Manchester United (zbiorczy) - Strona 166

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Zablokowany
×

Którego z zawodników najchętniej widziałbyś w koszulce Manchesteru United?

Fernando Torres
1
13%
Didier Zokora
4
50%
Michael Carrick
1
13%
Armando Petit
0
Brak głosów
Frank Ribery
0
Brak głosów
Mohamadou Diarra
0
Brak głosów
Kevin Nolan
1
13%
Miroslav Klose
1
13%
Kerlon
0
Brak głosów
Ktoś inny
0
Brak głosów
Awatar użytkownika
adekk
Pomarańczowy skrytożerca
Posty: 517
Rejestracja: 03 paź 2005, 14:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: JKL / Koszmary
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: adekk » 10 gru 2005, 11:18

Teraz to się ładnie zaprezentował ten Cristiano...pokazał wartość swego IQ...widać, że żaden z niego geniusz...przez cały mecz nie mógł się wykazać..był tak dobrze pilnowany...chyba tylko ze dwa razy popisał się swoim dryblingiem, ale obie te próby były nad wyraz bezproduktywne...słyszałem nawet takie ploty (wiadomo ile w nich jest prawdy :lol: ) , że dopiero teraz na jaw wychodzi, jak bardzo ten zawodnik pasuje do ManU....przed nim jeszcze długa droga...i nawet nie wiem czy oby gdzieś tam na końcu widać światełko w tym prowizorycznym tunelu kariery... :lol:
Najbardziej podbało mi się zachowanie Rooney'a...chłopak przez cały czas, mimo częstych zaczepek ze strony graczy Benfici, utrzymywał fason..żadnych sprzeczek, kłótni..nic z tych rzeczy..chociaż było widać, że zaraz chyba rozsadzi go ta złość...może podziałały na niego słowa bodajże sir Charltona, który porównał go nawet przed meczem do ś.p. Besta..porównanie nad wyraz ryzykowne..ale czego się nie robi dla tego szumu w bulwarówkach.. :lol:
Dla mnie najlepszymi sposród graczy ManU byli właśnie Wayne, który momentami grał za trzech graczy, przechwytując piłke i samodzielnie wyprowadzając akcje...i drugim piłkarzem godnym podkreślenia jest oczywiście wielki Edwin Van der Sar...i nieraz podkreślałem, że jest on moim idolem piłkarskim niezmiennie od przeszło 9 lat...mimo swojego wieku zachowuje motoryke i świeżość umysłu taką, że niejeden młodzian mógłby mu tylko pozazdrościć...no i jest Holendrem z krwi i kości 8)
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Santiago Muñez
Grafomańskie harakiri
Posty: 7
Rejestracja: 10 gru 2005, 11:04
Reputacja: 0
Lokalizacja: Głuchołazy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Santiago Muñez » 10 gru 2005, 12:34

Manchester United już powoli ginie. Przypomnijmy jego grę w Champions League w tym roku.
:arrow: "Popisali" na wyjeździe z Villarreal CF (w szczególności Rooney) wynik 0:0
:arrow: Jeden dobry mecz Czerwonych Diabłów. Zwycięstwo po golach Giggsa i van Nistelrooya z Benficą Lizboną. wynik 2:1 dla MU
:arrow: Remis (po dosyć średniej grze MU) z OSC Lille na Old Trafford. wynik 0:0
:arrow: Porażka z OSC Lille na wyjeździe (Lille w tym meczu zdobyło pierwszego gola w LM) wynik 1:0 dla OSC Lille
:arrow: remis na Old Trafford z Villarreal CF (MU grało dosyć dobrze ale nieskutecznie) wynik 0:0
:arrow: W meczu o wszystko porażka MU na Estadio da Luz z Benficą Lizboną (gola dla MU zdobył Paul Scholes) wynik 2:1 dla Benfici

W wyniku tak słabej gry Manchesteru United w fazie grupowej, drużyna sir Alexa Fergusona nie zagra nawet w Pucharze UEFA. To wielki koniec MU (jeśli ktoś nie wykurzy Malcolma Glazera i nie zabierze mu Manchesteru).

