Hmm, a pod koniec artykułu jest napisane:Wilmore pisze:Powinni to przeczytać po parę razy wszyscy ci, którzy wierzą w zapewnienia piłkarzy, że bez kibiców im się gorzej gra i jest źle. Na boisku tego wsparcia tak naprawdę nie słychać, gdy się trzeba podnieść, to drużyna robi to z kibicami czy bez nich. Niestety, kibic zmutował w kibola i piłkarze ze strachu, nie z sympatii, wspierają ich czasem w wywiadach, bo brak wsparcia dla trenera skończy się ławką, a brak wsparcia dla kibola skończy się obitym ryjem lub zniszczonym samochodem.
Smutne więc widzieć, jak piłkarz podlizuje się kibicom w mediach (jak Cholerzyński niedawno bodaj, smutne), a ci kibice w to wierzą. Bujdy na resorach.
To zdecydujcie się wreszcie.Kibole mają realną władzę, bo nie tylko mogą uprawiać bandyterkę, nie wpuszczać ludzi na trybuny, ale mogą też spowodować, że mecze staną się beznamiętne. Bo to oni przecież robią tę oprawę.
Jak nie ma kibiców na stadionie, jak nie ma tej oprawy, to nie ma atmosfery, a wtedy nie ma tej motywacji i gra też wygląda inaczej.
Te piłkarki co się nie podpisały, tylko anonimowo się wypowiadają to frajerzy. Jeden tam gada, że jakby kibole chcieli to mogliby pobić w każdej chwili dowolnego piłkarza, bo znają adresy. No [k****] logiczne że wiemy, gdzie piłkarze mieszkają, ale nikt nich nie bije, więc na [ch**] taka gadka. Ja też mogę napisać na łamach swojego serwisu: "jakby piłkarze chcieli to sprzedawaliby wszystkie mecze w sezonie".
Kolejny sztuczny artykuł.







