie najlepszym prawy obońcą ligi przed Lahmem to się nie liczy. Liczy się jeden/dwa mecze. W porządku tylko potem jak coś nie wyśmiewaj się z tych którzy po turnieju będą jechać z Ronaldo, że to przereklamowany grajek, bo gówno pokazuje już na kolejnym turnieju. Taki sam poziom dyletanctwa i ignoranctwa.
eot.