Awatar użytkownika
adekk
Pomarańczowy skrytożerca
Posty: 517
Rejestracja: 03 paź 2005, 14:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: JKL / Koszmary
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: adekk » 10 gru 2005, 12:48

Santiago Muñez pisze: To wielki koniec MU
Czy na serio myślisz, że potęga najbogatszego klubu na świecie może się całkowicie pokruszyć po jednym nieudanym sezonie w LM?? :> czy może tak sprytnie władasz ironią :lol: ...ale w to wątpie bo jeżeli dobrze widzę, to w swoim avatrze masz umieszczoną podobizne Cecha....ale jeżeli mnie pamięć nie myli to i Chelsea niedawno miała kryzys..i co by było gdyby nie Abramowicz??? :roll: to teraz chociaż nie mów mi takich rzeczy...w podobnej sytuacji jest teraz Real...i gdyby wszyscy tak postrzegali definicje kryzysu jak Ty, to by grono piłkarskiej Europy zmiejszyło się o połowe przynajmneij...ja jestem zadowolony z takiej kolei rzeczy...to jest widoczny znak do zmian w ManU..i teraz może być tylko lepiej..może Glazer otworzy w końcu skarbone?? a może gracze ManU w końcu przejrzą na oczy?? :>
Pozdrawiam..

Awatar użytkownika
Anka
One I Love
Posty: 1895
Rejestracja: 06 sty 2005, 11:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bytom

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Anka » 10 gru 2005, 12:50

adekk pisze: Czy na serio myślisz, że potęga najbogatszego klubu na świecie może się całkowicie pokruszyć po jednym nieudanym sezonie w LM?? Łypiący
Zauważ jednak, że to nie jest pierwszy słaby sezon MU. W zeszłym roku sytuacja nie była tak tragiczna, jak teraz, ale również podopieczni Fergusona wspaniałą grą nie rozpieszczali swych fanów...



Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
adekk
Pomarańczowy skrytożerca
Posty: 517
Rejestracja: 03 paź 2005, 14:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: JKL / Koszmary
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: adekk » 10 gru 2005, 13:14

Anka pisze:Zauważ jednak, że to nie jest pierwszy słaby sezon MU. W zeszłym roku sytuacja nie była tak tragiczna, jak teraz, ale również podopieczni Fergusona wspaniałą grą nie rozpieszczali swych fanów...
Czyli myślisz, tak jak kolega Santiago Muñez ?? Ludzie!! uwaga!! to jest zaraźliwe!!...ale przecie nie ma takiego klubu, który cały czas, grałby na 100% swoich możliwości, cały czas zachwycał swoich kibiców, nie wystawiając ich miłości na żadną próbę...i to jest właśnie pikne..jesteśmy świadkami upadków i powstań wielkich klubów....tak jak w brazylijskich telenowelach :lol:
Pozdrawiam..

Awatar użytkownika
Mefiu
First love...United
Posty: 957
Rejestracja: 22 gru 2004, 17:29
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hull/Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mefiu » 10 gru 2005, 14:11

