W przypadku Gourcuffa to ja akurat się nie dziwię jego spadkowi dyspozycji - tak zmarnowany talent i czas na ławce musiał się odbić na jego karierze. Przygoda z piłką nie jest długa - to nie tak, że możesz wyjąć rok zdrowemu piłkarzowi, kazać mu oglądać popisy Brocchiego, a później myśleć, że to się nie odbije na jego formie. Rzeczywistość jest jaka jest - nadal nie mamy ofensywnego pomocnika jego klasy.w przypadku Gourcuffa
No pewnie. Mógłbyś też przez te 10 dni pisać, że Bojan jest lepszy od Ibry. Pytanie tylko gdzie w tym byłby sens? Nie ma sensu negować oczywistości tylko dlatego, że to nie pasuje do Twojej tezy. A rzeczywistość jest brutalna dla tych bezwzględnych krytyków mercato. Zespół jest może pozbawiony indywidualności, ale za to lepszy, kontuzje z zeszłego roku już nie będą tak dotkliwe. Oczywiście piszę to będąc przekonanym co do transferu De Jonga - jeśli nie ściągniemy kogoś takiego na pozycję Van Bommela to będziemy w ciemnej dziurze, bo cała taktyka Allegriego się posypie.Niezbyt lubie takie zestawianki wyliczanki. To Twoje odczucie ja moglbym to odwrocic i moglibismy sobie przez 10 dni udowadniac kto ma racje.
Swoją drogą to paradoks - od lat nawoływaliśmy wszyscy do rewolucji kadrowej, do wypieprzenia senatorów. Myślałem że oczywiste będzie, że nie zastąpimy grupy senatorów piłkarzami ich klasy i dekadę młodszymi. Dla mnie było jasne, że gdy odejdą, to by załatać wszystkie dziury będzie trzeba sięgać po Constantów. Dziwię się, że nie do wszystkich to dotarło.
Brednia. Nie spodziewam się scudetto w tym sezonie. Nie spodziewam się też spodziewanej tu przez niektórych walki o utrzymanie czy środek tabeli. Nastawiałem się na sezon przejściowy, jak za Leonardo, i nie zmieniam zdania - mam nadzieję na co najmniej trzecie miejsce w lidze i wyjście z grupy w LM. Wszystko ponad to będzie miłą niespodzianką, bo choć po obecnych graczach spodziewam się walki o tytuł, to jednak nie w tym sezonie jeszcze.Jednakze zaasekuruje sie troche w Twoim stylu i napisze ze nie zdziwie sie jak zdobedziemy scudetto
Z dwojga złego wolę skład pełen Zapat i Constantów niż zadłużenie klubu po uszy na lepszych zastępców, a później upadek finansowy.Zyskalismy finansowo ale cyferki ktore symbolizuja to co zostaje w kasie klubu kibicow raczej niewiele obchodzi.
Też za nim nie przepadałem, ale widzę analogie między obiema ekipami. Naszą główną siłą obecnie jest trener i mimo paru jego kuriozalnych decyzji mocno w niego wierzę. Byle nie popełniał więcej takich błędów kadrowych jak w niedzielę.akurat o Zaccheronim to nigdy zbyt dobrego zdania nie mialem.
Gabriela oglądałem na IO, może być świetny. Roma był bezużyteczny.na jakiej podstawie?
Acerbiego oglądałem w Chievo, oglądałem w sparingach, co jest moją przewagą nad resztą krytyków oceniających go przez pryzmat Chievo, pamiętam też zeszłosezonowego Nestę pozbawionego dynamiki, popełniającego coraz więcej prostych błędów. Gdyby nie Silva, to Nesta byłby kozłem ofiarnym tamtej ekipy, bo wiele razy Brazylijczyk ratował go swoimi interwencjami. Sam chciałem jego pozostawienia w ekipie rok temu, ale wyszło na to, że to był błąd. Przynajmniej on wiedział kiedy ze sceny zejść.
Chyba najbardziej kuriozalne z możliwych rozwiązań. Cassano by nam zrobił w szatni taki Smoleńsk, że ekipa by się nie pozbierała.Cassano jak chciał odejść to moglibyśmy go dać do rezerw na pół roku i w styczniu oddać.
Widziałeś go tam choć raz? Widziałeś go w Chievo? To nie przypadek, że Milan się o niego starał przez półtorej (!) roku.doszedł Constant który nie wiedział jak się gra w Genoi.
Jedyne, co ma sens w Twoim poście, to krytyka pod adresem Traore, tego transferu akurat nikt nie rozumie. Bojana zresztą też.
A oddanie Silvy i Zlatana to była ekonomiczna konieczność. Ciekawe, kiedy to do niektórych dojdzie, że dostanie za nich 65 milionów euro (a nie 80, to brednia) nie mogło oznaczać wydania 65 milionów na transfery, tylko jej części, co musiało oznaczać spadek jakości.