adekk pisze:Teraz to się ładnie zaprezentował ten Cristiano...pokazał wartość swego IQ...widać, że żaden z niego geniusz...przez cały mecz nie mógł się wykazać..był tak dobrze pilnowany...chyba tylko ze dwa razy popisał się swoim dryblingiem, ale obie te próby były nad wyraz bezproduktywne...słyszałem nawet takie ploty (wiadomo ile w nich jest prawdy :lol: ) , że dopiero teraz na jaw wychodzi, jak bardzo ten zawodnik pasuje do ManU....przed nim jeszcze długa droga...i nawet nie wiem czy oby gdzieś tam na końcu widać światełko w tym prowizorycznym tunelu kariery... :lol:
adekk - nie ulega kwestii, ze zawodnik nie powinien sie zachowac w ten sposob. Jednak spojrz na to z drugiej strony. Grasz w meczu, kompletnie nic Ci niewychodzi, jestes przy pilce ponad 40? tysiecy ludzi gwizdze. Schodzi z placu gry, a Ci znowu to samo. Wytrzymalbys? BNo ja na pewno nie. Z jednej strony zachowanie Ronaldo zasluguje na nagane, ale trzeba rowniez postawic sie w sytuacji w jakiej byl...
adekk pisze:Najbardziej podbało mi się zachowanie Rooney'a...chłopak przez cały czas, mimo częstych zaczepek ze strony graczy Benfici, utrzymywał fason..żadnych sprzeczek, kłótni..nic z tych rzeczy..chociaż było widać, że zaraz chyba rozsadzi go ta złość...może podziałały na niego słowa bodajże sir Charltona, który porównał go nawet przed meczem do ś.p. Besta..porównanie nad wyraz ryzykowne..ale czego się nie robi dla tego szumu w bulwarówkach.. :lol:
Dla mnie najlepszymi sposród graczy ManU byli właśnie Wayne, który momentami grał za trzech graczy, przechwytując piłke i samodzielnie wyprowadzając akcje...i drugim piłkarzem godnym podkreślenia jest oczywiście wielki Edwin Van der Sar...i nieraz podkreślałem, że jest on moim idolem piłkarskim niezmiennie od przeszło 9 lat...mimo swojego wieku zachowuje motoryke i świeżość umysłu taką, że niejeden młodzian mógłby mu tylko pozazdrościć...no i jest Holendrem z krwi i kości 8)
Pozdrawiam
Rzeczywiscie, tez zauwazylem przy prawie kazdej okazji pilkarze Benfici probowali sprowokowac Rooneya. A ten wytrzymal presje i brawwa dla niego :wink:
A Edwin jak to Holender. Swietnie sie spisuje i mimo, ze ma juz swoje lata, to jestem bardzo zadowolony z jego przyjscia i prezentowanej formy. Jak dla mnie najlepszy obecnie bramkarz Premiership.
Cech? Przed nim biega czterech obroncow swiatowej klasy, wiec o czym my tu mowimy.
P.S. Problem Edwina polega na tym, ze akurat gdy on przyszedl United sa w dolku. Peter Schmeichel wspial sie z ManU na wyzyny.
adekk pisze:...to jest widoczny znak do zmian w ManU..i teraz może być tylko lepiej..może Glazer otworzy w końcu skarbone?? a może gracze ManU w końcu przejrzą na oczy?? :>
Pozdrawiam..
Bardziej prawdopodobne jest to, iz Glazer wyrzuci kase na stol. Pilkarze przejrza na oczy? Nie wierze. Z takim zaangazowaniem Silvestre, Rio, O'Shea i Ruuda nie mamy na co liczyc.

Rowniez pozdrawiam

Awatar użytkownika
Anka
One I Love
Posty: 1895
Rejestracja: 06 sty 2005, 11:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bytom

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Anka » 10 gru 2005, 16:28

adekk pisze: Czyli myślisz, tak jak kolega Santiago Muñez ??
Nie, po prostu uważam, że Manchester z sezonu na sezon grał coraz to gorzej, i teraz jest po prostu punk kulminacyjny. Miewają dobre mecze, mają klasowych piłkarzy, ale nie maj dobrego zespołu.

Manumef pisze: Cech? Przed nim biega czterech obroncow swiatowej klasy, wiec o czym my tu mowimy.
No właśnie. Cech w reprezentacji Czech nie gra tak 'wspaniale', jak w Chelsea. Ma dobre warunki fizyczne i jakiś tam talent, ale jego wielkość to nie jest wspaniała gra, tylko dobra asekuracja całej Chelsea.


Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14419
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2163
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 11 gru 2005, 11:41

Już dzisiaj gramy z Evertonem [chwała C+, że będę mogła to zobaczyć :D].

Na boisku zabraknie Ruuda van Nistelrooya pauzującego za kartki. W takim razie pewnie zobaczymy Sahę - trzeba liczyć na to, że nie złapie kontuzji, bo już nas do tego przyzwyczaił ;)
Mam nadzieję też, że wreszcie od pierwszych minut zobaczymy Parka. Naprawdę chłopak musi dostawać więcej szans, aby pokazać swe możliwości. Bo nigdy nie udowodni swojej wartości, gdy będzie wchodził na 10 końcowych minut.
Chciałabym aby na ławce usiadł Ferdinand [mimo iż naprawdę go lubię], żeby jakąś karę poniósł za swoją postawę w spotkaniu z Benificą :P Chociaż z drugiej strony możnaby mieć obawy o to, co wykombinują Silvestre z Brownem i O'Shea [do Neville'a mam pełne zaufanie ;)]. Widać teraz, że bez Heinzego nasza obrona leży. Wcześniej wydawało mi się, że to Rio jest taką podporą naszej linii defensywnej, ale teraz okazuje się, ze jest inaczej. Całe szczęście, że mamy naprawdę klasowego bramkarza, który, mimo iż do najmłodszych nie należy - nadal czaruje nas swoimi fantastycznymi interwencjami :)

W Evertonie zabraknie kilku podstawowych zawodników, co pozwala mieć nadzieję na zmazanie plamy po naszym ostatnim 'cudownym' występie w Champions Legue.
Sądzę, że uda nam się wygrać 3:0, nawet bez Ruuda :D


- - - - - - -

To wielki koniec MU
Coś w tym jest, ale nie tak do końca. Taki klub jak Manchester United nie może tak po prostu zginąć, przestać istnieć, podupaść. To najbardziej znany klub na świecie, najbogatszy, ze wspaniałą historią, wielkimi legendami i osiągnięciami. Nigdy nie przestanie być jednym z tych 'naj' w Anglii.
Po prostu jest to koniec pewnej ery. Cały ten proces zaczął się już jakiś czas temu, gdy z Manchesteru odeszła wielka gwiazda, symbol, wspaniały piłkarz - David Beckham. W tym momencie było widać, że zaczyna się dziać nienajlepiej. Ferguson zaczął popadać w konflikty z piłkarzami, potem nadszedł sezon Chelsea, gdzie dochododziło do wielu spięć na linii Fergie - Mourinho. Nie zdobyliśmy żadnego trofeum, klub przejęła rodzina Glazerów, a ostatnio po kolejnych nieporozumieniach z klubu pozbyto się Keano - kolejnego wielkiego...
Ale tak już jest - każdy kiedyś przechodzi kryzys, przestaje odnosić sukcesy, nie wzbudza już takiego respektu. To właśnie dopadło ManU -
porażki ze średniakami, wewnętrzne spory itd. itd.
A poza tym po prostu wszyscy byliśmy za bardzo przyzwyczajeni do tego, że sukcesy były zawsze. A tu nadszedł miniony sezon, gdzie nie zdobyliśmy żadnego trofeum, ten również nie zapowiada się różowo i jest jak jest. Ale podniesiemy się. Tu są ludzie, którzy naprawdę znają się na rzeczy i urządzą to wszystko tak, że za sezon, dwa Manchester znów będzie świecił najjaśniej. Ja jestem optymistką :) Trzeba wrzucić na luz, sezon spisać na straty i poczekać na zmiany, bo takie nadejdą. Przyda się odejście kilku piłkarzy, może i zmiana trenera - bez tego dalej będziemy brodzili w tym bagnie...


- - - - - - -

Cech? Przed nim biega czterech obroncow swiatowej klasy, wiec o czym my tu mowimy.
Dokładnie tak. Dla mnie to żaden wspaniały bramkarz. Owszem - jest dobry, ma dobre interwencje to tu, to tam, ale tak naprawdę po prostu nie ma zbyt wiele do roboty. Śmiało można powiedzieć, że The Blues mają najlepszych obrońców w Premiership - i to wyjaśnia wszystko ;)

Awatar użytkownika
Anka
One I Love
Posty: 1895
Rejestracja: 06 sty 2005, 11:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bytom

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Anka » 11 gru 2005, 12:02

futbolowa pisze: W Evertonie zabraknie kilku podstawowych zawodników, co pozwala mieć nadzieję na zmazanie plamy po naszym ostatnim 'cudownym' występie w Champions Legue.
Nie sądzę, by pokonanie Evertonu, nawet 3:0, byłoby czymś, co może zatuszować środowy blamaż... Bez urazy. ;)

futbolowa pisze:Sądzę, że uda nam się wygrać 3:0, nawet bez Ruuda Very Happy
Chyba 'w szczególności' bez Ruuda, przecież on za dużo nie strzela. Ja liczę na dobry występ Smitha. :P

futbolowa pisze: A poza tym po prostu wszyscy byliśmy za bardzo przyzwyczajeni do tego, że sukcesy były zawsze. A tu nadszedł miniony sezon, gdzie nie zdobyliśmy żadnego trofeum, ten również nie zapowiada się różowo i jest jak jest. Ale podniesiemy się. Tu są ludzie, którzy naprawdę znają się na rzeczy i urządzą to wszystko tak, że za sezon, dwa Manchester znów będzie świecił najjaśniej. Ja jestem optymistką Smile Trzeba wrzucić na luz, sezon spisać na straty i poczekać na zmiany, bo takie nadejdą. Przyda się odejście kilku piłkarzy, może i zmiana trenera - bez tego dalej będziemy brodzili w tym bagnie...
Dobrze powiedziane, choć w praktyce będzie ciężko. No chyba, że MU pozyska super trenera Jarzynę. :peace: :P Ale tak na poważnie teraz: w Manchesterze grają świetni piłkarze, ale nie ma tam zespołu. Bo nie można stworzyć zespołu, jeżeli ktoś bije się ze swoim kolegą o to, żeby być przy pilce. To kretynizm. Kretynizmem jest to, że Cristiano Ronaldo gra w pierwszym składzie, choć tak naprawdę się wypalił po Euro 2004. Kretynizmem jest to, że Ferguson nie potrafi powiedzieć, że sobie nie radzi. I tak dalej, i tak dalej...

Nie chcę tutaj występować w roli krytyka Manchesteru, bo bardzo lubię ten klub, ale muszę przyznać, że trudno nie krytykować w niektórych momentach.

futbolowa pisze: Po prostu jest to koniec pewnej ery.
Otóż to. ;)



Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14419
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2163
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 11 gru 2005, 12:11

Anka pisze:Nie sądzę, by pokonanie Evertonu, nawet 3:0, byłoby czymś, co może zatuszować środowy blamaż... Bez urazy.
To też fakt. Ale taki oni po prostu mają zamiar ;)
Zresztą ja już pogodziłam się z tamtą porażką i nawet odkryłam jej plusy, ale o tym już było wcześniej ;)
Anka pisze:le tak na poważnie teraz: w Manchesterze grają świetni piłkarze, ale nie ma tam zespołu. Bo nie można stworzyć zespołu, jeżeli ktoś bije się ze swoim kolegą o to, żeby być przy pilce. To kretynizm.
Coś a'la Real Madryt? Zawsze uważałam Królewskich za zespół, w którym występują same indywidualności - wielkie gwiazdy, które nie umieją stworzyć jednolitego teamu. Za to właśnie ich nie lubię. Tymczasem okazuje się, że mój ukochany klub jest tak samo postrzegany. Smutne :(
Anka pisze:To kretynizm. Kretynizmem jest to, że Cristiano Ronaldo gra w pierwszym składzie, choć tak naprawdę się wypalił po Euro 2004. Kretynizmem jest to, że Ferguson nie potrafi powiedzieć, że sobie nie radzi. I tak dalej, i tak dalej...
Sztuczki techniczne ma dobre - to trzeba przyznać, ale faktycznie nie jest już tym samym zawodnikiem co kiedyś. Brakuje mu skuteczności i w doatku nie wynosi lekcji z popełnianych błędów. A przecież cały czas widać, że drybluje stanowczo za dużo...
Anka pisze:Nie chcę tutaj występować w roli krytyka Manchesteru, bo bardzo lubię ten klub, ale muszę przyznać, że trudno nie krytykować w niektórych momentach.
Oczywiście, że tak. Trzeba umieć spojrzeć obiektywnie nawet na coś, co lubimy/kochamy/cenimy ;)
Anka pisze:Chyba 'w szczególności' bez Ruuda, przecież on za dużo nie strzela. Ja liczę na dobry występ Smitha.
Ale i tak w porównaniu z innymi strzela dużo [mimo, iż go nie lubię - trzeba to przyznać ;)]. I nie żebym płakała, że go nie ma. Przynajmniej nie będę musiała patrzeć na te drewniane nogi ;)
A na Smitha też bym chciała liczyć, ale przestaję już w niego wierzyć :(

Awatar użytkownika
Anka
One I Love
Posty: 1895
Rejestracja: 06 sty 2005, 11:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bytom

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Anka » 11 gru 2005, 12:29

futbolowa pisze: Coś a'la Real Madryt? Zawsze uważałam Królewskich za zespół, w którym występują same indywidualności - wielkie gwiazdy, które nie umieją stworzyć jednolitego teamu. Za to właśnie ich nie lubię. Tymczasem okazuje się, że mój ukochany klub jest tak samo postrzegany. Smutne Sad
Skąd! Obrażasz mnie teraz, moja droga! Ja porównuję do Realu tylko kluby, których nie lubię. :P W Manchesterze jest podobna sytuacja, ale też z drugiej strony odmienna - tutaj nie ma emerytów, którzy są zmęczeni i znudzeni grą. Tutaj nie ma piłkarzy, dla których liczy się tylko konto, a nie pasja (no, może znajdzie się kilku, ale na pewno nie wszyscy). Powiem Ci szczerze rzecz jedną: Manchester nigdy nie stanie się Realem, bo Old Trafford to legenda piłki, a nie legenda wygrywania.

futbolowa pisze: Sztuczki techniczne ma dobre - to trzeba przyznać, ale faktycznie nie jest już tym samym zawodnikiem co kiedyś. Brakuje mu skuteczności i w doatku nie wynosi lekcji z popełnianych błędów. A przecież cały czas widać, że drybluje stanowczo za dużo...
Ja mu się przyglądałam w powtórce meczu MU - Benfika (to wszystko przez Niggaz'a :P ), bo chciałam zobaczyć te jego super-ekstra-fajowe sztuczki. I powiem Ci szczerze, że to nawet nie jest już drybling, tylko on jakoś tak tyłkiem kręci tylko... złudzenie optyczne... :P


futbolowa pisze:A na Smitha też bym chciała liczyć, ale przestaję już w niego wierzyć Sad
Wydaje mi się, że to też jest konsekwencja tego, że go Ferguson do drugiej linii przesunął. Co było w moim skromnym mniemaniu błędem.



Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14419
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2163
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 11 gru 2005, 12:38

Anka pisze:Skąd! Obrażasz mnie teraz, moja droga!
Wybacz :*
Ale ulżyło mi ;)
Anka pisze:W Manchesterze jest podobna sytuacja, ale też z drugiej strony odmienna - tutaj nie ma emerytów, którzy są zmęczeni i znudzeni grą. Tutaj nie ma piłkarzy, dla których liczy się tylko konto, a nie pasja (no, może znajdzie się kilku, ale na pewno nie wszyscy).
Aaaa to fakt. Tam trafiają same wielkie gwiazdy, a u nas z reguły piłkarze dopiero gwiazdami się stają :D
Anka pisze:Ja mu się przyglądałam w powtórce meczu MU - Benfika (to wszystko przez Niggaz'a Razz ), bo chciałam zobaczyć te jego super-ekstra-fajowe sztuczki. I powiem Ci szczerze, że to nawet nie jest już drybling, tylko on jakoś tak tyłkiem kręci tylko... złudzenie optyczne...

Całkiem możliwe. Ale no macha tymi nogami jak głupi aż nazbyt często :P
Anka pisze:Wydaje mi się, że to też jest konsekwencja tego, że go Ferguson do drugiej linii przesunął. Co było w moim skromnym mniemaniu błędem.
Nie wypada się nie zgodzić :? Fergie kombinuje ze składem, tu pomiesza, tam zamiesza i wcyhodzi jak wychodzi :?

Awatar użytkownika
t_JB
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 575
Rejestracja: 23 sty 2005, 12:54
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: t_JB » 11 gru 2005, 19:19

No. MenU zremisowało u ciebie z Evertonem 1-1. Choć mogło sie skończyć na 1-3 tylko ze dwóch bardzo dobrych kontr niewykorzystał McFadden.
Bramki:
Giggs - McFadden

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ebi » 11 gru 2005, 19:28

Manchester coraz lepiej sobie radzi. Jak się Arsenal obudzi to jeszcze nie zajmą miejsca w pierwszej czwórce.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 11 gru 2005, 19:34

Ebi pisze:Manchester coraz lepiej sobie radzi. Jak się Arsenal obudzi to jeszcze nie zajmą miejsca w pierwszej czwórce.
co :think:
Arsenal nie śpi [tak jak licho w przysłowiu :P ] czeka na odpowiedni moment - jak już wygra z Chelsea w najbliższej kolejce - to dopiero się zacznie marsz w górę tabeli :wink:
A ManU słabiutko - ponoć sam Roo zepsół 3 setki :?
Giggs uratował resztki honoru - bo jakby polegli u siebie z Evertonem :roll:

Zablokowany

Wróć do „Anglia”